Ewangelia na 11 stycznia 2026 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 11.01.2026 (Mt 3, 13-17) z komentarzem:

Jezus przyszedł z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć od niego chrzest. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: «To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?» Jezus mu odpowiedział: «Ustąp teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe». Wtedy Mu ustąpił. A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły się nad Nim niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębica i przychodzącego nad Niego. A oto głos z nieba mówił: «Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie».

Komentarz do Ewangelii na 11 stycznia:

Jezus przychodzi nad Jordan, aby przyjąć chrzest z rąk Jana. Jako prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek staje pośród grzeszników, solidaryzując się z tymi, którzy przyjmują chrzest. To bardzo poruszający obraz Syna Bożego, który jest tak blisko ludzkiego życia. Czy masz świadomość, że również ty jesteś zaproszony, aby upodabniać się do Niego?

Obmycie wodą chrzcielną przynosi oczyszczenie. Dotyka nie tylko grzechu, ale także porządkuje emocje, myśli, słowa i czyny, które ranią. Dzięki łasce chrztu możesz wracać do wewnętrznej harmonii i życia w jedności z Bogiem. Jezus daje ci taką możliwość, jednocząc się z tobą. Czy potrafisz współpracować z łaską chrztu w swojej codzienności?

Chrzest otwiera serce na działanie i natchnienia Ducha Świętego. Gdy pozwalasz się Nim prowadzić, nawet w drobnych wyborach dnia możesz trwać blisko Jezusa. Możesz czerpać z Jego miłości i przekazywać ją dalej – Bogu i ludziom, których spotykasz. Na zakończenie wyraź wdzięczność Panu słowami psalmu: „Stwórz Boże we mnie serce czyste i odnów we mnie moc ducha”.

Ewangelia na 4 stycznia 2026 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.01.2026 (J 1,1-18) z komentarzem:

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z tego, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Pojawił się człowiek posłany przez Boga, Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego.

Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy.

Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: „Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”. Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy – łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało dane za pośrednictwem Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.

Komentarz do Ewangelii na 4 stycznia:

Słowo przyszło na świat, który został przez Nie stworzone, a jednak nie zostało przyjęte. Ty także jesteś częścią tego świata. Do ciebie również przyszedł Jezus. Przyszedł, aby stać się twoją światłością. Zatrzymaj się i zobacz, w jaki sposób wchodzi w twoje życie. W jakich przestrzeniach przyjmujesz Go z otwartym sercem, a w jakich wciąż jest to dla ciebie trudne?

Tym, którzy przyjęli Słowo, dało Ono moc, aby stali się dziećmi Bożymi. Jezus, sam będąc Synem Boga, pragnie upodobnić cię do siebie i wprowadzić w relację z Ojcem. Chce, abyś mógł zwracać się do Boga jak do Ojca i doświadczać łaski po łasce. Gdy przyjmujesz Jezusa, On obdarowuje cię hojnie. Spróbuj dostrzec łaski, które już są obecne w twoim życiu, i te, za którymi twoje serce jeszcze tęskni.

Słyszymy dziś również, że choć Boga nikt nie widział, Jezus objawia nam Ojca. Pan nie chce jedynie, abyś był dzieckiem Boga – pragnie, byś Go coraz lepiej poznawał. Chce opowiadać ci o Ojcu, odsłaniać prawdę o Jego światłości, o życiu i o nieskończonej miłości. Zatrzymaj się przy tym, co Jezus mówi dziś do ciebie o dobrym Ojcu. Na zakończenie porozmawiaj z Jezusem o tym, co poruszyło twoje serce podczas tej modlitwy.

Ewangelia na 28 grudnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.12.2025 (Mt 2, 13-15. 19-23) z komentarzem:

Gdy mędrcy się oddalili, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: «Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić». On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: «Z Egiptu wezwałem Syna mego».

A gdy Herod umarł, oto Józefowi w Egipcie ukazał się anioł Pański we śnie i rzekł: «Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i idź do ziemi Izraela, bo już umarli ci, którzy czyhali na życie Dziecięcia». On więc wstał, wziął Dziecię i Jego Matkę i wrócił do ziemi Izraela. Lecz gdy posłyszał, że w Judei panuje Archelaos w miejsce ojca swego, Heroda, bał się tam iść. Otrzymawszy zaś we śnie nakaz, udał się w okolice Galilei. Przybył do miasta zwanego Nazaret i tam osiadł. Tak miało się spełnić słowo Proroków: «Nazwany będzie Nazarejczykiem».

Komentarz do Ewangelii na 28 grudnia:

Bezbronność i zależność od innych często kojarzą się nam ze słabością. Wolimy być niezależni, samowystarczalni i mieć wszystko pod kontrolą. Chcemy decydować sami i sięgać po pomoc tylko wtedy, gdy naprawdę nie ma innego wyjścia. Tymczasem nawet Jezus, będąc Bogiem, zgodził się na doświadczenie bezbronności i powierzył swoje życie innym.

Gdyby nie Maryja, Józef oraz szczególna opieka aniołów, Jezus mógłby stracić życie już jako niemowlę. Można powiedzieć, że dziecko z natury musi ufać rodzicom, bo samo nie jest w stanie o siebie zadbać. Jednak po ponad trzydziestu latach Jezus ponownie stał się bezbronny – tym razem świadomie i z własnej woli.

Nasza kruchość i potrzeba wsparcia, choć często trudne do przyjęcia, mogą w niezwykły sposób otworzyć nas na drugiego człowieka. Pozwalają doświadczyć troski i bezinteresownej miłości. A jak jest z tobą? Czy potrafisz pozwolić sobie na bezbronność? Na zakończenie tej modlitwy poproś Jezusa, aby uczył cię przyjmować swoją kruchość i ufać innym. Tak, jak On zaufał swojej rodzinie i apostołom. Tak, jak całkowicie zaufał Ojcu.

Ewangelia na 21 grudnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 21.12.2025 (Mt 1,18-24) z komentarzem:

Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów”.

A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: „Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel”, to znaczy Bóg z nami. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie.

Komentarz do Ewangelii na 21 grudnia:

Niespodziewana ciąża Maryi była dla Jej męża doświadczeniem bardzo trudnym. Okoliczności narodzin Jezusa pełne są napięcia, niepokoju i lęku. Tak wyglądały narodziny Jezusa Chrystusa. A jak było z twoim przyjściem na świat? Co wiesz o okolicznościach własnych narodzin? Jak je sobie wyobrażasz?

Gdy człowiek rodzi się na świecie, towarzyszy mu anioł. Nie odstraszają go chaos ani lęk, wśród których często zaczyna się ludzkie życie. Anioł był obecny przy narodzeniu Jezusa i był także przy twoich narodzinach. Spróbuj spróbować go tam dostrzec.

Raz jeszcze wróć myślą do początku swojego życia. Historia Jezusa splata się z twoją historią. Twoje życie również wpisuje się w historię zbawienia. Jak czujesz się z tym, że jesteś jej częścią? Na zakończenie porozmawiaj z Jezusem. Za kilka dni będziemy świętować Boże Narodzenie – pamiątkę narodzin niezwykłych, trudnych i pięknych. Takich jak twoje.

Ewangelia na 14 grudnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 14.12.2025 (Mt11, 2-11) z komentarzem:

Gdy Jan usłyszał w więzieniu o czynach Chrystusa, posłał swoich uczniów z zapytaniem: «Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?» Jezus im odpowiedział: «Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci zostają oczyszczeni, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto nie zwątpi we Mnie».

Gdy oni odchodzili, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: «Co wyszliście obejrzeć na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? Ale co wyszliście zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w domach królewskich są ci, którzy miękkie szaty noszą. Po co więc wyszliście? Zobaczyć proroka? Tak, powiadam wam, nawet więcej niż proroka. On jest tym, o którym napisano: „Oto Ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby przygotował Ci drogę”. Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on».

Komentarz do Ewangelii na 14 grudnia:

Jan był w więzieniu. Nie widział Jezusa, nie słyszał Go i nie mógł z Nim rozmawiać. Nie akceptował swojego położenia ani tego, co go otaczało – murów i krat. A jednak w tej sytuacji nadal czekał na Jezusa. Czy ty chciałbyś zobaczyć Jezusa w swoim życiu tam, gdzie – być może – wciąż Go nie dostrzegasz?

Na pytanie Jana Jezus odpowiada nie słowami, lecz faktami. Nie składa pustych deklaracji, ale wskazuje na konkretne znaki – cuda, uzdrowienia, wskrzeszenia. Tam, gdzie On jest obecny, dzieją się realne rzeczy. Spróbuj spojrzeć na swoje życie i nazwać fakty, które świadczą o obecności Jezusa. A jeśli ich nie widzisz – nie bój się tego uczciwie przyznać.

W Jezusie wypełniają się proroctwa. Bóg z wielką wiernością realizuje każde swoje Słowo. Jest tak konsekwentny, że zapowiedział, iż żadne z Jego Słów nie wróci do Niego, dopóki nie spełni swojego posłannictwa. Czy wiesz, jakie Słowo Bóg wypowiedział nad tobą? Powiedział: „Tyś jest mój syn umiłowany, w którym mam upodobanie”. Dlatego nie lękaj się. Nawet jeśli czujesz się jak w więzieniu albo widzisz niewiele znaków Jego obecności – nie bój się. Bóg nie przestanie działać, dopóki nie doświadczysz prawdy, że jesteś Jego dzieckiem. Bóg, choć jest wszechmocny, nie wchodzi do serca bez zaproszenia. Klucze są w twoich rękach. Oddaj je Jezusowi. Pozwól Mu stać się Panem twojej drogi. Powierz Mu swoje życie i zaufaj. On sam poprowadzi dalej.

Ewangelia na 7 grudnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 7.12.2025 (Mt 3,1-12) z komentarzem:

W owym czasie pojawił się Jan Chrzciciel i głosił na Pustyni Judzkiej te słowa: „Nawracajcie się, bo bliskie jest królestwo niebieskie”. Do niego to odnosi się słowo proroka Izajasza, gdy mówi: „Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, dla Niego prostujcie ścieżki!” Sam zaś Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a jego pokarmem były szarańcza i miód leśny.

Wówczas ciągnęły do niego Jerozolima oraz cała Judea i cała okolica nad Jordanem. Przyjmowano od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając swoje grzechy. A gdy widział, że przychodziło do chrztu wielu spośród faryzeuszów i saduceuszów, mówił im: „Plemię żmijowe, kto wam pokazał, jak uciec przed nadchodzącym gniewem? Wydajcie więc godny owoc nawrócenia, a nie myślcie, że możecie sobie mówić: «Abrahama mamy za ojca», bo powiadam wam, że z tych kamieni może Bóg wzbudzić dzieci Abrahamowi.

Już siekiera jest przyłożona do korzenia drzew. Każde więc drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, zostaje wycięte i wrzucone w ogień. Ja was chrzczę wodą dla nawrócenia; lecz Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie; ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów. On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem. Ma On wiejadło w ręku i oczyści swój omłot: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym”.

Komentarz do Ewangelii na 7 grudnia:

„Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego”. W adwencie jesteś zaproszony do oczyszczenia swojego serca, aby przyjąć Chrystusa, który chrzci Duchem Świętym i ogniem: Duchem Świętym na sercu otwartym i gotowym, a ogniem tam, gdzie człowiek stawia opór.

W chrześcijaństwie łatwo ulec pokusie przedstawiania Jezusa jedynie jako łagodnego Dziecięcia w żłobie, które wszystkim błogosławi. Tymczasem Jezus jest jednocześnie miłosierny i sprawiedliwy. Nie ignoruje zła, nie pozostaje obojętny wobec grzechu, nie udaje, że nic się nie dzieje, gdy człowiek wybiera drogę, która niszczy.

Twoje pragnienia dobra, duchowe potrzeby, postawy, motywacje, marzenia i możliwości pozostaną tylko ideą, jeśli nie zostaną wprowadzone w czyn. Bóg będzie patrzył na owoce twojego życia: czy nakarmiłeś, przyjąłeś, zainteresowałeś się drugim, okazałeś bliskość, wysłuchałeś, uszanowałeś, pokochałeś… „Każde więc drzewo nie wydające dobrego owocu, będzie wycięte”. Poproś Jezusa, aby uczył cię przenosić usłyszane Jego słowa do codziennych obowiązków: pracy, nauki, opieki nad bliskimi, prostych zajęć domowych. Proś, by modlitwa nie była oddzielną szufladą, ale czymś, co przenika cały twój dzień.

Ewangelia na 30 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.11.2025 (Mt 24,37-44) z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony.

Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o jakiej porze nocy nadejdzie złodziej, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie”.

Komentarz do Ewangelii na 30 listopada:

Jezus przypomina dziś o potrzebie czuwania i gotowości na Jego przychodzenie. Dlatego warto najpierw spojrzeć na swoją codzienność: ile w niej pracy, ile odpoczynku, ile miejsca dla innych. To właśnie w tej zwyczajnej przestrzeni Jezus chce cię odwiedzać.

Zatrzymaj się teraz przy tym, jak Jezus przychodzi w twoim życiu. Chce w nie wejść, ale czasem brakuje czujności. Dlaczego tak bywa? Może przytłacza cię nadmiar trosk, może zbyt mocno polegasz na sobie, a może w niektórych sytuacjach wydaje ci się, że Jezus się tam po prostu nie mieści.

Jego przyjście nie musi oznaczać nagłego poruszenia czy potrzeby zostawienia wszystkiego i pójścia do kościoła. Jezus przychodzi subtelnie, w rytmie twojego dnia i w tym, co aktualnie przeżywasz. To może być życzliwy gest kogoś w pracy, gdy brakuje ci sił, albo twoje słowo skierowane do osoby, która właśnie go potrzebuje. Poproś Boga o czujność na Jego obecność w małych znakach codzienności. Zarówno tych, które przychodzą z zewnątrz, jak i tych, które rodzą się w twoim sercu przez natchnienia Ducha Świętego.

Ewangelia na 16 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.11.2025 (Łk 21,5-19) z komentarzem:

Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, Jezus powiedział: „Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony”. Zapytali Go: „Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy to się dziać zacznie?” Jezus odpowiedział: „Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: «To ja jestem» oraz: «Nadszedł czas». Nie podążajcie za nimi!

I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw «musi się stać», ale nie zaraz nastąpi koniec”. Wtedy mówił do nich: „«Powstanie naród przeciw narodowi» i królestwo przeciw królestwu. Wystąpią silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie. Lecz przed tym wszystkim podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą przed królów i namiestników.

Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa. Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie mógł się oprzeć ani sprzeciwić. A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie spadnie. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie”.

Komentarz do Ewangelii na 16 listopada:

W tekście Ewangelii, który przed chwilą został przeczytany, Jezus zapowiada prześladowanie swoich wyznawców i przeróżne inne znaki. Zapowiedź Jezusa nie ma na celu przestraszyć, ale przygotować słuchaczy na te wydarzenia i wlać w ich serca nadzieję i odwagę. Co jest dla ciebie końcem świata? Jakie uczucia ci towarzyszą, kiedy myślisz o zapowiadanych znakach?

Pan Bóg w naszej rzeczywistości pokazuje, że zapowiedzi Jezusa już się dzieją. Dotykają nas różne klęski żywiołowe, takie jak trzęsienia ziemi, fale tsunami, panuje głód, a przede wszystkim chrześcijanie są prześladowani i giną za wiarę. W jaki sposób przeżywasz to działanie Boga i wypełnianie się Jego zapowiedzi?

Spróbuj zobaczyć Jezusa, który mówi do słuchających Go ludzi o prześladowaniach, ale jednocześnie zapewnia ich, że dzięki nadziei i wytrwałości ocalą swoje życie. Co jest twoją nadzieją? Jak wygląda twoja wytrwałość w słuchaniu słów Jezusa? Powiedz Bogu o swoich trudnościach i poproś Go o dar wytrwałości w codzienności.

Ewangelia na 9 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 9.11.2025 (J 2, 13-22) z komentarzem:

Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus przybył do Jerozolimy. W świątyni zastał siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie. Wówczas, sporządziwszy sobie bicz ze sznurów, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: «Zabierzcie to stąd i z domu mego Ojca nie róbcie targowiska!» Uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: «Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie».

W odpowiedzi zaś na to Żydzi rzekli do Niego: «Jakim znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz? » Jezus dał im taką odpowiedź: «Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni wzniosę ją na nowo». Powiedzieli do Niego Żydzi: «Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni?» On zaś mówił o świątyni swego ciała. Gdy zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to powiedział, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus.

Komentarz do Ewangelii na 9 listopada:

Jezus nie kryje swoich emocji. Dopuszcza je do siebie i pozwala sobie na ich przeżycie. My także jesteśmy zaproszeni do bycia przed Jezusem takimi, jakimi w danym momencie jesteśmy, a nie jakimi chcielibyśmy być. Nie trzeba być idealnym, aby trwać w relacji z Jezusem. Jak się z tym czujesz, że nie musisz być perfekcyjny, że Bóg cię takim przyjmuje?

Świadkowie działania Jezusa proszą Go o znak, aby usprawiedliwił to, co właśnie zrobił. Skupiają się bardziej na dowodach niż na samym Jego działaniu. Podobnie i my możemy czasem tak bardzo skupiać się na próbie znalezienia dowodu Bożej obecności, że przestaniemy dostrzegać Jego nieustanną obecność w naszym życiu.

Jezus mówi o zburzeniu świątyni, która była budowana przez wiele lat. Być może jest coś w twoim życiu, co było skrupulatnie budowane, chociaż czujesz, że stało się przeszkodą w twojej relacji z Bogiem. Czasem trzeba zburzyć to, co wydaje się nienaruszalne, aby zrobić miejsce dla żywego, prawdziwego doświadczenia Boga. Podziękuj Jezusowi za wszystko, co wydarzyło się podczas tej modlitwy. Porozmawiaj z Nim jak przyjaciel z przyjacielem o tym, czego doświadczyłeś.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.11.2025 (J 14, 1-6) z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę». Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?» Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie».

Komentarz do Ewangelii na 2 listopada:

Pomyśl o sprawach, które ostatnio cię niepokoją, martwią, nie są pod twoją kontrolą. Jezus w dzisiejszej Ewangelii zapewnia, że wszystko to ogarnia swoją troską. Widzi twoje niepokoje, zna stan twojego serca i umie temu na dobre zaradzić. Jak reagujesz na to Jego zapewnienie o bliskiej i troskliwej obecności przy tobie?

Dzisiejszy fragment kieruje myśli od trosk codziennych do tego, co będzie się działo w wieczności. Jezus zapewnia, że zatroszczył się o twoją wieczność. To Bóg, któremu możesz zaufać, zawierzyć.

Jezus daje ci dziś obietnicę – ma dla ciebie przygotowane miejsce w Niebie. Co więcej – chce cię tam zabrać i z tobą być. Pomyśl, jak reaguje na to twoje serce. Jest otwarte, pełne nadziei czy nie dowierza w te słowa? Jeśli chcesz, opowiedz o tym Jezusowi. Na koniec powiedz Jezusowi, co cię dziś najbardziej poruszyło podczas modlitwy. Trwaj z Nim i podziękuj za Jego miłość i troskę o ciebie.

Źródło: modlitwawdrodze.pl