Ewangelia na 2 grudnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.12.2018 wg św. Łukasza 21, 25-28. 34-36 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec huku morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z mocą i wielką chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie.

Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie spadł na was znienacka jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi.

Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym».

Komentarz do Ewangelii na 2 grudnia:

„Uważajcie na siebie, by wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych”. Jak bardzo aktualne są dziś te słowa Pana Jezusa. Jak często współczesnym ludziom może towarzyszyć ta ociężałość. Pan wymienia jej konkretne przyczyny. Ociążałość duchowa często ma źródło w tym, co zewnętrzne. Zastanów się, czy twoje serce jest ociężałe, a jeśli tak, to z jakich powodów?

Dzień zapowiadany przez Pana przyjdzie na wszystkich ludzi. Także na ciebie. Nikt bowiem nie wie, kiedy Bóg wezwie go do siebie. Dlatego tak ważne jest, aby twoje serce nie było ociężałe, a twoja postawa stała się postawą czuwania. Jeżeli czujesz taką potrzebę, proś teraz Ducha Świętego, by uzdolnił cię do wolności serca i czujności.

Pan Jezus mówi o czuwaniu, ale zaprasza też do tego, by nieustannie się modlić. Pomyśl, czy twoja modlitwa ogranicza się tylko do porannego i wieczornego spotkania z Panem, czy może cały twój dzień przepełniony jest modlitwą w różnych formach? Do czego zachęca cię Duch Święty? Czy chcesz modlić się nieustannie? Porozmawiaj z Panem o kondycji twojego serca, o czuwaniu i nieustannej modlitwie. Odmawiając „Pod Twoją obronę”, proś Matkę Bożą, by wymodliła ci łaskę czuwania.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 listopada 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.11.2018 wg św. Jana 18, 33b-37 z komentarzem:

Piłat powiedział do Jezusa: «Czy Ty jesteś Królem żydowskim?» Jezus odpowiedział: «Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?» Piłat odparł: «Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Co uczyniłeś?»

Odpowiedział Jezus: «Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd».

Piłat zatem powiedział do Niego: «A więc jesteś królem?» Odpowiedział Jezus: «Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu».

Komentarz do Ewangelii na 25 listopada:

Na sali sądowej znajduje się mnóstwo ludzi, a co za tym idzie, również mnóstwo emocji. W takich miejscach jak sąd często można odczuć społeczny nacisk, szczególnie, gdy jest się niesłusznie oskarżonym czy ofiarą, która próbuje dojść prawdy. Na tym szczególnym przesłuchaniu Jezusa nie ma tylu świadków, nie ma tylu oskarżycieli i nie ma tylu obrońców. Jest tylko Piłat i Jezus. Spróbuj dostrzec intymność tego spotkania.

Dialog Jezusa z Piłatem rozpoczyna się wymianą pytań. Można by pomyśleć, że chcą się podroczyć i pokazać, kto jest w tej sytuacji ważniejszy. Czy jednak o to tutaj chodzi? Czy w tym całym wydarzeniu nie ma się wrażenia, że tak naprawdę Piłat jest ciekawy Jezusa, a Jezus, widząc w jakiej pozycji jest Piłat, chce mu pokazać coś więcej?

Jezus zgadza się na karę, na którą po ludzku nie zasłużył. Zgadza się, bo wie, że jest Synem Boga, że nie jest tylko człowiekiem i że takie jest Jego powołanie. Co się w tobie rodzi na myśl, że ktoś oddał za ciebie życie? W Ewangelii według św. Mateusza można przeczytać: „Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni”. Proś dzisiaj Ducha Świętego, aby to On pierwszy pokazywał ci, gdzie walczyć, a gdzie odpuszczać.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 18 listopada 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 18.11.2018 wg św. Marka 13, 24-32 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «W owe dni, po wielkim ucisku, „słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku. Gwiazdy będą spadać z nieba i moce na niebie” zostaną wstrząśnięte. Wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą. Wtedy pośle On aniołów i „zgromadzi swoich wybranych z czterech stron świata, od krańca ziemi po kraniec nieba”.

A od figowca uczcie się przez podobieństwo. Kiedy już jego gałąź nabrzmiewa sokami i wypuszcza liście, poznajecie, że blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie te wydarzenia, wiedzcie, że to blisko jest, u drzwi.

Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą. Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec».

Komentarz do Ewangelii na 18 listopada:

Jezus zapewnia nas, że będzie z nami aż do skończenia świata. Dziś mówi o końcu świata, który na pewno nadejdzie. Jednak nie wyjawia nam, kiedy to nastąpi. Co więcej, stwierdza, że o tym wie tylko Ojciec w niebie. Dlaczego Bóg nie ujawnia tej tajemnicy? Może chce, abyśmy nie zamartwiali się o przyszłość, ale żyli dniem dzisiejszym i ufali Bogu.

Gdy słuchasz słów Jezusa, to na czym koncentrujesz swoja uwagę? Na wydarzeniach zewnętrznych, na znakach zapowiadających koniec świata? Czy na powtórnym przyjściu Jezusa „z wielką mocą i chwałą”? To ważne, abyś zawsze miał wzrok skierowany na Jezusa. Wtedy trudne, dramatyczne wydarzenia nie podkopią twojej wiary i ufności.

Jezus pokazuje perspektywę naszego życia. Życie zaczyna się na ziemi, ale tu się nie kończy. Ono będzie trwać wiecznie. Ale nie wiesz, kiedy będzie kres twojego pobytu na ziemi. Dlatego masz być stale gotowy, aby ten dzień cię nie zaskoczył. Czy jesteś gotowy do odejścia z tego świata? Poproś Jezusa, abyś potrafił żyć tak, jakby dzień dzisiejszy był ostatnim dniem twojego pobytu na ziemi. I nie pozwól się zaskoczyć….

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 11 listopada 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 11.11.2018 wg św. Marka 12, 38-44 z komentarzem:

Jezus, nauczając rzesze, mówił: «Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok». Potem, usiadłszy naprzeciw skarbony, przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony.

Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz. Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony.

Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała na swe utrzymanie».

Komentarz do Ewangelii na 11 listopada:

Jezus przestrzega przed uczonymi w Piśmie, którzy nie spełniali tego, co było istotą ich pracy. W ich działaniu zabrakło hojności dla Boga i dla ludzi, a było szukanie prestiżu i najlepszej pozycji w „rankingach”. Spójrz z Chrystusem na twoją pracę bądź naukę. Jakie postawy dostrzegasz w sobie?

Jezus pochwalił postawę ubogiej wdowy, która oddała ostatnie pieniądze na utrzymanie Świątyni. Czy aby na pewno dobrze postąpił, skoro ta świątynia lada moment będzie zniszczona? Przecież to jest irracjonalne. Odpowiedz leży w dostrzeżeniu, że Jezus zwrócił uwagę właśnie na postawę hojności serca, a nie na towarzyszące okoliczności.

„Wszyscy wrzucali z tego, co im zbywało”. Tym, czego najbardziej nam brakuje w dwudziestym pierwszym wieku, jest „czas”. Prawie wszyscy odczuwamy brak wolnego czasu. Hojność dla bliźniego wyraża się także w tym, że możesz poświęcić swój czas na rozmowę z osobą, z którą masz słabsze relację. Pamiętaj, że tu na ziemi jesteś tylko pielgrzymem. Wybierając jedne wydarzenia, nie wybierasz innych. Porozmawiaj z Jezusem o twojej hojności,  na przykład wyrażonej w „stracie” czasu dla innego.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 4 listopada 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.11.2018 wg św. Marka 12, 28B-34 z komentarzem:

Jeden z uczonych w Piśmie podszedł do Jezusa i zapytał Go: «Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?» Jezus odpowiedział: «Pierwsze jest: „Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz jest jedynym Panem. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą”. Drugie jest to: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. Nie ma innego przykazania większego od tych».

Rzekł Mu uczony w Piśmie: «Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznie powiedziałeś, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego znaczy daleko więcej niż wszystkie całopalenia i ofiary».

Jezus, widząc, że rozumnie odpowiedział, rzekł do niego: «Niedaleko jesteś od królestwa Bożego». I nikt już nie odważył się Go więcej pytać.

Komentarz do Ewangelii na 4 listopada:

Uczony w Piśmie był chyba głęboko zaniepokojony wielością przepisów Prawa. Może już gubił się w tym wszystkim, co powinien, co musi, co trzeba. Może czuł się zmęczony tym napięciem, aby wszystko dobrze wypełnić. Czy masz czasem podobne odczucia?

Jezus z łatwością identyfikuje w całym ogromnym zbiorze przepisów ten najważniejszy. W gruncie rzeczy chodzi tylko o jedno: o jednego Boga i o jedną miłość. Wszystkie przykazania są tylko po to, aby chronić miłość, jej autentyczność i jej integralność.

Najważniejsze przykazanie zaczyna się od „Słuchaj”. Miłości nie da się nakazać. Najpierw trzeba o niej się nasłuchać, trzeba nią nasiąknąć, pozwolić, aby ona nas ogarnęła. Wsłuchaj się: Bóg tak cię umiłował, że zesłał swojego Syna, aby cię zbawić. Porozmawiaj z Jezusem o najważniejszym, o miłości. Powiedz Mu, jak bardzo pragniesz kochać, i jak bardzo tego nie potrafisz. Proś, by otworzył twoje serce na słuchanie o Jego miłości do ciebie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 października 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.10.2018 wg św. Marka 10, 46B-52 z komentarzem:

Gdy Jezus wraz z uczniami i sporym tłumem wychodził z Jerycha, niewidomy żebrak, Bartymeusz, syn Tymeusza, siedział przy drodze. A słysząc, że to jest Jezus z Nazaretu, zaczął wołać: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!»

Wielu nastawało na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: «Synu Dawida, ulituj się nade mną!» Jezus przystanął i rzekł: «Zawołajcie go». I przywołali niewidomego, mówiąc mu: «Bądź dobrej myśli, wstań, woła cię». On zrzucił z siebie płaszcz, zerwał się na nogi i przyszedł do Jezusa.

A Jezus przemówił do niego: «Co chcesz, abym ci uczynił?» Powiedział Mu niewidomy: «Rabbuni, żebym przejrzał». Jezus mu rzekł: «Idź, twoja wiara cię uzdrowiła». Natychmiast przejrzał i szedł za Nim drogą.

Komentarz do Ewangelii na 28 października:

Zastanów się: jakie są twoje ważne sprawy. Czy są ważne, bo potrzebujesz sukcesu, a może dlatego, że nie chcesz dalej się odróżniać, być wytykany palcami? Zanim poprosisz Jezusa – rozeznaj. I pomyśl: czy jeśli cię wysłucha – pójdziesz za Nim tak jak Bartymeusz? A może już potem nie będzie ci potrzebny?

A może nie chcesz prosić o coś dla siebie, może ważny jest ktoś, kto sam nie poprosi, bo się boi, albo nie wierzy, bo wiarę zagłusza w nim jego cierpienie. Wiara uzdrawia każdą ślepotę, także ślepotę duszy, pychę, egoizm, pożądanie, nienawiść. Rozważ, czy masz tyle wiary, odwagi, determinacji, aby szczerze prosić o drugiego człowieka.

Bartymeusz krzyczy za Jezusem, wszystko zostawia i idzie po omacku do Jezusa… Czy ty miałbyś tyle odwagi? Co dla ciebie jest najważniejsze? Jezu, pełen miłosierdzia, daj mi, proszę, światłe oczy serca. Oczyść mnie ze wszystkiego, co oddala mnie od Ciebie. Co sprawia, że marne są moje uczynki i pragnienia. Zmiłuj się nade mną.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 21 października 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 21.10.2018 wg św. Marka 10, 35-45 z komentarzem:

Jakub i Jan, synowie Zebedeusza, podeszli do Jezusa i rzekli: «Nauczycielu, pragniemy, żebyś nam uczynił to, o co Cię poprosimy». On ich zapytał: «Co chcecie, żebym wam uczynił?» Rzekli Mu: «Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie». Jezus im odparł: «Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?» Odpowiedzieli Mu: «Możemy».

Lecz Jezus rzekł do nich: «Kielich, który Ja mam pić, wprawdzie pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej lub lewej, ale dostanie się ono tym, dla których zostało przygotowane». Gdy usłyszało to dziesięciu pozostałych, poczęli oburzać się na Jakuba i Jana.

A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich: «Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu».

Komentarz do Ewangelii na 21 października:

Dzisiaj Jezus ukazuje tobie swoją drogę życia. Nie jest to trasa górowania nad innymi, ale służby tym, których przyszedł zbawić. Chce cię nauczyć iść drogą krzyża, a może ona być całkowitym zaprzeczeniem twojego sposobu myślenia i naszych wyobrażeń o życiu. Pomyśl przez chwilę o swojej drodze życia, jaka ona jest?

Jakub i Jan po trzech latach spędzonych w towarzystwie Jezusa ciągle nie rozumieli Jego drogi, próbowali nawet zapewnić sobie udział w Jego chwale. Zapewne i tobie zdarza się ulegać takiej pokusie. Jezus z wielką łagodnością przypomniał im, że jeśli chcą iść za Nim, to doświadczą wielu cierpień i trudności. Jakub i Jan wybrali drogę Jezusa, a ty, czy chcesz nią pójść?

Bóg pragnie formować cię na wzór Jezusa, który przyszedł na świat nie po to, aby Mu służono, lecz aby służyć. Poproś dziś Pana o miłość, która uzdolni cię do pójścia za Nim na krzyż i do zmartwychwstania razem z Nim do nowego życia.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 14 października 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 14.10.2018 wg św. Marka 10, 17-30 z komentarzem:

Gdy Jezus wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, zaczął Go pytać: «Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?» Jezus mu rzekł: «Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę». On Mu odpowiedział: «Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości».

Wtedy Jezus spojrzał na niego z miłością i rzekł mu: «Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną». Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości. Wówczas Jezus spojrzał dookoła i rzekł do swoich uczniów: «Jak trudno tym, którzy mają dostatki, wejść do królestwa Bożego». Uczniowie przerazili się Jego słowami, lecz Jezus powtórnie im rzekł: «Dzieci, jakże trudno wejść do królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność. Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego».

A oni tym bardziej się dziwili i mówili między sobą: «Któż więc może być zbawiony?» Jezus popatrzył na nich i rzekł: «U ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga; bo u Boga wszystko jest możliwe». Wtedy Piotr zaczął mówić do Niego: «Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą». Jezus odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci lub pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym».

Komentarz do Ewangelii na 14 października:

W Ewangelii jest mowa o pewnym człowieku, który słucha Pana Jezusa. Słowa Mistrza bardzo go poruszyły, dlatego pyta się, jak może zmienić swoje życie, co ma zrobić, aby żyć bliżej Boga? Zastanów się, czy może czytając Pismo Święte, dzieje się z tobą coś podobnego jak z tym człowiekiem?

Zwróć uwagę, że Jezus najpierw patrzy na młodzieńca z miłością, a potem dopiero prosi, by ten sprzedał wszystko co ma i poszedł za Nim. Młodzieniec jedynie słyszy słowa, pod wpływem których bardzo posmutniał. Prośba Jezusa dotknęła przywiązania do bogactwa w jego życiu, z którego nie rezygnuje. A jaka byłaby twoja reakcja? Czy również byłbyś wstrząśnięty i smutny, słysząc taką propozycję?

Bogaty człowiek odszedł zasmucony i wstrząśnięty, ponieważ Jezus prosił go o coś, bez czego nie wyobrażał sobie życia. Bogactwo samo w sobie nie jest złe, lecz „pokładanie ufności” w rzeczach materialnych, zamiast w Bogu. Ostatecznie chodzi więc nie o to, czy coś się ma lub nie, ale czy jest się wobec tego wolnym. Jak jest w twoim życiu? Czy jesteś wolny wobec tego, co posiadasz? Poproś Jezusa o wolność wobec tego, co posiadasz, abyś w większej wolności mógł za Nim iść w życiu.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 7 października 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 7.10.2018 wg św. Marka 10, 2-16 z komentarzem:

Faryzeusze przystąpili do Jezusa, a chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę. Odpowiadając, zapytał ich: «Co wam przykazał Mojżesz?» Oni rzekli: «Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić». Wówczas Jezus rzekł do nich: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwojgiem, lecz jednym ciałem. Co więc Bóg złączył, tego niech człowiek nie rozdziela».

W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: «Kto oddala swoją żonę, a bierze inną, popełnia względem niej cudzołóstwo. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo». Przynosili Mu również dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego.

A Jezus, widząc to, oburzył się i rzekł do nich: «Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego». I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je.

Komentarz do Ewangelii na 7 października:

W czasach Jezusa kobiety miały niski status społeczny. Były zdane na łaskę i niełaskę swoich mężów. Kobieta oddalona przez męża była skazana na nędzę, pogardę rodziny, czasem na śmierć. U męża była niewolnicą, bez męża – nikim. Dlatego Mojżesz ustanowił napisanie listu rozwodowego. List zapewniał jej przynajmniej materialne przeżycie.

Dzisiaj, jeśli małżeństwo zostało zawarte zgodnie z prawem i szczerze, egoizm serc też jest najczęściej przyczyną rozejść współmałżonków. A jakie podaje się argumenty: najważniejsze są moje uczucia, moje potrzeby, a nie drugiej strony.

Tyle dziś usprawiedliwień dla cudzołóstwa! Niezgodność charakterów: gdy w małżeństwie brak dialogu, dobrych chęci, gdy własne grzechy zasłania się cudzymi. Jak odnaleźć jedność, o której mowa w Księdze Rodzaju? Cudzołóstwo jest złem! Nie jest lekarstwem na samotność! Na pewno znasz rozbite małżeństwa, rodziny. Może nawet z bliska. Oni tak bardzo potrzebują wytrwałej modlitwy, także twojej…

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 września 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.09.2018 wg św. Marka 9, 38-43. 45. 47-48 z komentarzem:

Jan powiedział do Jezusa: „Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z: nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i zabranialiśmy mu, bo nie chodził z nami”. Lecz Jezus odrzekł: „Nie zabraniajcie mu, bo nikt, kto czyni cuda w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie. Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami. Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę powiadam wam, nie utraci swojej nagrody.

Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu byłoby lepiej uwiązać kamień młyński u szyi i wrzucić go w morze. Jeśli twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony. I jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie chromym wejść do życia, niż z dwiema nogami być wrzuconym do piekła.

Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła, gdzie robak ich nie umiera i ogień nie gaśnie”.

Komentarz do Ewangelii na 30 września:

„Zabranialiśmy mu, bo nie chodzi z nami”. Pokusa, jaką odczuwają Apostołowie, może dotyczyć każdego z nas. Czy chodzi ci o głoszenie Jezusa, czy o siebie, o sprawy Boże czy o twoje własne, o myśli i drogi Boże czy o twoje własne? Czy nie próbujesz wtłaczać innych w swoje własne ramy? Czy jesteś otwarty na drugich właśnie jako na innych, czy uważasz, że tylko twoja wizja jest drogą do zbawienia?

„Kto nie jest przeciwko nam, jest z nami”. Jezus uczy Apostołów otwartości na innych i przełamywania barier. Czy jesteś siewcą zaufania czy podejrzliwości? Czy łatwiej ci przypisywać innym dobre intencje, czy złe? Czy starasz się raczej budować mosty porozumienia, czy mury niechęci?

Czytając kolejny raz tekst Ewangelii, zobacz Chrystusa, Jego piękno i Jego miłość, daj się pociągnąć prawdziwemu Dobru, które ma większą siłę atrakcji niż pozorna i pusta satysfakcja płynąca z ludzkiego egoizmu. Ogień piekielny to nienawiść, samotność i rozpacz. Co trzeba, abyś zostawił, byś mógł otworzyć się na Bożą miłość i wejść do królestwa? Poproś Boga o światło i odwagę, abyś dzisiaj coraz pełniej koncentrował się na Nim, a nie na sobie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl