Ewangelia na 7 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 7.07.2025 (Mt 9,18-26) z komentarzem:

Gdy Jezus mówił do uczniów, oto przyszedł do Niego pewien zwierzchnik synagogi i oddając Mu pokłon, prosił: „Panie, moja córka dopiero co skonała, lecz przyjdź i połóż na nią rękę, a żyć będzie”. Jezus wstał i wraz z uczniami poszedł za nim. Wtem jakaś kobieta, która dwanaście lat cierpiała na krwotok, podeszła z tyłu i dotknęła się frędzli Jego płaszcza. Mówiła bowiem sobie: „Żebym choć dotknęła Jego płaszcza, a będę zdrowa”.

Jezus obrócił się i widząc ją, rzekł: „Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła”. I od tej chwili kobieta była zdrowa. Gdy Jezus przyszedł do domu zwierzchnika i zobaczył fletnistów oraz tłum zgiełkliwy, rzekł: „Odsuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi”. A oni wyśmiewali Go. Skoro jednak usunięto tłum, wszedł i ujął ją za rękę, a dziewczynka wstała. Wieść o tym rozeszła się po całej tamtejszej okolicy.

Komentarz do Ewangelii na 7 lipca:

Dzisiejsza Ewangelia przedstawia dwie dramatyczne historie. Obie wydają się beznadziejne. Pierwsza to długie życie pełne cierpienia. Krwotok nie był tylko dolegliwością cielesną. Człowiek cierpiący na krwotok był nieczysty. To wykluczało go ze społeczności. Druga historia to śmierć dziecka. Przerwanie nici życia człowieka, który jeszcze nie zdążył doświadczyć, czym naprawdę jest życie.

Bóg z natury wszystko stworzył dobre. Kiedy nic tego stanu nie mąci, mówimy o szczęściu. Grzech jest stanem zamętu. Cudem jest przywrócenie człowiekowi pierwotnej szczęśliwości – stanu czystości duszy oraz zdrowia ciała.

Postawa kobiety jest heroiczna. Przedziera się do Jezusa upokorzona w oczach ludzi. Wręcz zakrada się, czując się niegodna kontaktu z Nim. Natomiast zebrani w domu przy zmarłej wyśmiali Jezusa. Uratowała ją wiara rodziców. Iluż cudów mógłby Jezus dokonać, gdyby się z Niego nie wyśmiewano. Ale ludzie zawsze wszystko wiedzą lepiej od Boga… Czasami największym wrogiem naszej wiary jesteśmy my sami. Proś o łaskę prostoty wiary. Proś o ufność serca i rozumu, by one nigdy nie chciały wiedzieć lepiej, co Bóg może, a czego nie, dokonać w twoim życiu.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 6 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 6.07.2025 (Łk 10,1-12.17-20) z komentarzem:

Jezus wyznaczył jeszcze innych siedemdziesięciu dwu uczniów i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Powiedział też do nich: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie! Oto posyłam was jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie.

Gdy wejdziecie do jakiegoś domu, najpierw mówcie: Pokój temu domowi. Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do mieli: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże. Lecz jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie, a nie przyjmą was, wyjdźcie na jego ulice i powiedzcie: Nawet proch, który z waszego miasta przylgnął nam do nóg, strząsamy wam.

Wszakże to wiedzcie, że bliskie jest królestwo Boże. Powiadam wam: Sodomie lżej będzie w ów dzień niż temu miastu”. Wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością, mówiąc: „Panie, przez wzgląd na Twoje imię nawet złe duchy nam się poddają”. Wtedy rzekł do nich: „Widziałem Szatana, który spadł z nieba jak błyskawica. Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi. Jednakże nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie”.

Komentarz do Ewangelii na 6 lipca:

W tekście Ewangelii nie zostały wymienione imiona owych „innych” uczniów, których wybrał Jezus. Ewangelia zachęca nas do refleksji nad tym, czy my również możemy być wśród nich. Do refleksji nad tym do czego Jezus powołuje każdego z nas. Spróbuj wymienić konkretne dobro, które wnosisz w życie swoich najbliższych. Pomyśl o sobie dobrze!

Obraz żniwa odsyła do wizji końca świata. Jezus powołuje więc uczniów do tego, by przygotowali świat na ten moment. Trzos, torba czy sandały wydają się nieważne wobec doniosłości tego zadania. Rozpoznaj w swojej codzienności rzeczy, które nie są warte, by kierować na nie tak dużo uwagi. Może inwestujesz energię w to, co nieistotne?

Słuchając Ewangelii, pomyśl o bliskich ci ludziach, którzy swoim sposobem bycia wprowadzają pokój. Nie wyolbrzymiają problemów, są wyrozumiali. Podejmują działanie, ale nie udają bohaterów. Przyjmują życie takim, jakie ono jest. Popatrz na siebie w tym kluczu. Jakie cechy charakteru ma człowiek, który przynosi pokój? Porozmawiaj z Panem o tym, co odkryłeś podczas tej modlitwy, czego dowiedziałeś się o sobie, ale też o Nim.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 5 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 5.07.2025 (Mt 9,14-17) z komentarzem:

Po powrocie Jezusa z krainy Gadareńczyków podeszli do Niego uczniowie Jana i zapytali: „Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?”. Jezus im rzekł: „Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć. Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania, gdyż łata obrywa ubranie, i gorsze staje się przedarcie. Nie wlewają też młodego wina do starych bukłaków. W przeciwnym razie bukłaki pękają, wino wycieka, a bukłaki przepadają. Ale młode wino wlewają do nowych bukłaków, a tak jedno i drugie się zachowuje”.

Komentarz do Ewangelii na 5 lipca:

Jak widać, poczucie nierówności jest obecne w życiu nawet uczniów Jana Chrzciciela. Podobną niesprawiedliwość odczuwa starszy brat z przypowieści o synu marnotrawnym. Prawdopodobnie i my, ludzie żyjący w obecnych czasach, odczuwamy nierówność. Zobacz, co w tobie pobudza takie odczucia? Jakie sytuacje? Jakie zwyczaje?

Powodem tej nierówności są odmienne postawy Jezusa i Jana. Ale czy między nimi istnieje jakiś konflikt? Nie, gdyż oni dobrze wiedzą, co jest ich misją. I to powinien być drogowskaz dla nas. Poczucie misji, powołanie do tej a nie innej rzeczy, powinno być naszym celem, a nie porównywanie się z innymi. Co jest twoją misją otrzymaną od Pana?

Spójrzmy jeszcze na tę sytuację w inny sposób. Jan jest tym, który przychodzi, by wskazać na Jezusa. Wchodzi on w konkretne środowisko, mentalność ludzi. Żyjąc w sposób podobny ówczesnym ludziom, zdobywa wśród nich słuchaczy. I dopiero wówczas wskazuje na Jezusa, który chce wejść z czymś nowym. Pomyśl, co ty możesz zrobić, by pokazać Jezusa w twoim środowisku, wśród twoich znajomych? Zapragnij zostać świadkiem Chrystusa wśród twoich znajomych, bliskich. Proś Ducha Świętego o takie pragnienie, taki dar. I niech On ciebie prowadzi w życiu codziennym.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 4 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.07.2025 (Mt 9,9-13) z komentarzem:

Jezus, wychodząc z Kafarnaum, ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego w komorze celnej, i rzekł do niego: „Pójdź za Mną!”. A on wstał i poszedł za Nim. Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i zasiadło wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: „Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?”. On, usłyszawszy to, rzekł: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: «Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary». Bo nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników”.

Komentarz do Ewangelii na 4 lipca:

Wyobraź sobie Mateusza siedzącego w komorze celnej. Ukryty przed oczami innych, wykonuje potępianą przez społeczeństwo pracę. Co czuje, widząc gardzących nim i dumnych faryzeuszów? Nienawiść? Zazdrość? Upodlenie? Czy jest mu z tym ciężko, czy może już przyzwyczaił się do roli „outsidera”?

Wśród spojrzeń, do których Mateusz już się przyzwyczaił, ale przed którymi ciągle się chował, pojawia się zupełnie nowe, niespodziewane spojrzenie. Kochający wzrok Jezusa. Spróbuj go zobaczyć w swojej wyobraźni.

Spojrzenie Jezusa nie potępia i nie gardzi, nie żąda ofiar i kar za grzechy. To właśnie dlatego Mateusz odnajduje siłę, by wstać i pójść za swoim Mistrzem. Zastanów się nad tym, jak ty traktujesz siebie i swoje życie, a jak patrzy na to wszystko Jezus. Poproś Jezusa o to, żebyś nauczył się patrzeć na siebie Jego oczami.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.07.2025 (J 20,24-29) z komentarzem:

Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: „Widzieliśmy Pana!”. Ale on rzekł do nich: „Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę”. A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł, choć drzwi były zamknięte, stanął pośrodku i rzekł: „Pokój wam!”. Następnie rzekł do Tomasza: „Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym”. Tomasz w odpowiedzi rzekł do Niego: „Pan mój i Bóg mój!”. Powiedział mu Jezus: „Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”.

Komentarz do Ewangelii na 3 lipca:

Tomasz miał przydomek Didymos, co znaczy „bliźniak”. Na kartach Pisma Świętego nie ma informacji, kto jest jego bliźniakiem. Może jest nim każdy z nas? Postaw się w tej modlitwie w miejscu bliźniaka Tomasza. Wypowiedz w sercu swoje rozterki, zwłaszcza te dotyczące wiary. Niech będą one zaproszeniem dla Jezusa i prośbą, aby On sam je rozproszył.

Wątpliwości mogą być pomocnym narzędziem na drodze do Prawdy. Tak było w przypadku Tomasza. Nie dał wiary świadectwu apostołów o Zmartwychwstałym. Natomiast gdy sam Go spotkał, wypowiedział: „Pan mój i Bóg mój”. Zwątpienie przeżywane szczerze, przecierpiane w sercu, stało się dla niego drogą do dostrzeżenia Boskości Chrystusa. Jak przeżywasz swoje niepewności i wahania?

Wiara chrześcijańska polega na zawierzeniu Bogu, którego się pokochało. Dzięki temu wierzący może wiedzieć więcej niż inni – o sobie i o świecie. Może dostrzegać coś, czego inni nie widzą: obecność i działanie Boga tu i teraz. Słuchając ponownie Ewangelii, spróbuj wraz z Tomaszem przejść przemianę, której doświadczył. Panie Jezu, oto moje wahania, niepewności i trudności w wierze. Przynoszę je Tobie i ufam, że chcesz przez nie pogłębić moją wiarę i miłość do Ciebie. Pomóż mi zaufać.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.07.2025 (Mt 8,28-34) z komentarzem:

Gdy Jezus przybył na drugi brzeg do kraju Gadareńczyków, wyszli Mu naprzeciw z grobowców dwaj opętani, tak bardzo niebezpieczni, że nikt nie mógł przejść tamtą drogą. Zaczęli krzyczeć: „Czego chcesz od nas, Jezusie, Synu Boży? Przyszedłeś tu przed czasem dręczyć nas?”. A opodal nich pasła się duża trzoda świń. Złe duchy zaczęły Go prosić: „Jeżeli nas wyrzucasz, to poślij nas w tę trzodę świń”. Rzekł do nich: „Idźcie!”. Wyszły więc i weszły w świnie. I naraz cała trzoda ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora i zginęła w wodach. Pasterze zaś uciekli i przyszedłszy do miasta, rozpowiedzieli wszystko, a także zdarzenie z opętanymi. Wtedy całe miasto wyszło na spotkanie Jezusa; a gdy Go ujrzeli, prosili, żeby opuścił ich granice.

Komentarz do Ewangelii na 2 lipca:

Na słowa Jezusa złe duchy mieszkające w opętanych opuszczają ich i wchodzą w trzodę świń. Jezus dokonując uzdrowienia, po raz kolejny nie odwraca się od potrzebujących, nie ucieka, lecz staje po stronie szukających ratunku.

Złe duchy wiedziały, kim jest Jezus i jaką ma moc. Jednak dopiero na prośbę opętanych Jezus usuwa demony z ich ciał. Szanuje wolną wolę każdego człowieka i cierpliwie czeka, aż będzie on otwarty na Boże działanie. Dopiero wtedy – w tej otwartości – możliwe jest spotkanie z Jezusem i uzdrowienie.

Mieszkańcy Gadary nie byli zadowoleni, gdy powrócili uzdrowieni. Być może przeraziła ich moc Jezusa, być może Jezus zakłócił zastany porządek i zburzył święty spokój Gadareńczyków. Być może jednak Gadareńczycy kochali bardziej świnie niż ludzi. Utrzymywali się bowiem z handlu tymi zwierzętami. Być może mieli za złe Jezusowi, że po Jego interwencji stado świń rzuciło się w morze. Nie cieszyli się radością dwóch uzdrowionych, ale płakali po stracie zysku ze sprzedaży stada. Cenniejsze dla nich były bowiem świnie niż ludzie. Zastanów się, co jest dla ciebie cenne w życiu. Jakimi wartościami kierujesz się przy podejmowaniu kluczowych decyzji? Może dla ciebie także świnie są cenniejsze niż ludzie.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.07.2025 (Mt 8,23-27) z komentarzem:

Gdy Jezus wszedł do łodzi, poszli za Nim Jego uczniowie. A oto zerwała się wielka burza na jeziorze, tak że fale zalewały łódź; On zaś spał. Wtedy przystąpili do Niego i obudzili Go, mówiąc: „Panie, ratuj, giniemy!” A On im rzekł: „Czemu bojaźliwi jesteście, ludzie małej wiary?” Potem, powstawszy, zgromił wichry i jezioro, i nastała głęboka cisza. A ludzie pytali zdumieni: „Kimże On jest, że nawet wichry i jezioro są Mu posłuszne?”.

Komentarz do Ewangelii na 1 lipca:

„Fale zalewały łódź, On zaś spał”. Przypomnij sobie sytuacje ze swojego życia, które wydawały się bez wyjścia. Być może miałeś wtedy poczucie, że jesteś pozostawiony sam sobie, że Bóg nie interesuje się Twoimi sprawami. A może i teraz wydaje Ci się, że Bóg śpi? A przecież Jezus był z uczniami na łodzi. Był razem z Tobą nawet w najtrudniejszych momentach. Pozwalał Ci doświadczyć lęku, ale był z Tobą. I teraz jest z Tobą.

„Panie, ratuj”. Przypomnij sobie momenty gorącej modlitwy, kiedy błagałeś Boga o pomoc. A może właśnie teraz tego doświadczasz. Wczuj się w sytuację uczniów i wołaj wraz z nimi: „Panie, ratuj”. Powtarzanie tych słów może być całą Twoją modlitwą.

„Nastała cisza, a ludzie pytali zdumieni”. Przypomnij sobie chwile, w których Bóg przywracał Ci pokój i poczucie bezpieczeństwa, kiedy „sprawy beznadziejne” znajdowały pomyślne rozwiązanie, gdy niemal namacalnie przeżywałeś interwencję Bożej Opatrzności. Dostrzeż te momenty w swoim życiu i dziękuj za nie. Zobacz, kim jest Bóg, skoro wszystko działo się za Jego sprawą. Podziękuj Jezusowi za doświadczenia Jego bliskości i mocy, ale także za chwile oschłości i próby wiary. Proś Go o wiarę i płynącą z niej odwagę, aby życiowe burze nie zdołały jej zachwiać.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 czerwca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.06.2025 (Mt 8,18-22) z komentarzem:

Gdy Jezus zobaczył tłum dokoła siebie, kazał odpłynąć na drugą stronę. A przystąpił pewien uczony w Piśmie i rzekł do Niego: „Nauczycielu, pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz”. Jezus mu odpowiedział: „Lisy mają nory, a ptaki podniebne – gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł położyć”. Ktoś inny spośród uczniów rzekł do Niego: „Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca”. Lecz Jezus mu odpowiedział: „Pójdź za Mną, a zostaw umarłym grzebanie ich umarłych!”.

Komentarz do Ewangelii na 30 czerwca:

Zaczynają się wakacje. Czas przeróżnych wędrówek. Zapewne wiele już zaplanowałeś na ten okres. Może nawet masz w planach jakieś „wędrowanie z Jezusem”: pielgrzymkę, rekolekcje albo wolontariat. Co cię skłoniło do takiego wyboru?

Wakacje kojarzą się z pewną beztroską. Jest to czas, gdy można robić różne rzeczy, spróbować czegoś nowego, aktywnie odpocząć po trudach nauki czy pracy. Może coś z tej atmosfery było w okrzyku pierwszego człowieka, który chciał pójść wszędzie za Jezusem. Chrystus wskazuje jednak na pewne trudności w podążaniu za Nim. Jak reagujesz na te słowa?

Czasem to jednak Jezus zaprasza nas do pewnych rzeczy, do konkretnego zaangażowania podjętego ze względu na Niego. Wtedy mogą pojawić się w nas jakieś opory. Łatwo znajdujemy wiele racjonalnych i ważnych wymówek. Może także tobie Jezus proponuje, abyś zrobił w te wakacje coś specjalnie dla Niego? Co cię przed tym powstrzymuje? Na koniec porozmawiaj z Panem Jezusem o swoich wakacyjnych planach. Zaproś Go, by był w nich obecny.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 czerwca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.06.2025 (Łk 9,51-62) z komentarzem:

Gdy dopełniały się dni wzięcia Jezusa z tego świata, postanowił udać się do Jeruzalem, i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i weszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by przygotować Mu pobyt. Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jeruzalem. Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: „Panie, czy chcesz, byśmy powiedzieli: Niech ogień spadnie z nieba i pochłonie ich?” Lecz On, odwróciwszy się, zgromił ich. I udali się do innego miasteczka.

A gdy szli drogą, ktoś powiedział do Niego: „Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz”. Jezus mu odpowiedział: „Lisy mają nory i ptaki podniebne – gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł położyć”. Do innego rzekł: „Pójdź za Mną”. Ten zaś odpowiedział: „Panie, pozwól mi najpierw pójść pogrzebać mojego ojca”. Odparł mu: „Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże”.

Jeszcze inny rzekł: „Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu”. Jezus mu odpowiedział: „Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego”.

Komentarz do Ewangelii na 29 czerwca:

Reakcja Jezusa na słowa Jakuba i Jana jest bardzo zdecydowana. Braciom wciąż bliższe jest myślenie w kategoriach Starego Testamentu. Uważają, że za odrzucenie Boga należy się surowa kara. Jezus wyraźnie się temu sprzeciwia. Apostołowie przebywają z Nim na co dzień, a mimo to trwają w starej mentalności. Zastanów się, jakie przyzwyczajenia utrudniają ci kochanie ludzi wokół ciebie?

Zwykle to Pan powołuje tych, których sam sobie wybiera. Do Jezusa podchodzi jednak człowiek, który oznajmia Mu, że chce być Jego uczniem. Jezus nie wytyka mu zbytniego entuzjazmu, ale przypomina o bardzo wymagających zasadach życia dla Boga. Poproś Pana o umiejętność rozeznawania, które misje są rzeczywistym zaproszeniem od Niego, dostosowanym do twoich możliwości.

Czasem po usłyszeniu odpowiedzi od Jezusa wybieramy inną drogę. Nie musi to wynikać z naszej złej woli. Może to być brak odwagi, obawa przed tym, co pomyślą inni, lub chęć odłożenia na później początku misji. Słuchając raz jeszcze tekstu Ewangelii, zwróć uwagę, że Pan przygotowuje każdego do drogi, którą Mu wyznaczył. Powiedz Jezusowi o swoich obawach i nadziejach związanych z naśladowaniem Go. Podziękuj za to, że zaprasza cię do grona swoich uczniów.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 czerwca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.06.2025 (Łk 2,41-51) z komentarzem:

Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jeruzalem na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został młody Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest wśród pątników, uszli dzień drogi i szukali Go między krewnymi i znajomymi. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami.

Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: „Synu, czemu nam to uczyniłeś? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie”. Lecz On im odpowiedział: „Czemu Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?” Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te sprawy w swym sercu.

Komentarz do Ewangelii na 28 czerwca:

Spójrz na dzisiejszą Ewangelię: Maryja z Józefem wracają z Jerozolimy, ze świątyni. Wydaje się, że wszystko powinno być jak najlepiej – spełnili swój obowiązek, zrobili coś dobrego, wracają do swojego normalnego życia. Wtedy nagle okazuje się, że zgubił im się Jezus, ich ukochany Syn. Zobacz, czy także w twoim życiu nie dzieje się coś podobnego: czy czasem wśród całego dobra, jakie czynisz, coś ważnego ci nie umyka i nie ginie?

Gdy Maryja z Józefem zauważają swoją stratę, nie obwiniają się nawzajem, nie szukają winnych, ale robią wszystko, by rozwiązać problem. Wyruszają w drogę i szukają tak długo, aż w końcu znajdują Jezusa. Próbują wtedy dowiedzieć się, dlaczego tak się stało. Zastanów się, jak reagujesz w podobnych sytuacjach?

Pewnych rzeczy jednak nie da się od razu zrozumieć. Ich sens nam umyka, jest przed nami ukryty. Nie znaczy to, że należy o nich zapomnieć, że nigdy ich nie zrozumiemy. W takich chwilach warto spojrzeć na Maryję i postąpić tak jak Ona: wziąć te sprawy do swojego serca, nosić je w nim, rozważać. I dopiero w odpowiednim momencie, może po bardzo długim czasie, zrozumiemy, dlaczego tak się stało, jakie to miało dla nas znaczenie. Na koniec porozmawiaj z Maryją. Proś ją, by pomogła ci dojrzale przeżywać różne trudne sytuację, których nie rozumiesz.

Źródło: modlitwawdrodze.pl