Ewangelia na 5 października 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 5.10.2025 (Łk 17, 5-10) z komentarzem:

Apostołowie prosili Pana: «Dodaj nam wiary». Pan rzekł: «Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: „Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze”, a byłaby wam posłuszna. Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola: „Pójdź zaraz i siądź do stołu”? Czy nie powie mu raczej: „Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż zjem i napiję się, a potem ty będziesz jadł i pił”? Czy okazuje wdzięczność słudze za to, że wykonał to, co mu polecono? Tak i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono, mówcie: „Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać”».

Komentarz do Ewangelii na 5 października:

Wiara jest jak krucha roślinka. Potrzebuje nieustannej troski, żyznej gleby, słońca, wody, minerałów… Wciąż więc musimy prosić, by Pan umocnił, pogłębił i rozszerzył naszą wiarę. Ale nawet niewielka w naszym odczuciu wiara, ma wielką moc, gdy jest przeżywana w duchu służby innym.

Być może dobrze, że wiara jest krucha. Wiara, która staje się pewnością nieraz stawała się brutalna, destrukcyjna, prowadziła do pychy i przemocy. Taka wiara odmawia służenia. Taka wiara rodzi pokusę, by jej moc wykorzystać do realizacji własnych celów. A w jaki sposób ty wierzysz? Czy twoja wiara jest służbą? A może służy ona tylko tobie?

Świadomość tego, że nasza wiara jest krucha pozwala nam z pokorą służyć Bogu i ludziom, powstrzymuje przed narzucaniem wiary siłą. To sprawia, że zawsze musimy polecać Bogu siebie i owoce naszej pracy. Proś Pana, by twoja wiara wyrażała się w służbie, a twoje służenie stawało się dzięki wierze coraz bardziej bezinteresowne.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 4 października 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.10.2025 (Łk 10, 17-24) z komentarzem:

Wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością, mówiąc: «Panie, przez wzgląd na Twoje imię nawet złe duchy nam się poddają». Wtedy rzekł do nich: «Widziałem Szatana, który spadł z nieba jak błyskawica. Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi. Jednakże nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie».

W tej to chwili rozradował się Jezus w Duchu Świętym i rzekł: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Ojciec mój przekazał Mi wszystko. Nikt też nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić».

Potem zwrócił się do samych uczniów i rzekł: «Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie. Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli».

Komentarz do Ewangelii na 4 października:

To musiało być niezwykłe spotkanie. Uczniowie wracają pełni wrażeń, zadowoleni z sukcesów i dumni z tego, co osiągnęli. To wszystko wzmacnia spotkanie z Jezusem, który wyraża swój zachwyt i radość z osiągnięć uczniów. Które twoje osiągnięcia lub sukcesy mogą być powodem takiej radości Jezusa? W których zmaganiach najmocniej ci kibicuje?

Sukcesy i osiągnięcia to niewątpliwy powód do radości. Jednak prawdziwe szczęście osiągamy, gdy wchodzimy w bliską, intymną więź z drugą osobą, gdy doświadczamy troski, zaufania i wierności, gdy nasze imię zostaje na zawsze wpisane w czyjeś serce. Co rodzi się w tobie na myśl, że twoje imię jest na zawsze zapisane w Bożym Sercu?

Czasem sądzimy, że postępy w życiu duchowym wymagają wiele pracy, dużo wiedzy i wysiłku, specjalnych umiejętności i szczególnych cech osobowych. Rzadko kierujemy naszą uwagę ku prostocie, ku temu co bliskie i zwyczajne. Pomyśl o tych codziennych momentach, które lubisz, które są poruszające, które delikatnie dotykają twego serca. Spróbuj dostrzec to, co umyka “mądrym królom i prorokom”. Na koniec spróbuj spotkać się z Jezusem w taki sposób, jaki będzie dla ciebie najbardziej naturalny.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 października 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.10.2025 (Łk 10, 13-16) z komentarzem:

Jezus powiedział: «Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno by się nawróciły, siedząc w worze i popiele. Toteż Tyrowi i Sydonowi lżej będzie na sądzie niżeli wam. A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do Otchłani zejdziesz! Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który mnie posłał».

Komentarz do Ewangelii na 3 października:

Korozain, Betsaida i Kafarnaum to miasta, na terenie których Jezus działał i dokonywał cudów. Ich mieszkańcy mieli Syna Bożego na wyciągnięcie ręki. Jezus wybrał, czyli powołał ich do swojej wspólnoty, do Kościoła. Pomyśl chwilę o samym stwierdzeniu, że to Jezus powołał właśnie ciebie do tworzenia Kościoła.

Tyr i Sydon to najbogatsze i największe starożytne miasta portowe Fenicji. Choć w mieście rzemiosło i handel kwitł, to niestety nigdy nie poznali Jezusa bezpośrednio. Nie dokonał na ich terenie żadnego cudu. Nie było im to jednak potrzebne, by trwali w swojej wierze i żyli po chrześcijańsku. Jak dostrzegasz Boga w szczegółach swojej codzienności?

W całym przemówieniu Jezusa nie chodzi o ocenianie i popadanie w przygnębienie z powodu popełnionych grzechów w Betsaidzie, Kafarnaum czy Korozain. Nie chodzi też o porównywanie się ze wspaniałymi Tyrem i Sydonem. Jezus chce zwrócić uwagę na fundament wiary chrześcijańskiej, czyli nawrócenie. I na fakt, że wiara ściśle przekłada się na twoje życie teraz, w miejscowości gdzie żyjesz, w domu, w którym obecnie przebywasz. Na koniec poproś Jezusa o serce wrażliwe, które potrafi dostrzec znaki Jego obecności w twoim życiu.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 października 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.10.2025 (Mt 18, 1-5. 10) z komentarzem:

Uczniowie przystąpili do Jezusa, pytając: «Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim?» On przywołał dziecko, postawił je przed nimi i rzekł: «Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim. A kto by jedno takie dziecko przyjął w imię moje, Mnie przyjmuje. Baczcie, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie.

Komentarz do Ewangelii na 2 października:

W naszym świecie dążymy do sukcesu, który ma dać szczęście. Jednak do królestwa Jezusa wchodzi ten, kto jest dzieckiem Ojca Niebieskiego. Patrząc w kategoriach użyteczności społecznej, dziecko raczej bierze, niż daje. Jednak przez samo swoje istnienie obdarowuje innych. Co ma dla ciebie większą wartość: sukces okupiony stresem czy czas poświęcony na bycie z kimś?

Dziecko potrzebuje rodziców, żeby przeżyć. Jest też przekonane, że to oni wszystko wiedzą najlepiej. Ufa im i podziwia ich. Czuje się bezpieczne, kiedy są blisko. Twój prawdziwy Ojciec chce takiej właśnie relacji z tobą. Jak często powierzasz siebie i swoje sprawy Bogu, ufając Jego trosce o ciebie bardziej niż swojej przemyślności?

By zgodzić się na bycie dzieckiem, trzeba zaakceptować swoje ograniczenia. Może twoje relacje rodzinne są pełne zranień. Pokora pozwoli ci zgodzić się na to, że masz prawo do porażki. Nie będziesz się czuł przegrany, jeżeli pozostajesz w ręku Ojca. Słuchając tekstu Ewangelii, pomyśl, ile jest w tobie poczucia, że żyjesz otoczony opieką Ojca Niebieskiego? Spróbuj przeżyć dzisiejszy dzień w świadomości, że jesteś dzieckiem najlepszego Ojca. Jezus mówi: “Ojciec jest zawsze ze mną”. Poproś, żeby ta świadomość umocniła się dzisiaj w twoim sercu.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 października 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.10.2025 (Łk 9, 57-62) z komentarzem:

Gdy Jezus z uczniami szedł drogą, ktoś powiedział do Niego: «Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz». Jezus mu odpowiedział: «Lisy mają nory i ptaki podniebne – gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł położyć». Do innego rzekł: «Pójdź za Mną». Ten zaś odpowiedział: «Panie, pozwól mi najpierw pójść pogrzebać mojego ojca».

Odparł mu: «Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże». Jeszcze inny rzekł: «Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu». Jezus mu odpowiedział: «Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego».

Komentarz do Ewangelii na 1 października:

Co przeszkadza w pójściu za Jezusem? Może fakt, że jest tobie za wygodnie. A pójście z Jezusem wiąże się z wyrzeczeniami. Święty Ignacy mówi, by korzystać ze wszystkiego w takiej mierze, w jakiej pomagają chwalić, czcić i służyć Bogu. Jeśli twoje pragnienia zmniejszają chwałę Bożą, to trzeba je zmniejszyć, a niektóre całkowicie usunąć.

Co przeszkadza w pójściu za Jezusem? Bliscy? Jezus nie jest przeciwny pogrzebom, ale czasami ktoś może być uwiązany przez rodzinę czy znajomych. Nie chce ich zostawić. Jak już oni odejdą, to będzie łatwiej pójść za Jezusem. Czy ty potrafisz nie spoglądać na innych, gdy kroczysz za Jezusem?

Co przeszkadza w pójściu za Jezusem? Sprawy zostawione za sobą? Idę, ale to jeszcze muszę załatwić, a coś innego mi się przypomniało… Jak trudno spotkać się z Jezusem? Co nie pozwala oddać się Jezusowi? Co ci przeszkadza? Proś o Ducha Świętego, który pomoże ci w zdobywaniu wolności, by móc kroczyć za Jezusem. Niech On będzie podporą w trudnych chwilach zniechęcenia.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 września 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.09.2025 (Łk 9, 51-56) z komentarzem:

Gdy dopełniały się dni wzięcia Jezusa z tego świata, postanowił udać się do Jeruzalem, i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i weszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by przygotować Mu pobyt. Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jeruzalem. Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: «Panie, czy chcesz, byśmy powiedzieli: Niech ogień spadnie z nieba i pochłonie ich?» Lecz On, odwróciwszy się, zgromił ich. I udali się do innego miasteczka.

Komentarz do Ewangelii na 30 września:

Samarytanie nie przyjęli Jezusa „ponieważ zmierzał do Jerozolimy”. Nie interesowało ich kim jest Jezus, nie chcieli Go poznać, pomimo, że musieli o Nim słyszeć – o Nauczycielu, Uzdrowicielu. Dla nich ważne było tylko to, że jest przedstawicielem innej frakcji religijnej. Utracili szansę spotkania z Jezusem, które mogło przecież przemienić ich życie. Czy zdarza się, że odrzucasz kogoś nie starając się go nawet poznać czy zrozumieć, tylko dlatego, że jego poglądy czy sposób wyrażania religijności są inne niż twoje?

Apostołowie domagają się natychmiastowego ukarania niegościnnego miasta. Jezus reaguje inaczej. Jak w przypowieści o pszenicy i kąkolu, które mają rosnąć razem aż do żniwa, Jezus daje czas. Sam jednak idzie dalej, do innego miasteczka. Jest wolny, nie ogranicza Go, ani nie zatrzymuje, ludzka złość i głupota.

Jak Ty reagujesz na odrzucenie, niechęć innych ludzi. Czy odpowiadasz złością, chęcią odwetu czy potrafisz pójść dalej, to znaczy przekroczyć uprzedzenia? Jezus przychodzi do wszystkich, ale nie wszyscy chcą Go przyjąć. A czy Ty przyjmiesz Go, gdy przyjdzie? Jeśli chcesz, już teraz możesz wyjść Mu na spotkanie.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 września 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.09.2025 (J 1, 47-51) z komentarzem:

Jezus ujrzał, jak Natanael podchodzi do Niego, i powiedział o nim: «Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu». Powiedział do Niego Natanael: «Skąd mnie znasz?» Odrzekł mu Jezus: «Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod figowcem». Odpowiedział Mu Natanael: «Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!» Odparł Mu Jezus: «Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod figowcem? Zobaczysz jeszcze więcej niż to». Potem powiedział do niego: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących nad Syna Człowieczego».

Komentarz do Ewangelii na 29 września:

Mężczyzna siedzący pod drzewem figowym to popularny wśród rabinów z I wieku obraz tego, kto rozważa Prawo Boże. Jezus właśnie pod takim drzewem po raz pierwszy ujrzał Natanaela. Wejrzawszy w jego serce, dostrzegł, że był on człowiekiem modlitwy. Dlatego obiecał mu w nagrodę oglądanie otwartych niebios. A czy ty masz swoje miejsce do modlitwy, jak ono wygląda?

Także dzisiaj Jezus widzi nasze serca i obiecuje nam tę samą nagrodę. Otwiera bramy niebios przed tymi, którzy się modlą i głoszą Jego imię. Objawia tajemnice królestwa i ukazuje prawdę o sobie tym, którzy szukają Jego obecności. Pomyśl, ile czasu poświęcasz na modlitwę i rozważanie Słowa Bożego?

Natanael otworzył swoje serce i zgodził się na rozmowę z Jezusem. To spotkanie zmieniło jego życie i pozwoliło pełniej zrozumieć, kim jest Jezus. Słuchając jeszcze raz słów Ewangelii, zastanów się, czy jest w tobie pragnienie głębszego spotkania ze Zbawicielem. Na zakończenie poproś Jezusa o szczerość i otwartość na spotkaniu z Nim.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 września 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.09.2025 (Łk 16,19-31) z komentarzem:

Jezus powiedział do faryzeuszów: „Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień ucztował wystawnie. U bramy jego pałacu leżał żebrak pokryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza. A także psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany.

Gdy cierpiąc męki w Otchłani, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: «Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i przyślij Łazarza, aby koniec swego palca umoczył w wodzie i ochłodził mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu». Lecz Abraham odrzekł: «Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz w podobny sposób – niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A ponadto między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd nie przedostają się do nas»

Tamten rzekł: «Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich ostrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki». Lecz Abraham odparł: «Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!» «Nie, ojcze Abrahamie – odrzekł tamten – lecz gdyby ktoś z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą». Odpowiedział mu: «Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby ktoś z umarłych powstał, nie uwierzą»”.

Komentarz do Ewangelii na 28 września:

Wydaje się, że bogacz poniósł karę, bo był bogaty, a Łazarz nagrodę, bo był biedny. Jednak byli też wierni uczniowie Jezusa, którzy byli bardzo bogaci, na przykład Józef z Arymatei, Zacheusz czy Łazarz. W przypowieści chodzi więc o coś innego. W innym miejscu Ewangelii Jezus mówi: „jakże trudno wejść do Królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność” . Problematyczne nie jest samo posiadanie lub nieposiadanie bogactwa, ale wolność wobec niego. Czy masz coś, w czym pokładasz głęboką ufność i co trudno byłoby ci zostawić?

Choć bogacz i Łazarz są fizycznie blisko siebie, to jednak jest między nimi przepaść. Przepaść tę wykopało zamknięcie się w sobie, nieumiejętność dostrzeżenia potrzebującego człowieka. Bogacz był tak przywiązany do swoich rzeczy, że nie zauważył umierającego tuż pod swoimi drzwiami. Zauważ w swoim życiu te tendencję do zamykania się w sobie, tę ślepotę na potrzebujących obok ciebie.

Obydwaj umarli i przeszli do jakże odmiennych rzeczywistości. W przypowieści nie ma mowy o karającym Bogu. Ukazane są raczej konsekwencje podjętych za życia decyzji. Bogacz pokładał ufność w bogactwach, zamknął się w swoim świecie i tego zamknięcia doświadcza w otchłani. Łazarz był prawą osobą, ufającą Bogu, dlatego przebywa na łonie Abrahama. Jakie masz odczucia, gdy myślisz o konsekwencjach twoich decyzji życiowych? Powierz Panu Jezusowi to, co cię najbardziej poruszyło na modlitwie i poproś, by czynił twoje serce bardziej wolnym od przywiązań i otwartym na bliźniego.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 września 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.09.2025 (Łk 9,43b-45) z komentarzem:

Gdy wszyscy pełni byli podziwu dla wszystkich czynów Jezusa, On powiedział do swoich uczniów: „Weźcie wy sobie dobrze do serca te słowa: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi”. Lecz oni nie rozumieli tego powiedzenia; było ono zakryte przed nimi, tak że go nie pojęli, a bali się zapytać Go o to powiedzenie.

Komentarz do Ewangelii na 27 września:

Jezus już drugi raz próbuje powiedzieć o tym, co Go czeka. On po to przyszedł na Ziemię, aby oddać swoje życie i zbawić człowieka. To jest cała prawda o Jego misji. Jezus chce się z tobą podzielić tym, co jest trudne dla Niego. Przygotowuje twoje serce do tego, byś trwał przy Nim nie tylko wtedy, kiedy wyraźnie doświadczasz Jego działania i wszystko idzie po twojej myśli.

Jezus chce powiedzieć, że przyjdą chwile, kiedy wydawać się będzie, że Boga nie ma, że pozwala, by zło zatriumfowało. Właśnie wtedy Jezus potrzebuje twojej obecności i trwania przy Nim. Jak reagujesz na trudne sytuacje w twoim życiu? Czy mimo całego cierpienia, które cię spotyka, potrafisz ufnie oddać się w ramiona Boga i trwać?

Kiedy Jezus chciał objawić uczniom swoją misję, oni bali się Go pytać. Jezus dziś chce tobie objawić sens cierpienia, nie bój się Go pytać. Oddaj Mu wszystkie wątpliwości i pytania, a przede wszystkim serce, aby mógł je uleczyć i napełnić miłością. Stań przed Jezusem. Poproś Go, aby nie tylko objawiał ci sens cierpienia, ale też dawał łaskę i miłość potrzebną do trwania z Nim w każdym doświadczeniu.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 września 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.09.2025 (Łk 9,18-22) z komentarzem:

Gdy raz Jezus modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem: „Za kogo uważają Mnie tłumy?” Oni odpowiedzieli: „Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał”. Zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?” Piotr odpowiedział: „Za Mesjasza Bożego”. Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili. I dodał: „Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; zostanie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie”.

Komentarz do Ewangelii na 26 września:

Pewnie także ty spotkałeś się w swoim życiu z różnymi poglądami na temat Boga. Jednak kolekcjonowanie opinii samo w sobie nie jest ważne. Zatrzymanie się na poziomie tego, co inni myślą, jest sporym uproszczeniem. Warto przyjrzeć się, jakiego Boga osobiście doświadczasz. Entuzjazm i pytania w wierze są tym, co buduje dobrą relację.

Poznanie Boga prowadzi do bardzo konkretnego pytania, które dzisiaj swoim uczniom zadaje Jezus. Przyjrzyj się odpowiedzi Piotra. Jest ona zdecydowana i bezpośrednia. Pewność, z jaką mówi Piotr, wynika z relacji, którą ma z Jezusem. Na to pytanie nie ma dobrych i złych odpowiedzi. Szczególnie ważna jest jednak tutaj szczerość, na którą pewnie łatwiej się zdobyć, gdy wiesz, że ten, kto cię słucha, nie ocenia. Spójrz na twoją relację z Bogiem. Co mógłbyś zrobić, by zdobyć się w niej na większą szczerość?

Jezus zna serca swoich uczniów. Wie, że ich wyobrażenie dotyczące Mesjasza jest inne od Jego misji. Przyjrzyj się, jak Jezus zwraca uwagę uczniów na swoje prawdziwe powołanie. My także, mając własne plany i pragnienia, tworzymy swój obraz działania Boga. Czy wsłuchujesz się w to, jakie On może mieć rzeczywiste plany? Na koniec modlitwy możesz spojrzeć na Boga jak na twojego przyjaciela. Opowiedz Mu szczerze o tym, co jest teraz w twoim sercu.

Źródło: modlitwawdrodze.pl