Ewangelia na 5 maja 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 5.05.2025 (J 6,22-29) z komentarzem:

Nazajutrz, po rozmnożeniu chlebów, tłum stojący po drugiej stronie jeziora spostrzegł, że poza jedną łodzią nie było tam żadnej innej oraz że Jezus nie wsiadł do łodzi razem ze swymi uczniami, lecz że Jego uczniowie odpłynęli sami. Tymczasem w pobliże tego miejsca, gdzie spożyto chleb po modlitwie dziękczynnej Pana, przypłynęły od Tyberiady inne łodzie. A kiedy ludzie z tłumu zauważyli, że nie ma tam Jezusa ani Jego uczniów, wsiedli do łodzi, dotarli do Kafarnaum i tam szukali Jezusa.

Gdy zaś odnaleźli Go na przeciwległym brzegu, rzekli do Niego: „Rabbi, kiedy tu przybyłeś?” W odpowiedzi rzekł im Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Szukacie Mnie nie dlatego, że widzieliście znaki, ale dlatego, że jedliście chleb do syta. Zabiegajcie nie o ten pokarm, który niszczeje, ale o ten, który trwa na życie wieczne, a który da wam Syn Człowieczy; Jego to bowiem pieczęcią swą naznaczył Bóg Ojciec”. Oni zaś rzekli do Niego: „Cóż mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boga?” Jezus, odpowiadając, rzekł do nich: „Na tym polega dzieło Boga, abyście wierzyli w Tego, którego On posłał”.

Komentarz do Ewangelii na 5 maja:

Często gdy prosimy o znaki i cuda, w centrum stajemy my i nasze braki. Bóg pragnie jednak czegoś więcej – bliskości z nami. Chce być poznany. Jezus w dzisiejszej Ewangelii z miłością odkrywa przed ludźmi ich prawdziwą motywację. Chcieli najeść się do syta. A czego ty szukasz w modlitwie? Czy samego spotkania?

Wykonywanie dzieł Bożych nie polega w pierwszej kolejności na działaniu. Ważniejsze jest moje bycie i to, skąd pochodzi działanie. Mogę działać jako dziedzic, z miejsca, gdzie Bóg zapewnia mi wszystko, czego rzeczywiście potrzebuję. Mogę też działać jako żebrak czy najemnik skupiony na swoim niedostatku. Dwie osoby, doświadczając dokładnie tych samych sytuacji, mogą mieć kompletnie różne spojrzenie na rzeczywistość. Jaka jest twoja tendencja?

Jedynie proste i wdzięczne serce jest w stanie dostrzec obecność Boga – pokorną miłość. Ludzie, doświadczywszy cudu, za chwilę odwrócą się od Jezusa. Bez pielęgnacji poczucia obdarowania szybko zapomną i o Darczyńcy, i o darze. Zaplanuj jakąś chwilę w ciągu dnia, by dać sobie szansę właśnie na wdzięczność. Usiądź z herbatą i poproś, by Bóg pokazał ci, gdzie był dziś obecny dla ciebie, choćby w najmniejszych sprawach. Jezu, Ty nieustannie pokazujesz nam Ojca. Daj nam Twojego Ducha, abyśmy zawsze z wdzięcznością rozpoznawali miłość, która przychodzi.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 4 maja 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.05.2025 (J 21,1-19) z komentarzem:

Jezus znowu ukazał się nad Jeziorem Tyberiadzkim. A ukazał się w ten sposób: Byli razem Szymon Piotr, Tomasz, zwany Didymos, Natanael z Kany Galilejskiej, synowie Zebedeusza oraz dwaj inni z Jego uczniów. Szymon Piotr powiedział do nich: „Idę łowić ryby”. Odpowiedzieli mu: „Idziemy i my z tobą”. Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie ułowili. A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus. A Jezus rzekł do nich: „Dzieci, macie coś do jedzenia?” Odpowiedzieli Mu: „Nie”. On rzekł do nich: „Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie”. Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć. Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: „To jest Pan!” Szymon Piotr, usłyszawszy, że to jest Pan, przywdział na siebie wierzchnią szatę – był bowiem prawie nagi – i rzucił się wpław do jeziora. Pozostali uczniowie przypłynęli łódką, ciągnąc za sobą sieć z rybami. Od brzegu bowiem nie było daleko – tylko około dwustu łokci.

A kiedy zeszli na ląd, ujrzeli rozłożone ognisko, a na nim ułożoną rybę oraz chleb. Rzekł do nich Jezus: „Przynieście jeszcze ryb, które teraz złowiliście”. Poszedł Szymon Piotr i wyciągnął na brzeg sieć pełną wielkich ryb w liczbie stu pięćdziesięciu trzech. A pomimo tak wielkiej ilości sieć nie rozerwała się. Rzekł do nich Jezus: „Chodźcie, posilcie się!” Żaden z uczniów nie odważył się zadać Mu pytania: „Kto Ty jesteś?”, bo wiedzieli, że to jest Pan. A Jezus przyszedł, wziął chleb i podał im – podobnie i rybę. To już trzeci raz Jezus ukazał się uczniom od chwili, gdy zmartwychwstał.

A gdy spożyli śniadanie, rzekł Jezus do Szymona Piotra: „Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?” Odpowiedział Mu: „Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham”. Rzekł do niego: „Paś baranki moje”. I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: „Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?” Odparł Mu: „Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham”. Rzekł do niego: „Paś owce moje”. Powiedział mu po raz trzeci: „Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie?” Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: „Czy kochasz Mnie?” I rzekł do Niego: „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham”. Rzekł do niego Jezus: „Paś owce moje. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz”. To powiedział, aby zaznaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga. A wypowiedziawszy to, rzekł do niego: „Pójdź za Mną!”

Komentarz do Ewangelii na 4 maja:

Jezus przygotowuje posiłek dla tych, którzy są Mu bliscy. Jego miłość przejawia się przede wszystkim w uczynkach. Nie wszyscy uczniowie w usłyszanym tekście są wymienieni z imienia. Dlatego tradycja mówi, że każdy z nas może czuć się zaproszony. Ty też. Przez chwilę trwaj razem z uczniami na posiłku, który przygotował dla was Jezus.

Spotkanie przy ognisku jest pełne zażyłości i życzliwości, gdyż Jezus zwraca się do uczniów bardzo czule: „dzieci”. Z pogubionych, poranionych, być może świadomych swoich małych niewierności uczniów Jezus na nowo tworzy wspólnotę. Do tej wspólnoty, do takiej bliskości zaprosił również ciebie w sakramencie chrztu świętego. Dzisiaj wspólnota stołu ze Zmartwychwstałym Jezusem to przede wszystkim Eucharystia. Jak przeżywasz wspólnotę stołu i bliskości z Jezusem?

W Zmartwychwstaniu chodzi o to, żeby nie zamknąć Jezusa w grobie, tylko szukać tam, gdzie jest życie, między ludźmi. Wiara w Zmartwychwstanie to wiara, że Jezus jest obecny w naszej codzienności.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 maja 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.05.2025 (J 19,25-27) z komentarzem:

A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój. Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

Komentarz do Ewangelii na 3 maja:

Jezus przez całe swoje życie wychodził do innych ludzi, by budować z nimi relację, w której zostaną zbawieni. Teraz jednak – opuszczony, przybity do krzyża – żadnym gestem nie może już wyrazić troski o swoich bliskich. Jego dzieło zbawienia wydaje się stracone. Jezus, choć jest Bogiem, nie schodzi jednak z krzyża, a Maryja spod niego nie ucieka. Trwają przepełnieni bólem. Jakie światło rzuca ich postawa na sytuację twojego życia?

Ewangelista Jan w swoim opisie męki zaprasza do spojrzenia wiary. Oto w chwili największej ciemności Bóg otwiera możliwość zupełnej nowości. Jezus powierza swojego umiłowanego ucznia Maryi. Nie chodzi tu o zastąpienie swojej osoby czy jedynie zapewnienie opieki starszej wdowie. To raczej jeszcze jedno niepojęte zaproszenie Boga do udziału w Jego dziele. Zobacz oczami wyobraźni, jak Maryja odpowiada na to Słowo?

„I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie”. Jan Apostoł pamięta godzinę, gdy po raz pierwszy został zaproszony do domu Jezusa. Pamięta też godzinę przepełnioną bólem, po której w jego domu zamieszkała Matka. Słuchając jeszcze raz tekstu Ewangelii, powróć do tych „godzin” swojego życia, które szczególnie napełniają cię radością lub cierpieniem. Powierz je w dobre ręce. Porozmawiaj z Maryją o swoich przeżyciach i relacjach z innymi. Zapytaj, jak mogą prowadzić cię do Jej Syna.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 maja 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.05.2025 (J 6,1-15) z komentarzem:

Jezus udał się na drugi brzeg Jeziora Galilejskiego, czyli Tyberiadzkiego. Szedł za Nim wielki tłum, bo oglądano znaki, jakie czynił dla tych, którzy chorowali. Jezus wszedł na wzgórze i usiadł tam ze swoimi uczniami. A zbliżało się święto żydowskie, Pascha. Kiedy więc Jezus podniósł oczy i ujrzał, że liczne tłumy schodzą się do Niego, rzekł do Filipa: „Gdzie kupimy chleba, aby oni się najedli?” A mówił to, wystawiając go na próbę. Wiedział bowiem, co ma czynić. Odpowiedział Mu Filip: „Za dwieście denarów nie wystarczy chleba, aby każdy z nich mógł choć trochę otrzymać”.

Jeden z Jego uczniów, Andrzej, brat Szymona Piotra, rzekł do Niego: „Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu?” Jezus zaś rzekł: „Każcie ludziom usiąść”. A w miejscu tym było wiele trawy. Usiedli więc mężczyźni, a liczba ich dochodziła do pięciu tysięcy. Jezus więc wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym; podobnie uczynił i z rybami, rozdając tyle, ile kto chciał.

A gdy się nasycili, rzekł do uczniów: „Zbierzcie pozostałe ułomki, aby nic nie zginęło”. Zebrali więc i ułomkami z pięciu chlebów jęczmiennych, pozostałymi po spożywających, napełnili dwanaście koszów. A kiedy ludzie spostrzegli, jaki znak uczynił Jezus, mówili: „Ten prawdziwie jest prorokiem, który ma przyjść na świat”. Gdy więc Jezus poznał, że mieli przyjść i porwać Go, aby Go obwołać królem, sam usunął się znów na górę.

Komentarz do Ewangelii na 2 maja:

Jezus dostrzegł głód ludzi i zwrócił się do Filipa z pytaniem: „Gdzie kupimy chleba, aby oni się najedli?”. To niesamowite zaproszenie do aktywnej współpracy z Bogiem. Nie pada żadne dokładne polecenie lub szczegółowa instrukcja. Pan odwołuje się do ludzkich zdolności, prowokuje do twórczego zaangażowania. Czasem deklarujemy, że chcemy wolności, ale jednocześnie wolimy gotowe rozwiązania objawione precyzyjnie przez Boga. Zastanów się, jak reagujesz, gdy podczas modlitwy dostajesz niewyraźne wskazówki lub ciszę zamiast gotowego rozwiązania?

Kolejną pułapką, w którą możesz wpaść jest myśl, że gdy popełnisz błąd, dojdzie do katastrofy. Tymczasem, gdy wybierzesz źle, świat się nie zawali, a Bóg, który wie, jak byłoby najlepiej, pomoże ci naprawić pomyłkę, szanując jednocześnie twoją wolność. Przyjrzyj się, jakie uczucia budzą się w tobie, gdy słyszysz o tak dużej wolności otrzymanej od Niego.

Gdy już podejmiesz się odpowiedzi na zadane pytanie i odkryjesz rozwiązanie najlepsze z punktu widzenia Boga, a następnie zrealizujesz wasz plan, to zaobserwujesz, że przyniosło to wszystko wiele dobra innym ludziom i radości tobie. Jednak w ostatnim zdaniu dzisiejszego fragmentu Ewangelii znajdziesz wskazówkę, jaki powinien być twój ostatni krok, aby ta historia na pewno skończyła się dobrze. Tak jak Jezus idź na górę, żeby spotkać się z Ojcem. Opowiedz Ojcu o tym, co było dla ciebie ważne w czasie tej modlitwy. Spędź chwilę czasu w Jego obecności.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 maja 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.05.2025 (J 3,31-36) z komentarzem:

Kto przychodzi z wysoka, panuje nad wszystkim, a kto z ziemi pochodzi, należy do ziemi i po ziemsku przemawia. Kto z nieba przychodzi, Ten jest ponad wszystkim. Świadczy On o tym, co widział i słyszał, a świadectwa Jego nikt nie przyjmuje. Kto przyjął Jego świadectwo, wyraźnie potwierdził, że Bóg jest prawdomówny. Ten bowiem, kogo Bóg posłał, mówi słowa Boże: a bez miary udziela mu Ducha. Ojciec miłuje Syna i wszystko oddał w Jego ręce. Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne; kto zaś nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz gniew Boży nad nim wisi.

Komentarz do Ewangelii na 1 maja:

Dzisiejsze Słowo Boże wskazuje na radykalną różnicę między świadectwem Bożym, które przyniósł Jezus, a świadectwem ludzkim i ziemskim. „Kto przychodzi z wysoka, panuje nad wszystkimi”. Jezus jest większy niż wszystkie nasze troski i problemy – fałszywi świadkowie naszego ziemskiego życia. Czy doświadczyłeś już tego radykalnie innego świadectwa „z niezmierzonej obfitości Ducha”? Któremu świadectwu zawierzasz?

„A świadectwa Jego nikt nie przyjmuje”… To niebieskie świadectwo, jak mówi św. Paweł, „zgorszeniem jest dla żydów a głupstwem dla pogan”. Dlaczego nikt go nie przyjmuje? Czym ono jest? „Ojciec miłuje Syna i wszystko oddał w Jego ręce”. Bóg jest miłością – oto głupstwo i zgorszenie, które tak ciężko jest nam przyjąć… Uciesz się tą miłością Boga, którą On w Jezusie i Duchu Św. chce cię obdarować.

Jeśli świadectwem Jezusa jest miłość Ojca, to rozmijanie się z tą miłością może rzeczywiście być przyczyną śmierci duchowej. Brak miłości i wspólnoty z Bogiem i innymi ludźmi jest bowiem śmiercią, dotykającą naszego serca. Jest to jeszcze jeden powód do radości, gdy uświadomimy sobie, że od tego niebezpieczeństwa zostaliśmy uratowani: „Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne…”. W świetle tajemnicy, że Ojciec miłuje Syna, pochyl się jeszcze na chwilę nad tym, co poruszyło cię w tej modlitwie. Oddaj to w szczerej rozmowie Jezusowi.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 kwietnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.04.2025 (J 3,16-21) z komentarzem:

Jezus powiedział do Nikodema: „Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego.

A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby jego uczynki nie zostały ujawnione. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki zostały dokonane w Bogu”.

Komentarz do Ewangelii na 30 kwietnia:

Choć wszyscy pragniemy miłości, często boimy się ją przyjąć, bo nie wierzymy, że jest prawdziwa. Żądamy dowodów miłości. W dzisiejszej Ewangelii Jezus tłumaczy, że On sam jest dowodem bezgranicznej Bożej miłości. Jakie uczucia budzi to w tobie?

Dobra nowina, którą przekazuje Jezus, to nowy obraz Boga. Boga, który nie jest sędzią czyhającym na potknięcia, ale miłującym Ojcem, który pragnie zbawić każdego człowieka. Sąd Boży to triumf miłosierdzia nad sprawiedliwością. Ofiarowuje życie w miejsce śmierci, zbawienie zamiast potępienia. On bowiem nie pragnie śmierci grzesznika, ale chce, by się nawrócił i żył. W tym celu poświęcił jedynego Syna. Pobądź w ciszy z tą prawdą.

Bóg nie odrzuca nikogo, o każdego walczy miłością do końca. To my sami grzesząc, wybieramy ciemność bez Boga. Odrzucając prawdę o Bogu, odrzucamy też prawdę o sobie. Pomyśl o tym, co mroczne, ukryte w twoim życiu. Co najbardziej przeszkadza ci zbliżyć się do światła Jezusa i uwierzyć w przebaczającą miłość? Na koniec przylgnij serdecznie do serca Jezusa i proś Go o światło prawdy: o Nim, o sobie, o miłości, która wszystko przemienia.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 kwietnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.04.2025 (Mt 11,25-30) z komentarzem:

W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie”.

Komentarz do Ewangelii na 29 kwietnia:

Przyjrzyj się tej modlitwie uwielbienia Jezusa. Zobacz Jego radość. Czym jest to upodobanie Ojca, z którego Jezus się raduje? Objawienie relacji między Ojcem, który wszystko oddaje Synowi, nie jest kwestią wiedzy i naszych zdolności. Nie należy do mądrych lub roztropnych. Jest ono udziałem tych, którzy sami wejdą w relację z Jezusem, który objawia tą rzeczywistość – rzeczywistość miłości. Miłości nie da się pojąć wiedzą, lecz sercem.

Daj sobie chwilę, aby przyjrzeć się swojemu utrudzeniu i obciążeniu. Czym one są, przez co są powodowane? Jezus mówi: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”. Zatrzymaj się na chwilę nad tym wezwaniem. Czy pragniesz pokrzepienia w swoim życiu?

Jezus daje nam pokrzepienie, ale przede wszystkim daje nam zrozumieć, że często powodem naszego utrudzenia jest troska o rzeczy, które ostatecznie nie mają znaczenia. Jest to pycha serca, które zamiast ufać i słuchać, trudzi się i kłopocze o wiele. Jezus w pokornym sercu obiecuje nam ukojenie. Pokazuje, że w ciszy lepiej usłyszeć Boga, który chce nam dać siebie oraz to wszystko, o co się trudzimy. Stań jeszcze raz przed Bogiem. Porozmawiaj z Nim o swoich troskach i utrudzeniach. Poproś o ufne serce i ukojenie w twoim życiu.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 kwietnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.04.2025 (J 12,24-26) z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli ziarno pszenicy, wpadłszy w ziemię, nie obumrze, zostanie samo jedno, ale jeśli obumrze, przynosi plon obfity. Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne. Kto zaś chciałby Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec”.

Komentarz do Ewangelii na 28 kwietnia:

Jezus sens swojej śmieci ilustruje ziarnem pszenicy obumierającym w ziemi. Ziarno pszenicy obumiera, nie w znaczeniu unicestwienia i utraty mocy, ale wydania nowego wielkiego plonu. Gdyby Chrystus nie umarł, nie byłoby nawrócenia pogan. Ziarno pszenicy jest używane do dwóch celów, do przygotowania chleba oraz na nasienie, by wyrosły kolejne kłosy.

Słowo Boga jest ziarnem zasianym w duszy człowieka, z którego mają wyrastać owoce twojego dobrego postępowania. Ziarno słowa Bożego ma zostać przyodziane w ciało, czyli Słowo Boga ma stać się ciałem, a później wydać wielki plon.

Do nich też jest skierowany dyskretny apel, by zostali sługami Jezusa. Owym sługom Jezus obiecuje nagrodę: przebywanie tam, gdzie On przebywa, i uczczenie przez Ojca. Zadaj sobie dzisiaj pytanie, co stanowi w życiu chrześcijańskim tę ofiarę, o którą prosi nas Bóg. On prosi ciebie o to, byś przemienił siebie, byś przez to stał się ziarnem, które będzie obumierać i tylko za taką cenę będziesz mógł wydać plon obfity nie tylko dla siebie samego, ale również dla drugiego człowieka. Kochać kogoś oznacza chcieć dla niego dobra. Ten więc kocha swoją duszę, kto chce dla niej dobra. Ten zaś, kto chce dla niej jakiegoś szczegółowego dobra, kocha ją ze względu na coś.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 kwietnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.04.2025 (J 20,19-31) z komentarzem:

Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: „Pokój wam!” A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: „Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam”. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”.

Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: „Widzieliśmy Pana!” Ale on rzekł do nich: „Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę”. A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł, choć drzwi były zamknięte, stanął pośrodku i rzekł: „Pokój wam!” Następnie rzekł do Tomasza: „Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym”.

Tomasz w odpowiedzi rzekł do Niego: „Pan mój i Bóg mój!” Powiedział mu Jezus: „Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego.

Komentarz do Ewangelii na 27 kwietnia:

Po śmierci Jezusa uczniowie ukryli się ze strachu przed prześladowaniami. Do ich lęku, rozczarowania i braku nadziei przychodzi Zmartwychwstały Pan. Pojawia się pośród nich pomimo zaryglowanych drzwi i ofiaruje im pokój. Jezus ma moc przyjścia do każdego lęku, samotności i cierpienia, by przemienić je w radość, nawet mimo zamknięcia ludzkiego serca. Czy doświadczyłeś kiedyś Jezusowego pokoju, który w trudnej sytuacji usunął twój lęk i dał nadzieję? Czy prosisz o taki pokój?

Rany Jezusa są nie tylko potwierdzeniem Jego tożsamości, dowodem Jego męki, śmierci i zmartwychwstania, ale są też wyrazem Jego niepojętej miłości. Jego rany mają moc leczenia ludzkich zranień. Płynie z nich miłość i łaska. Rany na przebóstwionym ciele Jezusa pokazują też, że zmartwychwstanie poprzedza cierpienie i śmierć. Czy próbowałeś kiedyś kontemplować rany Zmartwychwstałego?

Jezus błogosławi nas wszystkich, którzyśmy nie widzieli, a uwierzyli, i cały czas posyła do nas Ducha Świętego. Jeżeli Go przyjmiemy, zaowocuje to w naszym życiu radością, miłością i pokojem. Wielkimi darami są również sakramenty i Słowo Boże spisane po to, byśmy wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem i Synem Bożym, a wierząc, mieli życie wieczne w Jego imię. Poproś Jezusa o ożywiające tchnienie Ducha Świętego i o głęboką wiarę, abyś mógł ufnie powiedzieć: „Pan mój i Bóg mój”.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 kwietnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.04.2025 (Mk 16,9-15) z komentarzem:

Po swym zmartwychwstaniu, wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia, Jezus ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której przedtem wyrzucił siedem złych duchów. Ona poszła i oznajmiła to Jego towarzyszom, pogrążonym w smutku i płaczącym. Ci jednak, słysząc, że żyje i że ona Go widziała, nie dali temu wiary. Potem ukazał się w innej postaci dwom spośród nich na drodze, gdy szli do wsi. Oni powrócili i obwieścili pozostałym. Lecz im też nie uwierzyli. W końcu ukazał się samym Jedenastu, gdy siedzieli za stołem, i wyrzucał im brak wiary oraz upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego. I rzekł do nich: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!”

Komentarz do Ewangelii na 26 kwietnia:

To ciekawe, że Jezus po zmartwychwstaniu ukazuje się najpierw kobiecie. Jezus chce, by to ona zaniosła wieść o Jego zmartwychwstaniu do apostołów i innych ludzi. To właśnie kobieta staje się pierwszą posłanką nadziei zmartwychwstania. Pomyśl o kobietach, które są dla ciebie ważne, które dawały lub dają ci pokój, nadzieję lub miłość.

Zmartwychwstały ukazał się też uczniom, którzy uciekli do Emaus po wydarzeniach Wielkiego Piątku. To spotkanie uczyniło ich nowymi świadkami Dobrej Nowiny wobec tych, którzy wciąż byli pogrążeni w smutku i opuszczeniu. Przypomnij sobie te osoby, które dla ciebie były świadkami radości i przywracały ci nowe życie.

Apostołom, czyli najbliższym uczniom Jezusa, najtrudniej było przyjąć radość zmartwychwstania. Mimo wszystko Jezus niestrudzenie posyła ich do głoszenia Dobrej Nowiny. Do kogo posyła dziś ciebie z misją niesienia pokoju, radości, nadziei lub miłości? Porozmawiaj teraz z Jezusem o Jego zmartwychwstaniu i tym, co odkryłeś dzięki dzisiejszej modlitwie.

Źródło: modlitwawdrodze.pl