Ewangelia na 3 lutego 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.02.2019 wg św. Łukasza 4, 21-30 z komentarzem:

Kiedy Jezus przyszedł do Nazaretu, przemówił do ludu w synagodze: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście». A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym łaski słowom, które płynęły z ust Jego. I mówili: «Czy nie jest to syn Józefa?» Wtedy rzekł do nich: «Z pewnością powiecie Mi to przysłowie: Lekarzu, ulecz samego siebie; dokonajże i tu, w swojej ojczyźnie, tego, co wydarzyło się, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum».

I dodał: «Zaprawdę, powiadam wam: Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę, mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman».

Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwawszy się z miejsc, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na urwisko góry, na której zbudowane było ich miasto, aby Go strącić. On jednak, przeszedłszy pośród nich, oddalił się.

Komentarz do Ewangelii na 3 lutego:

Błyskotliwość Jezusa była początkowo przyjmowana z podziwem. Jego słuchacze byli dumni z tego, że mają tak światłego krewniaka. Problemy zaczęły się, gdy Mistrz wyciągnął konsekwencje ze swojej mądrości. Nie budował przyjaznej atmosfery, nie poklepywał po ramieniu, nie mówił, ile im wszystkim zawdzięcza. Zamiast tego mówił jakby każąco i z wyrzutem.

Jednak co innego psuje dobry nastrój słuchaczy. Jezus nie mówi, że zbawienie będzie kiedyś że kiedyś trzeba będzie się poprawić i kiedyś przyjdzie konieczność zmian. Mówi: oto dziś, tu, teraz, zaraz. Czy jesteś gotowy? Dlaczego nie? Czemu ociągasz się z przemianą życia?

Słowa Jezusa ranią. Nagle okazuje się, że życie Nazarejczyków odbiega od pięknej nauki. Co więcej, przyznać Jezusowi rację, znaczyłoby przyznać się do ślepoty, w której się trwało tyle lat. Można się zgodzić, że ludzkość jest niedoskonała, ale nie na to, że ja wymagam poprawy. Jezus rzuca ludzkości wyzwanie. W Nazarecie od razu sobie to uświadomiono. Czy tobie Jezus jest równie bliski, by Jego słowa były dla ciebie wyzwaniem? Czy są tylko piękną nauką mądrego kaznodziei z dalekiej krainy, prawiącego o odległych sprawach?

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 stycznia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.01.2019 wg św. Łukasza 1, 1-4. 4, 14-21 z komentarzem:

Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak nam je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa. Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono.

W owym czasie powrócił Jezus mocą Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy. On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich. Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował.

W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagog i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, znalazł miejsce, gdzie było napisane: «Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana». Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Niego utkwione. Począł więc mówić do nich: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście».

Komentarz do Ewangelii na 27 stycznia:

Jezus przybył do Galilei wprost z pustyni po czterdziestu dniach postu. Była w nim moc Ducha. Ludzie słuchali Go z zachwytem, choć mówił prawdy niewygodne. Jezus wiedział, kim jest. Ty też jesteś powołany do świętości. Ty masz być święty.

Nauczaniu Jezusa Chrystusa towarzyszyły potwierdzające je znaki: zniewoleni zyskiwali wewnętrzną wolność, niewidomi duchowy wzrok, a winowajcy odpuszczenie grzechów. Czy to nie brzmi jak najwspanialszy cud? Czy wierzysz, że tym, czego naprawdę ci potrzeba, jest przyjęcie Chrystusa i doświadczenie Jego miłości?

W Ewangelii Jezus ustanawia rok łaski Pana. Mówi, że Słowa Pisma już się spełniły. Czy znasz ludzi, których życie zmieniło się po spotkaniu Boga? Ludzi, którzy odpowiedzieli dobrem na wyrządzone zło, którzy przebaczyli? Czy rodzi się w tobie pragnienie, by być podobnym do nich w miłości? Jeśli pragniesz bardziej żyć i bardziej kochać, poproś teraz Boga o pomoc. On zabierze twoje lęki, obdarzy cię mocą Swego Ducha, da ci niewyczerpane życie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 20 stycznia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 20.01.2019 wg św. Jana 2, 1-11 z komentarzem:

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa rzekła do Niego: «Nie mają wina». Jezus Jej odpowiedział: «Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czy jeszcze nie nadeszła godzina moja?» Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie».

Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Jezus rzekł do sług: «Napełnijcie stągwie wodą». I napełnili je aż po brzegi. Potem powiedział do nich: «Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu». Ci więc zanieśli.

Gdy zaś starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – a nie wiedział, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli – przywołał pana młodego i powiedział do niego: «Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory». Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.

Komentarz do Ewangelii na 20 stycznia:

Skieruj teraz swoje zmysły w stronę dzisiejszej Ewangelii. Jest wesele, nagle Maryja zauważa, że nie ma już wina, i co robi? Idzie z tym problemem do Jezusa, bo wierzy, że tylko On może pomóc. Z odpowiedzi Jezusa można wywnioskować, że nie jest On tym tak przejęty jak Maryja, ale nie mógłby odmówić swojej Matce, która wstawia się nie za sobą, ale za ludźmi, bawiącymi są na weselu. Czy ty zwracasz się do Maryi, by wstawiała się za tobą do Boga?

Spróbuj teraz nie patrzeć na to, co cię rozprasza, ale wejść oczami serca w świat Boga. Zamknij oczy, by penetrować głębię duszy, szukając na jej dnie Oblubieńca. Maryja mówi dziś także do ciebie: „Zrób wszystko, cokolwiek powie ci mój Syn”. Wystarczy uważnie słuchać.

Stań teraz w obecności Jezusa i nie bój się powiedzieć Mu o swoich brakach, ubóstwie i niemocy, ufaj że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych, że On zna najlepsze rozwiązanie twoich problemów i może dziś napełnić weselem twoje serce. Podziękuj Jezusowi za tak cudowną Matkę. Poproś, by dzięki Niej i przez Nią działał w twoim życiu.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 13 stycznia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 13.01.2019 wg św. Łukasza 3, 15-16. 21-22 z komentarzem:

Gdy lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w swych sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: «Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On będzie was chrzcił Duchem Świętym i ogniem». Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest.

A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił nad Niego, w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos:

«Ty jesteś moim Synem umiłowanym, w Tobie mam upodobanie».

Komentarz do Ewangelii na 13 stycznia:

Chrzest sprawia, że stajesz się nowym człowiekiem. Nosisz w sercu duchowe pragnienia. Oczekujesz Królestwa Bożego, bliskiego spotkania z Panem. Wierzysz, że przyjdzie do twojego serca z wielką mocą i na zawsze cię przemieni. Wyzwoli ze słabości, ułomności i grzechu. Że dotknie cię tak mocno, abyś już nigdy nie upadł.

W poszukiwaniu mocy Ducha Świętego i znaków obecności Jezusa czasem dajesz się zwieść ludziom i wydarzeniom, które Go przesłaniają. Porywający kaznodzieje, nadzwyczajne zjawiska, spektakularne uzdrowienia, uniesienie we wspólnocie – mogą sprawić, że zapominasz o źródle życia. Pomyśl, czy w swoim życiu społecznym, duchowym czy apostolskim potrafisz, tak jak Jan, z pokorą wskazywać na Jezusa? Czy potrafisz umniejszać się, aby On wzrastał?

Najważniejsze znaki już zostały ci dane. To sakramenty: przez chrzest i bierzmowanie Jezus wkroczył w twoje życie jako Mesjasz, Wyzwoliciel i Odkupiciel. To dzięki nim jesteś dzieckiem Boga; tu i teraz budujesz Królestwo Boże na ziemi. Dlatego w chwilach upadku i zwątpienia warto na powrót zanurzać się w tych sakramentach, by przez ich moc doświadczyć, jak w duszy otwiera się niebo. Spróbuj wyrazić Bogu dziękczynienie za to, że jesteś chrześcijaninem, chrześcijanką. Poproś Jezusa, by stale odnawiał w tobie dar chrztu i bierzmowania. Módl się, aby Jego łaska cię oczyszczała, rozpalała żar miłości i przemieniała w dziecko Boże. By pozwoliła ci każdego dnia słyszeć głos Ojca: „ty jesteś moim synem, córką umiłowaną, w Tobie mam upodobanie”.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 6 stycznia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 6.01.2019 wg św. Mateusza 2, 1-12 z komentarzem:

Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: «Gdzie jest nowo narodzony Król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon». Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. Ci mu odpowiedzieli: «W Betlejem judzkim, bo tak zostało napisane przez Proroka: A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela».

Wtedy Herod przywołał potajemnie mędrców i wywiedział się od nich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: «Udajcie się tam i wypytajcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon». Oni zaś, wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę.

A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, postępowała przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; padli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się z powrotem do swojego kraju.

Komentarz do Ewangelii na 6 stycznia:

Niech Mędrcy ze Wschodu będą dla ciebie nauczycielami dostrzegania znaków działalności Boga w twoim życiu. Oni dostrzegli gwiazdę i za nią poszli. Ten znak był zrozumiały dla nich. Dla innych już nie. Zastanów się, przez co Bóg daje tobie znaki w życiu? Jak On ciebie prowadzi? Jakie unikatowe znaki ty otrzymujesz?

Faryzeusz i uczeni dobrze wskazali miejsce narodzin Jezusa, ale nic nie zrobili, by się tam udać. Na pewno wiedzieli, dlaczego Herod dopytuje się o takie rzeczy. Dlatego pojawia się pytanie, czy ty potrafisz wykorzystać wskazówki, które otrzymujesz od Boga? Czy uczysz się z własnego doświadczenia? Potrafisz czerpać z natchnień do czynienia dobra?

Twoja modlitwa, twoje poznawanie Boga nie mają prowadzić do spełniania twoich życzeń, ale pełnienia woli Boga. Inaczej upodobnisz się do Heroda, który nie chciał poznać miejsca narodzin Jezusa dla chwały Boga, ale swojej. Zastanów się, czy potrafisz oddać się Bogu, oddać się w Jego prowadzenie, na Jego większą chwałę? Proś Jezusa, by zesłał na ciebie Ducha Świętego, który będzie prowadził cię przez życie dla większej chwały Boga.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 grudnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.12.2018 wg św. Łukasza 2, 41-52 z komentarzem:

Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jeruzalem na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został młody Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest wśród pątników, uszli dzień drogi i szukali Go między krewnymi i znajomymi. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go.

Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami.

Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: «Synu, czemu nam to uczyniłeś? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie». Lecz on im odpowiedział: «Czemu Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?» Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te sprawy w swym sercu. Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi.

Komentarz do Ewangelii na 30 grudnia:

Dwunastoletni chłopiec, jakim jest w dzisiejszej Ewangelii Jezus, ma świadomość tego, co się dzieje wokół niego. Nie jest wcale taki niedojrzały. Jezus został w Jerozolimie nie dlatego, że się zgubił, ale dlatego, że to było Jego pragnieniem. Bardzo chciał być w świątyni, być w miejscu, które należy do Jego Ojca. Święty Stanisław Kostka, jak każdy święty, przypomina swoim życiem życie Jezusa. Gdy poznał cel swojego życia, zrobił wszystko, aby go zrealizować. Nie bał się przeciwności, ale z uporem dążył do coraz większego upodobnienia się do Chrystusa.

Odważna realizacja pragnień, które w sercu składa Bóg, jest wymagającym zadaniem. Często wiąże się z przejściem przez wielki trud niezrozumienia ze strony otoczenia, w tym również najbliższych. Maryja z Józefem, gdy znaleźli Jezusa w świątyni, dziwili się, co On tam robi. Gdy święty Stanisław chciał wstąpić do zakonu jezuitów, jego ojciec nie pozwolił mu na to. Tu rodzi się miejsce na zaufanie Bogu. On powołuje, On też wiernie prowadzi do celu.

Świętość jest dla każdego, także dla ciebie. Porozmawiaj na koniec tej modlitwy z Bogiem Ojcem o drodze świętości jaką przygotował dla ciebie. Pozwól mówić Bogu do siebie pragnieniami, jakie będzie chciał dać tobie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 23 grudnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.12.2018 wg św. Łukasza 1, 39-45 z komentarzem:

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w ziemi Judy.

Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona głośny okrzyk i powiedziała: «Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona.

A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto bowiem, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jest, która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej od Pana».

Komentarz do Ewangelii na 23 grudnia:

Dzisiejsza Ewangelia czyni nas świadkami niezwykłego spotkania. Pomijając nadzwyczajne okoliczności zajścia w ciążę przez Elżbietę i Marię, uderza nas życzliwość i wylewność tego spotkania. Te kobiety nie widziały się od dawna. Doświadczenie Bożej ingerencji jednak bardzo je zbliżyło.

Wiara rodzi się i rozwija przez dzielenie się nią. Zarówno Elżbieta, jak i Maria promienieją. Podobnie jak my nie posiadamy się z radości na widok starego przyjaciela. Nieomal rozpiera je radość z doświadczonego Bożego błogosławieństwa. Czują się z tego powodu wyjątkowe. Wiedzą również, że poza nimi dwiema, nikt nie zrozumie tego, co się naprawdę stało.

Nasze życie duchowe także potrzebuje towarzysza. Naturalnie są nimi przyjaciele, z którymi można mówić „o wszystkim”. Może to być twój stały spowiednik lub kierownik duchowy. Czy masz kogoś z kim możesz szczerze dzielić się duchowymi doświadczeniami? Trudno o coś bardziej ożywiającego, niż głęboka rozmowa na temat tego, jak Bóg działa w naszym życiu. Dziękczynienie staje się nieomal spontaniczne. Dbajmy o jakość naszych relacji, by mogło to być możliwe. Tylko wtedy będziemy w stanie lepiej zrozumieć treść dzisiejszego, biblijnego spotkania.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 16 grudnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.12.2018 wg św. Łukasza 3, 10-18 z komentarzem:

Gdy Jan nauczał nad Jordanem, pytały go tłumy: «Cóż mamy czynić?» On im odpowiadał: «Kto ma dwie suknie, niech się podzieli z tym, który nie ma; a kto ma żywność, niech tak samo czyni». Przyszli także celnicy, żeby przyjąć chrzest, i rzekli do niego: «Nauczycielu, co mamy czynić?» On im powiedział: «Nie pobierajcie nic więcej ponad to, co wam wyznaczono». Pytali go też i żołnierze: «A my co mamy czynić?» On im odpowiedział: «Na nikim pieniędzy nie wymuszajcie i nikogo nie uciskajcie, lecz poprzestawajcie na waszym żołdzie».

Gdy więc lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w swych sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: «Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów.

On będzie was chrzcił Duchem Świętym i ogniem. Ma On wiejadło w ręku dla oczyszczenia swego omłotu: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym». Wiele też innych napomnień dawał ludowi i głosił dobrą nowinę.

Komentarz do Ewangelii na 16 grudnia:

Kiedy ostatni raz, szczerze i z rzeczywistą gotowością do usłyszenia czegoś nowego, zapytałeś kogoś mądrego o wskazówkę? Niech pytania osób z dzisiejszego fragmentu Ewangelii będą dla ciebie inspiracją, bo wydaje się, że one rzeczywiście szukały rady. Były otwarte na Jana, choć już pewnie słyszały, że należy do osób wymagających, radykalnych, bardzo bliskich Bogu. Czy jest w tobie dziś przestrzeń do usłyszenia niekoniecznie łatwych słów?

Warto przeanalizować samą treść zadawanych pytań, szczególnie tych kierowanych do Boga. Czy pytasz o kwestie istotne, czy może błahe? Użyj zdrowego rozsądku oraz doświadczenia własnego i innych, aby skonfrontować swoje pobożne życzenia z realiami. Przyjrzyj się swoim pytaniom, a odkryjesz wiele o sobie i o swojej relacji z Bogiem.

Chodzi o stworzenie przestrzeni na słuchanie, właściwe pytanie i wreszcie odpowiedź. Taką, która wzywa do zmiany myślenia, do przemiany, do działania. Odpowiedź Boga wymaga twojej odpowiedzi. Bez niej spotkanie jest niekompletne, bezowocne. Jak dotychczas wyglądały twoje odpowiedzi na słowa Boga? A jak chcesz, żeby zaczęły wyglądać od dzisiaj? Pomódl się tymi słowami: Panie Jezu, Ty jesteś mistrzem słuchania, zadawania pytań i odpowiadania na nie. Pomóż mi być w tym podobnym do Ciebie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 9 grudnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 9.12.2018 wg św. Łukasza 3, 1-6 z komentarzem:

Było to w piętnastym roku rządów Tyberiusza cezara.

Gdy Poncjusz Piłat był namiestnikiem Judei, Herod tetrarchą Galilei, brat jego Filip tetrarchą Iturei i Trachonitydy, Lizaniasz tetrarchą Abileny; za najwyższych kapłanów Annasza i Kajfasza skierowane zostało słowo Boże do Jana, syna Zachariasza, na pustyni. Obchodził więc całą okolicę nad Jordanem i głosił chrzest nawrócenia dla odpuszczenia grzechów, jak jest napisane w księdze mów proroka Izajasza:

«Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego! Każda dolina zostanie wypełniona, każda góra i pagórek zrównane, drogi kręte staną się prostymi, a wyboiste drogami gładkimi! I wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże».

Komentarz do Ewangelii na 9 grudnia:

Bóg w konkretnym momencie historii świata i człowieka przychodzi ze swym zbawieniem. To działanie Boga dokonuje się nie gdzieś poza światem, w obłokach, ale pośrodku świata, w konkretnym kontekście historycznym. Bóg kieruje swoje słowo do Jana Chrzciciela i posyła go, aby zapowiadał rychłe zjawienie się Mesjasza oraz żeby przygotowywał Mu drogi ludzkich serc.

Na pustyni ludzkich serc św. Jan Chrzciciel staje się głosem wzywającym do przygotowania się na przyjście Zbawiciela. Woła do ciebie, abyś prostował ścieżki swego życia, byś puste doliny swej duszy napełnił łaską przez wyzbycie się zła i grzechu. Wzywa cię do wygładzenia wyboistej ścieżki twego życia. Potykasz się nieustannie i zniechęcasz czasami. Odwagi, Jan Chrzciciel wskazuje ci kierunek i mówi, co zrobić, by być gotowym.

Spójrz dziś na swoje życie, w jakim kierunku ono zmierza? Czy idziesz na spotkanie z Bogiem, czy też zgubiłeś kierunek? Posłuchaj wołania proroka na pustyni twego serca. Pan nadchodzi, „prostujcie ścieżki dla Niego”. Jan Chrzciciel przychodzi do ciebie wzywając do przemiany i nawrócenia. Pan jest blisko. Z głębi serca proś o dobre przeżycie spotkania z Nim.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 grudnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.12.2018 wg św. Mateusza 8, 5-11 z komentarzem:

Gdy Jezus wszedł do Kafarnaum, zwrócił się do Niego setnik i prosił Go, mówiąc: «Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi». Rzekł mu Jezus: «Przyjdę i uzdrowię go». Lecz setnik odpowiedział: «Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: „Idź!” – a idzie; drugiemu: „Przyjdź!” – a przychodzi; a słudze: „Zrób to!” – a robi».

Gdy Jezus to usłyszał, zadziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: «Zaprawdę, powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary.

Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i z Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim».

Komentarz do Ewangelii na 3 grudnia:

Setnik wie, kim jest, jaka jest jego władza, w jakich obszarach swoich obowiązków jest zależny od innych. Można powiedzieć, że dobrze zna siebie. Niech to będzie zachęta dla ciebie, by zobaczyć, kim jesteś. Uczniem, studentem, prawnikiem, siostrą zakonną… Doceń to.

Poznanie siebie samego może pomóc w pogłębieniu wiary. Setnik wierzył przez pryzmat swojego życia. Jego wiara nie była oparta wyłącznie na opowieściach ludzi o Jezusie uzdrowicielu. Setnik pomógł sobie w zrozumieniu jej przez własne obowiązki. Jak twoje życie pomaga ci zrozumieć wiarę w Jezusa? Jak ją pogłębia?

Ta historia pokazuje, jak wielkie znaczenie ma nasza wiara. Jezus nie miał oporów, by uzdrowić sługę, ale gdy tylko setnik wykazał głębszą wiarę, Pan uczynił to w sposób podyktowany przez niego. Dlatego nie bój się prosić Jezusa o rzeczy potrzebne, ale proś z wiarą. Proś, by Jezus zesłał na ciebie Ducha Świętego dla ożywienia i rozpalenia wiary w tym konkretnym momencie twojego życia.

Źródła: modlitwawdrodze.pl