Ewangelia na 24 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 24.11.2025 (Łk 21,1-4) z komentarzem:

Gdy Jezus podniósł oczy, zobaczył, jak bogaci wrzucali swe ofiary do skarbony. Zobaczył też, jak pewna uboga wdowa wrzuciła tam dwa pieniążki, i rzekł: „Prawdziwie, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła więcej niż wszyscy inni. Wszyscy bowiem wrzucali na ofiarę Bogu z tego, co im zbywało; ta zaś z niedostatku swego wrzuciła wszystko, co miała na utrzymanie”.

Komentarz do Ewangelii na 24 listopada:

Jezus siedzi w świątyni i obserwuje ludzi, którzy do niej przychodzą. Jego spojrzenie nie ma w sobie ani ciekawskiej kontroli, ani oceny. To spojrzenie pełne łagodności, miłości i troski o człowieka. Zauważa każde, nawet maleńkie dobro – i potrafi się nim szczerze ucieszyć. Przywołaj w pamięci jakąś dobrą rzecz, którą ostatnio zrobiłeś. Spróbuj zobaczyć twarz Jezusa rozpromienioną radością, że to uczyniłeś.

Jezus dostrzegał również ubóstwo wdowy, która złożyła bardzo skromną ofiarę. Tak samo widzi nasze wewnętrzne braki: lęki, zmartwienia, sprawy, z którymi trudno nam sobie poradzić. Pomyśl, w jakich przestrzeniach twojego życia najbardziej pragniesz Jego bliskości, czułości i umocnienia.

Pan zachwycił się hojnością wdowy, mimo że wrzuciła tylko dwa drobne pieniążki. Bóg nie zestawia nas z innymi ludźmi – patrzy na szczerość serca i dobro, które próbujemy czynić tu i teraz. Najprostsze gesty miłości w codzienności są ofiarą, którą Jezus widzi i która Go porusza. Na koniec jeszcze raz wyobraź sobie Jego spojrzenie. Spróbuj bez słów odpowiedzieć na to, co w nim odkrywasz.

Ewangelia na 23 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.11.2025 (Łk 23, 35-43) z komentarzem:

Gdy ukrzyżowano Jezusa, lud stał i patrzył. A członkowie Sanhedrynu szydzili: «Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli jest Mesjaszem, Bożym Wybrańcem». Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: «Jeśli Ty jesteś Królem żydowskim, wybaw sam siebie». Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: «To jest Król żydowski».

Jeden ze złoczyńców, których tam powieszono, urągał Mu: «Czyż Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas». Lecz drugi, karcąc go, rzekł: «Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież – sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił». I dodał: «Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa». Jezus mu odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam ci: Dziś będziesz ze Mną w raju».

Komentarz do Ewangelii na 23 listopada:

Spotkanie z Jezusem na krzyżu, w doświadczeniu bólu i bezradności, sprawia, że jeden z ukrzyżowanych rozpoznaje prawdę o sobie. Jego serce otwiera się na skruchę, a w Jezusie widzi Mesjasza — i dokonuje się w nim nawrócenie. Drugi natomiast, mimo tragicznej sytuacji, pozostaje zamknięty i przyłącza się do tych, którzy szydzą z Jezusa. Zastanów się, jak ty reagujesz w momentach trudnych: szukasz wtedy bliskości Boga i Jemu ufasz, czy przeciwnie — oddalasz się?

Codzienna więź z Jezusem pomaga coraz głębiej poznawać samego siebie, odkrywać swoje powołanie i drogę prowadzącą do życia wiecznego. Kto pragnie zrozumieć własne serce, musi zbliżyć się do Chrystusa z tym, co niewygodne, z lękiem, słabością, grzechem — z całym swoim życiem i jego końcem. Pomyśl, jak możesz pielęgnować taką relację na co dzień.

Słowa dobrego łotra, który prosi Jezusa, aby o nim pamiętał w swoim królestwie, są pełne zawierzenia. Taka postawa jest wyrazem wiary w niezmienną miłość Boga i w to, że Jego obietnica zbawienia naprawdę się spełnia. Zwróć uwagę, jak te słowa Jezusa odnoszą się również do ciebie. Jezus pragnie twojej bliskości. Czy jest coś, o czym chcesz Mu teraz powiedzieć? A jeśli nie znajdujesz słów — po prostu trwaj przy Nim, w Jego obecności i miłości.

Ewangelia na 22 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 22.11.2025 (Łk 20, 27-40) z komentarzem:

Podeszło do Jezusa kilku saduceuszów, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób: «Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: „Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny, niech jego brat pojmie ją za żonę i niech wzbudzi potomstwo swemu bratu”. Otóż było siedmiu braci. Pierwszy pojął żonę i zmarł bezdzietnie. Pojął ją drugi, a potem trzeci, i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę».

Jezus im odpowiedział: «Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania.

A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa o krzewie, gdy Pana nazywa „Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba”. Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją». Na to rzekli niektórzy z uczonych w Piśmie: «Nauczycielu, dobrze powiedziałeś». I już o nic nie śmieli Go pytać.

Komentarz do Ewangelii na 22 listopada:

Kiedy myślimy o niebie, bardzo łatwo ulec pokusie opierania się wyłącznie na naszych ludzkich wyobrażeniach. Próbujemy opisać Bożą rzeczywistość za pomocą doświadczeń, które znamy z tego świata. Tymczasem Jezus przypomina, że życie po śmierci przekracza wszystko, co jesteśmy w stanie sobie wyobrazić. Zatrzymaj się na chwilę i zobacz, co pojawia się w twoim sercu, gdy myślisz o swojej śmierci albo o odejściu kogoś, kogo kochasz.

Nasze prawdziwe powołanie to bycie obywatelami nieba. Na ziemi jesteśmy jedynie na chwilę, idąc drogą, którą Bóg dla nas przygotował. Mimo to często żyjemy tak, jakby to tutaj było naszym ostatecznym domem — przywiązujemy się do osób, rzeczy, planów czy przyjemności. Pomyśl, czy coś w twoim życiu trzyma cię zbyt mocno przy ziemi i odbiera ci wewnętrzną wolność. Oddaj to Panu z ufnością, bez zamykania się w poczuciu wstydu.

Wróć w myślach do Ewangelii i spróbuj usłyszeć osobiste zaproszenie Jezusa. On pragnie, aby twoje serce było lekkie, wolne i świadome, że twoje miejsce jest po Jego stronie — w niebie. Na koniec opowiedz Jezusowi o tym, co pojawiło się w tobie podczas tej modlitwy. Powierz Mu wszystkie poruszenia i odkrycia. Możesz prosić Go, by uczył cię wolności i otwierał na rzeczywistość, która czeka cię po drugiej stronie życia.

Ewangelia na 21 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 21.11.2025 (Łk 19, 45-48) z komentarzem:

Jezus wszedł do świątyni i zaczął wyrzucać sprzedających w niej. Mówił do nich: «Napisane jest: „Mój dom będzie domem modlitwy”, a wy uczyniliście go jaskinią zbójców». I nauczał codziennie w świątyni. Lecz arcykapłani i uczeni w Piśmie oraz przywódcy ludu czyhali na Jego życie. Tylko nie wiedzieli, co by mogli uczynić, cały lud bowiem słuchał Go z zapartym tchem.

Komentarz do Ewangelii na 21 listopada:

„Świątynia Boga jest święta, a wy nią jesteście”. Zaproszenie Jezusa do swojego życia nie oznacza bynajmniej świętego spokoju. Twoja duchowa świątynia jest miejscem nieustannej walki między dobrymi pragnieniami słuchania Boga, ufnej modlitwy, codziennego przyjmowania Bożej nauki w Ewangelii a pokusami, które czyhają na Boże życie w tobie. Czy potrafisz nazwać po imieniu to, co odciąga cię od Pana?

Odkąd Jezus wszedł w twoje życie, nie musisz zmagać się ze złem w samotności. Pozwól Mu tylko działać. On może jednym gestem wyrzucić twoje nieuporządkowane zamiary i czyny, pokusy handryczenia, targowania się z Bogiem czy przehandlowania łaski uświęcającej za chwile przyjemności.

Pozwól Jezusowi zrobić porządek w twoim życiu. Niech twoje wnętrze stanie się znów domem modlitwy, namiotem spotkania. Korzystaj w pełni z łask, których Bóg udziela na modlitwie. Jezus codziennie przychodzi nauczać. Znajdź czas, by Go posłuchać. Czytaj Pismo Święte i szukaj w nim Bożych dróg. Proś Jezusa o poznanie, co przeszkadza ci w byciu świątynią Pańską. Jakie grzechy i słabości czynią z niej jaskinię zbójców.

Ewangelia na 20 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 20.11.2025 (Łk 19, 41-44) z komentarzem:

Gdy Jezus był już blisko Jerozolimy, na widok miasta zapłakał nad nim i rzekł: «O gdybyś i ty poznało w ten dzień to, co służy pokojowi! Ale teraz zostało to zakryte przed twoimi oczami. Bo przyjdą na ciebie dni, gdy twoi nieprzyjaciele otoczą cię wałem, oblegną cię i ścisną zewsząd. Powalą na ziemię ciebie i twoje dzieci z tobą, a nie zostawią w tobie kamienia na kamieniu za to, żeś nie rozpoznało czasu twojego nawiedzenia».

Komentarz do Ewangelii na 20 listopada:

Jezus często odwiedzał Jerozolimę w święta, od dzieciństwa pielgrzymował do świątyni, w której później wielokrotnie nauczał. Wracał teraz do swoich serdecznych przyjaciół – to tam pierwszy raz zapłakał. Teraz płacze nad miastem bliskim Jego sercu, któremu poświęcił dużą część swojego życia – nauk i cudów. Widząc je prawdopodobnie ostatni raz, płacze. Dlaczego Jezus wzrusza się nad losem miasta, które odrzuciło miłość Boga?

Jego serce przenika głęboki żal. Ukochał Jeruzalem i jego mieszkańców, ale widział ich zatwardziałość, która rozdzierała Jego serce. Święty Franciszek powtarzał, że miłość jest niekochana. Ta odrzucona miłość ma wyraz w Jezusowych łzach. Jakie uczucia budzi w tobie fakt, że ludzie ukochani aż po krzyż pozostają obojętni wobec tak wielkiej ofiary?

Wielu z nas spotkało się z odrzuceniem oferowanej pomocy. Chcieliśmy dla kogoś jak najlepiej, a on odrzucił naszą pomoc. Bóg, który z miłości do nas stał się człowiekiem i ofiarował za nas swojego Syna – płacze. Jezus kocha do końca nawet tych, którzy Go odrzucają. Wszystkich i do końca. Uświadommy sobie, że te łzy są przelewane nad każdą naszą niewiernością, która ściąga na nas cierpienie. Panie, daj mi zaufać w Twoją miłość do mnie mimo moich słabości i prawdziwy żal, gdy zabraknie mi sił i wierności.

Ewangelia na 19 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 19.11.2025 (Łk 19, 11-28) z komentarzem:

Jezus opowiedział przypowieść, ponieważ był blisko Jeruzalem, a oni myśleli, że królestwo Boże zaraz się zjawi. Mówił więc: «Pewien człowiek szlachetnego rodu udał się do dalekiego kraju, aby uzyskać dla siebie godność królewską i wrócić. Przywołał więc dziesięciu sług swoich, dał im dziesięć min i rzekł do nich: „Obracajcie nimi, aż wrócę”. Ale jego współobywatele nienawidzili go i wysłali za nim poselstwo z oświadczeniem: „Nie chcemy, żeby ten królował nad nami”.

Gdy po otrzymaniu godności królewskiej wrócił, kazał przywołać do siebie te sługi, którym dał pieniądze, aby się dowiedzieć, co każdy zyskał. Stawił się więc pierwszy i rzekł: „Panie, twoja mina przysporzyła dziesięć min”. Odpowiedział mu: „Dobrze, sługo dobry; ponieważ w drobnej rzeczy okazałeś się wierny, sprawuj władzę nad dziesięciu miastami”. Także drugi przyszedł i rzekł: „Panie, twoja mina przyniosła pięć min”. Temu też powiedział: „I ty miej władzę nad pięciu miastami”. Następny przyszedł i rzekł: „Panie, oto twoja mina, którą trzymałem zawiniętą w chustce. Lękałem się bowiem ciebie, bo jesteś człowiekiem surowym: bierzesz, czego nie położyłeś, i żniesz, czego nie posiałeś”.

Odpowiedział mu: „Według słów twoich sądzę cię, zły sługo! Wiedziałeś, że jestem człowiekiem surowym: biorę, gdzie nie położyłem, i żnę, gdzie nie posiałem. Czemu więc nie dałeś moich pieniędzy do banku? A ja po powrocie byłbym je z zyskiem odebrał”. Do obecnych zaś rzekł: „Zabierzcie mu minę i dajcie temu, który ma dziesięć min”. Odpowiedzieli mu: „Panie, ma już dziesięć min”. „Powiadam wam: Każdemu, kto ma, będzie dodane; a temu, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. Tych zaś przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi, przyprowadźcie tu i pościnajcie w moich oczach”». Po tych słowach szedł naprzód, zdążając do Jerozolimy.

Komentarz do Ewangelii na 19 listopada:

Jezus pokazuje uczniom, że znajdują się na początku pewnych wydarzeń. Ma dopiero udać się do „dalekiego kraju”, z którego powróci. Teraz słudzy będą mogli pomnożyć skarb, który im zostawił. Ściśle mówiąc, ty również znajdujesz się w podobnej sytuacji. Zastanów się, co czujesz, gdy myślisz o sobie jako o uczniu, którego Jezus obdarował zdolnościami i dał konkretne zadania oraz wskazał cel.

Jako uczniowie Jezusa przypowieść o minach możemy odczytywać jako zachętę do wiernego wypełniania naszego powołania. Czas, który mamy, zanim wróci Pan, składa się ze zwykłych dni, takich jak ten dzisiejszy. Zastanów się, co możesz zrobić dzisiaj, by przybliżyć się do pomnożenia min, zdolności, które już masz.

Zwróć uwagę na fragment o współobywatelach, którzy nienawidzą Jezusa. O wiele trudniej jest działać wśród takich osób. Trudniej jest kochać, kiedy napotykamy brak wzajemności. W jaki sposób pokazujesz ludziom wokół ciebie, że wierność Bogu daje wolność i szczęście? Spróbuj przyjrzeć się uczuciom, jakie wywołało w tobie dzisiejsze Słowo. Porozmawiaj o nich otwarcie z Jezusem.

Ewangelia na 18 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 18.11.2025 (Łk 19, 1-10) z komentarzem:

Jezus wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. A pewien człowiek, imieniem Zacheusz, który był zwierzchnikiem celników i był bardzo bogaty, chciał koniecznie zobaczyć Jezusa, któż to jest, ale sam nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić. Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: «Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu».

Zszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany. A wszyscy, widząc to, szemrali: «Do grzesznika poszedł w gościnę». Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: «Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogoś w czymś skrzywdziłem, zwracam poczwórnie». Na to Jezus rzekł do niego: «Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł odszukać i zbawić to, co zginęło».

Komentarz do Ewangelii na 18 listopada:

Wielu takich jak celnik Zacheusz jest wśród nas. Może to twój szef, którego nie lubisz. Idzie za nim zła sława… Podobno zrobił coś złego lub nie zrobił czegoś, co powinien. To wystarczy, aby go potępiać, aby nim pogardzać. Pomyśl, jakie jest twoje nastawienie do przełożonych, którzy mają władzę nad tobą?

Zacheusz był niski. Niedostatek wzrostu mógł powodować u niego frustrację. Może pragnął być szanowanym człowiekiem. A było inaczej… Nikt go nie kochał, wszyscy się go bali, od nikogo nie usłyszał dobrego słowa. Był bardzo samotny. I nagle pojawia się szansa: oto przechodzi sławny Rabbi, który rozmawia z celnikami…

On chciał tylko zobaczyć Jezusa. A tymczasem Jezus przywołał go do siebie! Stało się coś nieoczekiwanego! I wtedy zrozumiał, że spotkanie z Jezusem jest warte wszystkiego. To jest ta drogocenna perła, przy której już nic się nie liczy. Doświadczył, że dopiero teraz stał się naprawdę bogaty, znalazł skarb bezcenny… Pomódl się o to, byś umiał oddalić od siebie niechęć, pogardę, poczucie wyższości do twoich Zacheuszów… Oni też mają szansę spotkania Jezusa.

Ewangelia na 17 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 17.11.2025 (Łk 18, 35-43) z komentarzem:

Kiedy Jezus przybliżał się do Jerycha, jakiś niewidomy siedział przy drodze i żebrał. Gdy usłyszał przeciągający tłum, wypytywał się, co to się dzieje. Powiedzieli mu, że Jezus z Nazaretu przechodzi. Wtedy zaczął wołać: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!» Ci, co szli na przedzie, nastawali na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!» Jezus przystanął i kazał przyprowadzić go do siebie. A gdy się przybliżył, zapytał go: «Co chcesz, abym ci uczynił?» On odpowiedział: «Panie, żebym przejrzał». Jezus mu odrzekł: «Przejrzyj, twoja wiara cię uzdrowiła». Natychmiast przejrzał i szedł za Nim, wielbiąc Boga. Także cały lud, który to widział, oddał chwałę Bogu.

Komentarz do Ewangelii na 17 listopada:

Dzisiejsza Ewangelia wskazuje nam niewidomego żebraka, człowieka pozbawionego wszelkiej nadziei na poprawę swego losu i człowieka, który w swojej biedzie zwraca się do Boga. Kiedy i w jakich okolicznościach przyzywałeś w ostatnim czasie pomocy Boga?

Słowa „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!” wykrzykiwane przez niewidomego mimo oporu tłumu są wyrazem jego wiary. Wiary w to, że Bóg może odmienić jego los. Te słowa były potwierdzeniem, że nie zwraca on uwagi na opinię innych w swoich poszukiwaniach Jezusa. Jak reagujesz na głos tych, którzy przeszkadzają ci w twoich poszukiwaniach Jezusa?

Wreszcie dochodzi do spotkania Jezusa i niewidomego. Jezus jednak zamiast go uzdrowić, zadaje niewidomemu pytanie: „Co chcesz, abym ci uczynił?”. Jezus pyta, dlaczego ten niewidomy Go woła, czego tak naprawdę chce. Jakie są twoje pragnienia, o co ty się modlisz? O co nigdy nie odważyłeś się poprosić Jezusa? Porozmawiaj z Jezusem o tym, czego tak naprawdę chcesz. O tym, dlaczego Go poszukujesz. Możesz też poprosić, by On oczyszczał twoje pragnienia i nauczył cię patrzeć na świat Jego oczami.

Ewangelia na 16 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.11.2025 (Łk 21,5-19) z komentarzem:

Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, Jezus powiedział: „Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony”. Zapytali Go: „Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy to się dziać zacznie?” Jezus odpowiedział: „Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: «To ja jestem» oraz: «Nadszedł czas». Nie podążajcie za nimi!

I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw «musi się stać», ale nie zaraz nastąpi koniec”. Wtedy mówił do nich: „«Powstanie naród przeciw narodowi» i królestwo przeciw królestwu. Wystąpią silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie. Lecz przed tym wszystkim podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą przed królów i namiestników.

Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa. Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie mógł się oprzeć ani sprzeciwić. A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie spadnie. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie”.

Komentarz do Ewangelii na 16 listopada:

W tekście Ewangelii, który przed chwilą został przeczytany, Jezus zapowiada prześladowanie swoich wyznawców i przeróżne inne znaki. Zapowiedź Jezusa nie ma na celu przestraszyć, ale przygotować słuchaczy na te wydarzenia i wlać w ich serca nadzieję i odwagę. Co jest dla ciebie końcem świata? Jakie uczucia ci towarzyszą, kiedy myślisz o zapowiadanych znakach?

Pan Bóg w naszej rzeczywistości pokazuje, że zapowiedzi Jezusa już się dzieją. Dotykają nas różne klęski żywiołowe, takie jak trzęsienia ziemi, fale tsunami, panuje głód, a przede wszystkim chrześcijanie są prześladowani i giną za wiarę. W jaki sposób przeżywasz to działanie Boga i wypełnianie się Jego zapowiedzi?

Spróbuj zobaczyć Jezusa, który mówi do słuchających Go ludzi o prześladowaniach, ale jednocześnie zapewnia ich, że dzięki nadziei i wytrwałości ocalą swoje życie. Co jest twoją nadzieją? Jak wygląda twoja wytrwałość w słuchaniu słów Jezusa? Powiedz Bogu o swoich trudnościach i poproś Go o dar wytrwałości w codzienności.

Ewangelia na 15 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 15.11.2025 (Łk 18,1-8) z komentarzem:

Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść o tym, że zawsze powinni się modlić i nie ustawać: „W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: «Obroń mnie przed moim przeciwnikiem!» Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: «Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie nachodziła mnie bez końca i nie zadręczała mnie»”.

I Pan dodał: „Słuchajcie, co mówi ten niesprawiedliwy sędzia. A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?”

Komentarz do Ewangelii na 15 listopada:

Czy pamiętasz, kiedy ostatnio słyszałeś jakąś piękną historię? Kto ci ją opowiedział? Jak się wtedy czułeś? Jezus często mówił do ludzi poprzez opowiadania. Jego słowa mają moc przemienić serce człowieka oraz naprawdę nadać życiu sens.. Pragnieniem Boga jest, aby człowiek żył w pełni.

Czy sędzia może być miłosierny? Wdowa miała wszelkie podstawy do tego, aby czuć się odtrąconą. A jednak nie ustąpiła. Gdyby nie miała ważnego powodu, to może nie byłaby tak uparta. Czy w twoim życiu jest jakaś wyjątkowa sprawa, która skłania cię do wytrwałej rozmowy z Bogiem? Spróbuj znaleźć trzy rzeczy, o których najczęściej rozmawiasz z Bogiem. Pamiętaj, że mamy wyjątkowy przywilej roku miłosierdzia.

„Dniem i nocą wołają do niego”. Jaka jest twoja modlitwa? Czy jest to żarliwe i pełne pragnienia wołanie, czy formułki i pustosłowie? Czy modlisz się bardziej sercem, czy językiem? Nasze myśli powinny być nieustannie przy Bogu. Święci często pragnęli być z Bogiem w każdej chwili. Na tym polega niebo. Poproś Boga Ojca, aby wysłuchał twojej ufnej modlitwy. Wpatruj się w Jezusa, który jest wzorem wytrwałości i cierpliwości. Otwórz serce na Ducha Świętego, aby nauczył cię właściwej modlitwy.