Ewangelia na 27 listopada 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.11.2016 wg św. Mateusza 24, 37-44 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego.

Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony. Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie.

A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie».

Komentarz do Ewangelii 27 listopada:

Ewangelia mówi o codziennych czynnościach: jedzeniu, piciu, ożenku. W żadnej z nich nie ma nic złego, a jednak wyczuwasz, iż ewangelista nie chwali ludzi. Można się przestraszyć możliwych klęsk, w rodzaju potopu. A to wszystko ma się dziać przy okazji przyjścia Jezusa. Jak Ty sobie wyobrażasz Jego przyjście?

Generalnie ludzie wyobrażają sobie, że Jezus przyjść może na dwa sposoby. Przyjdzie do mnie albo w dniu mojej śmierci, albo w dniu końca świata, czemu towarzyszyć mają wojny, plagi, klęski żywiołowe i inne przerażające zjawiska. W sumie żadna z tych opcji nie wydaje się sympatyczna – kojarzy się z ogromnym lękiem. Czy Tobie też towarzyszy lęk, gdy słyszysz o przyjściu Jezusa?

Jeśli taki lęk odczuwasz, to znaczy, że nie znasz całej prawdy o Jezusie i masz dwa wyjścia, albo nie myśleć o Jego przyjściu, albo … być na nie przygotowanym. Co wybierasz w swoim życiu? Jezu, zaczynałem to rozważanie z Tobą; jesteś teraz blisko mnie i nie odbieram Cię jako zagrożenia. Spraw, aby chciało mi się Ciebie dobrze poznać w czasie adwentu i abym nie żył w lęku myśląc o Twoim przyjściu.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 listopada 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.11.2016 wg św. Łukasza 21, 34-36 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka, jak potrzask.

Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym».

Komentarz do Ewangelii 26 listopada:

Jezus kieruje twoją uwagę na zachowania, które mogą prowadzić do zagubienia tego, co najważniejsze: na pijaństwo, obżarstwo, doczesne troski. Wynikają one z braku wewnętrznej wolności. Zapytaj siebie przed Jezusem o swoje zniewolenia, które nie pozwalają ci w pełni żyć. Celem naszego życia jest zjednoczenie na zawsze z Jezusem. Ta prawda objawi się nam kiedyś do końca. Ten dzień nadejdzie nagle. Okaże się wtedy, dla kogo i dla czego żyliśmy naprawdę.

Czuwanie i modlitwa są potrzebne, by zachować w sobie to nastawienie na najważniejszy cel życia. Czuwając i modląc się, będziesz mógł stale wybierać prawdziwe życie i odrzucać postawy, w których gubisz Jezusa. Kiedyś staniesz przed Synem Człowieczym – to jest pewne. Jezus pragnie, byś stanął przed Nim pełen radości, a nie zaskoczony. Powtarzaj dzisiaj w różnych momentach dnia: „Jezu, naucz mnie czuwać, modlić się i czekać na Ciebie codziennie!”.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 listopada 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.11.2016 wg św. Łukasza 21, 29-33 z komentarzem:

Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść: „Patrzcie na drzewo figowe i na inne drzewa.

Gdy widzicie, że wypuszczają pączki, sami poznajecie, że już blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się wszystko stanie.

Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą”.

Komentarz do Ewangelii 25 listopada:

Jezus powołuje się na wiedzę swoich uczniów. Pokazuje ich własne zasoby. Całe życie spędzili w otoczeniu przyrody. Jej znaki przemawiają do nich najlepiej. Do ciebie Jezus również mówi przez to, co jest ci najbliższe. Czy potrafisz wyciszyć się na tyle, by Go dostrzegać?

Jezus uczy swoich bliskich rozeznawać. Zauważać znaki Bożego działania. Pokazuje je w sposób konkretny. Pokazując, ostrzega przed ślepotą. Rolnik, który nie widziałby zmian w przyrodzie, naraziłby się na klęskę. Czy zdajesz sobie sprawę z Bożego działania w twoim życiu? Czy masz otwarte oczy wiary?

Jezus podkreśla znaczenie czasu. To teraz masz czas. Nie kiedy będziesz starszy, nie kiedy nie będziesz już tyle się uczyć, czy też tyle pracować. Czas jest właśnie teraz. Wsłuchaj się jeszcze raz w Ewangelię pokazującą znaczenie czasu. Spróbuj pomodlić się na koniec w intencji swojego przeżywania czasu. W intencji tego czasu, który masz przed sobą. Poproś Jezusa o otwarte oczy wiary, którymi będziesz umiał dostrzegać Jego działanie.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 24 listopada 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 24.11.2016 wg św. Łukasza 21, 20-28 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Skoro ujrzycie Jerozolimę otoczoną przez wojska, wtedy wiedzcie, że jej spustoszenie jest bliskie. Wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry; ci, którzy są w mieście, niech z niego uchodzą, a ci po wsiach, niech do niego nie wchodzą. Będzie to bowiem czas pomsty, aby się spełniło wszystko, co jest napisane.

Biada brzemiennym i karmiącym w owe dni. Będzie bowiem wielki ucisk na ziemi i gniew na ten naród: jedni polegną od miecza, a drugich zapędzą w niewolę między wszystkie narody. A Jerozolima będzie deptana przez pogan, aż czasy pogan przeminą. Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy.

Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą.
A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie».

Komentarz do Ewangelii 24 listopada:

Dzisiejsza ewangelia była dla Żydów w sposób oczywisty zapowiedzią fizycznej zagłady Jerozolimy. Jej istnienie było nie tylko gwarantem państwowości, ale również przymierza zawartego z Bogiem. Jej upadek był tożsamy z zagładą narodu. Był czymś co nawet w najgorszych snach nigdy nie miało się stać. A jednak się stało.

Jezus pyta dzisiaj każdego z nas – co byś zrobił, gdyby odebrano by Ci wszystko. Nie pieniądze, zdrowie, rodzinę, uznanie, ale wszystko. Co byś zrobił, gdybyś zostało całkowicie ogołocony? Jaką przyjął byś postawę, jakie duchowe bogactwo by ci pozostało? Czym była by twoja nadzieja?

Wobec takiego upadku ludzie zachowują się różnie. Jedni mdleją, bo nie pozostaje im już nic innego wobec ogromu nieszczęścia, inni z kolei cieszą się tym co się dzieje. Nie bynajmniej z powodu cudzego nieszczęścia, ale oczekując na bliskie spełnienie się obietnicy. Jakiej obietnicy? Tej, że jest coś więcej, niż to co można zobaczyć i dotknąć. Że jest lepsza rzeczywistość, do której zaprasza nas Bóg. Nie wiemy kiedy nastąpi koniec świata. Wiemy natomiast, że nasz koniec może przyjść w każdej chwili, podobnie jak trudne doświadczenia życiowe. Przed tym nie da się zabezpieczyć inaczej, jak przez przysposobienie serca na spotkanie z Panem.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 23 listopada 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.11.2016 wg św. Łukasza 21, 12-19 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą do królów i namiestników.

Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa. Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie się mógł oprzeć ani się sprzeciwić. A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią.

I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie zginie. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie».

Komentarz do Ewangelii 23 listopada:

Prześladowania spotkają tych, którzy są wierni Chrystusowi, tych, którzy są Jego uczniami. Wszyscy, którzy idą za głosem tego świata, nie doświadczają prześladowań, o których mówi Pan Jezus. Do której grupy się zaliczasz? Do uczniów Jezusa, gotowych na przeciwności, czy do dzieci tego świata?

Jezus mówi, że prześladowanie stanie się sposobnością do dawania świadectwa. Droga wiodąca przez śmierć, przez wydanie się na pastwę ludzi nieprzychylnych, prowadzi do dobrych owoców – do dawania świadectwa. Czy jesteś gotowy na to, by z miłości do Pana wydać się na prześladowanie ludzkich języków?

Jezus zapewnia, że tym, którzy pójdą drogą prześladowań, da wymowę i mądrość, a prześladowcy nie będą mogli się jej oprzeć ani sprzeciwić. Być może masz takie bolesne doświadczenia, szczególnie gdy prześladowania spotkały cię ze strony tych, od których miałeś prawo spodziewać się raczej miłości niż zła. Czy twoja miłość do Pana Jezusa jest większa niż strach o siebie?

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 22 listopada 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 22.11.2016 wg św. Łukasza 21, 5-11 z komentarzem:

Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, Jezus powiedział: «Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony».

Zapytali Go: «Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy się to dziać zacznie?» Jezus odpowiedział: «Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: „Ja jestem” oraz: „Nadszedł czas”. Nie chodźcie za nimi. I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec».

Wtedy mówił do nich: «Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będą silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie».

Komentarz do Ewangelii 22 listopada:

Świątynia Jerozolimska rzeczywiście została zburzona. Dotychczas nie udało się jej odbudować. Żydzi modlą się przy murze zwanym „ścianą płaczu”. My mamy kościoły, gdzie można przyjść na spotkanie z Jezusem. Ale czy zawsze pragniesz tego spotkania?

Niektórzy mówią: mogę modlić się w innym miejscu. W kościele rozpraszają mnie ludzie, ktoś fałszuje, kaszle, kręcą się dzieci… Tak, dobrze jest modlić się samemu, w odosobnieniu, w skupieniu. Jezus też do tego zachęca. Ale modlitwa Kościoła, to modlitwa wspólnoty. Kościół to my wszyscy. Ci grzeszni, słabi ludzie. Jak okazujesz innym, że tworzysz z nimi wspólnotę?

Ten Kościół trwa, jest niedoskonały, tak jak my wszyscy. Jezus zapewnił nas, że bramy piekielne nie przemogą Kościoła. Jest on zbudowany na niezniszczalnym fundamencie, którym jest święty Bóg. Trzeba też pamiętać, że każdy z nas jest mieszkaniem Boga. Święty Paweł pisze: „Czyż nie wiecie, że jesteście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was?”. Pomyśl, jak dbasz o mieszkanie Boga w sobie? Podziękuj Jezusowi, że jesteś żywą świątynią Boga. On zamieszkuje w twoim sercu.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 21 listopada 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 21.11.2016 wg św. Łukasza 23, 35-43 z komentarzem:

Gdy Jezus podniósł oczy, zobaczył, jak bogaci wrzucali swe ofiary do skarbony.

Zobaczył też, jak uboga jakaś wdowa wrzuciła tam dwa pieniążki. I rzekł:

«Prawdziwie powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła więcej niż wszyscy inni.

Wszyscy bowiem wrzucali na ofiarę z tego, co im zbywało; ta zaś z niedostatku swego wrzuciła wszystko, co miała na utrzymanie».

Komentarz do Ewangelii 21 listopada:

Jedyna praca, której nie widać, to praca nad sobą. Moje wysiłki, wyrzeczenia oraz systematyczność, to coś co bardzo wiele kosztuje, jednak nie sposób tego komukolwiek udowodnić. To wszystko składa się na bogactwo duchowe. Nieuchwytny kapitał, którym nie wiadomo jak płacić, a którego wysokość zna tylko Bóg. To czek na życie podpisany w ciemno przez człowieka.

Co znaczy oddać komuś z tego „co mi zbywa”? Jak to ocenić? Nierzadko takiemu datkowi towarzyszy poczucie wyższości nad obdarowywanym. Manifestować taką wyższość wobec Boga, to okazać, że jest się samowystarczalnym. To powiedzieć swoją postawą: „Oddaję Ci Boże łaskawie moje talenty, część pieniędzy oraz czas, który sobie osobiście wygospodarowałem. Patrz Boże jaki jestem dobry! To wszystko dla Ciebie!”.

Nastąpiło odwrócenie porządku. To ja stawiam się w roli obdarowującego, a Bóg „obdarowywanego”. Dramat sytuacji polega na tym, że wiążemy Bogu ręce. „Oddać z niedostatku” to uznać, że się nie ma nic. Z tego „nic” oraz z ufności serca Bóg może uczynić wszystko! Może zmieniać mnie i świat. Oddając Bogu tylko to, co mi zbywa, związuję Mu ręce. Ewangeliczny niedostatek wcale nie oznacza zaniechania własnych marzeń i ambicji. Każdy z nas ma swoje niedostatki. Chciej je odkryć, nie wstydź się ich. Stań z nimi wobec Boga. To wystarczy.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 20 listopada 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 20.11.2016 wg św. Łukasza 23, 35-43 z komentarzem:

Gdy ukrzyżowano Jezusa, lud stał i patrzył. Lecz członkowie Wysokiej Rady drwiąco mówili: «Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli On jest Mesjaszem, Wybrańcem Bożym». Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: «Jeśli Ty jesteś królem żydowskim, wybaw sam siebie». Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: «To jest Król Żydowski».

Jeden ze złoczyńców, których tam powieszono, urągał Mu: «Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas». Lecz drugi, karcąc go, rzekł: «Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił».

I dodał: «Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa». Jezus mu odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju».

Komentarz do Ewangelii 20 listopada:

Wyszydzenie i odrzucenie. Gdy ukrzyżowano Pana Jezusa, lud stał i patrzył. Nikt z obserwujących nie stanął w Jego obronie, każdy z nich okazał lęk i konformizm, zgodnie z zasadą: „lepiej się nie odzywać”. Na tle tej bierności do głosu dochodzą najbardziej nikczemne ludzkie słabości. Wyszydzić, wyśmiać i ubliżać temu, kto cierpi i nie może już nic zrobić. Kto w żaden sposób nie jest w stanie się obronić. Ile razy zdarzyło ci się uczestniczyć w czymś podobnym?

Paradoksalnie z Jezusa szydzą ci, od których wymaga się najwyższego stopnia moralności: członkowie Wysokiej Rady. Z niewinnego, zmasakrowanego człowieka drwią również żołnierze. Zupełnie inna jest w tej sytuacji postawa jednego ze złoczyńców. W tym skazanym grzeszniku pojawia się płomień prawdy i miłości. Jako jedyny staje w obronie Jezusa. Wie, że cierpi on niewinnie. Czasami jeden czyn miłości wystarczy, by zostać zbawionym.

Królowanie Jezusa Chrystusa jest zupełnie inne niż panowanie królów, których znamy, nawet tych najlepszych. Królowanie Jezusa to królowanie pokory, prawdy i miłości, które prowadzą do przyjęcia cierpienia dla zbawienia świata. Jezus Chrystus – Pan i Zbawiciel króluje z drzewa krzyża. Czy jesteś gotowy, by razem z Nim królować w ten sposób?

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 19 listopada 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 19.11.2016 wg św. Łukasza 20, 27-40 z komentarzem:

Podeszło do Jezusa kilku saduceuszów, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób: «Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: „Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny, niech jego brat weźmie wdowę i niech wzbudzi potomstwo swemu bratu”. Otóż było siedmiu braci. Pierwszy wziął żonę i umarł bezdzietnie. Wziął ją drugi, a potem trzeci, i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę».

Jezus im odpowiedział: «Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania.

A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa o krzaku, gdy Pana nazywa „Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba”. Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją». Na to rzekli niektórzy z uczonych w Piśmie: «Nauczycielu, dobrze powiedziałeś», bo już o nic nie śmieli Go pytać.

Komentarz do Ewangelii 19 listopada:

Saduceuszom wyraźnie nie podobała się nauka Jezusa. On głosił zmartwychwstanie. Oni nie wierzyli. Będąc pewni swoich ekwilibrystycznych zdolnościach przyszli do Jezusa z pewnym casusem. „A gdyby zdarzyło się tak, że…”. A czy ty spotykasz się z taką kazuistyką? Jak na nią reagujesz? A może sam lubisz wymyślać lub rozwiązywać trudne i nieprawdopodobne przypadki? Jak myślisz – czy to jest potrzebne?

Jezus nie ma najmniejszych problemów, żeby odpowiedzieć na podstępne pytanie saduceuszy. Nie ma też problemu, aby odpowiedzieć na każde nasze pytanie, nawet jeżeli jest niedorzeczne czy przewrotne. Jezus sam o sobie powiedział: Ja jestem prawdą. Warto więc Go pytać, bo nikt nie udzieli lepszej odpowiedzi niż On.

Po odpowiedzi jakiej udzielił Jezus uczeni w Piśmie poczuli się niepewnie wobec wcielonej Prawdy, którą spotkali. Choć pewnie jeszcze nie jedno pytanie trawiło ich wnętrze, o nic nie śmieli Go już pytać. A czy ty masz jakieś pytania, których do tej pory nie śmiałeś zadać Jezusowi? Jezus nie jest jakąś ukrytą i niedostępną prawdą – tajemnicą. Chce udzielać nam odpowiedzi i wyczekuje naszych pytań. Poproś więc o odwagę i pytaj Go o wszystko co jest dla ciebie ważne.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 18 listopada 2016 z komentarzem

Ewangelia z 18.11.2016 wg św. Łukasza 19, 45-48 z komentarzem:

Jezus wszedł do świątyni i zaczął wyrzucać sprzedających w niej. Mówił do nich: «Napisane jest: „Mój dom będzie domem modlitwy”, a wy uczyniliście z niego jaskinię zbójców».

I nauczał codziennie w świątyni. Lecz arcykapłani i uczeni w Piśmie oraz przywódcy ludu czyhali na Jego życie. Tylko nie wiedzieli, co by mogli uczynić, cały lud bowiem słuchał Go z zapartym tchem.

Komentarz do Ewangelii 18 listopada:

Twoje wnętrze, twoje serce jest świątynią Boga. Mieszka On w tobie od zawsze. Jest wszystkim tym, co dobre i piękne w tobie. On działa wtedy, gdy czynisz coś dobrego dla drugiego człowieka. On inspiruje twoje dobre myśli, słowa i uczynki.

Co przeszkadza ci spotkać prawdziwego Boga w twoim wnętrzu? Jezus mówi o „jaskini zbójców”. Taka jaskinia może być niebezpieczna, pusta albo wypełniona dobrami zabranymi od innych. Może jest symbolem jakiejś ciemności, która jest dobrze zakamuflowana przed innymi? Modlitwa, jeśli jest dobrze przeżywana, staje się narzędziem, dzięki któremu Bóg będzie oczyszczał twoje wnętrze z tego, co szkodliwe, niszczące. Jeśli poświęcisz Bogu trochę czasu, trochę uwagi, jeśli będziesz Go słuchał z uwagą, jeśli będziesz lgnął do Niego, to twoje życie zacznie się zmieniać.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl