Ewangelia na 30 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.11.2025 (Mt 24,37-44) z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony.

Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o jakiej porze nocy nadejdzie złodziej, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie”.

Komentarz do Ewangelii na 30 listopada:

Jezus przypomina dziś o potrzebie czuwania i gotowości na Jego przychodzenie. Dlatego warto najpierw spojrzeć na swoją codzienność: ile w niej pracy, ile odpoczynku, ile miejsca dla innych. To właśnie w tej zwyczajnej przestrzeni Jezus chce cię odwiedzać.

Zatrzymaj się teraz przy tym, jak Jezus przychodzi w twoim życiu. Chce w nie wejść, ale czasem brakuje czujności. Dlaczego tak bywa? Może przytłacza cię nadmiar trosk, może zbyt mocno polegasz na sobie, a może w niektórych sytuacjach wydaje ci się, że Jezus się tam po prostu nie mieści.

Jego przyjście nie musi oznaczać nagłego poruszenia czy potrzeby zostawienia wszystkiego i pójścia do kościoła. Jezus przychodzi subtelnie, w rytmie twojego dnia i w tym, co aktualnie przeżywasz. To może być życzliwy gest kogoś w pracy, gdy brakuje ci sił, albo twoje słowo skierowane do osoby, która właśnie go potrzebuje. Poproś Boga o czujność na Jego obecność w małych znakach codzienności. Zarówno tych, które przychodzą z zewnątrz, jak i tych, które rodzą się w twoim sercu przez natchnienia Ducha Świętego.

Ewangelia na 16 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.11.2025 (Łk 21,5-19) z komentarzem:

Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, Jezus powiedział: „Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony”. Zapytali Go: „Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy to się dziać zacznie?” Jezus odpowiedział: „Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: «To ja jestem» oraz: «Nadszedł czas». Nie podążajcie za nimi!

I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw «musi się stać», ale nie zaraz nastąpi koniec”. Wtedy mówił do nich: „«Powstanie naród przeciw narodowi» i królestwo przeciw królestwu. Wystąpią silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie. Lecz przed tym wszystkim podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą przed królów i namiestników.

Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa. Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie mógł się oprzeć ani sprzeciwić. A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie spadnie. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie”.

Komentarz do Ewangelii na 16 listopada:

W tekście Ewangelii, który przed chwilą został przeczytany, Jezus zapowiada prześladowanie swoich wyznawców i przeróżne inne znaki. Zapowiedź Jezusa nie ma na celu przestraszyć, ale przygotować słuchaczy na te wydarzenia i wlać w ich serca nadzieję i odwagę. Co jest dla ciebie końcem świata? Jakie uczucia ci towarzyszą, kiedy myślisz o zapowiadanych znakach?

Pan Bóg w naszej rzeczywistości pokazuje, że zapowiedzi Jezusa już się dzieją. Dotykają nas różne klęski żywiołowe, takie jak trzęsienia ziemi, fale tsunami, panuje głód, a przede wszystkim chrześcijanie są prześladowani i giną za wiarę. W jaki sposób przeżywasz to działanie Boga i wypełnianie się Jego zapowiedzi?

Spróbuj zobaczyć Jezusa, który mówi do słuchających Go ludzi o prześladowaniach, ale jednocześnie zapewnia ich, że dzięki nadziei i wytrwałości ocalą swoje życie. Co jest twoją nadzieją? Jak wygląda twoja wytrwałość w słuchaniu słów Jezusa? Powiedz Bogu o swoich trudnościach i poproś Go o dar wytrwałości w codzienności.

Ewangelia na 9 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 9.11.2025 (J 2, 13-22) z komentarzem:

Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus przybył do Jerozolimy. W świątyni zastał siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie. Wówczas, sporządziwszy sobie bicz ze sznurów, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: «Zabierzcie to stąd i z domu mego Ojca nie róbcie targowiska!» Uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: «Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie».

W odpowiedzi zaś na to Żydzi rzekli do Niego: «Jakim znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz? » Jezus dał im taką odpowiedź: «Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni wzniosę ją na nowo». Powiedzieli do Niego Żydzi: «Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni?» On zaś mówił o świątyni swego ciała. Gdy zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to powiedział, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus.

Komentarz do Ewangelii na 9 listopada:

Jezus nie kryje swoich emocji. Dopuszcza je do siebie i pozwala sobie na ich przeżycie. My także jesteśmy zaproszeni do bycia przed Jezusem takimi, jakimi w danym momencie jesteśmy, a nie jakimi chcielibyśmy być. Nie trzeba być idealnym, aby trwać w relacji z Jezusem. Jak się z tym czujesz, że nie musisz być perfekcyjny, że Bóg cię takim przyjmuje?

Świadkowie działania Jezusa proszą Go o znak, aby usprawiedliwił to, co właśnie zrobił. Skupiają się bardziej na dowodach niż na samym Jego działaniu. Podobnie i my możemy czasem tak bardzo skupiać się na próbie znalezienia dowodu Bożej obecności, że przestaniemy dostrzegać Jego nieustanną obecność w naszym życiu.

Jezus mówi o zburzeniu świątyni, która była budowana przez wiele lat. Być może jest coś w twoim życiu, co było skrupulatnie budowane, chociaż czujesz, że stało się przeszkodą w twojej relacji z Bogiem. Czasem trzeba zburzyć to, co wydaje się nienaruszalne, aby zrobić miejsce dla żywego, prawdziwego doświadczenia Boga. Podziękuj Jezusowi za wszystko, co wydarzyło się podczas tej modlitwy. Porozmawiaj z Nim jak przyjaciel z przyjacielem o tym, czego doświadczyłeś.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.11.2025 (J 14, 1-6) z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę». Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?» Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie».

Komentarz do Ewangelii na 2 listopada:

Pomyśl o sprawach, które ostatnio cię niepokoją, martwią, nie są pod twoją kontrolą. Jezus w dzisiejszej Ewangelii zapewnia, że wszystko to ogarnia swoją troską. Widzi twoje niepokoje, zna stan twojego serca i umie temu na dobre zaradzić. Jak reagujesz na to Jego zapewnienie o bliskiej i troskliwej obecności przy tobie?

Dzisiejszy fragment kieruje myśli od trosk codziennych do tego, co będzie się działo w wieczności. Jezus zapewnia, że zatroszczył się o twoją wieczność. To Bóg, któremu możesz zaufać, zawierzyć.

Jezus daje ci dziś obietnicę – ma dla ciebie przygotowane miejsce w Niebie. Co więcej – chce cię tam zabrać i z tobą być. Pomyśl, jak reaguje na to twoje serce. Jest otwarte, pełne nadziei czy nie dowierza w te słowa? Jeśli chcesz, opowiedz o tym Jezusowi. Na koniec powiedz Jezusowi, co cię dziś najbardziej poruszyło podczas modlitwy. Trwaj z Nim i podziękuj za Jego miłość i troskę o ciebie.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 października 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.10.2025 (Łk 18, 9-14) z komentarzem:

Jezus opowiedział niektórym, co dufni byli w siebie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: „Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: «Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie: zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam». A celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi, mówiąc: «Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!» Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony”.

Komentarz do Ewangelii na 26 października:

Dzisiejsza przypowieść może budzić różne emocje. Podobnie jak w przypowieści o synu marnotrawnym, Jezus wywraca nasze uproszczone widzenie świata, pojęcie dobra i zła, grzechu i usprawiedliwienia. W mocnych słowach przypomina nam podstawową prawdę o ludzkiej kondycji: przed Świętym Bogiem wszyscy jesteśmy grzesznikami. Pomyśl chwilę o własnej grzeszności, ale w duchu ignacjańskiego rachunku sumienia, nie rozliczaj się z grzechów, lecz z miłości.

Grzeszność jest tak głęboko zakorzeniona w ludzkiej naturze, że człowiek o własnych siłach nie może osiągnąć świętości. Jeśli o tym zapomina, w miejsce jednych grzechów pojawiają się inne. Duchowe złudzenia sprawiają, że wiele złych postaw i decyzji jawi się pod pozorem dobra. Dlatego w dążeniu do Boga nie wystarczy przestrzegać nakazów prawa.

Jezus przypomina nam dziś o najważniejszej zasadzie życia duchowego: to On i Jego zbawcza męka są źródłem usprawiedliwienia dla każdego. Jego dobroć i łaska są źródłem naszej dobroci, kiedy miłością odpowiadamy na Jego miłość, z pokorą pamiętając, jak kruche jest to nasze dobro. Bowiem tak łatwo wpadamy w grzeszne postawy. Jak wygląda twój rachunek sumienia? Na koniec poproś Jezusa, by nauczył cię właściwej postawy na modlitwie. Wdzięczności za otrzymane dary i łaski, ale też głębokiej skruchy za wszystko, co rani Jego serce.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 19 października 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 19.10.2025 (Łk 18, 1-8) z komentarzem:

Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść o tym, że zawsze powinni się modlić i nie ustawać: «W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: „Obroń mnie przed moim przeciwnikiem!” Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: „Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie nachodziła mnie bez końca i nie zadręczała mnie”».

I Pan dodał: «Słuchajcie, co mówi ten niesprawiedliwy sędzia. A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?»

Komentarz do Ewangelii na 19 października:

Jezus, pokazując ci postawę wdowy, zaprasza cię do wytrwałości w codziennym działaniu. Ona wbrew swojej sytuacji, nie zważając na trudności, nie przestawała prosić. Stawała przed sędzią i wypowiadała kolejne słowa. A ty, jakie słowa najbardziej chciałbyś teraz wypowiedzieć przed Jezusem?

Sędzia nie chciał pomóc. Nie troszczył się o dobro wdowy. Jej potrzeby były mu obojętne. Jednak ugiął się dzięki jej wytrwałości. Czasami wydaje nam się, że nasze modlitwy nie są wysłuchane. Może czasami to, co można wtedy zrobić, to oddawać wytrwale różne nasze sprawy Bogu. Spróbuj teraz powierzyć Bogu to, co nosisz w sercu i trwaj w tym przez chwilę.

Bóg jest pierwszym, który trudzi się dla ciebie. To On wychodzi z inicjatywą. Zaprasza cię na spotkanie. Na modlitwę. Niecierpliwie czeka, żeby się z tobą spotkać. Żeby pomóc ci spotykać Go w codzienności. Porozmawiaj z Jezusem o tym, co cię cieszy, a co jest trudne w codziennym spotykaniu się Nim. Uciesz się, że jesteś z Nim w tej modlitwie.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 12 października 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 12.10.2025 (Łk 17, 11-19) z komentarzem:

Zdarzyło się, że Jezus, zmierzając do Jeruzalem, przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei. Gdy wchodził do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: „Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami!” Na ten widok rzekł do nich: „Idźcie, pokażcie się kapłanom!” A gdy szli, zostali oczyszczeni. Wtedy jeden z nich, widząc, że jest uzdrowiony, wrócił, chwaląc Boga donośnym głosem, padł na twarz u Jego nóg i podziękował Mu. A był to Samarytanin. Jezus zaś rzekł: „Czyż nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? Czy się nie znalazł nikt, kto by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec?” Do niego zaś rzekł: „Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła”.

Komentarz do Ewangelii na 12 października:

Brak wdzięczności jest wielkim przewinieniem. Bóg jest dawcą życia i wszelkiej łaski. Wszystko, co mamy, pochodzi od Niego. Jest Jego darem. A jednak na dziesięciu ludzi wołających o uzdrowienie swoich ciał pokrytych trądem tylko jeden zdobył się na wdzięczność wobec Boga. Jak ty byś się zachował, gdyby dziś Jezus uzdrowił cię z tego, co ci dolega?

Nieokazywanie wdzięczności jest niebezpieczne dla życia duchowego. Z taką postawą możesz tworzyć sobie iluzję samowystarczalności. Uważać, że jesteś panem samego siebie. Nie liczyć się z Bogiem, a w trudnych chwilach skazywać się na samotność. Jak dzisiaj chciałbyś okazać swoją wdzięczność Bogu?

Niewdzięczność wielokrotnie zasmucała Jezusa. Nie wrócili do Niego ci, po których się tego najbardziej spodziewał. Dziewięciu Żydów odeszło obojętnych na otrzymaną łaskę. Przyszedł za to Samarytanin – obcy, pierwszy spośród uzdrowionych, który powinien czuć wobec Jezusa uprzedzenie. Przyjrzyj się jeszcze raz jego postawie – potrafił zawołać o pomoc, gdy cierpiał, i potrafił także podziękować, gdy został uzdrowiony. Do czego cię zachęca taka postawa uzdrowionego? Jezus pochwalił uzdrowionego. Poproś Pana, byś umiał okazać Bogu wdzięczność za wszelkie łaski, jakich doświadczasz.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 5 października 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 5.10.2025 (Łk 17, 5-10) z komentarzem:

Apostołowie prosili Pana: «Dodaj nam wiary». Pan rzekł: «Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: „Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze”, a byłaby wam posłuszna. Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola: „Pójdź zaraz i siądź do stołu”? Czy nie powie mu raczej: „Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż zjem i napiję się, a potem ty będziesz jadł i pił”? Czy okazuje wdzięczność słudze za to, że wykonał to, co mu polecono? Tak i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono, mówcie: „Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać”».

Komentarz do Ewangelii na 5 października:

Wiara jest jak krucha roślinka. Potrzebuje nieustannej troski, żyznej gleby, słońca, wody, minerałów… Wciąż więc musimy prosić, by Pan umocnił, pogłębił i rozszerzył naszą wiarę. Ale nawet niewielka w naszym odczuciu wiara, ma wielką moc, gdy jest przeżywana w duchu służby innym.

Być może dobrze, że wiara jest krucha. Wiara, która staje się pewnością nieraz stawała się brutalna, destrukcyjna, prowadziła do pychy i przemocy. Taka wiara odmawia służenia. Taka wiara rodzi pokusę, by jej moc wykorzystać do realizacji własnych celów. A w jaki sposób ty wierzysz? Czy twoja wiara jest służbą? A może służy ona tylko tobie?

Świadomość tego, że nasza wiara jest krucha pozwala nam z pokorą służyć Bogu i ludziom, powstrzymuje przed narzucaniem wiary siłą. To sprawia, że zawsze musimy polecać Bogu siebie i owoce naszej pracy. Proś Pana, by twoja wiara wyrażała się w służbie, a twoje służenie stawało się dzięki wierze coraz bardziej bezinteresowne.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 września 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.09.2025 (Łk 16,19-31) z komentarzem:

Jezus powiedział do faryzeuszów: „Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień ucztował wystawnie. U bramy jego pałacu leżał żebrak pokryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza. A także psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany.

Gdy cierpiąc męki w Otchłani, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: «Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i przyślij Łazarza, aby koniec swego palca umoczył w wodzie i ochłodził mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu». Lecz Abraham odrzekł: «Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz w podobny sposób – niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A ponadto między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd nie przedostają się do nas»

Tamten rzekł: «Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich ostrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki». Lecz Abraham odparł: «Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!» «Nie, ojcze Abrahamie – odrzekł tamten – lecz gdyby ktoś z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą». Odpowiedział mu: «Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby ktoś z umarłych powstał, nie uwierzą»”.

Komentarz do Ewangelii na 28 września:

Wydaje się, że bogacz poniósł karę, bo był bogaty, a Łazarz nagrodę, bo był biedny. Jednak byli też wierni uczniowie Jezusa, którzy byli bardzo bogaci, na przykład Józef z Arymatei, Zacheusz czy Łazarz. W przypowieści chodzi więc o coś innego. W innym miejscu Ewangelii Jezus mówi: „jakże trudno wejść do Królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność” . Problematyczne nie jest samo posiadanie lub nieposiadanie bogactwa, ale wolność wobec niego. Czy masz coś, w czym pokładasz głęboką ufność i co trudno byłoby ci zostawić?

Choć bogacz i Łazarz są fizycznie blisko siebie, to jednak jest między nimi przepaść. Przepaść tę wykopało zamknięcie się w sobie, nieumiejętność dostrzeżenia potrzebującego człowieka. Bogacz był tak przywiązany do swoich rzeczy, że nie zauważył umierającego tuż pod swoimi drzwiami. Zauważ w swoim życiu te tendencję do zamykania się w sobie, tę ślepotę na potrzebujących obok ciebie.

Obydwaj umarli i przeszli do jakże odmiennych rzeczywistości. W przypowieści nie ma mowy o karającym Bogu. Ukazane są raczej konsekwencje podjętych za życia decyzji. Bogacz pokładał ufność w bogactwach, zamknął się w swoim świecie i tego zamknięcia doświadcza w otchłani. Łazarz był prawą osobą, ufającą Bogu, dlatego przebywa na łonie Abrahama. Jakie masz odczucia, gdy myślisz o konsekwencjach twoich decyzji życiowych? Powierz Panu Jezusowi to, co cię najbardziej poruszyło na modlitwie i poproś, by czynił twoje serce bardziej wolnym od przywiązań i otwartym na bliźniego.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 21 września 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 21.09.2025 (Łk 16, 1-13) z komentarzem:

Jezus powiedział do uczniów: «Pewien bogaty człowiek miał rządcę, którego oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek. Przywołał więc go do siebie i rzekł mu: „Cóż to słyszę o tobie? Zdaj sprawę z twego zarządzania, bo już nie będziesz mógł zarządzać”. Na to rządca rzekł sam do siebie: „Co ja pocznę, skoro mój pan odbiera mi zarządzanie? Kopać nie mogę, żebrać się wstydzę. Wiem już, co uczynię, żeby mnie ludzie przyjęli do swoich domów, gdy będę odsunięty od zarządzania”.

Przywołał więc do siebie każdego z dłużników swego pana i zapytał pierwszego: „Ile jesteś winien mojemu panu?” Ten odpowiedział: „Sto beczek oliwy”. On mu rzekł: „Weź swoje zobowiązanie, siadaj prędko i napisz: pięćdziesiąt”. Następnie pytał drugiego: „A ty ile jesteś winien?” Ten odrzekł: „Sto korców pszenicy”. Mówi mu: „Weź swoje zobowiązanie i napisz: osiemdziesiąt”. Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił. Bo synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z podobnymi sobie ludźmi niż synowie światłości. Ja też wam powiadam: Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy wszystko się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków.

Kto w bardzo małej sprawie jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w bardzo małej sprawie jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. Jeśli więc w zarządzaniu niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, to kto wam prawdziwe dobro powierzy? Jeśli w zarządzaniu cudzym dobrem nie okazaliście się wierni, to któż wam da wasze? Żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie!»

Komentarz do Ewangelii na 16 września:

W Palestynie istniał niegdyś zwyczaj, zgodnie z którym zarządca dobrami pana mógł udzielać z jego własności, by dać komuś pożyczkę. A że nie był za to opłacany, sam się nagradzał, zawyżając na rachunku kwotę zaległości. Traktował różnicę jako swoją zapłatę. Była to forma lichwy. Obniżając kwotę pożyczki wszystkim dłużnikom, rządca rezygnuje w rzeczywistości z „marży”, którą wcześniej narzucił. Jakich emocji doświadczasz na myśl, że rządca został pochwalony przez pana?

Umiłowanie rządcy do wzbogacania się i nieuczciwe czyny doprowadziły go do kryzysu życiowego i groźby utraty stanowiska. Pan z przypowieści stawia granice i skłania rządcę do refleksji nad swoim działaniem. Jednocześnie nie pomija dobra, które jest w rządcy – chwali jego spryt. Czasem i my wybieramy sposoby działania, które nie służą życiu. Bóg jednak motywuje nas w rozwoju ku dobru. Jak reagujesz, gdy doświadczasz własnych błędów?

Jezus, który jest wzorem wolności, zwraca uwagę, że nie jesteśmy w stanie wierzyć zarazem w Boga i pieniądze. Jeśli pozwalamy Bogu na bycie oparciem naszego życia, unikamy lokowania swojej ufności w pieniądzach, sukcesach i innych dobrach ziemskich. Współpracując z Bogiem, unikamy uzależnienia od dóbr. Możemy inaczej ich używać, by służyły relacjom. Mamy wszak wpływ na to, co z nimi robimy. Słuchając Ewangelii, zwróć uwagę na miłość, którą kieruje do ciebie Jezus. Opowiedz Jezusowi o tym, co było dla ciebie ważne w tej modlitwie. Możesz porozmawiać z Nim o Jego panowaniu w twoim życiu.

Źródło: modlitwawdrodze.pl