Ewangelia na 16 luty 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.02.2025 (Łk 6,17.20-26) z komentarzem:

Jezus zszedł z Dwunastoma na dół i zatrzymał się na równinie; był tam liczny tłum Jego uczniów i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i z Jeruzalem oraz z nadmorskich okolic Tyru i Sydonu. On podniósł oczy na swoich uczniów i mówił: „Błogosławieni jesteście, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże. Błogosławieni, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni. Błogosławieni, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie.

Błogosławieni jesteście, gdy ludzie was znienawidzą i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego odrzucą z pogardą wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom. Natomiast biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą. Biada wam, którzy teraz jesteście syci, albowiem głód cierpieć będziecie. Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie. Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom”.

Komentarz do Ewangelii na 16 luty:

Jezus zwraca się do swoich uczniów. Było tam też „wielkie mnóstwo ludu”. Nie każdy, kto stoi przy Chrystusie i słucha Jego słów, jest uczniem. Uczeń słucha i naśladuje. Albo przynajmniej czuje się poruszony Słowem Jezusa i chce coś zrobić, aby na nie odpowiedzieć. Jak jest twoja postawa wobec Jezusa? Jesteś bardziej uczniem czy wolnym słuchaczem?

Jezus stwierdza błogosławieństwo u tych, którzy w oczach ludzi uważani są za godnych pożałowania. Ubodzy nie mają pieniędzy, głodni nie mają jedzenia, płaczący nie mają pocieszenia. Z powodu Jezusa są prześladowani. To nie są oczywiste błogosławieństwa. Bóg widzi w innej perspektywie. Brak robi miejsce dla łaski. Gdzie widzisz swoje braki? Jak Bóg może w nich działać?

Adresatami jezusowego „biada” są również Jego uczniowie. To nie jacyś obcy, nie tłum, ale nadal uczniowie. Pośród nich są bogaci, syci, beztroscy, akceptowani przez wszystkich. Mają tak dużo, że nie ma w nich miejsca dla Bożej łaski. A co wypełnia ciebie? Co zajmuje w twoim życiu najwięcej przestrzeni? Duchu Święty, który ciągle uczysz nas słuchać słów Jezusa, prosimy, aby to, co usłyszeliśmy, stało się częścią naszego życia.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 15 luty 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 15.02.2025 (Mk 8,1-10) z komentarzem:

W owym czasie, gdy znowu wielki tłum był z Jezusem i nie mieli co jeść, przywołał do siebie uczniów i rzekł im: „Żal Mi tego tłumu, bo już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść. I jeśli ich puszczę zgłodniałych do domu, zasłabną w drodze, bo niektórzy z nich przyszli z daleka”. Odpowiedzieli uczniowie: „Jakże tu na pustkowiu będzie mógł ktoś nakarmić ich chlebem?” Zapytał ich: „Ile macie chlebów?” Odpowiedzieli: „Siedem”.

I polecił tłumowi usiąść na ziemi. A wziąwszy siedem chlebów, odmówił dziękczynienie, połamał i dawał uczniom, aby je podawali. I podali tłumowi. Mieli też kilka rybek. I nad tymi odmówił błogosławieństwo, i polecił je rozdać. Jedli do syta, a pozostałych ułomków zebrali siedem koszów. Było zaś około czterech tysięcy ludzi. Potem ich odprawił. Zaraz też wsiadł z uczniami do łodzi i przybył w okolice Dalmanuty.

Komentarz do Ewangelii na 15 luty:

Trwanie przy Jezusie może wiązać się z różnymi wyrzeczeniami i rezygnacją z wygód. Aby wytrwać, potrzebna jest motywacja. Ludzie zgromadzeni na pustyni złaknieni byli słowa Bożego, miłości, nadziei… Jakie są twoje pragnienia? Co ciebie przyciąga do Jezusa?

Wielu ludzi przybyło z daleka, by spotkać się z Jezusem. Wielu z nas również odbywa długą drogę, zanim Go spotka. Czasem po wielu latach błądzenia, złamani grzechem, brakiem miłości, bez nadziei na zmianę – spotykamy Go na naszej pustyni. A On nas wtedy karmi swoją miłością i chlebem, który daje życie. Jakie jest twoje doświadczenie pustyni?

Jezus zna wszystkie nasze potrzeby wcześniej, niż sami je sobie uświadomimy. Wie, że mamy potrzeby finansowe, problemy zdrowotne i że nie zawsze radzimy sobie z naszymi słabościami. Widzi, kiedy psują się nasze relacje z innymi ludźmi. Współodczuwa każdy nasz ból i biedę. Słuchając ponownie tekstu Ewangelii, opowiedz Jezusowi o swoich problemach. Przyjrzyj się swojej modlitwie, która właśnie się kończy. Spróbuj opowiedzieć Jezusowi o tym wszystkim, co było ważne dla ciebie w tym czasie.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 14 luty 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 14.02.2025 (Łk 10,1-9) z komentarzem:

Jezus wyznaczył jeszcze innych siedemdziesięciu dwu uczniów i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Powiedział też do nich: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie! Oto posyłam was jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie.

Gdy wejdziecie do jakiegoś domu, najpierw mówcie: Pokój temu domowi. Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co będą mieli: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże”.

Komentarz do Ewangelii na 14 luty:

Dzisiejszy tekst Ewangelii jest między innymi o tym, że Bóg przychodzi do nas w drugim człowieku. Co więcej, Bóg posyła do nas innych ludzi, aby nam siebie objawić, byśmy mogli doświadczyć Jego obecności. Kogo w twoim życiu Bóg posyłał do ciebie? Dzięki spotkaniom z kim czułeś, że przychodzi do ciebie Bóg?

Ludzie, którzy przynoszą Boga do naszego życia, przynoszą pokój. Bóg posyła nam nieustannie takich ludzi, którzy nam Go zapowiadają. Można zatem wnioskować, że wystarczy słuchać ludzi, by doświadczyć przychodzącego Boga. Jak dzisiaj Bóg przychodzi do ciebie? Jak Bóg mówi do ciebie przez innych ludzi?

Jezus zaprasza dzisiaj do tego, aby ten, kto doświadczył spotkania z Bogiem, był także tym, kto zanosi Boga innym. Efektem tego jest pokój serca. Zastanów się, jak ty dzisiaj, jutro, możesz pomóc innym doświadczyć Boga. W chwili ciszy zobacz, jak w czasie tej modlitwy przyszedł do ciebie Bóg.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 13 luty 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 13.02.2025 (Mk 7,24-30) z komentarzem:

Jezus udał się w okolice Tyru i Sydonu. Wstąpił do pewnego domu i chciał, żeby nikt o tym nie wiedział, nie mógł jednak pozostać w ukryciu. Zaraz bowiem usłyszała o Nim kobieta, której córeczka była opętana przez ducha nieczystego. Przyszła, padła Mu do nóg, a była to poganka, Syrofenicjanka z pochodzenia, i prosiła Go, żeby złego ducha wyrzucił z jej córki. I powiedział do niej Jezus: „Pozwól wpierw nasycić się dzieciom, bo niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom”. Ona Mu odparła: „Tak, Panie, lecz i szczenięta pod stołem jedzą okruszyny po dzieciach”. On jej rzekł: „Przez wzgląd na te słowa idź; zły duch opuścił twoją córkę”. Gdy wróciła do domu, zastała dziecko leżące na łóżku; a zły duch wyszedł.

Komentarz do Ewangelii na 13 luty:

Spotkanie z Jezusem., to także spotkanie ze światłością. Ewangelista Jan napisał: „światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby jego uczynki nie zostały ujawnione” (J 3,19-20). Czy masz odwagę stanąć przed Nim w prawdzie? Nawet jeśli wytknie ci twoje błędy?

Sprawa, z którą przyszła Syrofenicjanka do Jezusa była tak ważna, że nie zniechęciły jej Jego szorstkie słowa. Zobacz, na jakie próby ciebie wystawia Bóg, gdy prosisz o coś niezwykle ważnego. Czy wobec braku oczekiwanej przez ciebie reakcji, zdarza ci się zaprzestać modlitwy z żalem w sercu, że zostałeś zlekceważony?

Ta matka prosiła o dobra duchowe dla swojego dziecka. Zobacz, co zwykle jest treścią twoich modlitw za innych. W jakiej intencji warto upaść na twarz przed Bogiem i prosić do skutku, pomimo pojawiającego się odczucia beznadziei i braku zainteresowania ze strony Pana? Posłuchaj jeszcze raz, co przytrafiło się Syrofenicjance i upadnij obok niej do stóp Jezusa ze swoją prośbą. Zawsze warto przyjść do Boga z troskami naszego serca. I zawsze warto przed Nim trwać, bo sam powiedział – proście, a będzie wam dane.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 12 luty 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 12.02.2025 (Mk 7,14-23) z komentarzem:

Jezus przywołał znowu tłum do siebie i rzekł do niego: „Słuchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumcie! Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz to, co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!” Gdy się oddalił od tłumu i wszedł do domu, uczniowie pytali Go o tę przypowieść. Odpowiedział im: „I wy tak niepojętni jesteście?

Nie rozumiecie, że nic z tego, co z zewnątrz wchodzi w człowieka, nie może uczynić go nieczystym; bo nie wchodzi do jego serca, lecz do żołądka, i zostaje wydalone na zewnątrz”. Tak uznał wszystkie potrawy za czyste. I mówił dalej: „Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym”.

Komentarz do Ewangelii na 12 luty:

W odczytanych przed chwilą słowach Jezusa uderza szczególnie kilkakrotne podkreślenie, że nic zewnętrznego nie może uczynić człowieka nieczystym. Nie ma nieczystego jedzenia ani przedmiotów, które są złe same w sobie. To człowiek używając ich, czyni z nich dobry lub zły użytek. Zastanów się, w jakich rzeczach dopatrywałeś się dotąd zła, które ci zagraża?

To, na co patrzysz, co bierzesz w swoje ręce, czy nawet to, co jesz, staje się czasem pokusą, pretekstem do zboczenia z właściwej ścieżki. Nie powinieneś jednak obwiniać za swoje upadki tego, co cię otacza. Nie przedmioty, ale twoje motywacje, słowa czy działania mogą być złe lub dobre. Co taki sposób patrzenia może zmienić w twoim życiu?

Jezus podkreśla, że zło bierze się z wnętrza człowieka. Dlatego warto przyglądać się swoim głębokim motywacjom, decyzjom i działaniom. Które z nich dają dobre owoce, a które prowadzą do zła? Słuchając ponownie tekstu Ewangelii, zwróć uwagę na słowa, które najbardziej cię poruszają. Zastanów się, co Jezus chce ci dziś przez nie powiedzieć o twoim sercu? Porozmawiaj z Jezusem o tym, co pozwolił ci dzisiaj odkryć w czasie tej modlitwy. Jeśli chcesz, poproś Go, aby przemieniał twoje serce.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 11 luty 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 11.02.2025 (Mk 7,1-13) z komentarzem:

U Jezusa zebrali się faryzeusze i kilku uczonych w Piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy. I zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nieczystymi, to znaczy nieobmytymi rękami. Faryzeusze bowiem, i w ogóle Żydzi, trzymając się tradycji starszych, nie jedzą, jeśli sobie rąk nie obmyją, rozluźniając pięść. I gdy wrócą z rynku, nie jedzą, dopóki się nie obmyją. Jest jeszcze wiele innych zwyczajów, które przyjęli i których przestrzegają, jak obmywanie kubków, dzbanków, naczyń miedzianych.

Zapytali Go więc faryzeusze i uczeni w Piśmie: „Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych, lecz jedzą nieczystymi rękami?” Odpowiedział im: „Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane: „Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi”. Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji, dokonujecie obmywania dzbanków i kubków. I wiele innych podobnych rzeczy czynicie”.

I mówił do nich: „Sprawnie uchylacie Boże przykazanie, aby swoją tradycję zachować. Mojżesz tak powiedział: „Czcij ojca swego i matkę swoją”, oraz: „Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmierć poniesie”. A wy mówicie: „Jeśli ktoś powie ojcu lub matce: Korban, to znaczy darem złożonym w ofierze jest to, co miało być ode mnie wsparciem dla ciebie” – to już nie pozwalacie mu nic uczynić dla ojca ani dla matki. I znosicie słowo Boże ze względu na waszą tradycję, którą sobie przekazaliście. Wiele też innych tym podobnych rzeczy czynicie”.

Komentarz do Ewangelii na 11 luty:

W dzisiejszej scenie ewangelicznej konflikt pojawia się podczas najprostszej czynności, jaką jest jedzenie. Zwykle człowiek nie zastanawia się nad sensem i celem zwykłych, codziennych spraw. Nie patrzy na nie w kontekście Boga, Jego praw i przykazań. U Żydów każda z tych czynności była regulowana prawem. Pomyśl, czy pozwalasz Bogu dotykać każdej części twojego dnia, czy jest tylko Gościem od zadań specjalnych?

„Ten lud czci mnie wargami…, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie”. Więź człowieka z Bogiem może być zażyłą codzienną relacją albo spełnianiem praw nadanych przez wielkiego Boga. Może być także próbą życia na własną rękę, bo człowiek sam wie, co jest dla niego dobre. Jak codziennie budujesz twoją więź z Bogiem?

Czy jest jakieś przykazanie, które szczególnie ciebie złości, które uważasz za niepotrzebne lub nieaktualne, które trudno jest ci wypełniać? Dlaczego? Porozmawiaj o tym z Jezusem. I posłuchaj jeszcze raz Jego rozmowy z faryzeuszami i uczonymi w Piśmie. Zaproś Jezusa do tych miejsc i spraw w twoim życiu, z których Go wyrzuciłeś lub tych miejsc, gdzie jeszcze Go nie wpuściłeś. Zaproś Jezusa do spraw dnia dzisiejszego.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 10 luty 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 10.02.2025 (Mk 6,53-56) z komentarzem:

Gdy Jezus i uczniowie Jego się przeprawili, przypłynęli do ziemi Genezaret i przybili do brzegu. Skoro wysiedli z łodzi, zaraz Go rozpoznano. Ludzie biegali po całej owej okolicy i zaczęli znosić na noszach chorych tam, gdzie jak słyszeli, przebywa. I gdziekolwiek wchodził do wsi, do miast czy osad, kładli chorych na otwartych miejscach i prosili Go, żeby ci choć frędzli u Jego płaszcza mogli dotknąć. A wszyscy, którzy się Go dotknęli, odzyskiwali zdrowie.

Komentarz do Ewangelii na 10 luty:

Gdy ludzie ziemi Genezaret usłyszeli, że Jezus pojawił się na ich terenie, biegali, bo chcieli być blisko Niego. Nie chcieli przegapić tego, że On jest w miejscu, w którym żyją i mieszkają. Przynosili Mu chorych i pragnęli tylko być blisko. Jezus jest blisko ciebie. Nawet jeżeli tego nie zauważasz. Co zrobisz, co chcesz zrobić, aby być blisko Jezusa?

Jezus nie pozostaje obojętny na potrzeby ludzi. Uzdrawia chorych, przynosi zdrowie tam, gdzie jest choroba. Oprócz uzdrowienia dawał coś więcej, dawał doświadczenie swojej bliskości. Może i ty masz jakieś miejsca czy sprawy, które wymagają uzdrowienia. Może są to sprawy, których nie lubisz lub są dla ciebie trudne. Opowiedz o nich Jezusowi.

Ludzie potrzebowali Jezusa, potrzebowali Jego mocy dla swojego życia, po tę moc przychodzili do Niego. Dzisiaj tę swoją moc i bliskość Jezus oferuje w sakramencie pojednania i przede wszystkim w Eucharystii. Pamiętaj, że Jezus chodzi z Tobą gdziekolwiek się udasz. Jest z tobą w tej modlitwie. Pomyśl gdzie i w jakich sprawach dzisiaj szczególnie potrzebujesz Jego obecności. Zaproś Jezusa do twoich codziennych spraw. Czasami potrzeba tylko chwili, aby dotknąć się Jego frędzli, aby odzyskać zdrowie i większą wolność. Może to dotknięcie jest ci dziś szczególnie potrzebne.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 9 luty 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 9.02.2025 (Łk 5,1-11) z komentarzem:

Pewnego razu – gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret – zobaczył dwie łodzie stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy.

Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: „Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!” A Szymon odpowiedział: „Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci”. Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały.

Widząc to, Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: „Wyjdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiekiem grzesznym”. I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. A Jezus rzekł do Szymona: „Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił”. I wciągnąwszy łodzie na ląd, zostawili wszystko i poszli za Nim.

Komentarz do Ewangelii na 9 luty:

Jezus wszedł na jedną z zacumowanych łodzi i nauczał. Gdy skończył poprosił Szymona, aby wypłynął na głębię i zarzucił sieci. Rybacy mieli za sobą całą noc nieudanych połowów i takie działanie mogło wydawać się irracjonalne. Piotr jednak odpowiada: „na Twoje słowo zarzucę sieci”. Słowo Jezusa stało się dla niego ważniejsze niż ludzkie racje. Pomyśl, czy chciałbyś wypłynąć z apostołami na głębię?

Cudowny połów, którego dokonali, poruszył głęboko Piotra. Pada przed Jezusem na kolana i nie nazywa Go już Mistrzem, ale Panem. Określenie Pan – Kyrios w Piśmie Świętym odnosi się do Boga. Piotr wypływając na połów z Jezusem wykonał nie tylko pracę fizyczną, ale też pracę serca. Przebył duchową podróż od Jezusa Mistrza do Jezusa Pana i był gotów przyjąć swoje powołanie.

Pan wciąż stoi nad brzegiem i szuka ludzi gotowych pójść za Nim… Jezus chce wejść także do łodzi twojego życia i mówi: „Nie bój się! Twoja grzeszność nie jest przeszkodą, aby pójść za Mną”. Czy chcesz, tak jak Piotr, podjąć duchową podróż z Jezusem? Wsłuchaj się ponownie w tekst Ewangelii i pragnienia swojego serca. „Wiele opuścił, kto nic nie zatrzymał”. Podziękuj Jezusowi, który wciąż powołuje ludzi, aby zostawili wszystko i poszli za Nim. Jeśli chcesz, poproś o to i ty.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 8 luty 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 8.02.2025 (Mk 6,30-34) z komentarzem:

Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: „Pójdźcie wy sami osobno na pustkowie i wypocznijcie nieco”. Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu. Odpłynęli więc łodzią na pustkowie, osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich wyprzedzili. Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce niemające pasterza. I zaczął ich nauczać o wielu sprawach.

Komentarz do Ewangelii na 8 luty:

Apostołowie przychodzą do Jezusa opowiedzieć Mu o swojej pracy ewangelizacyjnej. W odpowiedzi słyszą polecenie, by odpocząć w odosobnieniu. Jezus wie, że nieustanne działanie na najwyższych obrotach może mocno osłabić człowieka. Troska o równowagę pomiędzy różnymi obowiązkami i potrzebami jest formą miłości. Wypocznij nieco – to słowa skierowane również do ciebie. Jak na nie reagujesz?

Nie wiemy, z jakim nastawieniem apostołowie przyszli do Jezusa. Mogli wyglądać na bardzo wyczerpanych, a mogli wręcz skakać z radości pod wrażeniem mocy Bożej, z którą nauczali i zdziałali wiele cudów. Gdy ma się wiele do zrobienia, można przeżywać przemęczenie i stres albo ekscytację i przypływ energii. W jaki sposób dbasz o to, by w twojej codzienności było więcej entuzjazmu i sił do działania?

Apostołowie nie podważali rady Jezusa, by odpocząć. Jednak tłum ludzi, który prawdopodobnie znał cuda Jezusa i Jego uczniów, usilnie nalegał na kontakt. Spójrz na postawę Jezusa. Widząc ten tłum, nie potrafił go zignorować. Jednocześnie pozwolił uczniom na zalecony i zasłużony odpoczynek. Jak w wolnym czasie możesz pomóc przepracowanym, by mogli chwilę odpocząć? Tak jak apostołowie przyjdź do Jezusa i opowiedz Mu o wszystkim, co dzieje się aktualnie w twoim życiu. Porozmawiaj z nim o przemyśleniach z dzisiejszej modlitwy.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 7 luty 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 7.02.2025 (Mk 6,14-29) z komentarzem:

Król Herod posłyszał o Jezusie, gdyż Jego imię nabrało rozgłosu, i mówił: „Jan Chrzciciel powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze działają w nim”. Inni zaś mówili: „To jest Eliasz”; jeszcze inni utrzymywali, że to prorok, jak jeden z dawnych proroków. Herod, słysząc to, mawiał: „To Jan, którego ściąć kazałem, zmartwychwstał”. Ten bowiem Herod kazał pochwycić Jana i związanego trzymał w więzieniu z powodu Herodiady, żony brata swego, Filipa, którą wziął za żonę. Jan bowiem napominał Heroda: „Nie wolno ci mieć żony twego brata”. A Herodiada zawzięła się na niego i chciała go zgładzić, lecz nie mogła. Herod bowiem czuł lęk przed Janem, widząc, że jest mężem prawym i świętym, i brał go w obronę. Ilekroć go posłyszał, odczuwał duży niepokój, a jednak chętnie go słuchał.

Otóż chwila sposobna nadeszła, kiedy Herod w dzień swoich urodzin wyprawił ucztę swym dostojnikom, dowódcom wojskowym i osobistościom w Galilei. Gdy córka tej Herodiady weszła i tańczyła, spodobała się Herodowi i współbiesiadnikom. Król rzekł do dziewczyny: „Proś mnie, o co chcesz, a dam ci”. Nawet jej przysiągł: „Dam ci, o co tylko poprosisz, nawet połowę mojego królestwa”.

Ona wyszła i zapytała swą matkę: „O co mam prosić?” Ta odpowiedziała: „O głowę Jana Chrzciciela”. Natychmiast podeszła z pośpiechem do króla i poprosiła: „Chcę, żebyś mi zaraz dał na misie głowę Jana Chrzciciela”. A król bardzo się zasmucił, ale przez wzgląd na przysięgę i na biesiadników nie chciał jej odmówić. Zaraz też król posłał kata i polecił przynieść głowę Jana. Ten poszedł, ściął go w więzieniu i przyniósł głowę jego na misie; dał ją dziewczynie, a dziewczyna dała swej matce. Uczniowie Jana, dowiedziawszy się o tym, przyszli, zabrali jego ciało i złożyli je w grobie.

Komentarz do Ewangelii na 7 luty:

Słowami „kazałem ściąć…” – Herod podkreśla wielkość swojej władzy. Jest do niej przywiązany. Mówi w sposób kategoryczny i radykalny. Jego radykalizm jest jednak przyczyną śmierci człowieka. Również twoje serce może trawić pragnienie władzy oraz plany, jak ją osiągnąć. Tymczasem w Ewangelii siła nie polega na panowaniu, lecz na służeniu.

Być może doświadczasz w życiu sytuacji, gdy chcesz uciąć trudną albo niewygodną sprawę. Myślisz, że uciszenie albo odepchnięcie nalegającego głosu spowoduje, że pozbędziesz się problemu. W podobny sposób możesz zagłuszyć głos Boga. Czy dostrzegasz Jego obecność w twoim sercu?

Gdy bardzo czegoś pożądasz, podejmujesz decyzje i działania, których możesz potem żałować. Robisz coś, czego właściwie nie chcesz. W takich chwilach złe decyzje rodzą lęk, ponieważ boisz się, że sprawa wyjdzie na jaw. Tak czujesz się również przed Bogiem, gdy myślisz, że odkryje spowodowane przez ciebie zło. Ale Bóg zamiast osądzać, wyciąga do ciebie rękę. Na koniec porozmawiaj z Jezusem. Poproś Go, aby dodał ci odwagi do zmierzenia się z trudnościami w twoim życiu oraz aby oświecił je blaskiem swojej mądrości.

Źródło: modlitwawdrodze.pl