Ewangelia na 6 luty 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 6.02.2025 (Mk 6,7-13) z komentarzem:

Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi i przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie. „Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien”. I mówił do nich: „Gdy do jakiegoś domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie. Jeśli w jakimś miejscu was nie przyjmą i nie będą was słuchać, wychodząc stamtąd, strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich”. Oni więc wyszli i wzywali do nawracania się. Wyrzucali też wiele złych duchów, a wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali.

Komentarz do Ewangelii na 6 luty:

W dzisiejszej Ewangelii Jezus posyła swoich uczniów na misje. Posyła ich po dwóch. Uczniowie mają pokładać nadzieję nie tyle w specjalistycznym sprzęcie czy pieniądzach, co w swoim towarzyszu, który dzieli ich wiarę. Mogą się wzajemnie inspirować, motywować, dyskutować nad najlepszymi drogami głoszenia Dobrej Nowiny. W ten sposób ludzie z zewnątrz będą mogli dostrzec między nimi Królestwo Boże. Kto ciebie inspiruje do głoszenia Ewangelii?

Gdy Jezus posyła uczniów, przygotowuje ich zarówno na powodzenie, jak i na odrzucenie. Uczy, jak przyjmować gościnność i życzliwość, i jak sobie radzić z trudnościami, a nawet z porażkami. Z czym ty najgorzej sobie radzisz? Opowiedz to Temu, który wybiera i posyła nie tych, którzy radzą sobie ze wszystkim, lecz ludzi grzesznych.

Słuchając ponownie dzisiejszego tekstu Ewangelii, wyobraź sobie, jak Dobra Nowina o Zbawieniu rozchodzi się po całej Galilei i Judei. Od wiosek prostych rybaków po dwór króla Heroda. Wszędzie tam słychać głos apostołów i widać znaki, które czynią. Może rodzi się w tobie pragnienie, aby dołączyć do tego Kościoła, który jest nieustannie w drodze… Słowo Jezusa uzdalnia nas do tego, co niewyobrażalne. Proś o całkowite zaufanie do Jezusa i o chęć uczenia się wszystkiego, czego On chce cię nauczyć o drogach Królestwa Bożego.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 5 luty 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 5.02.2025 (Mk 6,1-6) z komentarzem:

Jezus przyszedł do swego rodzinnego miasta. A towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Gdy zaś nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze; a wielu, przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem: „Skąd to u Niego? I co to za mądrość, która Mu jest dana? I takie cuda dzieją się przez Jego ręce! Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry?” I powątpiewali o Nim. A Jezus mówił im: „Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony”. I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu. Potem obchodził okoliczne wsie i nauczał.

Komentarz do Ewangelii na 5 luty:

Jezus przychodzi do swojego rodzinnego miasta, aby czynić to co zawsze – być blisko ludzi, głosić Dobrą Nowinę, przybliżać królestwo Boże słowem i czynem. Jednak ludzie powątpiewali o Nim. Co przeszkadzało im otworzyć się na dobroć Jezusa? Czemu z góry szufladkowali Go w swoje kategorie? Postaraj się w tym świetle zastanowić, co często staje nam na przeszkodzie w słuchaniu innych? Czemu zamiast zakładać dobroć i prawdę świadectwa drugiego raczej z góry zamykamy się w naszych ocenach i uprzedzeniach?

Zobacz, że Jezus przyszedł do chorych, a nie do tych, co się dobrze mają. Przyszedł otworzyć szpital polowy. Zdrowi nie zauważali Go w ogóle lub widzieli tylko cieślę. Jednak Jezus dziwił się ich niedowiarstwu – jedynej chorobie, której nie mógł uzdrowić.

Jezus głosił i czynił cuda, niezależnie od okoliczności, osądów innych czy mody. Nie przychodził jednak z przemocą – nie gasił knotka o nikłym płomyku. Uczy nas unikać dwóch skrajności – obojętności z jednej strony, a z drugiej agresywnego nawracania, który wynika z niedowierzania w cierpliwą moc miłości. Kontemplując postawę Jezusa, przyjrzyj się, jakim Jego świadkiem jesteś w codzienności wobec innych. Na koniec porozmawiaj z Jezusem jak przyjaciel rozmawia z przyjacielem. Powierz mu swoje życie, tak aby On mógł je uzdrawiać.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 4 luty 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.02.2025 (Mk 5,21-43) z komentarzem:

Gdy Jezus przeprawił się z powrotem łodzią na drugi brzeg jeziora Genezaret, zebrał się wielki tłum wokół Niego, a On był jeszcze nad jeziorem. Wtedy przyszedł jeden z przełożonych synagogi, imieniem Jair. Gdy Go ujrzał, upadł Mu do nóg i prosił usilnie: „Moja córeczka dogorywa, przyjdź i połóż na nią ręce, aby ocalała i żyła”. Poszedł więc z nim, a wielki tłum szedł za Nim i zewsząd na Niego napierał. A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi. Wiele wycierpiała od różnych lekarzy i całe swe mienie wydała, a nic jej nie pomogło, lecz miała się jeszcze gorzej. Posłyszała o Jezusie, więc weszła z tyłu między tłum i dotknęła się Jego płaszcza. Mówiła bowiem: „Żebym choć dotknęła Jego płaszcza, a będę zdrowa”.

Zaraz też ustał jej krwotok i poczuła w swym ciele, że jest uleczona z dolegliwości. A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła od Niego. Obrócił się w tłumie i zapytał: „Kto dotknął mojego płaszcza?” Odpowiedzieli Mu uczniowie: „Widzisz, że tłum zewsząd Cię ściska, a pytasz: Kto Mnie dotknął”. On jednak rozglądał się, by ujrzeć tę, która to uczyniła. Wtedy kobieta podeszła zalękniona i drżąca, gdyż wiedziała, co się z nią stało, padła przed Nim i wyznała Mu całą prawdę. On zaś rzekł do niej: „Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź wolna od swej dolegliwości”.

Gdy On jeszcze mówił, przyszli ludzie od przełożonego synagogi i donieśli: „Twoja córka umarła, czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela?” Lecz Jezus, słysząc, co mówiono, rzekł do przełożonego synagogi: „Nie bój się, wierz tylko!” I nie pozwolił nikomu iść z sobą z wyjątkiem Piotra, Jakuba i Jana, brata Jakubowego. Tak przyszli do domu przełożonego synagogi. Widząc zamieszanie, płaczących i głośno zawodzących, wszedł i rzekł do nich: „Czemu podnosicie wrzawę i płaczecie? Dziecko nie umarło, tylko śpi”. I wyśmiewali Go. Lecz On odsunął wszystkich, wziął z sobą tylko ojca i matkę dziecka oraz tych, którzy z Nim byli, i wszedł tam, gdzie dziecko leżało. Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej: „Talitha kum”, to znaczy: „Dziewczynko, mówię ci, wstań!” Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat. I osłupieli wprost ze zdumienia. Przykazał im też z naciskiem, żeby nikt o tym się nie dowiedział, i polecił, aby jej dano jeść.

Komentarz do Ewangelii na 4 luty:

Zarówno Jair, jak i kobieta cierpiąca na krwotok przyszli do Jezusa, ponieważ wcześniej o Nim usłyszeli. Być może byli świadkami uzdrowienia, bądź spotkali osobę, której Jezus pomógł. Kiedy ostatnio doświadczyłeś obecności Zmartwychwstałego w swojej codzienności, w drugim człowieku, w swoim sercu?

Jahir i kobieta z dzisiejszej Ewangelii przychodzą do Jezusa w sytuacjach beznadziejnych i robią wszystko, aby się do Niego dostać. Nie zważają na opinie innych, na możliwość bycia ocenionym czy wręcz odrzuconym. Doświadczenie Boga sprawia, że cała nasza codzienność staje się przepełniona Jego miłością. Przyjrzyj się swoim motywacjom, które prowadzą cię do relacji z Bogiem. Jakie przeszkody towarzyszą pogłębianiu tej relacji?

Jezus nie wykonuje żadnych spektakularnych rytuałów. Cuda, o których mowa w Ewangelii, dzieją się w prostej i spokojnej relacji z Nim. Nie potrzeba niczego więcej niż bliskości z Jezusem, by doświadczyć cudów. Spróbuj przyjrzeć się sytuacjom, w których najbardziej dostrzegasz Jego miłość względem ciebie. On kocha cię zawsze, bezwarunkowo. Porozmawiaj z Jezusem jak przyjaciel z przyjacielem o tym, czego doświadczyłeś podczas tej modlitwy. Idź za swoim sercem.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 luty 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.02.2025 (Mk 5,1-20) z komentarzem:

Jezus i uczniowie Jego przybyli na drugą stronę jeziora do kraju Gerazeńczyków. Gdy wysiadł z łodzi, zaraz wyszedł Mu naprzeciw z grobowców człowiek opętany przez ducha nieczystego. Mieszkał on stale w grobowcach i nikt już nawet łańcuchem nie mógł go związać. Często bowiem nakładano mu pęta i łańcuchy; ale łańcuchy kruszył, a pęta rozrywał, i nikt nie zdołał go poskromić. Wciąż dniem i nocą w grobowcach i po górach krzyczał i tłukł się kamieniami. Skoro z daleka ujrzał Jezusa, przybiegł, oddał Mu pokłon i zawołał wniebogłosy: „Czego chcesz ode mnie, Jezusie, Synu Boga Najwyższego? Zaklinam Cię na Boga, nie dręcz mnie!” Powiedział mu bowiem: „Wyjdź, duchu nieczysty, z tego człowieka”.

I zapytał go: „Jak ci na imię?” Odpowiedział Mu: „Na imię mi «Legion», bo nas jest wielu”. I zaczął prosić Go usilnie, żeby ich nie wyganiał z tej okolicy. A pasła się tam na górze wielka trzoda świń. Prosiły Go więc złe duchy: „Poślij nas w świnie, żebyśmy mogli w nie wejść”. I pozwolił im. Tak, wyszedłszy, duchy nieczyste weszły w świnie. A trzoda około dwutysięczna ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora. I potonęły w jeziorze. Pasterze zaś uciekli i rozpowiedzieli o tym w mieście i po osiedlach. A ludzie wyszli zobaczyć, co się stało.

Gdy przyszli do Jezusa, ujrzeli opętanego, który miał w sobie „legion”, jak siedział ubrany i przy zdrowych zmysłach. Strach ich ogarnął. A ci, którzy widzieli, opowiedzieli im, co się stało z opętanym, a także o świniach. Wtedy zaczęli Go prosić, żeby odszedł z ich granic. Gdy wsiadał do łodzi, prosił Go opętany, żeby mógł przy Nim zostać. Ale nie zgodził się na to, tylko rzekł do niego: „Wracaj do domu, do swoich, i opowiedz im wszystko, co Pan ci uczynił i jak ulitował się nad tobą”. Poszedł więc i zaczął rozgłaszać w Dekapolu wszystko, co Jezus mu uczynił, a wszyscy się dziwili.

Komentarz do Ewangelii na 3 luty:

Obraz opętanego z Ewangelii może budzić różne emocje: lęk, strach, niedowierzanie, zwątpienie, może nawet śmiech. Zobacz, co rodzi się w twoim sercu? Zastanów się, dlaczego akurat to uczucie, a nie inne? Pomyśl, co w tym momencie mogło dziać się w sercu Jezusa? Czy Jego serce mogło być obojętne?

Odizolowanie, złość, agresja, które są obecne w zachowaniu opętanego – ukazują prawdę o tym, co grzech robi z człowiekiem. Każdy grzech zabiera wolność, zrywa więź z Bogiem, zamyka nas na Jego miłość.

Pan Jezus uwalniając opętanego, nie boi się poświęcić za niego wielkiej trzody świń. Więcej! On uwalnia każdego człowieka z jego grzechów, nie bojąc się poświęcić w ofierze Siebie samego. Spójrz na Krzyż Pana Jezusa i zastanów się przez chwilę, jak wiele On zrobił z miłości do ciebie. Czego dokonał, abyś mógł być wolny. Pozwól sobie ucieszyć się , że jest Ktoś, Kto tak bardzo ciebie kocha. Możesz Mu właśnie teraz powiedzieć w sercu: „Dziękuję”.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 luty 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.02.2025 (Łk 2,22-40) z komentarzem:

Gdy upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, Rodzice przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby przedstawić Go Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: „Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu”. Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego. A żył w Jeruzalem człowiek imieniem Symeon. Był to człowiek sprawiedliwy i pobożny, wyczekujący pociechy Izraela; a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego.

Z natchnienia więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił: „Teraz, o Władco, pozwalasz odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, które przygotowałeś wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela”. A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: „Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą – a Twoją duszę miecz przeniknie – aby na jaw wyszły zamysły serc wielu”.

Była tam również prorokini Anna, córka Fanuela z pokolenia Asera, bardzo podeszła w latach. Od swego panieństwa siedem lat żyła z mężem i pozostała wdową. Liczyła już sobie osiemdziesiąt cztery lata. Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jeruzalem. A gdy wypełnili wszystko według Prawa Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego miasta – Nazaretu. Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim.

Komentarz do Ewangelii na 2 luty:

Rodzice zgodnie z Prawem przynieśli Jezusa do świątyni, aby przedstawić Go Bogu. Duch Święty przyprowadził do świątyni również Symeona i Annę, którzy potrafili odczytywać Jego natchnienia. Żadne z nich nie wiedziało, co wydarzy się w świątyni, do momentu kiedy wszystkim objawił się Bóg. W jaki sposób pozwalasz prowadzić się natchnieniom Ducha Świętego?

Jezus został rozpoznany jako Mesjasz. Bóg daje się poznać, przychodzi do człowieka i napełnia serce miłością. Prowadzi człowieka krok po kroku i uczy odczytywać natchnienia w prostych sytuacjach życiowych. W świątyni były też inne osoby, ale to właśnie Symeon i Anna rozpoznali w Jezusie Boga. Symeon wyczekiwał Jezusa. A ty, w jaki sposób poszukujesz Jezusa w swoim życiu?

Symeon wierzył, że ujrzy Zbawiciela. Mimo upływającego czasu nie tracił nadziei. Anna była oddana służbie Bogu. Ich życie było skoncentrowane na miłości i poszukiwaniu Ojca, więc naturalnie Bóg pozwolił się odnaleźć, błogosławiąc im. Gdzie widzisz dziś powód do wdzięczności?  Boże, pomóż mi rozpoznawać Twoje natchnienia i wypełniać je mimo trudności. Daj mi wiarę i cierpliwość w czekaniu na Twoje objawienie oraz otwarte oczy serca, zdolne rozpoznawać Ciebie, gdy przychodzisz do mnie.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 luty 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.02.2025 (Mk 4,35-41) z komentarzem:

Owego dnia, gdy zapadł wieczór, Jezus rzekł do swoich uczniów: „Przeprawmy się na drugą stronę”. Zostawili więc tłum, a Jego zabrali, tak jak był w łodzi. Także inne łodzie płynęły z Nim. A nagle zerwał się gwałtowny wicher. Fale biły w łódź, tak że łódź już się napełniała wodą. On zaś spał w tyle łodzi na wezgłowiu. Zbudzili Go i powiedzieli do Niego: „Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?” On, powstawszy, zgromił wicher i rzekł do jeziora: „Milcz, ucisz się!” Wicher się uspokoił i nastała głęboka cisza. Wtedy rzekł do nich: „Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże brak wam wiary!” Oni zlękli się bardzo i mówili między sobą: „Kim On jest właściwie, że nawet wicher i jezioro są Mu posłuszne?”

Komentarz do Ewangelii na 1 luty:

To był pomysł Jezusa, aby ruszyć wieczorem na drugą stronę jeziora. Apostołowie przeprawiali się na Jego prośbę. I wcale nie ominęła ich burza. Wybieranie drogi Bożej w twoim życiu nie oznacza gwarancji, że wszelkie trudności będą cię omijać. Jednak Jezus jest z tobą cały czas. Płynie w twojej łodzi życia jak z uczniami.

Uczniowie zadali Jezusowi jedno pytanie: „Czy nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?”. Reakcja Mistrza pokazuje bez cienia wątpliwości, że obchodzi. Jezus chce być także twoim przyjacielem, chce mieć głęboką relację z tobą. Czeka, żebyś opowiedział Mu nie tylko o swoich sukcesach, ale też o kłopotach, lękach, stresach.

Jezus w dzisiejszej Ewangelii uspokoił fale na jeziorze i nagły wiatr. Sprawił, że zapanowała cisza. On jest dawcą pokoju, ukojenia. Możesz oddać Jezusowi te sprawy w twoim życiu, które cię męczą, nie dają spokoju, są jak burza. Niech On zaprowadzi głęboką ciszę. Jezu, przychodzę do Ciebie z moimi burzami. Chcę Ci o nich opowiedzieć i doświadczyć tego, że jesteś zawsze przy mnie.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 31 stycznia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 31.01.2025 (Mk 4,26-34) z komentarzem:

Jezus mówił do tłumów: „Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy, nasienie kiełkuje i rośnie, sam nie wie jak. Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarno w kłosie. Gdy zaś plon dojrzeje, zaraz zapuszcza sierp, bo pora już na żniwo”. Mówił jeszcze: „Z czym porównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy? Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. Lecz wsiane, wyrasta i staje się większe od innych jarzyn; wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki podniebne gnieżdżą się w jego cieniu”. W wielu takich przypowieściach głosił im naukę, o ile mogli ją rozumieć. A bez przypowieści nie przemawiał do nich. Osobno zaś objaśniał wszystko swoim uczniom.

Komentarz do Ewangelii na 31 stycznia:

Nasze oczy nie są w stanie dostrzec tego, jak rośnie trawa albo jak dojrzewają jabłka czy inne owoce. Ten proces jest ciągły, jednak ukryty naszym oczom. Żeby zauważyć zmiany, musimy obejrzeć go w przyśpieszonym tempie.

Podobnie jest z twoim życiem duchowym. Ziarnko to Słowo Boże, które permanentnie działa w twoim sercu. Niezależnie od tego, czy śpisz, czy czuwasz, we dnie i w nocy – nasienie kiełkuje w tobie.

Bóg jest jak rolnik, który opiekuje się, żeby w odpowiednim czasie zebrać obfite plony. Twoje serce jest ziemią, która przyjmuje nasienie Jego Słowa, dlatego twoim zadaniem jest czekanie i nieprzeszkadzanie. Drzewo może wyrosnąć również na pękniętym asfalcie, jednak większych owoców można spodziewać się, gdy zostanie zasiane w żyzną ziemię. Do czego jest podobne twoje serce? Nigdy się nie poddawaj! Módl się i czekaj. Dbaj o swoje serce, żeby było zawsze gotowe przyjąć Boże Słowo. Proś Pana o wytrwałość i cierpliwość w rozwoju duchowym.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 stycznia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.01.2025 (Mk 4,21-25) z komentarzem:

Jezus mówił ludowi: „Czy po to wnosi się światło, by je umieścić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, żeby je umieścić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!” I mówił im: „Baczcie na to, czego słuchacie. Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą. Bo kto ma, temu będzie dodane; a kto nie ma, pozbawią go nawet tego, co ma”.

Komentarz do Ewangelii na 30 stycznia:

Światło rozumiane jest tutaj jako nauczanie Jezusa o tym, kim jest Bóg i jak działa w życiu człowieka. To jest nauczanie o Królestwie Bożym. Faryzeusze chcą Jego słowo przykryć korcem i zgasić. Jezus dodaje uczniom odwagi, by na to nie pozwolili. A nawet zachęca ich, by sami byli światłem dla innych. Jak to wygląda w twoim życiu? Jakim światłem jesteś w swojej codzienności?

Jezus zachęca swoich uczniów do uważności, kogo słuchają i za kim podążają. Ci, których słuchamy, mogą pomagać płonąć światłu Bożemu w nas, albo też je gasić. Rzeczy, na które przeznaczamy swój czas, mogą nas budować lub też dezintegrować. Jacy ludzie, zdarzenia, książki, filmy przybliżają cię do Boga? A jakie oddalają cię od Niego?

Kto słucha Słowa i stwarza mu warunki do rozwoju, rozwija w sobie światło Boże. Kto jednak nie zadba o to Słowo, zgasi światło w sobie i straci to, co otrzymał. Zastanów się, w jaki sposób dbasz o to, by przyjmować Słowo Jezusa w życiu i w ten sposób być światłem dla innych? Proś Jezusa, abyś dzięki Jego obecności stawał się nośnikiem Jego światła dla tych, których spotykasz.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 stycznia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.01.2025 (Mk 4,1-20) z komentarzem:

Jezus znowu zaczął nauczać nad jeziorem i bardzo wielki tłum ludzi zebrał się przy Nim. Dlatego wszedł do łodzi i usiadł w niej, na jeziorze, a cały tłum stał na brzegu jeziora. Nauczał ich wiele w przypowieściach i mówił im w swojej nauce: „Słuchajcie: Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, jedno ziarno padło na drogę; i przyleciały ptaki, i wydziobały je. Inne padło na grunt skalisty, gdzie nie miało wiele ziemi, i wnet wzeszło, bo nie było głęboko w glebie. Lecz po wschodzie słońca przypaliło się i uschło, bo nie miało korzenia. Inne padło między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je, tak że nie wydało owocu.

Inne wreszcie padły na ziemię żyzną i wydawały plon, wschodząc i rosnąc; a przynosiły plon trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny”. I dodał: „Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!” A gdy był sam, pytali Go ci, którzy przy Nim byli, razem z Dwunastoma, o przypowieść. On im odrzekł: „Wam dana jest tajemnica królestwa Bożego, dla tych zaś, którzy są poza wami, wszystko dzieje się w przypowieściach, aby „patrzyli uważnie, a nie widzieli, słuchali uważnie, a nie rozumieli, żeby się nie nawrócili i nie była im odpuszczona wina”. I mówił im: „Nie rozumiecie tej przypowieści? Jakże więc zrozumiecie inne przypowieści? Siewca sieje słowo. A oto są ci, którzy są na drodze: u nich sieje się słowo, a skoro je usłyszą, zaraz przychodzi Szatan i porywa słowo w nich zasiane.

Podobnie zasiewem na gruncie skalistym są ci, którzy gdy usłyszą słowo, natychmiast przyjmują je z radością, lecz nie mają w sobie korzenia i są niestali. Potem gdy nastanie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamują. Są inni, którzy są zasiani między ciernie: to ci, którzy wprawdzie słuchają słowa, lecz troski tego świata, ułuda bogactwa i inne żądze wciskają się i zagłuszają słowo, tak że pozostaje bezowocne. Wreszcie zasiani na ziemię żyzną są ci, którzy słuchają słowa, przyjmują je i wydają owoc: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny”.

Komentarz do Ewangelii na 29 stycznia:

Jezus mówi uczniom, że będą tacy, którzy przypowieści nie zrozumieją, nie nawrócą się i nie zostanie im odpuszczona wina. Nie oznacza to, że Bóg wprost chce oporu stawianego Jego łasce. Przewiduje, że różnie będzie wyglądało przyjmowanie Słowa Bożego i nie zniechęca Go to, do hojnego dzielenia się nim. Jak się czujesz, słysząc, że Bóg dopuszcza nieidealne plony?

Opisy gleby mogą dotyczyć twojego życia w jego różnych momentach. Może zdarzyć się tak, że odrzucisz jakieś natchnienie, nie próbując nawet za nim pójść. Innym razem może zabraknąć konsekwencji w odpowiedzi na Boże zaproszenie. Będą także takie sytuacje, w których wydasz owoc bardzo szybko. Istotne wydaje się nieustanne nasłuchiwanie i próbowanie. Jak reagujesz zarówno na sukcesy, jak i porażki w wydawaniu owoców?

Podobne zasady dotyczące owocowania będą się odnosić także do twoich bliźnich. Oni też mogą mieć okresy, w których może się wydawać, że nie słuchają, co mówi do nich Pan. Zastanów się, w jaki sposób możesz być wsparciem dla kogoś, komu akurat trudno być żyzną glebą. Na koniec możesz porozmawiać z Jezusem o tym, co najbardziej poruszyło cię w trakcie modlitwy.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 stycznia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.01.2025 (Mk 3,31-35) z komentarzem:

Nadeszła Matka Jezusa i bracia i stojąc na dworze, posłali po Niego, aby Go przywołać. A tłum ludzi siedział wokół Niego, gdy Mu powiedzieli: „Oto Twoja Matka i bracia na dworze szukają Ciebie”. Odpowiedział im: „Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi?” I spoglądając na siedzących dokoła Niego, rzekł: „Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Bożą, ten jest Mi bratem, siostrą i matką”.

Komentarz do Ewangelii na 28 stycznia:

Nieraz może wydawać się, że osobom, które żyły w czasach Jezusa, były Jego rodziną czy przyjaciółmi – dużo łatwiej było nawiązać z Nim relację. Jednak w dzisiejszej Ewangelii Jezus mówi, że Jego serce nie jest ograniczone przez żadne ziemskie kategorie. Jest otwarte dla wszystkich, którzy pragną się do Niego zbliżyć. Co to dla ciebie oznacza?

Jezus mówi, że tym, co pozwala się do Niego zbliżyć, jest pełnienie woli Bożej. W rozumieniu Jezusa pełnić wolę Bożą nie oznacza karności czy przymusu, jaki mogą wywierać na siebie ludzie. Jezus mówi, że brzemię Jego woli jest słodkie, a ciężar lekki, ponieważ wynika z miłości do człowieka.

Pełnieniem woli Bożej jest z pewnością postępowanie według przykazań. Jednak szukanie Boga tylko jako zbioru praw, bez dostrzegania Jego serdecznej miłości, może okazać się ślepą uliczką. Jezus zaprasza nas, żebyśmy odnajdywali Go sercem, bo tylko takie spotkanie może dać człowiekowi spełnienie. Z tą perspektywą wysłuchaj ponownie tekstu Ewangelii. Na koniec porozmawiaj z Jezusem o tym, co działo się w twoim sercu w czasie tej modlitwy.

Źródło: modlitwawdrodze.pl