Ewangelia na dziś z 3.02.2026 (Łk 2, 22-40) z komentarzem:
Gdy Jezus przeprawił się z powrotem łodzią na drugi brzeg jeziora Genezaret, zebrał się wielki tłum wokół Niego, a On był jeszcze nad jeziorem. Wtedy przyszedł jeden z przełożonych synagogi, imieniem Jair. Gdy Go ujrzał, upadł Mu do nóg i prosił usilnie: „Moja córeczka dogorywa, przyjdź i połóż na nią ręce, aby ocalała i żyła”. Poszedł więc z nim, a wielki tłum szedł za Nim i zewsząd na Niego napierał. A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi. Wiele wycierpiała od różnych lekarzy i całe swe mienie wydała, a nic jej nie pomogło, lecz miała się jeszcze gorzej.
Posłyszała o Jezusie, więc weszła z tyłu między tłum i dotknęła się Jego płaszcza. Mówiła bowiem: „Żebym choć dotknęła Jego płaszcza, a będę zdrowa”. Zaraz też ustał jej krwotok i poczuła w swym ciele, że jest uleczona z dolegliwości. A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła od Niego. Obrócił się w tłumie i zapytał: „Kto dotknął mojego płaszcza?” Odpowiedzieli Mu uczniowie: „Widzisz, że tłum zewsząd Cię ściska, a pytasz: Kto Mnie dotknął”. On jednak rozglądał się, by ujrzeć tę, która to uczyniła. Wtedy kobieta podeszła zalękniona i drżąca, gdyż wiedziała, co się z nią stało, padła przed Nim i wyznała Mu całą prawdę. On zaś rzekł do niej: „Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź wolna od swej dolegliwości”.
Gdy On jeszcze mówił, przyszli ludzie od przełożonego synagogi i donieśli: „Twoja córka umarła, czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela?” Lecz Jezus, słysząc, co mówiono, rzekł do przełożonego synagogi: „Nie bój się, wierz tylko!” I nie pozwolił nikomu iść z sobą z wyjątkiem Piotra, Jakuba i Jana, brata Jakubowego. Tak przyszli do domu przełożonego synagogi. Widząc zamieszanie, płaczących i głośno zawodzących, wszedł i rzekł do nich: „Czemu podnosicie wrzawę i płaczecie? Dziecko nie umarło, tylko śpi”. I wyśmiewali Go. Lecz On odsunął wszystkich, wziął z sobą tylko ojca i matkę dziecka oraz tych, którzy z Nim byli, i wszedł tam, gdzie dziecko leżało. Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej: „Talitha kum”, to znaczy: „Dziewczynko, mówię ci, wstań!” Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat. I osłupieli wprost ze zdumienia. Przykazał im też z naciskiem, żeby nikt o tym się nie dowiedział, i polecił, aby jej dano jeść.
Komentarz do Ewangelii na 3 lutego:
Zarówno Jair, jak i kobieta cierpiąca na krwotok przychodzą do Jezusa, bo wcześniej o Nim słyszeli. Być może widzieli dokonane przez Niego uzdrowienia albo spotkali kogoś, czyje życie zostało przez Niego przemienione. To usłyszane świadectwo obudziło w nich nadzieję. A kiedy ty ostatnio doświadczyłeś obecności Zmartwychwstałego w swojej codzienności – w drugim człowieku, w ciszy serca, w zwykłych wydarzeniach dnia?
Jair i kobieta z Ewangelii zbliżają się do Jezusa w momentach skrajnie trudnych. Nie zatrzymuje ich strach przed oceną, odrzuceniem ani spojrzeniami innych. Pragnienie spotkania z Jezusem jest silniejsze niż wszelkie przeszkody. Gdy człowiek naprawdę doświadcza Boga, Jego obecność zaczyna przenikać całe życie. Zatrzymaj się nad swoimi motywacjami – co prowadzi cię do relacji z Bogiem? Co ją utrudnia, a co pomaga ją pogłębiać?
Jezus nie posługuje się widowiskowymi gestami ani skomplikowanymi rytuałami. Cuda rodzą się z prostej, uważnej bliskości z Nim. Wystarczy być przy Jezusie, aby Jego moc mogła działać. Spróbuj przypomnieć sobie sytuacje, w których szczególnie wyraźnie doświadczyłeś Jego miłości. Pamiętaj, że On kocha cię zawsze – bez warunków. Na zakończenie porozmawiaj z Jezusem jak z kimś naprawdę bliskim. Opowiedz Mu o tym, co poruszyło cię podczas tej modlitwy i pozwól, by serce poprowadziło twoje słowa.