Ewangelia na 14 lutego 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 14.02.2017 wg św. Łukasza 10, 1-9 z komentarzem:

Spośród swoich uczniów wyznaczył Pan jeszcze innych, siedemdziesięciu dwóch, i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał.

Powiedział też do nich: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie. Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: „Pokój temu domowi”! Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was.

W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: „Przybliżyło się do was królestwo Boże”».

Komentarz do Ewangelii 14 lutego:

Na kartach Biblii wielokrotnie natrafiamy na opisy mówiące, że za Jezusem szły tłumy. Każdej z osób podążającej za Chrystusem towarzyszyła inna motywacja. Jedni szukali atrakcji i wrażeń; inni szli, by uzyskać uzdrowienie z konkretnego schorzenia. Byli też ci, którzy uwierzyli Jezusowi i przyjęli Jego naukę jako dobro, którym trzeba się dzielić z innymi.

Częste jest przekonanie, że owi robotnicy to księża czy siostry zakonne i tylko oni. Jednak wezwanie Chrystusa: „Idźcie i głoście światu Ewangelię” skierowane jest do każdego człowieka. Każdy wypełnia je według tego, jakimi darami obdarzył go sam Pan Bóg. Każdy jest misjonarzem w środowisku, w którym żyje. W pierwszym rzędzie poprzez świadectwo swojego życia w duchu Ewangelii.

Uczniowie Jezusa byli prostymi ludźmi. Żadni geniusze czy wybitni poeci, którzy mogliby zachwycać swoimi mowami. Uczniowie Jezusa to osoby, które spotkały Mesjasza i poznały Jego naukę. To są świadkowie, którzy chcą dzielić się z nami swoją radością z tego spotkania. Jezus wie, że misja uczniów zakończy się powodzeniem, bo nie działają oni o własnych siłach, lecz ich siłą jest Chrystus. Każdy jest wezwany do głoszenia Ewangelii. Każdy jest posłany z łagodnością, bo największą bronią jest miłość. Uczniowie Jezusa walczą miłością. Poproś Go dzisiaj o taką waleczną miłość.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia 12 lutego 2017

Ewangelia 12 lutego 2017: 

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Słyszeliście, że powiedziano przodkom: “Nie zabijaj”, a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. Słyszeliście, że powiedziano: “Nie cudzołóż”. A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już w swoim sercu dopuścił się z nią cudzołóstwa. Słyszeliście również, że powiedziano przodkom: “Nie będziesz fałszywie przysięgał”, “lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi”. A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi».

Komentarz do Ewangelii z 12 lutego 2017: 

Kiedy mówimy: „Przyznaję, że wkroczyłem w myśl, dyskurs, czyn i lekceważenie”, mamy Kazanie na Górze na naszych oczach. Jest to pierwsza i najważniejsza krytyka Dekalogu. Ktoś powiedział, że ludzie biorą udział w czynach, a Bóg bierze górę nad oczekiwaniami. Na początku są okropne rozważania, które – podtrzymywane – wywołują okropne słowa i czyny.

Złe, straszne słowa zburzone, skrzywdziły jak topór. Ci, którzy kłamią, mogą upadnąć lub obrażać kogoś. Tworzymy nonsensowne przypuszczenia tak naturalne, nie jest dla nas kłopotliwe osądzanie innych. Jezus uniemożliwił osądzanie, ostrzegał przed uderzeniami innych osób. Nie jesteśmy sami doskonali. Jeśli potrzebujesz naprawić świat, zacznij od siebie. W tym momencie możesz odkryć, jak mało musisz o tym mówić.

Jezus żąda. Jego wskazówki wydają się proste, jasne, oczywiste, aż do momentu, w którym spróbujemy zastosować je w naszym życiu. Ponieważ wymaga nieustraszoności. Mówisz: „Nikogo nie zabiłem!” I pomyślcie, jednym słowem, czy nieobecność reakcji na obrzydliwość? Rozważ to. Aby twoja uwaga była bardziej widoczna niż nagroda, nie musisz kończyć filozofii religijnej, wchodzić do klasztoru. Po prostu żyjcie, aby nikt nie został skrzywdzony przez ciebie.

Ewangelia na 13 lutego 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 13.02.2017 wg św. Marka 8, 11-13 z komentarzem:

Faryzeusze zaczęli rozprawiać z Jezusem, a chcąc wystawić Go na próbę, domagali się od Niego znaku.

On zaś westchnął głęboko w duszy i rzekł:

«Czemu to plemię domaga się znaku? Zaprawdę powiadam wam: żaden znak nie będzie dany temu plemieniu». I zostawiwszy ich, wsiadł z powrotem do łodzi i odpłynął na drugą stronę.

Komentarz do Ewangelii 13 lutego:

Jezus nie chce dać znaku faryzeuszom. Wie, że ich prośba o znak nie jest szczera. Chcą, aby to na ich żądanie Jezus dokonał kolejnego cudu. Ich dialog jednak nie ma na celu pogłębienia relacji z Mistrzem. Na ile masz w sobie pragnienie znaków, nadzwyczajnych wydarzeń, cudów? Do czego miałyby ciebie prowadzić?

Dla ludzi czystego serca znaki od Boga pojawiają się codziennie. W tym co na pozór zdarza się przypadkowo, w spotkaniach z ludźmi, w ich słowach. Także tobie Bóg daje wiele drogowskazów, gdzie je dostrzegasz? Na ile starasz się uważnie patrzeć na to, co cię spotyka, uważnie słuchać słów napotkanych ludzi?

Językiem Boga jest Miłość. Czuła i delikatna jak powiew wiatru. Kto nie rozumie tego języka, ten nie zrozumie znaku od Boga. Przyjrzyj się ostatnim wydarzeniom w twoim życiu. Co mówi przez nie Bóg do ciebie? Jak myślisz, czego od ciebie oczekuje? Porozmawiaj o tym, co pojawiło się na modlitwie z kimś, kto jest ci bliski. To może być Jezus, Maryja, twój ulubiony święty. Być może ta modlitwa rozczarowała cię. Jeżeli tak, porozmawiaj też o tym.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 12 lutego 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 12.02.2017 wg św. Mateusza 5, 17-37 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.

Słyszeliście, że powiedziano przodkom: “Nie zabijaj”, a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. Słyszeliście, że powiedziano: “Nie cudzołóż”. A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już w swoim sercu dopuścił się z nią cudzołóstwa.

Słyszeliście również, że powiedziano przodkom: “Nie będziesz fałszywie przysięgał”, “lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi”. A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi».

Komentarz do Ewangelii 12 lutego:

Gdy mówimy: „spowiadam się, że zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem”, mamy przed oczami Kazanie na Górze. Jest to pierwszy, najważniejszy komentarz do Dekalogu. Ktoś powiedział, że człowiek patrzy na czyny, a Pan Bóg na intencje. Najpierw są złe myśli, które – pielęgnowane – rodzą złe słowa i czyny.

Złe, podłe słowa niszczą, ranią niczym topór. Te kłamliwe mogą kogoś pogrążyć, zgorszyć. Tak łatwo wygłaszamy nieprzemyślane opinie, nie jest dla nas trudne ocenianie innych. Jezus zabronił osądzać, przestrzegał przed skutkami oskarżania innych ludzi. Sami przecież nie jesteśmy czyści. Jeśli chcesz uzdrawiać świat, zacznij od siebie. Wtedy może się okazać, jak niewiele masz do powiedzenia.

Jezus jest wymagający. Jego pouczenia wydają się być proste, jasne, oczywiste, dopóki nie próbujemy ich zastosować w naszym życiu. Bo to wymaga odwagi. Mówisz: „Przecież nikogo nie zabiłem!”. A myślą, słowem, albo brakiem reakcji na zło? Pomyśl o tym. Aby twoja sprawiedliwość była większa niż uczonych w Piśmie, nie musisz kończyć teologii, wstępować do klasztoru. Po prostu żyj tak, aby nikt przez ciebie nie był krzywdzony.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 11 lutego 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 11.02.2017 wg św. Marka 8, 1-10 z komentarzem:

Gdy znowu wielki tłum był z Jezusem i nie mieli co jeść, przywołał do siebie uczniów i rzekł im: «Żal Mi tego tłumu, bo już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść. A jeśli ich puszczę zgłodniałych do domu, zasłabną w drodze; bo niektórzy z nich przyszli z daleka».

Odpowiedzieli uczniowie: «Skąd tu na pustkowiu będzie mógł ktoś nakarmić ich chlebem?» Zapytał ich: «Ile macie chlebów?» Odpowiedzieli: «Siedem». I polecił ludowi usiąść na ziemi. A wziąwszy siedem chlebów, odmówił dziękczynienie, połamał i dawał uczniom, aby je rozdzielali. I rozdali tłumowi. Mieli też kilka rybek. I nad tymi odmówił błogosławieństwo i polecił je rozdać.

Jedli do sytości, a pozostałych ułomków zebrali siedem koszów. Było zaś około czterech tysięcy ludzi. Potem ich odprawił. Zaraz też wsiadł z uczniami do łodzi i przybył w okolice Dalmanuty.

Komentarz do Ewangelii 11 lutego:

Tłumy zbierają się, by słuchać Jezusa. Może są bardzo spragnieni Jego słów, może słuchają z ciekawości, może mają takie choroby, na które nie znaleźli żadnego lekarstwa, a słyszeli, że On dokonuje cudów. Tak samo dziś, chrześcijanie zbierają się, by słuchać słów Jezusa. Jedni są spragnieni Ewangelii, inni zaciekawieni co to za tłumy, a jeszcze inni szukają w Nim lekarstwa.

Jezus troszczy się o ludzi, którzy trwają przy Nim, którzy Go słuchają. Nawet gdy człowiek się nie skarży na swój los, On zauważa ludzkie potrzeby. Dla Jezusa jest ważne nie tylko to, że teraz tłumy są przy Nim i Go słuchają, ale również to, by mieli siłę iść za chwilę w dalszą drogę.

Mimo tak małej ilości żywności, by nakarmić tysiące osób, dzięki błogosławieństwu, wszyscy najedli się do sytości. Pomyśl o swoich potrzebach, o miejscach, w których czegoś ci brakuje. Jezus wie, czego potrzeba ci na dalszą drogę i chce nakarmić cię do syta. Jezus troszczy się o człowieka w najdrobniejszych sprawach. Na koniec tej modlitwy spróbuj przyjrzeć się swojej codzienności i zauważyć miejsca, w których On się stara, byś nie „zasłabnął w drodze”.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 10 lutego 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 10.02.2017 wg św. Marka 7, 31-37 z komentarzem:

Jezus opuścił okolice Tyru i przez Sydon przyszedł nad Jezioro Galilejskie, przemierzając posiadłości Dekapolu. Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę.

On wziął go na bok, osobno od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: «Effatha», to znaczy: „Otwórz się”. Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić.

Jezus przykazał im, żeby nikomu nie mówili. Lecz im bardziej przykazywał, tym gorliwiej to rozgłaszali. I pełni zdumienia mówili: «Dobrze uczynił wszystko. Nawet głuchym słuch przywraca i niemym mowę».

Komentarz do Ewangelii 10 lutego:

Do Jezusa przyprowadzono głuchoniemego. Może i ty nosisz w sobie jakieś cierpienie fizyczne, emocjonalne, duchowe. Nie musisz się z nim zmagać sam. Pozwól zaprowadzić się do Chrystusa. Takim spotkaniem może być modlitwa w ciszy. Spróbuj oddać się w ręce Pana.

Jezus dotyka chorego. W ciszy Jezus dotyka także ciebie. Pozwala na otwarcie twoich uszu, tak byś mógł usłyszeć swoje myśli. Dotyka twojego języka, tak byś umiał znaleźć i nazwać źródło swojego bólu. Bycie przy Bogu pozwoli ci otworzyć się na siebie i na Niego.

Być może otwarcie, o którym mówi Jezus, to droga do uzdrowienia. Nie oczekuj spektakularnych owoców. Doświadczenie spotkania z Bogiem jest wartością samą w sobie. Twoja przemiana stanie się widoczna bez niepotrzebnego rozpowiadania o niej. Staniesz się silny i zdrowy Bogiem. Niech twoja modlitwa ciszy stanie się dziś modlitwą dziękczynienia, a dobry Bóg wszystko uczyni nowym.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 9 lutego 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 9.02.2017 wg św. Marka 7, 24-30 z komentarzem:

Jezus udał się w okolice Tyru i Sydonu. Wstąpił do pewnego domu i chciał, żeby nikt o tym nie wiedział, lecz nie mógł pozostać w ukryciu. Wnet bowiem usłyszała o Nim kobieta, której córeczka była opętana przez ducha nieczystego.

Przyszła, upadła Mu do nóg, a była to poganka, Syrofenicjanka rodem, i prosiła Go, żeby złego ducha wyrzucił z jej córki. Odrzekł jej: «Pozwól wpierw nasycić się dzieciom; bo niedobrze jest zabrać chleb dzieciom, a rzucić psom». Ona Mu odparła: «Tak, Panie, lecz i szczenięta pod stołem jadają z okruszyn dzieci».

On jej rzekł: «Przez wzgląd na te słowa idź, zły duch opuścił twoją córkę». Gdy wróciła do domu, zastała dziecko leżące na łóżku, a zły duch wyszedł.

Komentarz do Ewangelii 9 lutego:

Dziwna scena, i jeszcze dziwniejsze zachowanie Jezusa. Wstępuje do czyjegoś domu i chce, by nikt się o tym nie dowiedział. Może miał jakieś powody, aby się ukrywać. Ale jeszcze dziwniejsza była rozmowa z Syrofenicjanką. Czyżby Jezus nią gardził?

Kobieta prosi Jezusa o cud, a On nie chce go uczynić. Odmawia, bo nie jest ona Żydówką. Chrystus stara się być niedostępnym, mocnym w swoim sprzeciwie. Syrofenicjanka jest jednak zdesperowana, chodzi przecież o jej córkę. I właśnie ta desperacja połączona z wiarą sprawia, że Jezus dokonuje cudu zgodnie z życzeniem kobiety. Kiedy prosisz Boga o coś, niekoniecznie da Ci odpowiedź od razu. Nie raz będzie trzeba poczekać, prosić dłużej czy bardziej wytrwale. Ale dzisiejsza Ewangelia pokazuje, że właśnie taka wytrwałość może czynić cuda.

Syrofenicjanka nie zraziła się reakcją Jezusa. Swą odpowiedzią pokazała, jak bardzo zależy jej na zdrowiu córki. Dzięki jej wierze Jezus dokonuje cudu i po raz kolejny objawia swą moc. Przekracza granice kulturowe, wychodzi do pogan, staje się dostępny dla każdego człowieka. Nie zrażaj się, kiedy Bóg nie odpowiada od razu. Nie zrażaj, się kiedy odpowiedź jest inna niż ta, której się spodziewasz. Mimo przeciwności módl się wytrwale, z determinacją Syrofenicjanki, bo dzisiejszy fragment Ewangelii przekonuje, że modlitwa to zupełnie szczera rozmowa z Bogiem.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 8 lutego 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 8.02.2017 wg św. Marka 7, 14-23 z komentarzem:

Jezus przywołał znowu tłum do siebie i rzekł do niego: «Słuchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumiejcie! Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha».

Gdy się oddalił od tłumu i wszedł do domu, uczniowie pytali Go o to przysłowie. Odpowiedział im: «I wy tak niepojętni jesteście? Nie rozumiecie, że nic z tego, co z zewnątrz wchodzi do człowieka, nie może uczynić go nieczystym; bo nie wchodzi do jego serca, lecz do żołądka i na zewnątrz się wydala». Tak uznał wszystkie potrawy za czyste.

I mówił dalej: «Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym».

Komentarz do Ewangelii 8 lutego:

Bardzo łatwo jest zostawić swoje sumienie na wycieraczce przed szkołą, domem czy miejscem pracy. Równie łatwo jest mówić o głębi swojej wiary, a jednocześnie całym swoim zachowaniem pokazywać, że nie mam z nią nic wspólnego. Łatwo jest też obwiniać innych za nasze złe postępowanie. O takich sytuacjach mówi Jezus w dzisiejszej Ewangelii.

Zło, które popełniamy świadomie i dobrowolnie, pochodzi z naszego wnętrza. Nie można odpowiedzialności za nie zrzucić na kogoś innego albo na jakieś zewnętrzne okoliczności. Jeśli chcemy być dobrymi ludźmi, powinniśmy myśleć o naszej czystości. Nie o higienie i dobrym zapachu, ale o czystości naszych myśli i naszego działania.

Jezus przestrzega przed zrzucaniem odpowiedzialności za swoje uczynki na innych ludzi, miejsca czy rzeczy. Bycie dobrym człowiekiem to kształtowanie swojego własnego wnętrza. Ktoś, kto ma serce brudne i nieczyste, będzie czynić zło nawet w najlepszych okolicznościach. Z kolei ten, kto ma serce czyste i uporządkowane, nie ulegnie złu, nawet w trudnych sytuacjach. Warto więc podjąć wysiłek i żyć dokładnie tak, jak powinno to wynikać z naszej wiary.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 7 lutego 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 7.02.2017 wg św. Marka 7, 1-13 z komentarzem:

U Jezusa zebrali się faryzeusze i kilku uczonych w Piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy. I zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nieczystymi, to znaczy nie obmytymi rękami. Faryzeusze bowiem, i w ogóle Żydzi, trzymając się tradycji starszych, nie jedzą, jeśli sobie rąk nie obmyją, rozluźniając pięść. I gdy wrócą z rynku, nie jedzą, dopóki się nie obmyją. Jest jeszcze wiele innych zwyczajów, które przejęli i których przestrzegają, jak obmywanie kubków, dzbanków, naczyń miedzianych.

Zapytali Go więc faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych, lecz jedzą nieczystymi rękami?» Odpowiedział im: «Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane: „Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi”. Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji, dokonujecie obmywania dzbanków i kubków. I wiele innych podobnych rzeczy czynicie».

I mówił do nich: «Umiecie dobrze uchylać przykazanie Boże, aby swoją tradycję zachować. Mojżesz tak powiedział: „Czcij ojca swego i matkę swoją” oraz: „Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmiercią zginie”. A wy mówicie: „Jeśli kto powie ojcu lub matce: Korban, to znaczy darem złożonym w ofierze jest to, co by ode mnie miało być wsparciem dla ciebie”, to już nie pozwalacie mu nic uczynić dla ojca ni dla matki. I znosicie słowo Boże przez waszą tradycję, którąście sobie przekazali. Wiele też innych tym podobnych rzeczy czynicie».

Komentarz do Ewangelii 7 lutego:

W dzisiejszej scenie ewangelicznej konflikt pojawia się podczas najprostszej czynności, jaką jest jedzenie. Zwykle człowiek nie zastanawia się nad sensem i celem zwykłych, codziennych spraw. Nie patrzy na nie w kontekście Boga, Jego praw i przykazań. U Żydów każda z tych czynności była regulowana prawem. Pomyśl, czy pozwalasz Bogu dotykać każdej części twojego dnia, czy jest tylko Gościem od zadań specjalnych?

„Ten lud czci mnie wargami…, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie”. Więź człowieka z Bogiem może być zażyłą codzienną relacją albo spełnianiem praw nadanych przez wielkiego Boga. Może być także próbą życia na własną rękę, bo człowiek sam wie, co jest dla niego dobre. Jak codziennie budujesz twoją więź z Bogiem?

Czy jest jakieś przykazanie, które szczególnie ciebie złości, które uważasz za niepotrzebne lub nieaktualne, które trudno jest ci wypełniać? Dlaczego? Porozmawiaj o tym z Jezusem. I posłuchaj jeszcze raz Jego rozmowy z faryzeuszami i uczonymi w Piśmie. Zaproś Jezusa do tych miejsc i spraw w twoim życiu, z których Go wyrzuciłeś lub tych miejsc, gdzie jeszcze Go nie wpuściłeś. Zaproś Jezusa do spraw dnia dzisiejszego.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 6 lutego 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 6.02.2017 wg św. Marka 6, 53-56 z komentarzem:

Gdy Jezus i uczniowie Jego się przeprawili, przypłynęli do ziemi Genezaret i przybili do brzegu.

Skoro wysiedli z łodzi, zaraz Go poznano. Ludzie biegali po całej owej okolicy i zaczęli znosić na noszach chorych, tam gdzie, jak słyszeli, przebywa.

I gdziekolwiek wchodził do wsi, do miast czy osad, kładli chorych na otwartych miejscach i prosili Go, żeby choć frędzli u Jego płaszcza mogli się dotknąć. A wszyscy, którzy się Go dotknęli, odzyskiwali zdrowie.

Komentarz do Ewangelii 6 lutego:

Ewangelia przedstawia obraz prawdziwej wspólnoty – Jezus i apostołowie płyną razem łodzią do Genezaret. Ta przeprawa na pewno wymagała wspólnej pracy – odpowiedniej dynamiki, koordynacji i skupienia. Czy pamiętasz o tym, jaką radość przynosi wspólna praca i wzajemna pomoc?

Kiedy Jezus przypłynął, ludzie biegali po okolicy i znosili chorych. Zaledwie się pojawił, a przyniósł życie, dynamikę, ruch. Czy twoje serce „podrywa się” na widok Jezusa? Czy oczekujesz Jego przybycia i nowego życia?

„Prosili Go, żeby choć frędzli u Jego płaszcza mogli się dotknąć. A wszyscy, którzy się Go dotknęli, odzyskiwali zdrowie” Jezus przynosi coś nowego – zdrowie i życie, życie w pełni. Przynosi je, wtedy kiedy do Niego przychodzimy. Czy przychodzisz do Niego każdego dnia? Jezus uzdrawia chorych, dlatego, że do Niego przychodzą. Zauważ, że nie zawsze zrobią to o własnych siłach, czasem zostaną przez kogoś przyniesieni. Daj się przynieść, aby otrzymać nowe życie.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl