Ewangelia na 14 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 14.11.2025 (Łk 17,26-37) z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jak działo się za dni Noego, tak będzie również za dni Syna Człowieczego: jedli i pili, żenili się i za mąż wychodziły aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki; a przyszedł potop i wygubił wszystkich. Podobnie jak działo się za czasów Lota: jedli i pili, kupowali i sprzedawali, sadzili i budowali, lecz w dniu, kiedy Lot wyszedł z Sodomy, spadł z nieba «deszcz ognia i siarki» i wygubił wszystkich; tak samo będzie w dniu, kiedy Syn Człowieczy się objawi.

W owym dniu, kto będzie na dachu, a jego rzeczy w mieszkaniu, niech nie schodzi, by je zabrać; a kto na polu, niech również nie wraca do siebie. Miejcie w pamięci żonę Lota. Kto będzie się starał zachować swoje życie, straci je; a kto je straci, zachowa je. Powiadam wam: Tej nocy dwóch będzie na jednym posłaniu: jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony. Dwie będą razem mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, a druga zostawiona”. Pytali Go: „Gdzie, Panie?” On im odpowiedział: „Gdzie jest padlina, tam zgromadzą się i sępy”.

Komentarz do Ewangelii na 14 listopada:

Na co dzień zajmujemy się różnymi sprawami. Wiele z nich jest ważnych, bo przesądzają na przykład o tym, czy mamy z czego żyć. Jednak pochłonięci przez nie możemy stać się jak ludzie żyjący w czasach Noego lub Lota. Nie będziemy uważni na znaki czasu, nie rozpoznamy Boga przychodzącego w codzienności. A Bóg przychodzi w dobrych relacjach, w chwilach spokoju, poczuciu spełnienia… Jakie dostrzegasz znaki Boga przychodzącego w twojej codzienności?

Każda modlitwa to moment zatrzymania się i próby odnalezienia Boga. Trwaj przez chwilę na tej modlitwie, gdy odnajdujesz Boga w swoim sercu, w twojej codzienności. Jeśli potrzebujesz, możesz własnymi słowami poprosić o łaskę dobrego spotkania z Nim.

Panie, pomóż mi nie być zbyt pochłoniętym tym, co mało istotne, ale naucz mnie odnajdywać ciebie.

Ewangelia na 13 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 13.11.2025 (Łk 17,20-25) z komentarzem:

Jezus zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: „Królestwo Boże nie przyjdzie w sposób dostrzegalny; i nie powiedzą: «Oto tu jest» albo: «Tam». Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest». Do uczniów zaś rzekł: „Przyjdzie czas, kiedy zapragniecie ujrzeć choćby jeden z dni Syna Człowieczego, a nie zobaczycie. Powiedzą wam: «Oto tam» lub: «Oto tu». Nie chodźcie tam i nie biegnijcie za nimi. Bo jak błyskawica, gdy zabłyśnie, jaśnieje od jednego krańca widnokręgu aż do drugiego, tak będzie z Synem Człowieczym w dniu Jego. Wpierw jednak musi wiele wycierpieć i być odrzuconym przez to pokolenie”.

Komentarz do Ewangelii na 13 listopada:

Jezus zaprasza do swojego królestwa, w którym największym prawem jest miłość. To ona powinna nadawać sens wszelkiemu działaniu. Jak w domu, w którym ludzie słuchają siebie nawzajem, a obecność drugiej osoby przynosi miłość i radość. A czy tobie zdarza się rozmawiać z kimś i nie słuchać tego, co mówi, a tylko udawać zainteresowanie jego słowami? Tymczasem Królestwo jest pośród nas…

Miłość do drugiego człowieka bardzo pomaga dostrzegać Pana Boga. Wtedy łatwiej też skupić się na rozmowie z Nim w trakcie modlitwy. Na ile ufasz Bogu, który mówi do ciebie w głębi serca, a na ile bez zastanowienia słuchasz podszeptów ludzi? Czasami możesz dostrzegać rozdźwięk między słowami ludzi a głosem Boga w twoim sercu. Co wówczas wybierasz? Czy widzisz, że masz prawo do samodzielnych decyzji?

Jezus najlepiej zna serca ludzi. Mówi: „Zapragniecie”. Kiedy ostatnio naprawdę czegoś pragnąłeś? I nie chodzi tu o zwyczajną zachciankę. To co teraz robisz i czego pragniesz, z perspektywy wieczności może mieć zupełnie inne znaczenie. Bo tam najbardziej będzie liczyła się miłość. Czy czujesz, że Bóg zaprasza cię do działania? Czy masz pragnienie zmienić coś w swoim życiu? Zaproś Jezusa, aby pomógł ci znaleźć w sercu dobre słowo dla osoby, której obecność sprawia ci trudność. Poproś Go o większą mądrość w rozumieniu tego, co cię otacza oraz aby przyciągnął cię do siebie poprzez głębokie pragnienie zjednoczenia się z Nim.

Ewangelia na 12 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 12.11.2025 (Łk 17,11-19) z komentarzem:

Zdarzyło się, że Jezus, zmierzając do Jeruzalem, przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei. Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: „Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami!” Na ten widok rzekł do nich: „Idźcie, pokażcie się kapłanom!” A gdy szli, zostali oczyszczeni. Wtedy jeden z nich, widząc, że jest uzdrowiony, wrócił, chwaląc Boga donośnym głosem, padł na twarz u Jego nóg i dziękował Mu. A był to Samarytanin. Jezus zaś rzekł: „Czyż nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? Czy się nie znalazł nikt, kto by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec?” Do niego zaś rzekł: „Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła”.

Komentarz do Ewangelii na 12 listopada:

To, co jest faktem, to uzdrowienie dziesięciu śmiertelnie chorych ludzi. Zapewne w tamtym okresie tak spektakularne uzdrowienia z trądu nie były częste. Dlatego takie wydarzenie musiało siłą rzeczy powodować wielkie emocje: zdumienie, sensację, podniecenie tłumu, zdziwienie, może zakłopotanie. Dlaczego nie wywołało wdzięczności samych uzdrowionych?

Łatwo jest napiętnować brak wdzięczności Bogu i wszystko spłycić. Pytanie, dlaczego do niego dochodzi?

Co sprawia, że tobie brakuje wdzięczności za to, co w każdej chwili dostajesz od Boga? Może to roszczeniowa postawa, niedostrzeganie dobra wokół siebie, ciągła gonitwa za „czymś więcej”, ciągły brak zgody na siebie i swoje słabości, za wysokie wymagania wobec siebie, przesadna ambicja. Zastanów się nad tym, jak to wygląda u ciebie. Jeżeli widzisz w sobie przyczyny braku wdzięczności, proś Boga Ojca o łaskę przemiany twojego serca. Jeżeli ich jeszcze nie widzisz, postaraj się ponownie wrócić do tej modlitwy.

Ewangelia na 11 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 11.11.2025 (Łk 17,7-10) z komentarzem:

Jezus powiedział: „Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola: «Pójdź zaraz i siądź do stołu»? Czy nie powie mu raczej: «Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż zjem i napiję się, a potem ty będziesz jadł i pił»? Czy okazuje wdzięczność słudze za to, że wykonał to, co mu polecono? Tak i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono, mówcie: «Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać»”.

Komentarz do Ewangelii na 11 listopada:

Często widzimy swoją wartość w tym, co robimy lub jaką rolę pełnimy. Możemy o sobie powiedzieć: „jestem matką”, „pomagam biednym” albo „ciężko pracuję”. Jednak o taką wartość trzeba stale walczyć. Wróć do ćwiczenia z początku modlitwy. W czym widziałeś swoją wartość?

Sługa nieużyteczny wie, że swojej wartości nie musi tworzyć ani jej zdobywać. Ona jest niezależna od czynów, bo wynika z ukochania. Pokora polega na widzeniu przede wszystkim swojego ukochania, a dopiero potem dokonań i funkcji. Jesteś upragniony nie przez to, co robisz, ale przez to, kim jesteś dla Boga. Jak się czujesz z tą nowiną?

Dystans wobec swoich dokonań i funkcji nie przychodzi od razu. Wymaga doświadczenia ukochania, które z kolei umożliwia zupełną beztroskę, bezbronność i bezpieczeństwo: życie tym, co jest. Przypomnij sobie doświadczenie takiego ukochania. Poproś Boga, by pomógł ci odkryć twoją wartość, której żaden plus niczego nie dodaje, a minus nie ujmuje.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 10 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 10.11.2025 (Łk 17,1-6) z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą. Byłoby lepiej dla niego, gdyby kamień młyński zawieszono mu u szyi i wrzucono go w morze, niż żeby miał być powodem grzechu dla jednego z tych małych. Uważajcie na siebie! Jeśli brat twój zawini, upomnij go; i jeśli będzie żałował, przebacz mu.

I jeśliby siedem razy na dzień zawinił przeciw tobie i siedem razy zwrócił się do ciebie, mówiąc: «Żałuję tego», przebacz mu”. Apostołowie prosili Pana: „Dodaj nam wiary”. Pan rzekł: „Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: «Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze», a byłaby wam posłuszna”.

Komentarz do Ewangelii na 10 listopada:

Jezus troszczy się o niedomagających, pogubionych i pokrzywdzonych. Piętnuje czyny wymierzone w tych, którzy sami nie dają sobie rady. Ale prosi również swoich wyznawców, wszystkich ludzi dobrej woli, a nawet aniołów, by mieli wzgląd na tych najsłabszych Jego uczniów. Przypomnij sobie i przyjrzyj się tym sytuacjom, w których doświadczyłeś pomocy.

Jezus zna naszą naturę i nasze zdradliwe serce. Nie łudzi się, że przestaniemy grzeszyć. Ale Pan także wspiera każdego w tym, co dobre, i ma nadzieję, że człowiek będzie wybierać dobro. Posłuchaj słów Jezusa, który zachęca, byś uważał na siebie. Jakie odczucia pojawiają się w tobie? Nazwij te myśli i skojarzenia, porozmawiaj o nich z Jezusem.

Wydawałoby się, że nic i nikt nie może przerwać błędnego koła bycia skrzywdzonym i krzywdzenia innych, lecz to nieprawda. Jezus mówi dzisiaj do ciebie: to, czego szukasz, nie jest czymś nadzwyczajnym, egzotycznym, tym bardziej nie jest też jakąś tajemną wiedzą. Lekarstwem na twoje troski jest przebaczanie i proszenie o przebaczenie. Pomyśl o tych sytuacjach, w których zawiniłeś i powinieneś prosić o przebaczenie, jak też o tych, kiedy ty jesteś wezwany do przebaczenia innym. Panie Jezu, poślij swego Ducha, abym z odwagą uznał swoje przewinienia, pokutował za nie i wielkodusznie przebaczał winy innym.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 9 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 9.11.2025 (J 2, 13-22) z komentarzem:

Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus przybył do Jerozolimy. W świątyni zastał siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie. Wówczas, sporządziwszy sobie bicz ze sznurów, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: «Zabierzcie to stąd i z domu mego Ojca nie róbcie targowiska!» Uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: «Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie».

W odpowiedzi zaś na to Żydzi rzekli do Niego: «Jakim znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz? » Jezus dał im taką odpowiedź: «Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni wzniosę ją na nowo». Powiedzieli do Niego Żydzi: «Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni?» On zaś mówił o świątyni swego ciała. Gdy zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to powiedział, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus.

Komentarz do Ewangelii na 9 listopada:

Jezus nie kryje swoich emocji. Dopuszcza je do siebie i pozwala sobie na ich przeżycie. My także jesteśmy zaproszeni do bycia przed Jezusem takimi, jakimi w danym momencie jesteśmy, a nie jakimi chcielibyśmy być. Nie trzeba być idealnym, aby trwać w relacji z Jezusem. Jak się z tym czujesz, że nie musisz być perfekcyjny, że Bóg cię takim przyjmuje?

Świadkowie działania Jezusa proszą Go o znak, aby usprawiedliwił to, co właśnie zrobił. Skupiają się bardziej na dowodach niż na samym Jego działaniu. Podobnie i my możemy czasem tak bardzo skupiać się na próbie znalezienia dowodu Bożej obecności, że przestaniemy dostrzegać Jego nieustanną obecność w naszym życiu.

Jezus mówi o zburzeniu świątyni, która była budowana przez wiele lat. Być może jest coś w twoim życiu, co było skrupulatnie budowane, chociaż czujesz, że stało się przeszkodą w twojej relacji z Bogiem. Czasem trzeba zburzyć to, co wydaje się nienaruszalne, aby zrobić miejsce dla żywego, prawdziwego doświadczenia Boga. Podziękuj Jezusowi za wszystko, co wydarzyło się podczas tej modlitwy. Porozmawiaj z Nim jak przyjaciel z przyjacielem o tym, czego doświadczyłeś.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 8 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 8.11.2025 (Łk 16, 9-15) z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy wszystko się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków. Kto w bardzo małej sprawie jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w bardzo małej sprawie jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. Jeśli więc w zarządzaniu niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, to kto wam prawdziwe dobro powierzy?

Jeśli w zarządzaniu cudzym dobrem nie okazaliście się wierni, to któż wam da wasze? Żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie!» Słuchali tego wszystkiego chciwi na grosz faryzeusze i podrwiwali sobie z Niego. Powiedział więc do nich: «To wy właśnie wobec ludzi udajecie sprawiedliwych, ale Bóg zna wasze serca. To bowiem, co za wielkie uchodzi między ludźmi, obrzydliwością jest w oczach Bożych».

Komentarz do Ewangelii na 8 listopada:

Pieniądze mogą stanąć pomiędzy tobą a Bogiem. Nawet niezauważalnie mogą stać się głównym celem twoich dążeń, głównym motywem działania. Mogą budzić chciwość i nieuczciwość. Prowadzić do pracoholizmu, lekceważenia trzeciego przykazania „Pamiętaj, abyś dzień święty święcił”, do zaniedbania życia rodzinnego, a nawet własnego zdrowia.

Przywiązanie do pieniędzy może też przejawiać się w lęku przed brakiem pieniędzy, w braku zaufania Bożej Opatrzności. W pracy czy jej poszukiwaniu pamiętaj o słowach Apostoła i Psalmisty: „Wszystkie wasze troski przerzućcie na Niego, gdyż Jemu zależy na was” oraz „Powierz Panu swą drogę. Zaufaj Mu, a On sam będzie działał”.

Twoją mamoną mogą być także inne nieuporządkowane przywiązania i uzależnienia – od ludzkiej opinii, zazdrości, nieprzebaczonej urazy, nadmiernej troski o własny wygląd, od internetu. Spróbuj odkryć własną mamonę i postanów się jej wyrzec. Oddaj Jezusowi to, co najbardziej przeszkadza ci w pójściu za Nim w wolności serca. Proś Go o wyzwolenie serca od przeszkód i powierz Mu swoje życie.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 7 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 7.11.2025 (Łk 16, 1-8) z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Pewien bogaty człowiek miał rządcę, którego oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek. Przywołał więc go do siebie i rzekł mu: „Cóż to słyszę o tobie? Zdaj sprawę z twego zarządzania, bo już nie będziesz mógł zarządzać”. Na to rządca rzekł sam do siebie: „Co ja pocznę, skoro mój pan odbiera mi zarządzanie? Kopać nie mogę, żebrać się wstydzę. Wiem już, co uczynię, żeby mnie ludzie przyjęli do swoich domów, gdy będę odsunięty od zarządzania”.

Przywołał więc do siebie każdego z dłużników swego pana i zapytał pierwszego: „Ile jesteś winien mojemu panu?” Ten odpowiedział: „Sto beczek oliwy”. On mu rzekł: „Weź swoje zobowiązanie, siadaj prędko i napisz: pięćdziesiąt”. Następnie pytał drugiego: „A ty ile jesteś winien?” Ten odrzekł: „Sto korców pszenicy”. Mówi mu: „Weź swoje zobowiązanie i napisz: osiemdziesiąt”. Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił. Bo synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z podobnymi sobie ludźmi niż synowie światłości».

Komentarz do Ewangelii na 7 listopada:

Nieuczciwy rządca ma dwa wyjścia: albo zgromadzić na boku tyle ile jeszcze się da, albo zdobyć się na miłosierdzie. Wybiera drugą możliwość. Nikczemnik zrozumiał swój błąd i próbuje naprawić wyrządzoną szkodę, ze strachu przed wiecznym potępieniem.

Rządca w czasach Jezusa nie otrzymywał regularnego wynagrodzenia. Jego zapłatą była część ściąganego długu. W tym więc „geście miłosierdzia” nie oszukiwał on swojego Pana, ale odejmował celowo swoją część. Trudna sytuacja, doświadczenie własnej niedoli uwrażliwia rządcę na potrzeby innych.

Tytuł przypowieści sugeruje jednoznacznie negatywne, nieuczciwe zachowanie rządcy. Ale czy każdy człowiek, w swoim grzesznym postępowaniu, nie jest nieuczciwy? Czy nie okłamuje „swojego Pana”, próbuje się w życiu ustawić, najczęściej kosztem innych? Co by z nami było, gdyby oto nieoczekiwanie wezwano nas do zdania sprawy z naszego życia? Czy mielibyśmy jeszcze czas i dość samozaparcia do zmiany swojego postępowania? W chrześcijaństwie chodzi o zmianę perspektywy z myślenia o tym, co tu i teraz na to, co będzie w przyszłości. Proś Pana, abyś zawsze pamiętał o tym, do czego zostałeś powołany, o zbawieniu.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 6 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 6.11.2025 (Łk 15, 1-10) z komentarzem:

W owym czasie przybliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie, mówiąc: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi». Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: «Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: „Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła”.

Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia. Albo jeśli jakaś kobieta, mając dziesięć drachm, zgubi jedną drachmę, czyż nie zapala światła, nie wymiata domu i nie szuka starannie, aż ją znajdzie? A znalazłszy ją, sprasza przyjaciółki i sąsiadki i mówi: „Cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę, którą zgubiłam”. Tak samo, powiadam wam, radość nastaje wśród aniołów Bożych z powodu jednego grzesznika, który się nawraca».

Komentarz do Ewangelii na 6 listopada:

Przykład ze znalezioną owcą jest dwuznaczny. Możliwe nawet, że paradoksalny. Jakiż to normalny, racjonalny, pasterz zaryzykuje całe stado – źródło swojego utrzymania – i to nie w zagrodzie a na pustyni, dla odnalezienia jednej, niepokornej owcy, która być może zgubi się ponownie? Jezus to robi. Poświęca swoje dobre imię, uzdrawia w szabat… Tam gdzie inni już dawno stracili wiarę w grzesznika, przychodzi Jezus, by potraktować go z rodzicielską troską.

Drachma była równowartością dniówki pracownika fizycznego. Obiektywnie, nie jest to wielki majątek. Jednak dla tej kobiety może to być jedyne źródło utrzymania. Dla niej jest to skarb. O ileż większym skarbem w oczach Boga jesteś ty?

Jezus używa prostych przykładów wobec prostych ludzi. Nie wdaje się nigdy w zawiłe dysputy. Nie dlatego, że brakuje Mu mądrości, ale dlatego, że nikogo nie chce wykluczać. Jedyne czego pragnie, to dobrej woli słuchaczy. Czy nie zdarza ci się ignorować bądź manipulować słowami Jezusa dla własnej korzyści lub spokoju sumienia? Bóg nie jest racjonalny w stosunku do człowieka, bo jest w nas zakochany. Mamy dla niego niedającą się wyrazić wartość! Proś Boga, by nauczył cię tracić wszystko dla Niego.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 5 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 5.11.2025 (Łk 14, 25-33) z komentarzem:

Wielkie tłumy szły z Jezusem. On odwrócił się i rzekł do nich: «Jeśli ktoś przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem. Kto nie dźwiga swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem. Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw i nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie? Inaczej, gdyby położył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy, patrząc na to, zaczęliby drwić z niego: „Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć”.

Albo jaki król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestu tysiącami nadciąga przeciw niemu? Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju. Tak więc nikt z was, jeśli nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem».

Komentarz do Ewangelii na 5 listopada:

Słowa Jezusa są bardzo szorstkie. Tylko ten, kto „nienawidzi” najbliższych, a nawet samego siebie, może być Jego uczniem. To nie jest jedynie przenośnia. Dla ucznia miłość Boga ma być wyłącznością, niemal „nienawiścią” czegokolwiek innego. Jezus jako pierwszy stał się ubogim, odrzucił ze względu na Ojca wszystko, co posiadał. Jakie odczucia budzą w tobie słowa Jezusa? Rozważ je przez chwilę.

Nie mogę być uczniem Jezusa, jeśli nie dźwigam swojego krzyża i nie wyrzekam się wszystkiego, co posiadam. Te słowa także nie uspokajają. Zatrzymam się nad nimi. Pan nie straszy mnie i nie grozi. „Dźwiganie” krzyża to nie heroizm chwili, wymaga cierpliwości i stałości. Zachęta do wyzbycia się wszystkiego nie jest uprzykrzaniem życia, ale zaproszeniem do bliskości z Jezusem, do bycia uczniem. Jakie odczucia budzi w tobie ta perspektywa?

Pójście za Jezusem, bycie Jego uczniem to nie poryw serca, impuls, ale rozsądna i stała decyzja woli. „Kto z was, kiedy chce… nie usiądzie wpierw i nie rozważy”. Prawdziwe rozeznanie to otwarcie się na prowadzenie przez Ducha, by być z Jezusem ubogim, ukochać Go i naśladować. Jakbyś chciał odpowiedzieć na zaproszenie Pana? Proś o to, byś był ubogi i uniżony z Jezusem ubogim i odrzuconym. Módl się o łaskę stawania się podobnym we wszystkim do Pana.

Źródło: modlitwawdrodze.pl