Ewangelia na 8 październik 2016 z komentarzem

Ewangelia z 08.10.2016 wg św. Łukasza 11, 27-28 z komentarzem:

Gdy Jezus mówił do tłumów, jakaś kobieta z tłumu głośno zawołała do Niego: «Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś».

Lecz On rzekł: «Owszem, ale przecież błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je».

Komentarz do Ewangelii na 8 październik:

Pewna osoba słuchając Jezusa zauważyła Jego wyjątkowość, widząc jak mówi doszła do wniosku że musiał wychowywać się w wyjątkowych warunkach. Przecież ktoś kto robi na nas wrażenie nie może być byle kim. Jacy ludzie Ci imponują, w czym tkwi według Ciebie klucz ich sukcesu, ich błogosławieństwa?

Kobieta mówi: błogosławione łono które Cię nosiło i piersi które ssałeś. Ten zwrot może być symbolem warunków, które nas ukształtowały, domu rodzinnego, szkoły, miejsca w którym wzrastaliśmy. Kobieta uważała, że Jezus zawdzięcza swoje szczęście i błogosławieństwo temu, skąd pochodzi. Co według Ciebie przynosi szczęście?

Jezus odpowiedział: błogosławieństwo płynie ze słuchania słowa Bożego i jego przestrzegania. Pokazuje nam co jest najważniejsze w chrześcijaństwie. To nie warunki zewnętrzne czynią nas szczęśliwymi, ale słuchanie Boga i pełnienie Jego woli! Relacja z Bogiem jest źródłem szczęścia.

Jezus jest drogą, prawdą i życiem. On chce, abyśmy mieli życie w pełni, więc będzie nam pokazywać o co chodzi w byciu chrześcijaninem. Być Jego uczniem, czyli być prawdziwie błogosławionym oznacza relację z Nim oraz pełnienie Jego woli. Proś o łaskę słuchania na co dzień natchnień Ducha Świętego oraz przestrzegania przykazań!

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 7 październik 2016 z komentarzem

Ewangelia z 07.10.2016 wg św. Łukasza 11, 15-26 z komentarzem:

Gdy Jezus wyrzucał złego ducha, niektórzy z tłumu rzekli: «Przez Belzebuba, władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy». Inni zaś, chcąc Go wystawić na próbę, domagali się od Niego znaku z nieba.

On jednak, znając ich myśli, rzekł do nich: «Każde królestwo wewnętrznie skłócone pustoszeje i dom na dom się wali. Jeśli więc i szatan z sobą jest skłócony, jakże się ostoi jego królestwo? Mówicie bowiem, że Ja przez Belzebuba wyrzucam złe duchy. Lecz jeśli Ja przez Belzebuba wyrzucam złe duchy, to przez kogo je wyrzucają wasi synowie? Dlatego oni będą waszymi sędziami. A jeśli Ja palcem Bożym wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło już do was królestwo Boże.

Gdy mocarz uzbrojony strzeże swego dworu, bezpieczne jest jego mienie. Lecz gdy mocniejszy od niego nadejdzie i pokona go, zabierze całą broń jego, na której polegał, i łupy jego rozda. Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; a kto nie zbiera ze Mną, rozprasza».

Gdy duch nieczysty opuści człowieka, błąka się po miejscach bezwodnych, szukając spoczynku. A gdy go nie znajduje, mówi: „Wrócę do swego domu, skąd wyszedłem”. Przychodzi i zastaje go wymiecionym i przyozdobionym. Wtedy idzie i bierze siedem innych duchów złośliwszych niż on sam; wchodzą i mieszkają tam. I stan późniejszy owego człowieka staje się gorszy niż poprzedni».

Komentarz do Ewangelii na 7 październik:

Wyobraź sobie dwór, posiadłość w której jesteś jak niewolnik. Czujesz się zniewolony przez jakiegoś mocarza, słaby, bezsilny by stawić opór. Może już wiele razy próbowałeś zbuntować się, ale zniewolenie okazywało się silniejsze. Czy jest jakaś rzecz która sprawia, że czujesz się przez nią zniewolony?

Lecz gdy przyjdzie mocniejszy… i pokona mocarza, to zabierze jego broń, na której polegał, i rozda jego łupy. Zobacz jak Jezus zdobywa i pokonuje nadzorcę dworu, jak wyzwala niewolników. On daje wolność, rozdaje łupy, obdarowuje, a nie zabiera nam, i mało tego okazuje się mocniejszy, niż to czym byliśmy zniewoleni, niż broń którą zły nas zniewalał bądź zastraszał.

Jednak pokonany nie poddaje się! Zły duch błąka się i wraca do tych, których zniewolił, i nie wraca sam. Każde wyzwolenie zostanie poddane próbie. Dar wolności od grzechu jest nam dany, ale jest też zadany. Nałogi, nad którymi mogło nam się udać zapanować dzięki łasce Bożej, będą chciały powrócić.

Zły duch powraca i zastaje dom posprzątany, panuje w nim ład, ale jednego brakuje. Temu domowi zabrakło obrońcy. Może być tak, że jesteśmy z Bogiem dopóki On nam daje to czego potrzebujemy. Ale czy dbamy o relacje z Obrońcą, z Wyzwolicielem, czy dbamy o Jego obecność! Jezus nas obroni, ale trzeba Go zapraszać do naszego życia!

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 6 października 2016 z komentarzem

Ewangelia z 06.10.2016 wg św. Łukasza 11, 5-13 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: „Przyjacielu, użycz mi trzy chleby, bo mój przyjaciel przyszedł do mnie z drogi, a nie mam, co mu podać”. Lecz tamten odpowie z wewnątrz: „Nie naprzykrzaj mi się. Drzwi są już zamknięte i moje dzieci leżą ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie”. Mówię wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest jego przyjacielem, to z powodu jego natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje.

I Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. Jeżeli którego z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona?

Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą».

Komentarz do Ewangelii z 6 październik:

Jeżeli któregoś z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Możemy odwrócić to pytanie: Czy jeśli syn poprosi o kamień, to Ojciec mu go da, albo jeśli poprosi o węża czy rodzic mu go poda? Czy to o co proszę jest chlebem, czymś czego rzeczywiście mi potrzeba. Czy wężem, czymś co mi szkodzi?

Wyobraź sobie dziecko z rodzicem w zoo. Stoją przy akwarium z tropikalnymi wężami. Gady są kolorowe, zwracają uwagę malca, chce je wziąć do ręki. Rodzic wie, że taki wąż jednym ukąszeniem może zabić dziecko. Rodzic nie pozwoli żeby dziecku stała się krzywda, pomimo tego że ono tego nie rozumie i chce wziąć węża do ręki. Tak i Bóg czasami nie daje tego, o co prosimy, bo widzi konsekwencje, które mogą nas spotkać.

My często skupiamy się na tym czego nam brak, bywa że na rzeczach których wcale nam nie potrzeba, różnych gadżetach, przesadnym wyglądzie. O co się głównie zamartwiam i proszę Boga? Bóg udzieli Ducha Świętego tym, którzy Go proszą. Bóg wie co będzie najlepsze dla nas. Prośmy o łaski Ducha Świętego potrzebne do szukania i pełnienia woli Boga w naszym życiu!

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 5 października 2016 z komentarzem

Ewangelia z 05.10.2016 wg św. Łukasza 11, 1-4 z komentarzem:

Gdy Jezus przebywał w jakimś miejscu na modlitwie i skończył ją, rzekł jeden z uczniów do Niego: «Panie, naucz nas się modlić, jak i Jan nauczył swoich uczniów».

A On rzekł do nich: «Kiedy się modlicie, mówcie: Ojcze, niech się święci Twoje imię; niech przyjdzie Twoje królestwo. Naszego chleba powszedniego dawaj nam na każdy dzień i przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczamy każdemu, kto nam zawini; i nie dopuść, byśmy ulegli pokusie».

Komentarz do Ewangelii na 5 października:

Jeden z uczniów musiał być zachwycony tym, jak Jezus się modlił. Chyba przez pewien czas podpatrywał modlącego się Jezusa. Rozpoznał w Nim mistrza modlitwy. A teraz cierpliwie czekał aż skończy. Kto dla ciebie jest mistrzem modlitwy?

Modlitwy trzeba się uczyć. Nie jest to praktyka, która przychodzi sama, zwłaszcza na początku. Potrzeba nauczyciela, który zna jej drogi i tajniki, potrafi dać celne rady i wskazówki. Czy znasz takie osoby – mistrzów modlitwy?

Jezus uczy prostej słownej modlitwy. Uczeń jest dopiero na początku drogi. Potrzebuje dobrego fundamentu. Jezus każe prosić najpierw o szereg najważniejszych duchowych postaw. One staną się dobrym punktem wyjścia dla dalszego rozwoju modlitwy. Proś zwłaszcza o dar przebaczenia.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 4 października 2016 z komentarzem

Ewangelia na 4 października 2016 wg św. Łukasza 10, 38-42 z komentarzem:

Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go do swego domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług.

Przystąpiła więc do Niego i rzekła: «Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła».

A Pan jej odpowiedział: «Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele,
a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona».

Komentarz do Ewangelii z 4.10.2016:

Zobacz, jak Marta przyjęła Jezusa do domu, umieściła go w wysprzątanym, pięknym miejscu swego mieszkania, podała owoce i napój. Sama natomiast wyszła, by przygotować lepsze rzeczy dla Jezusa. Jak ty przyjmujesz swoich gości i przyjaciół?

Święty Łukasz nic nie mówi o Marii, by przyjmowała Jezusa do domu. Za to mówi o tym, że usiadła u nóg Jezusa, a więc pozwoliła sobie na spokój i skupienie. Przysłuchiwała się, a więc była otwarta gdzieś głębiej. Nie otwierała drzwi, ale otworzyła serce. Jaką postawę, Marty czy Marii, przyjmujesz wobec tych, którzy do ciebie przychodzą?

Ewangelista chce być może powiedzieć nam o dwóch różnych otwarciach naszego życia dla Jezusa. Nieraz deklarujemy słowami i zachowaniem, że nasze domy i rodziny są otwarte na Jezusa i Jego Ewangelię. Ale kłopot jest nieraz z głębszym otwarciem serca: prostym skupieniem na Jezusie i słuchaniem Go w ciszy. Proś o dar gościnności wobec ludzi, którzy do ciebie przychodzą, a także o dar gościnnego serca, podobnego do serca Marii, przyjaciółki Jezusa.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 października 2016 z komentarzem

Ewangelia z 03.10.2016 wg św. Łukasza 10, 25-37 z komentarzem:

Oto powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Jezusa na próbę, zapytał: «Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?» Jezus mu odpowiedział: «Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?» On rzekł: «Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego». Jezus rzekł do niego: «Dobrześ odpowiedział. To czyń, a będziesz żył». Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: «A kto jest moim bliźnim?»

Jezus nawiązując do tego, rzekł: «Pewien człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko że go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął.

Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: „Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał”.

Któryż z tych trzech okazał się, według twego zdania, bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?» On odpowiedział: «Ten, który mu okazał miłosierdzie». Jezus mu rzekł: «Idź, i ty czyń podobnie».

Komentarz do Ewangelii na 3.10.2016:

W pytaniu, które Jezusowi zadaje uczony w Prawie, można wyczuć pragnienie życia. Życie wieczne to pełnia życia, życie mocne i intensywne, o jakim nieraz marzymy. Czy odnajdujesz w sobie takie pragnienie życia?

Poprzez opowieść o miłosiernym Samarytaninie Jezus wskazuje, że pełnię życia osiąga się przez czyny płynące z miłości. Jakość życia już tutaj i teraz, a także po śmierci, związana jest z jakością naszej miłości wyrażanej w czynach

Każdy z nas może się usprawiedliwiać, że przecież kogoś kocha. Ale Jezusowi nie chodzi tylko o „kogoś”. Miłość, która przynosi życie wieczne, to taka miłość, która dotyczy każdego kto potrzebuje naszego wsparcia. Popatrz na ludzi w twoim życiu, na tych których mijasz każdego dnia. Kto z nich potrzebuje twojego wsparcia?

Proś o umiejętność dostrzeżenia wokół ciebie ludzi potrzebujących i o odwagę, by im pomóc tak, jak potrafisz i tak, jak oni tego potrzebują.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 października 2016 z komentarzem

Ewangelia z 02.10.2016 wg św. Łukasza 17, 5-10 z komentarzem:

Apostołowie prosili Pana: «Przymnóż nam wiary.» Pan rzekł: «Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: „Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze”, a byłaby wam posłuszna».

Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola: „Pójdź i siądź do stołu?” Czy nie powie mu raczej: „Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż zjem i napiję się, a potem ty będziesz jadł i pił?”

Czy dziękuje słudze za to, że wykonał to, co mu polecono? Tak mówcie i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono: „Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać”».

Komentarz do Ewangelii na 02.10.2016:

Wiara jest jak krucha roślinka. Potrzebuje nieustannej troski, żyznej gleby, słońca, wody, minerałów… Wciąż więc musimy prosić, by Pan umocnił, pogłębił i rozszerzył naszą wiarę. Ale nawet niewielka w naszym odczuciu wiara, ma wielką moc, gdy jest przeżywana w duchu służby innym.

Być może dobrze, że wiara jest krucha. Wiara, która staje się pewnością nieraz stawała się brutalna, destrukcyjna, prowadziła do pychy i przemocy. Taka wiara odmawia służenia. Taka wiara rodzi pokusę, by jej moc wykorzystać do realizacji własnych celów. A w jaki sposób ty wierzysz? Czy twoja wiara jest służbą? A może służy ona tylko tobie?

Świadomość tego, że nasza wiara jest krucha pozwala nam z pokorą służyć Bogu i ludziom, powstrzymuje przed narzucaniem wiary siłą. To sprawia, że zawsze musimy polecać Bogu siebie i owoce naszej pracy. Proś Pana, by twoja wiara wyrażała się w służbie, a twoje służenie stawało się dzięki wierze coraz bardziej bezinteresowne.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 października 2016 z komentarzem

Ewangelia z 01.10.2016 wg św. Łukasza 10, 17-24 z komentarzem:

Wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością mówiąc: «Panie, przez wzgląd na Twoje imię, nawet złe duchy nam się poddają».

Wtedy rzekł do nich: «Widziałem szatana, spadającego z nieba jak błyskawica. Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi. Jednak nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie».

W tej właśnie chwili Jezus rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Ojciec mój przekazał Mi wszystko. Nikt też nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić».

Potem zwrócił się do samych uczniów i rzekł: «Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie. Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli».

Komentarz do Ewangelii z 01.10.2016:

Uczniowie doświadczają radości i dumy z powodu udanej misji. Ale Jezus od razu zauważa niebezpieczeństwo. Poczucie władzy nad duchowymi mocami może prowadzić do pychy. Dlatego zwraca uwagę uczniów na inną radość, radość z tego, że Bóg ma ich w swojej pamięci.

W każdym z nas jest pęd do władzy, do panowania. Wykorzystujemy niejako instynktownie nawet najmniejsze okazje, by ustanowić hierarchie i zależności pomiędzy nami. Czasami potrafimy to niemiłosiernie wykorzystać. Czy pamiętasz takie sytuacje?

Z tym poczuciem władzy widocznym u uczniów kontrastuje dziecięca prostota Jezusa, który jakby zaśpiewał swój Magnificat. Jezus cieszy się i wyraża zachwyt nad wspaniałością Bożej mocy i działania. Wszystko w swoim życiu odnosi do Ojca w niebie.

Spróbuj tak spontanicznie, jak Jezus ułożyć krótki Magnificat – radosny hymn uwielbienia Boga. A jeżeli nie uda ci się, to proś, o prostotę i radość Jezusa.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 września 2016 z komentarzem

Ewangelia z 30.09.2016 wg św. Łukasza 10, 13-16 z komentarzem:

Jezus powiedział: „Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido!

Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno by się nawróciły, siedząc w worze pokutnym i w popiele.

Toteż Tyrowi i Sydonowi lżej będzie na sądzie niżeli wam. A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do Otchłani zejdziesz. Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał”.

Komentarz do Ewangelii z 30.09.2016:

Nie jest łatwo rozpoznać niezwykłe rzeczy, jakich Bóg dokonuje w naszej zwykłej codzienności. Potrzeba ciszy i skupienia, by dostrzegać obecność i działanie Boga każdego dnia. Na ile się tobie to udaje?

Jezus wypowiada „Biada” nad tymi, którzy nie potrafią dostrzegać Bożego działania. Może nie tyle jest to przekleństwo, co raczej wyraz smutku z powodu duchowego stanu ludzi, ich ślepoty i ociężałości serca. Co sprawia, że twoje serce jest ociężałe? Zmęczenie? Zabieganie? Hałas? Niewiara?

Chociaż uczniowi Jezusa daleko do Mistrza, to jednak Jezus chce się utożsamiać z tymi, którzy głoszą Jego naukę. Chce wziąć na Siebie wszystkie zniewagi i pogardę, jakich doświadczają Jego uczniowie. Czy potrafisz dzielić z Jezusem cierpienie, które spotyka cię z Jego powodu? Proś o dar dostrzegania Bożego działania w twojej codzienności, zwłaszcza dzisiaj. Proś Jezusa, by uczył cię podejmować to działanie i realizować je pomimo zniewag i trudności.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 września 2016 z komentarzem

Ewangelia z 29.09.2016 wg św. Jana 1, 47-51 z komentarzem:

Jezus ujrzał, jak Natanael zbliżał się do Niego, i powiedział o nim: «Patrz, to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu». Powiedział do Niego Natanael: «Skąd mnie znasz?» Odrzekł mu Jezus: «Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod drzewem figowym».

Odpowiedział Mu Natanael: «Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!» Odparł mu Jezus: «Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod drzewem figowym? Zobaczysz jeszcze więcej niż to».

Potem powiedział do niego: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego».

Komentarz do Ewangelii z 29.09.2016:

Natanael miał sporo wątpliwości, kiedy słyszał o działalności i cudach Jezusa Chrystusa. W momencie spotkania nie ukrywa zdziwienia, jest zaskoczony słysząc, że Chrystus go zna. Natanael był szczerym człowiekiem, nie ukrywał tego co myśli, szczególnie kiedy stanął twarzą w twarz z Jezusem. . Czy mówisz Bogu szczerze, o tym co myślisz? Czy potrafisz Mu wyznać, że nie wszystko rozumiesz i umiesz przyjąć?

Odpowiedź, którą słyszy Natanael, jest zrozumiała tylko dla niego. Nikt stojący obok nie wiedziałby o co chodzi. Kiedy Jezus wspomina, że widział Natanaela pod figowcem, trafia jakby prosto w serce mężczyzny. Jezus zna każdy zakamarek twojej duszy, potrafi z delikatnością i czułością do niej mówić . Czy masz takie wydarzenia w życiu które uświadomiły Tobie że Jezus jest Bogiem? Co mogło by być dla Ciebie takim znakiem od Niego?

Natanael nie tylko utwierdza się w wierze w Jezusa, otrzymuje również obietnicę, że zobaczy jeszcze więcej. Pogłębianie relacji z Bogiem nie tylko przekonuje o tym, że On rzeczywiście jest najwyższy, ale otwiera nas na przestrzeń w której może zrealizować się Jego propozycja dla naszego życia. Czy doświadczasz, że Bóg chce czegoś więcej dla twojego życia? Może jesteś do czegoś szczególnego zapraszany? Historia Natanaela uczy, że szczerość wobec Boga jest najlepszym co możemy zrobić dla relacji z Nim. Początkowo wątpiący człowiek staje się jednym z apostołów. Prośmy o bycie szczerymi, o to byśmy nie bali się pokazywać Bogu prawdy o nas samych.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl