Ewangelia na 23 stycznia 2026 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.01.2026 (Mk 3, 13-19) z komentarzem:

Jezus wszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego. I ustanowił Dwunastu, aby Mu towarzyszyli, by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki i by mieli władzę wypędzać złe duchy. Ustanowił więc Dwunastu: Szymona, któremu nadał imię Piotr; dalej Jakuba, syna Zebedeusza, i Jana, brata Jakuba, którym nadał przydomek Boanerges, to znaczy synowie gromu; dalej Andrzeja, Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Tomasza, Jakuba, syna Alfeusza, Tadeusza, Szymona Gorliwego i Judasza Iskariotę, który właśnie Go wydał.

Komentarz do Ewangelii na 23 stycznia:

Jezus potrzebuje współpracowników do szerzenia Królestwa Bożego na świecie. Chrześcijanie są ludźmi odpowiedzialnymi za misję Jezusa na ziemi. Ty także otrzymałeś tę misję w dniu swojego chrztu świętego. Również ciebie wybrał, bo tego chciał. Chciał, abyś był Jego świadkiem. Co to oznacza dla ciebie w twojej codzienności?

W powyższym  fragmencie Ewangelii ci, którzy zostali wybrani, to Jego uczniowie. Zadaniem ucznia jest być blisko Mistrza i Nauczyciela. Jezus wybiera uczniów, ale to nie znaczy, że od razu wszystko wiedzą. Wraz z momentem powołania nie kończy się ich droga wzrostu i coraz głębszego poznawania nauki Jezusa. Jeszcze wiele jest przed nimi. A co jest przed tobą? Jak rozwijasz swoją relację z Nim?

Spróbuj zobaczyć Jezusa, który zwraca się właśnie do ciebie i wypowiada twoje imię. Zatrzymaj się przy tym, co podpowiada ci serce, gdy słyszysz Jego słowa. Jezus powołał uczniów, aby szli i głosili Jego naukę. Jak i z czym dzisiaj Jezus posyła ciebie w twoją codzienność? Wyobraź sobie jeszcze raz, że Jezus siedzi obok ciebie. Tym razem spróbuj powiedzieć Mu, jak przeżywasz swoje bycie z Nim.

Ewangelia na 22 stycznia 2026 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 22.01.2026 (Mk 3, 7-12) z komentarzem:

Jezus oddalił się ze swymi uczniami w stronę jeziora. A przyszło za Nim wielkie mnóstwo ludzi z Galilei. Także z Judei, z Jerozolimy, z Idumei i Zajordania oraz z okolic Tyru i Sydonu szło do Niego mnóstwo wielkie na wieść o tym, jak wiele działał. Toteż polecił swym uczniom, żeby łódka była dla Niego stale w pogotowiu ze względu na tłum, aby na Niego nie napierano. Wielu bowiem uzdrowił i wskutek tego wszyscy, którzy mieli jakieś choroby, cisnęli się do Niego, aby Go dotknąć. Nawet duchy nieczyste, na Jego widok, padały przed Nim i wołały: «Ty jesteś Syn Boży». Lecz On surowo im zabraniał, żeby Go nie ujawniały.

Komentarz do Ewangelii na 22 stycznia:

Jezus to Bóg działający, pełen troski i oddania wobec innych. To Bóg, który się trudzi i angażuje. Ludzie, których spotyka, dostrzegają to i doceniają, bo staje się dla nich wsparciem, nadzieją i inspiracją. Pomyśl o osobach, które podobnie patrzą na ciebie – które w twoim życiu rozpoznają ślady takiej troskliwej, Jezusowej obecności.

Jezus jest także człowiekiem, który zna swoje ludzkie granice i ograniczenia. Potrzebuje łodzi w pogotowiu – miejsca, które daje Mu chwilę wytchnienia i chroni Jego siły. Co dla ciebie jest taką Jezusową łódką? Jakie miejsca, wydarzenia lub osoby pomagają ci odetchnąć i nabrać zdrowego dystansu do codziennych spraw?

Jezus zdecydowanie ucina dialog ze złym duchem. Nie ma dla Niego znaczenia fakt, że zły wypowiada jakąś pozorną prawdę. Dla Jezusa prawda objawia się przede wszystkim w konkretnej miłości – w trosce, łagodności i wyrozumiałości. Spróbuj przypomnieć sobie gest miłości, którego ostatnio doświadczyłeś. Poszukaj w nim znaków Bożej troski o ciebie. W spokojnej i przyjacielskiej rozmowie z Jezusem możesz teraz powierzyć Mu swoje troski, pragnienia oraz osoby, które pojawiły się w twoich myślach podczas tej modlitwy.

Ewangelia na 21 stycznia 2026 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 21.01.2026 (Mk 3, 1-6) z komentarzem:

W dzień szabatu Jezus wszedł do synagogi. Był tam człowiek, który miał uschniętą rękę. A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć. On zaś rzekł do człowieka z uschłą ręką: «Podnieś się na środek!» A do nich powiedział: «Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego? Życie uratować czy zabić? » Lecz oni milczeli. Wtedy spojrzawszy na nich dokoła z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serc, rzekł do człowieka: «Wyciągnij rękę!» Wyciągnął i ręka jego stała się znów zdrowa. A faryzeusze wyszli i ze zwolennikami Heroda zaraz się naradzali przeciwko Niemu, w jaki sposób Go zgładzić.

Komentarz do Ewangelii na 21 stycznia:

Każdy cud Jezusa, tak jak dzisiejsze uzdrowienie uschniętej ręki, był znakiem, że jest On Zbawicielem, Uzdrowicielem i Mesjaszem. Uzdrowienie ukazuje, że Jezus ma moc dotknąć każdej ludzkiej słabości. Jego działalność nie polegała jedynie na przekazywaniu nauki czy budowaniu pewnej wizji życia, lecz na ukazywaniu, że to, co po ludzku niemożliwe, dla Boga jest możliwe.

Do synagogi przychodzą także faryzeusze. Nie interesuje ich cierpienie człowieka. Kierują się innymi motywacjami. Ich serca są zatwardziałe i zamknięte na łaskę Boga, dlatego szukają pretekstu, by oskarżyć Jezusa. Zatrzymaj się i zapytaj siebie: z jakiego powodu ja przychodzę do Boga w modlitwie? Czy rzeczywiście szukam Jezusa, czy raczej własnych korzyści i potwierdzenia siebie?

Jezus nieustannie przypomina faryzeuszom, że celem Prawa jest miłość. Swoją postawą pokazuje, jak ważna jest wrażliwość na drugiego człowieka i jego potrzeby. Skup się na Jezusie i na tym, co czyni. O co chcesz Go teraz poprosić, aby tego dokonał w twoim życiu? Poproś Jezusa o serce wrażliwe na potrzeby ludzi wokół ciebie. O łaskę dostrzegania tych, którzy potrzebują pomocy, nawet wtedy, gdy sami nie potrafią o nią poprosić.

Ewangelia na 20 stycznia 2026 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 20.01.2026 (Mk 2, 23-28) z komentarzem:

Pewnego razu, gdy Jezus przechodził w szabat pośród zbóż, uczniowie Jego zaczęli po drodze zrywać kłosy. Na to faryzeusze mówili do Niego: «Patrz, czemu oni czynią w szabat to, czego nie wolno?» On im odpowiedział: «Czy nigdy nie czytaliście, co uczynił Dawid, kiedy znalazł się w potrzebie i poczuł głód, on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego za Abiatara, najwyższego kapłana, i jadł chleby pokładne, które tylko kapłanom jeść wolno; i dał również swoim towarzyszom». I dodał: «To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. Zatem Syn Człowieczy jest Panem także szabatu».

Komentarz do Ewangelii na 20 stycznia:

Na początku spróbuj przyjrzeć się apostołom. Są głodni, prawdopodobnie zmęczeni drogą, którą przeszli, i pozbawieni możliwości zdobycia jedzenia. Wychowani w szacunku do Prawa mogą odczuwać niepokój, sięgając po kłosy, jakby przekraczali jedną z podstawowych zasad swojego świata. Zostają postawieni wobec odkrycia, że istnieje coś ważniejszego niż sama litera prawa. Jak w tym świetle postrzegasz swoje sumienie?

Faryzeusze uważnie obserwują Jezusa i Jego uczniów i natychmiast reagują na złamanie szabatu. Nie dostrzegają głodu w oczach ludzi ani zmęczenia widocznego na ich twarzach. Być może sami byli najedzeni i wypoczęci, zadbali o siebie, lecz nie proponują żadnego rozwiązania w tej sytuacji. Zatrzymaj się i zapytaj: kogo łatwiej ci ocenić, zamiast zobaczyć jego realne potrzeby?

Jezus interpretuje Prawo, także przykazanie szabatu, przez pryzmat miłosierdzia wobec człowieka i jego słabości. Sam, stając się człowiekiem, doświadczył głodu, zmęczenia i choroby. Zwróć uwagę na to, co rodzi się w twoim sercu, gdy zestawione zostają prawo i konkretne ludzkie potrzeby. Na koniec opowiedz Jezusowi jak bliskiemu przyjacielowi o tym, co najbardziej poruszyło cię podczas tej modlitwy.

Ewangelia na 19 stycznia 2026 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 19.01.2026 (Mk 2, 18-22) z komentarzem:

Uczniowie Jana i faryzeusze mieli właśnie post. Przyszli więc do Jezusa i pytali: «Dlaczego uczniowie Jana i uczniowie faryzeuszów poszczą, a Twoi uczniowie nie poszczą?» Jezus im odpowiedział: «Czy goście weselni mogą pościć, dopóki pan młody jest z nimi? Nie mogą pościć, jak długo mają pośród siebie pana młodego. Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy, w ów dzień, będą pościć. Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania. W przeciwnym razie nowa łata obrywa jeszcze część ze starego ubrania i gorsze staje się przedarcie. Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków. W przeciwnym razie wino rozerwie bukłaki. Wino się wylewa i bukłaki przepadną. Raczej młode wino należy wlewać do nowych bukłaków».

Komentarz do Ewangelii na 19 stycznia:

Jezus wielokrotnie podkreślał, że przyszedł wypełnić Prawo, a nie je unieważnić, ponieważ dostrzegał w nim ducha, a nie tylko literę. Nikodemowi mówił o konieczności narodzenia się na nowo z Ducha. Również dzisiejsze słowa Jezusa prowadzą w tym samym kierunku – mówią o wzroście duchowym i dojrzewaniu wiary.

Gdy życie duchowe zaczyna być traktowane serio, gdy coraz więcej miejsca oddajesz Jezusowi w swoim sercu, nie ma potrzeby ciągłego zabezpieczania się i kontrolowania. Wtedy warto pozwolić Mu działać. Nie trzymaj się kurczowo dawnych przyzwyczajeń, utartych schematów i znanych form przeżywania wiary. Nie opieraj się jedynie na sobie, na tym, co materialne, stałe i dobrze znane.

Nowe życie, które Bóg pragnie w tobie zrodzić, jest radykalnie inne – świeże, żywe i pełne mocy. Dlatego wymaga porzucenia tego, co stare, skostniałe i pęknięte. Bóg nie chce być jedynie dodatkiem czy łatą zakrywającą to, co niewygodne i słabe. Nie chce powierzchownej religijności, która tylko maskuje braki. Bóg nie niszczy ani nie rozsadza, lecz wypełnia i przemienia od środka. Jeśli Mu zaufasz i pozwolisz działać, to, co stare, zostanie odnowione, to, co obumarłe – ożyje, a to, co ciemne, poranione i brudne – zostanie przyobleczone w światło Pana.

Ewangelia na 18 stycznia 2026 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 18.01.2026 (J 1, 29-34) z komentarzem:

Jan zobaczył podchodzącego ku niemu Jezusa i rzekł: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: «Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi”. Jan dał takie świadectwo: „Ujrzałem Ducha, który zstępował z nieba jak gołębica i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: «Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego na Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym». Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym”.

Komentarz do Ewangelii na 18 stycznia:

Jan Chrzciciel składa odważne świadectwo o Jezusie, nazywając Go Barankiem Bożym, który gładzi grzech świata. Dla Żydów było oczywiste, że tylko Bóg ma władzę odpuszczania grzechów. Słowa Jana są więc jasnym wyznaniem wiary w Boskość Jezusa. To świadectwo odsłania Jego tożsamość, rozpoznaje w Nim Boga i jednocześnie jest odpowiedzią na długie oczekiwanie Mesjasza, który przychodzi, aby dokonać zbawienia.

Świadectwo Jana oraz zstąpienie Ducha Świętego na Jezusa poprzedzone są chrztem w Jordanie. Jeszcze zanim Jezus publicznie się objawi, Jan podejmuje swoją misję, mając świadomość, że nadejdzie Ktoś Mocniejszy, który będzie chrzcił Duchem Świętym. Głosi chwałę Boga, zanim ujrzy jej pełnię w osobie Jezusa. Dwukrotnie powtarza słowa: „Ja Go wcześniej nie znałem”. A jednak brak osobistego spotkania nie oddala go od Boga. Jan trwa w bliskości poprzez ufne oczekiwanie na przyjście Syna Bożego.

Spójrz, jak Jan wypełnia swoją rolę w objawieniu Zbawiciela, mając świadomość, że został posłany, aby przygotować Mu drogę. Zatrzymaj się i zapytaj siebie: w jaki sposób ty troszczysz się o to, by Dobra Nowina była widoczna w twoim życiu? Na zakończenie porozmawiaj z Bogiem o tym, gdzie w swojej codzienności możesz dawać o Nim świadectwo.

Ewangelia na 17 stycznia 2026 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 17.01.2026 (Mk 2, 13-17) z komentarzem:

Jezus wyszedł znowu nad jezioro. Cały lud przychodził do Niego, a On go nauczał. A przechodząc, ujrzał Lewiego, syna Alfeusza, siedzącego na komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!» Ten wstał i poszedł za Nim. Gdy Jezus siedział w jego domu przy stole, wielu celników i grzeszników siedziało razem z Jezusem i Jego uczniami. Wielu bowiem było tych, którzy szli za Nim. Niektórzy uczeni w Piśmie, spośród faryzeuszów, widząc, że je z grzesznikami i celnikami, mówili do Jego uczniów: «Czemu On je i pije z celnikami i grzesznikami?» Jezus, usłyszawszy to, rzekł do nich: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników».

Komentarz do Ewangelii na 17 stycznia:

Mateusz, siedzący w komorze celnej, prawdopodobnie nie nosił w sercu wielkiej nadziei. Był pogardzany przez ludzi, a jego codzienność wypełniała praca uznawana za nieuczciwą i hańbiącą. Pobierał podatki dla okupanta. I właśnie tam, w tej przestrzeni odrzucenia i rutyny, spotyka Jezusa. Zatrzymaj się i zapytaj siebie: gdzie Jezus chce spotkać się dziś z tobą? Jakiego spotkania z Nim pragniesz?

„Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają.” Jezus jest lekarzem, który nie boi się naszych ran. Z czułością dotyka tego, co w nas chore, poranione i kruche. Daje czas na uzdrowienie i proces dojrzewania. Jego obecność przynosi życie i przywraca harmonię. Twoje rany nie odstraszają Boga – są miejscem, w którym chce działać. Spróbuj opowiedzieć Mu o tym, co w tobie boli lub pozostaje jeszcze nieuporządkowane.

Jezus nie obawia się zasiadać do stołu z celnikami i grzesznikami. Nie waha się też powołać Mateusza. Nadaje jego życiu nowy sens i czyni go apostołem. Zauważ, że Jezus nie tylko uzdrawia, ale także obdarza zaufaniem. Zaprasza do współpracy i wspólnej drogi. Na koniec porozmawiaj z Nim jak z bliskim przyjacielem. Opowiedz Mu o tym, co wydarzyło się w twoim sercu podczas tej modlitwy.

Ewangelia na 16 stycznia 2026 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.01.2026 (Mk 2,1-12) z komentarzem:

Gdy po pewnym czasie Jezus wrócił do Kafarnaum, posłyszano, że jest w domu. Zebrało się zatem tylu ludzi, że nawet przed drzwiami nie było miejsca, a On głosił im naukę. I przyszli do Niego z paralitykiem, którego niosło czterech. Nie mogąc z powodu tłumu przynieść go do Niego, odkryli dach nad miejscem, gdzie Jezus się znajdował, i przez otwór spuścili nosze, na których leżał paralityk. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: „Dziecko, odpuszczone są twoje grzechy”.

A siedziało tam kilku uczonych w Piśmie, którzy myśleli w sercach swoich: „Czemu On tak mówi? On bluźni. Któż może odpuszczać grzechy, prócz jednego Boga?” Jezus poznał zaraz w swym duchu, że tak myślą, i rzekł do nich: „Czemu myśli te nurtują w waszych sercach? Cóż jest łatwiej: powiedzieć paralitykowi: Odpuszczone są twoje grzechy, czy też powiedzieć: Wstań, weź swoje nosze i chodź? Otóż, żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów – rzekł do paralityka: Mówię ci: Wstań, weź swoje nosze i idź do swego domu!” On wstał, wziął zaraz swoje nosze i wyszedł na oczach wszystkich. Zdumieli się wszyscy i wielbili Boga, mówiąc: „Nigdy jeszcze nie widzieliśmy czegoś podobnego”.

Komentarz do Ewangelii na 16 stycznia:

Paralityk w swojej ogromnej biedzie nie jest sam. Ma przyjaciół, którzy przynoszą go do Jezusa. Tacy ludzie są wielkim darem Boga. To przez ich obecność, troskę i zaangażowanie Bóg często okazuje nam swoje miłosierdzie. Jest blisko nas w osobie przyjaciela, rodzica czy współmałżonka. Także przez nich do nas mówi. Zatrzymaj się i pomyśl o osobach, które były przy tobie w trudnych chwilach twojego życia.

Jezus wzrusza się wiarą przyjaciół paralityka. Ich pomysłowość i determinacja pokazują, jak bardzo zależy im na drugim człowieku. Wspólne działanie wypływające z miłości zbliża do Jezusa i porusza serce Boga. Kiedy pomagamy innym, realizujemy Jego pragnienie jedności. Przypomnij sobie takie doświadczenie, w którym wspólne dobro zbliżyło cię do drugiego człowieka i było piękne w oczach Boga.

Jezus patrzy głębiej. Dostrzega w paralityku największą biedę – grzech. Czasem przychodzimy do Boga z pilnymi sprawami, a On nie odpowiada na nie od razu. Pragnie najpierw uleczyć to, co najbardziej obciąża serce i ducha. Możesz poprosić Boga, aby delikatnie dotknął twoich najgłębszych zranień i tęsknot. Na zakończenie tej modlitwy spróbuj jeszcze raz usłyszeć słowa Jezusa skierowane do ciebie: „Wstań, weź swoje nosze i chodź”. Pozwól, aby to słowo zamieszkało w twoim sercu. Trwaj przy nim.

Ewangelia na 15 stycznia 2026 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 15.01.2026 (Mk 1,40-45) z komentarzem:

Trędowaty przyszedł do Jezusa i upadając na kolana, prosił Go: «Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić». Zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: «Chcę, bądź oczyszczony». Natychmiast trąd go opuścił i został oczyszczony. Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: «Uważaj, nikomu nic nie mów, ale idź pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich». Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego.

Komentarz do Ewangelii na 15 stycznia:

Trąd był chorobą budzącą grozę. Ludzie nim dotknięci zostawali wykluczeni ze wspólnoty, skazani na samotność i powolne umieranie. Nie wolno było ich dotykać, a dla wielu wzbudzali lęk i odrazę. Rabini często łączyli trąd z grzechem. Także dziś choroba ta pozostaje ogromnym cierpieniem, a w sensie duchowym stała się symbolem grzechu. Niektóre grzechy również budzą wstręt – są jak ropiejąca rana, która nie chce się zagoić. Który z twoich grzechów mógłbyś nazwać takim „trądem”? Dlaczego właśnie ten?

Trędowaty przychodzi do Jezusa z pokorą i wiarą. Ma świadomość, że nic mu się nie należy. Wie, że jego oczyszczenie zależy wyłącznie od Pana. Z determinacją wypowiada słowa: „Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić”. A ty? Czy masz odwagę zbliżyć się do Jezusa w sakramencie pokuty i poprosić Go o oczyszczenie? Czy naprawdę wierzysz w Boże Miłosierdzie?

Uzdrowiony nie zachowuje się zgodnie z poleceniem Jezusa. Zamiast milczeć i złożyć ofiarę, opowiada wszystkim o tym, co go spotkało. Głosi chwałę Boga na swój własny sposób. Zatrzymaj się nad pytaniem: co dla ciebie jest ważniejsze – posłuszeństwo Bogu czy realizowanie własnej wizji oddawania Mu chwały? Na zakończenie podziękuj Panu za Jego wielkie Miłosierdzie, którego doświadczasz w sakramencie pokuty.

Ewangelia na 14 stycznia 2026 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 14.01.2026 (Mk 1,29-39) z komentarzem:

Po wyjściu z synagogi Jezus przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja. Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej. On podszedł i podniósł ją, ująwszy za rękę, a opuściła ją gorączka. I usługiwała im. Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto zebrało się u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ Go znały.

Nad ranem, kiedy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił. Pośpieszył za Nim Szymon z towarzyszami, a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: „Wszyscy Cię szukają”. Lecz On rzekł do nich: „Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo po to wyszedłem”. I chodził po całej Galilei, nauczając w ich synagogach i wyrzucając złe duchy.

Komentarz do Ewangelii na 14 stycznia:

W powyższym fragmencie Ewangelii widzimy Jezusa, który uzdrawia z gorączki. Jest w Nim moc zdolna uleczyć każdą chorobę – zarówno ciężką, jak i lekką. Jezus pragnie uzdrawiać każdego, kto zwraca się do Niego z ufnością. Co istotne, realizując swoją misję, nie działa anonimowo. Zatrzymuje się przy konkretnych osobach i wchodzi z nimi w bliską relację. Takiej relacji pragnie także z tobą.

Bóg chce uzdrawiać człowieka nie tylko z chorób ciała, lecz również z tego, co zniewala serce – z uzależnień, nałogów, nieuporządkowanych przywiązań, pokus i słabości, które odbierają wolność. Spójrz uczciwie na swoje wady. Czy wierzysz, że mocą sakramentów mogą zostać przemienione?

Zobacz Jezusa, który odchodzi na miejsce odosobnione, by trwać na modlitwie przed Ojcem. Pójdź razem z Nim i przedstaw Bogu to, co nosisz w sercu. Nie zapominaj o zaufaniu wobec Jego niepojętej dobroci. Co chciałbyś Mu teraz powiedzieć? O co chcesz Go poprosić? Na zakończenie podziękuj Bogu w Trójcy Jedynemu za łaskę tej modlitwy. Naśladując Jezusa, pamiętaj, że On sam szukał chwil ciszy i pustyni, by spotkać się z Ojcem. Być może i tobie uda się dziś znaleźć takie miejsce.