Ewangelia na 11 września 2022 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 11.09.2022 wg św. Łukasza 15, 1-32 z komentarzem:

W owym czasie przybliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie, mówiąc: „Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi”.
Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: „Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: «Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła». Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia. Albo jeśli jakaś kobieta, mając dziesięć drachm, zgubi jedną drachmę, czyż nie zapala światła, nie wymiata domu i nie szuka starannie, aż ją znajdzie? A znalazłszy ją, sprasza przyjaciółki i sąsiadki i mówi: «Cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę, którą zgubiłam». Tak samo, powiadam wam, radość nastaje wśród aniołów Bożych z powodu jednego grzesznika, który się nawraca”. Powiedział też: „Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: «Ojcze, daj mi część własności, która na mnie przypada». Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swoją własność, żyjąc rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie, i on sam zaczął cierpieć niedostatek.

Poszedł i przystał na służbę do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał. Wtedy zastanowił się i rzekł: «Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu przymieram głodem. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mnie choćby jednym z twoich najemników». Zabrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: «Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i wobec ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem». Lecz ojciec powiedział do swoich sług: «Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i weselić się, ponieważ ten syn mój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się». I zaczęli się weselić.

Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: «Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego». Rozgniewał się na to i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: «Oto tyle lat ci służę i nie przekroczyłem nigdy twojego nakazu; ale mnie nigdy nie dałeś koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę». Lecz on mu odpowiedział: «Moje dziecko, ty zawsze jesteś ze mną i wszystko, co moje, do ciebie należy. A trzeba było weselić się i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się»”.

Komentarz do Ewangelii na 11 września

Dzieci różnią się od siebie. Mają odmienne temperamenty, zainteresowania, marzenia. Tak jest i w tym przypadku. Ojciec ma dwóch dorosłych synów. Każdy z nich ma inny pomysł na życie. Starszy zostaje przy ojcu, na gospodarstwie. Młodszy wyrusza w świat. A ty zostałbyś czy wyruszył?

Obaj synowie podjęli decyzje i ponoszą ich konsekwencje. Starszy prowadzi stabilne, bezpieczne życie w rodzinnym domu. Młodszy imprezuje, trwoniąc pieniądze, a później doświadcza upokarzającej biedy, docierając do granicy śmierci. I wtedy okazuje się, że co prawda stracił wszystkie pieniądze, ale nie stracił pamięci. Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego młodszy syn wrócił do swojego ojca? Mógł przecież szukać innego rozwiązania.

Doświadczenie miłości i pamięć o nim może uratować życie. Młodszy syn najwyraźniej miał takie doświadczenie i o nim pamiętał. Wracał do ojca, który na niego czekał. Do ojca, który nigdy nie nazwał go synem marnotrawnym. Nie nazwał go tak, bo nigdy tak o nim nie myślał. Zastanów się, czy ty masz doświadczenie takiej miłości? Doświadczenie miłości Boga, który na ciebie czeka. Jesteś pewny, że masz do kogo wracać? Na koniec porozmawiaj z Jezusem o tym, co poruszyło cię na tej modlitwie. O doświadczeniu miłości, o bolesnym doświadczeniu jej braku, o pamięci. Z Jezusem możesz porozmawiać o wszystkim.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 4 września 2022 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.09.2022 wg św. Łukasza 14, 25-33 z komentarzem:

Wielkie tłumy szły z Jezusem. On odwrócił się i rzekł do nich: „Jeśli ktoś przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem. Kto nie dźwiga swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem. Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw i nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie?

Inaczej, gdyby położył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy, patrząc na to, zaczęliby drwić z niego: «Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć». Albo jaki król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestu tysiącami nadciąga przeciw niemu?

Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju. Tak więc nikt z was, jeśli nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem”.

Komentarz do Ewangelii na 4 września

Dla Izraelitów w czasach Jezusa mieć kogoś w nienawiści oznaczało tyle, co kochać mniej. W tym wypadku kochać mniej niż Jezusa, za którym chce się iść. W życiu ucznia więź z Bogiem ma być najważniejsza. Chodzi o wyzwolenie się z przywiązań do ludzi i rzeczy, aby osiągnąć duchową, wewnętrzną wolność. Tak by nikt i nic nie przesłaniało Boga. Jakie przywiązania widzisz dziś w swoim życiu? Co trudno ci oddać?

Być uczniem Jezusa, to wyjść z tłumu i zrobić kolejny krok, podjąć decyzję, przewartościować swoje życie. Wymaga to wyrzeczenia się wszystkiego. Ma to być właśnie wyrzeczenie, a nie jedynie rezygnacja, zrzeczenie lub porzucenie czegoś. Wiąże się to z niesieniem swojego krzyża razem z Jezusem. Przypomnij sobie te momenty, w których czujesz, że Jezus jest dla ciebie najważniejszy. Co jesteś w stanie dla Niego zrobić, co zostawić? Jak się wtedy czujesz? Każdego dnia Jezus kieruje wezwanie do ciebie. Jak dzisiaj na nie odpowiesz?

Ucznia Jezusa ma też cechować roztropność i umiejętność rozeznawania, by mierzyć siły na zamiary i nie porywać się na to, co przerasta twoje siły. Uczestniczysz w duchowej walce, dlatego trzeba wiedzieć, jak postępować, aby zwyciężać. Na ile masz świadomość swoich duchowych sił?

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 sierpnia 2022 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.08.2022 wg św. Łukasza 14, 1. 7-14 z komentarzem:

Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili. Potem opowiedział zaproszonym przypowieść, gdy zauważył, jak sobie pierwsze miejsca wybierali. Tak mówił do nich: „Jeśli cię ktoś zaprosi na ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca, by przypadkiem ktoś znamienitszy od ciebie nie był zaproszony przez niego. Wówczas przyjdzie ten, kto was obu zaprosił, i powie ci: „Ustąp temu miejsca”, a wtedy musiałbyś ze wstydem zająć ostatnie miejsce.

Lecz gdy będziesz zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu. A gdy przyjdzie ten, który cię zaprosił, powie ci: „Przyjacielu, przesiądź się wyżej”. I spotka cię zaszczyt wobec wszystkich współbiesiadników. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony”.

Do tego zaś, który Go zaprosił, mówił także: „Gdy wydajesz obiad albo wieczerzę, nie zapraszaj swoich przyjaciół ani braci, ani krewnych, ani zamożnych sąsiadów, aby cię i oni nawzajem nie zaprosili, i miałbyś odpłatę. Lecz kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć; odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych”.

Komentarz do Ewangelii na 28 sierpnia

Jezus reaguje, gdy widzi, że uczestnicy posiłku wybierają sobie pierwsze miejsca. W codziennych sytuacjach spontaniczny wybór miejsca zdradza wiele o człowieku. Ujawnia pewność siebie albo zakłopotanie, troskę o innych albo o siebie, chęć przewodzenia albo wycofanie. Jakie miejsca zazwyczaj wybierasz? Co mówią o tobie te wybory?

„Gdy będziesz zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu”. Szczęście wymaga umiejętności ograniczenia niektórych potrzeb, które nas ogłuszają. Wtedy możemy zobaczyć, że „mniej to więcej”, i docenić to, co otrzymaliśmy. Jakich swoich potrzeb nie musisz spełnić, chociaż możesz?

„Przyjacielu, przesiądź się wyżej”. Całe stworzenie jest przedmiotem czułości Ojca, który wyznacza mu miejsce w świecie. Słuchając przypowieści jeszcze raz, zastanów się, do jakiego miejsca zaprasza cię Bóg w najbliższych godzinach? Na zakończenie przypatrz się jeszcze raz miejscu, w którym się znajdujesz. Spójrz też na to, do którego za chwilę się udasz. Podziękuj Panu za te miejsca, w których cię postawił, i za te, do których jeszcze cię zaprosi.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 21 sierpnia 2022 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 21.08.2022 wg św. Łukasza 13, 22-30 z komentarzem:

Jezus przemierzał miasta i wsie, nauczając i odbywając swą podróż do Jerozolimy. Raz ktoś Go zapytał: „Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni?” On rzekł do nich: „Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie zdołają. Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas, stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi i wołać: „Panie, otwórz nam!”, lecz On wam odpowie: „Nie wiem, skąd jesteście”.

Wtedy zaczniecie mówić: „Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś”. Lecz On rzecze: „Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy, którzy dopuszczacie się niesprawiedliwości!” Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych.

Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym. Tak oto są ostatni, którzy będą pierwszymi, i są pierwsi, którzy będą ostatnimi”.

Komentarz do Ewangelii na 21 sierpnia

Mało optymistyczny jest ten fragment Ewangelii. W Królestwie Niebieskim nie znajdzie się miejsce dla tych, którzy tylko słuchali nauk Jezusa i jadali z Nim. To nie wystarczy. Ale to jest pierwszy krok, na którym nie można poprzestać. Trzeba zacząć od słuchania słów Jezusa, bo inaczej nie będziemy wiedzieć, co mamy czynić.

„Odstąpcie ode mnie, którzy dopuszczacie się nieprawości”. Nie wystarczy słuchać słów Boga, należy jeszcze odrzucać zło. Ale często jest to bardzo trudne. Zobacz, gdzie w twoim życiu Zły miesza najbardziej i proś Jezusa, by pomógł ci przezwyciężyć jego działanie.

Do Królestwa Bożego będą się schodzić ludzie. Czyli to wszystko nie jest niewykonalne – słuchanie Słowa Bożego, sprawiedliwie życie. Jeżeli tak będziesz żył, swoim życiem pociągniesz również innych, staniesz się świadkiem. A w Kościele obecnych czasów potrzeba świadków. Nie tylko takich, którzy będą słuchać słów Jezusa i powtarzać je innym, ale przede wszystkim świadków, którzy pokażą, że tymi słowami trzeba żyć. Zapytaj Jezusa, jak twoje słuchanie Jego słów owocuje w życiu. Na ile słuchasz, a na ile słyszysz Jego Słowa? Ile z tego do ciebie dociera?

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 14 sierpnia 2022 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 14.08.2022 wg św. Łukasza 12, 49-53 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę, ażeby już zapłonął. Chrzest mam przyjąć, i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie.

Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie podzielonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej”.

Komentarz do Ewangelii na 14 sierpnia

Jezus nie był rewolucjonistą politycznym, ani społecznym. Ogień chciał rozpalić nie na ulicach, lecz w ludzkich sercach. Droga Jezusa to zmieniać świat poprzez rewolucję we wnętrzu człowieka. Nie pragnie też kłótni w rodzinie, ale tego, abyśmy byli konsekwentni w wyznawaniu naszej wiary, nawet jeśli może nas to kosztować straty w relacjach z bliskimi nam ludźmi. W jaki sposób twoje czyny i słowa świadczą o tym, że jesteś córką lub synem Boga-Miłości?

Bezkompromisowe pójście za Jezusem wzbudza u części ludzi najpierw niezrozumienie, potem zdziwienie, niechęć, złość, nienawiść i w końcu prześladowania. Kościół ugrzeczniony, unikający spraw kontrowersyjnych, to Kościół, którego Jezus wyprze się przed swoim Ojcem. Radykalizm w kwestiach, w których nietrudno być radykalnym i wystarczy kopiować innych, to nie ogień, który Jezus chce rozpalić, tylko jałowy popiół tego świata. Jaki stosunek masz do swoich autentycznych poglądów i potrzeb, gdy są odrzucane lub niechętnie przyjmowane?

Nieść swój krzyż w świecie, który programowo odrzuca każde cierpienie i uczy je przerzucać na innych. Kochać nieprzyjaciół, gdy świat uczy, że wygrywa silniejszy i sprytniejszy. To jest właśnie ogień Ewangelii, który wzbudza złość świata. Kiedy odtrącają nas za to, że chcemy żyć i mówić w zgodzie z Ewangelią, wtedy jesteśmy razem z Jezusem, przyjmującym na krzyżu upragniony chrzest.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 7 sierpnia 2022 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 7.08.2022 wg św. Łukasza 12, 32-48 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo. Sprzedajcie wasze mienie i dajcie jałmużnę. Sprawcie sobie trzosy, które nie niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie, gdzie złodziej się nie dostaje ani mól nie niszczy. Bo gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze. Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie. A wy bądźcie podobni do ludzi oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze.

Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc, będzie im usługiwał. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie. A to rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie przyjść ma złodziej, nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie”. Wtedy Piotr zapytał: „Panie, czy do nas mówisz tę przypowieść, czy też do wszystkich?” Pan odpowiedział: „Któż jest owym rządcą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowi nad swoją służbą, żeby rozdawał jej żywność we właściwej porze? Szczęśliwy ten sługa, którego pan, powróciwszy, zastanie przy tej czynności. Prawdziwie powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem.

Lecz jeśli sługa ów powie sobie w sercu: Mój pan się ociąga z powrotem, i zacznie bić sługi i służące, a przy tym jeść, pić i upijać się, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna; surowo go ukarze i wyznaczy mu miejsce z niewiernymi. Ów sługa, który poznał wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. Ten zaś, który nie poznał jego woli, a uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele powierzono, tym więcej od niego żądać będą”.

Komentarz do Ewangelii na 7 sierpnia

Dzisiaj jest kolejny dzień lata, kolejna niedziela roku. Czas, który dla wielu jest okresem odpoczynku i beztroski. Dobrze, jeśli czas wolny pomaga się pozbyć wielu trosk i zabiegań. Pomyśl, jaki ciężar na co dzień nosisz. Może to być strach o kradzież drogiego roweru, o problemy ekonomicznie w wyniku kryzysu. A może twój ciężar to nieprzebaczone zranienia, pielęgnowane poczucie wstydu lub winy czy brak wiary we własną wartość. Spróbuj nazwać to, co nie pozwala w pełni odetchnąć ci z ulgą.

Na początku swej wypowiedzi Jezus zachęca, by swoje mienie oddać na jałmużnę i w ten sposób zyskać o wiele więcej: skarb w niebie. Kończy natomiast stwierdzeniem, że komu więcej dano, od tego więcej będą wymagać. Tym wymaganym „więcej”, o którym mówi Jezus, nie jest więc raczej większy majątek ani nawet więcej talentu, zdolności czy smykałki do interesów. Wspomnianym „więcej” może być głębsza wiara lub bardziej realne i osobiste doświadczenie relacji z Bogiem. Zastanów się, gdzie dostrzegasz znaki woli Bożej w twoim życiu?

Wakacje mogą wydawać się takim spokojnym czy wręcz pustym okresem w roku liturgicznym. Jednak czas szczególnego przygotowania duchowego nie musi się ograniczać tylko do Adwentu i Wielkiego Postu. Jezus wzywa, by czuwać każdego dnia. W pewnym momencie On przyjdzie, będzie rozdawał żywność i usługiwał. W jaki sposób możesz się przygotować na to wielkie wydarzenie? Na koniec modlitwy masz przestrzeń na bycie z Jezusem. Możesz Go o coś dopytać, coś ważnego Mu powiedzieć. Możesz po prostu być obok, po cichu, w milczeniu.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 31 lipca 2022 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 31.07.2022 wg św. Łukasza 12, 13-21 z komentarzem:

Ktoś z tłumu rzekł do Jezusa: „Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem”.

Lecz On mu odpowiedział: „Człowieku, któż Mnie ustanowił nad wami sędzią albo rozjemcą?” Powiedział też do nich: „Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś ma wszystkiego w nadmiarze, to życie jego nie zależy od jego mienia”.

I opowiedział im przypowieść: „Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole. I rozważał w sobie: „Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów”. I rzekł: „Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę całe moje zboże i dobra. I powiem sobie: Masz wielkie dobra, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj!” Lecz Bóg rzekł do niego: „Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, co przygotowałeś?” Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty u Boga”.

Komentarz do Ewangelii na 31 lipca

Do Jezusa podchodzi człowiek pełen żalu i gniewu. Wiemy, że chce, by brat podzielił się z nim spadkiem, ale nie wiemy, czy chce tylko wyegzekwowania swoich praw, czy jest to głębszy problem konfliktu w rodzinie albo braku środków do życia. Przyjrzyj się sobie. Stając przed Jezusem, co byś Mu powiedział o swoich sprawach, kiedy według ciebie zostałeś skrzywdzony. Jakie budzą się w tobie emocje, gdy o tym myślisz? Wyraź to przed Jezusem, nawet jeśli chciałbyś krzyczeć, a nie prosić.

Sprawa spadku jest zapewne ważna dla tego człowieka, skoro próbuje znaleźć pomoc i wsparcie, by ją przeprowadzić. Jezus mówi, że życie człowieka nie zależy od jego mienia. Czy jest taka wartość, która wydaje ci się ważna, albo wręcz niezbędna, by móc dobrze żyć?

Kiedy człowiek z tłumu stanął przed Jezusem, miał już w sercu osądzoną sytuację i wydany wyrok. A może powinien zapytać: Panie, jak powinienem postąpić? Jakie jest większe dobro? Wróć myślą do swojego problemu, swojej krzywdy i zobacz, czy jesteś otwarty na inne rozwiązania niż to, które dotychczas wydawało ci się słuszne.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 24 lipca 2022 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 24.07.2022 wg św. Łukasza 11, 1-13 z komentarzem:

Jezus, przebywając w jakimś miejscu, modlił się, a kiedy skończył, rzekł jeden z uczniów do Niego: „Panie, naucz nas modlić się, tak jak i Jan nauczył swoich uczniów”. A On rzekł do nich: „Kiedy będziecie się modlić, mówcie: Ojcze, niech się święci Twoje imię; niech przyjdzie Twoje królestwo! Naszego chleba powszedniego dawaj nam na każdy dzień i przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczamy każdemu, kto przeciw nam zawini; i nie dopuść, byśmy ulegli pokusie”.

Dalej mówił do nich: „Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: „Przyjacielu, pożycz mi trzy chleby, bo mój przyjaciel przybył do mnie z drogi, a nie mam co mu podać”. Lecz tamten odpowie z wewnątrz: „Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci są ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie”. Powiadam wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest jego przyjacielem, to z powodu jego natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje. I Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a zostanie wam otworzone.

Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu zostanie otworzone. Jeżeli któregoś z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, to o ileż bardziej Ojciec z nieba udzieli Ducha Świętego tym, którzy Go proszą”.

Komentarz do Ewangelii na 24 lipca

Modlitwa polega na rozmawianiu z Bogiem w sposób konkretny. Jezus mówi konkretnie i czeka na konkrety ze strony człowieka. Dzisiejsza Ewangelia jest tego przykładem: „Przyjacielu, użycz mi trzech chlebów, bo mój przyjaciel przybył do mnie z drogi”.

„Wszyscy zostaliśmy stworzeni do tego, co proponuje nam Ewangelia” – to zdanie napisał Papież Franciszek w adhortacji apostolskiej „Evangelii Gaudium”. Modlitwa „Ojcze nasz” zawarta w dzisiejszym fragmencie Słowa Bożego pokazuje cel i środek życia chrześcijańskiego: „Ojcze, niech się święci Twoje imię, (…) chleba powszedniego daj nam,(…) i nie dopuść, byśmy ulegli pokusie”.

Namiestnik Chrystusa na Ziemi wielokrotnie podkreślał, że Pan mówi prostym i jasnym językiem. Do każdego zwraca się w taki sposób, aby poruszyć serce i umysł. Spróbuj raz jeszcze wsłuchać się w Słowo Boże i znaleźć zarys Bożego działania. Wiele jest rodzajów modlitwy – prośby, błagania, dziękczynienie. Dla wielu najtrudniejszy jest jeszcze inny rodzaj – modlitwa uwielbienia. Papież Franciszek powiedział, że niektórzy mają trudność z „rozluźnieniem swojej powściągliwości”, by wyśpiewać psalmy i hymny. Dzisiejsza niedziela jest zaproszeniem do poszukiwania nowego sposobu kontaktu z Bogiem – może właśnie takiego.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 17 lipca 2022 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 17.07.2022 wg św. Łukasza 10, 38-42 z komentarzem:

Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go w swoim domu.

Miała ona siostrę, imieniem Maria, która usiadłszy u nóg Pana, słuchała Jego słowa. Marta zaś uwijała się około rozmaitych posług. A stanąwszy przy Nim, rzekła: „Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła”. A Pan jej odpowiedział: „Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego.

Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona”.

Komentarz do Ewangelii na 17 lipca

Marta była bardzo zaaferowana przybyciem Jezusa do jej domu. Chciała ugościć swojego Przyjaciela najlepiej jak umiała. Jednak cała jej uwaga skupiła się na pracy. Miała nawet za złe siostrze, że jej nie pomogła. Ale Maria wolała rozmowę z Jezusem i bycie z Nim. Zobacz, która z postaw jest ci bliższa?

Zastanów się, jak jest w twoim życiu. Czy w wirze codziennych zajęć nie zapominasz o modlitwie, o wsłuchiwaniu się w to, co chce ci powiedzieć Jezus? A może jest tak, że nadmiar obowiązków pochłania cię całkowicie. Może już wpadłeś w aktywizm? Może masz za złe, że ktoś bliski nie pomaga ci, ale traci czas dla Boga?

Postawa Marty i Marii jest w każdym z nas. Chodzi o to, by któraś z nich nie zdominowała twojego życia. Sednem jest umiejętne łączenie zasłuchania Marii z działaniem Marty. Posłuchaj jeszcze raz tekstu Ewangelii. Zobacz, może warto dokonać pewnej korekty w twoim życiu… Na koniec poproś Jezusa o umiejętność łączenia w swoim życiu postaw Marii i Marty, czyli kontemplacji i działania.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 10 lipca 2022 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 10.07.2022 wg św. Łukasza 10, 25-37 z komentarzem:

Powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Jezusa na próbę, zapytał: „Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?” Jezus mu odpowiedział: „Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?” On rzekł: „Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego”. Jezus rzekł do niego: „Dobrze odpowiedziałeś. To czyń, a będziesz żył”.

Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: „A kto jest moim bliźnim?” Jezus, nawiązując do tego, rzekł: „Pewien człowiek schodził z Jeruzalem do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął.

Pewien zaś Samarytanin, wędrując, przyszedł również na to miejsce. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: «Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał». Kto z tych trzech okazał się według ciebie bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?” On odpowiedział: „Ten, który mu okazał miłosierdzie”. Jezus mu rzekł: „Idź i ty czyń podobnie!”.

Komentarz do Ewangelii na 10 lipca

Podróżujące osoby: kapłan, lewita oraz Samarytanin spotykają na swej drodze trudną, zaskakującą sytuację. Każdy z nich na swój sposób radzi sobie z nieprzewidywalnym zdarzeniem. Spróbuj wyobrazić sobie taką drogę z sobą w roli głównej. Czy przysłowiowy „przypadek” będzie dla ciebie impulsem do działania? Czy i w twoim wypadku takie „wołanie o pomoc” pozostanie bez odpowiedzi?

Zapewne każda z osób przechodzących drogą miała „mieszane odczucia”, zadawała sobie mnóstwo pytań. Spójrz na pojawiające się w tobie odczucia i emocje. Przyjrzyj się im, doświadcz i spróbuj nazwać. Wzruszysz się głęboko i zatrzymasz tylko na warstwie doświadczenia, czy może wejdziesz w głębię sytuacji w celu odkrycia tego, co pod powierzchnią?

Jedynie Samarytanin angażuje się w całe zdarzenie. „Coś” zadecydowało o tym, że przerwał swoją podróż i zareagował na to, co widział. Zauważ, że udzielona przez niego pomoc nie kończy się jedynie na drodze. Daje więcej niż wypada czy musi. Zapytaj siebie, jakim bliźnim jesteś dla swych rodziców, rodzeństwa, nauczyciela, przełożonego czy współpracownika. W jaki sposób okazujesz im swoje wsparcie i miłość „tu i teraz”? Panie, spraw aby pragnienie spotkania Ciebie i Twojej Miłości było we mnie większe niż niepewność, której doświadczam w trudnych sytuacjach. Daj mi odwagę w podążaniu za Twoimi natchnieniami.

Źródło: modlitwawdrodze.pl