Ewangelia na 1 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.04.2019 wg św. Jana 4, 43–54 z komentarzem:

Jezus odszedł z Samarii i udał się do Galilei. Jezus wprawdzie sam stwierdził, że prorok nie doznaje czci we własnej ojczyźnie, kiedy jednak przyszedł do Galilei, Galilejczycy przyjęli Go, ponieważ widzieli wszystko, co uczynił w Jerozolimie w czasie świąt. I oni bowiem przybyli na święto. Następnie przybył powtórnie do Kany Galilejskiej, gdzie przedtem przemienił wodę w wino. A był w Kafarnaum pewien urzędnik królewski, którego syn chorował. Usłyszawszy, że Jezus przybył z Judei do Galilei, udał się do Niego z prośbą, aby przyszedł i uzdrowił jego syna, był on już bowiem umierający.

Jezus rzekł do niego: «Jeżeli nie zobaczycie znaków i cudów, nie uwierzycie». Powiedział do Niego urzędnik królewski: «Panie, przyjdź, zanim umrze moje dziecko». Rzekł do niego Jezus: «Idź, syn twój żyje». Uwierzył człowiek słowu, które Jezus powiedział do niego, i poszedł. A kiedy był jeszcze w drodze, słudzy wyszli mu naprzeciw, mówiąc, że syn jego żyje.

Zapytał ich o godzinę, kiedy poczuł się lepiej. Rzekli mu: «Wczoraj około godziny siódmej opuściła go gorączka». Poznał więc ojciec, że było to o tej godzinie, kiedy Jezus rzekł do niego: «Syn twój żyje». I uwierzył on sam i cała jego rodzina. Ten już drugi znak uczynił Jezus od chwili przybycia z Judei do Galilei.

Komentarz do Ewangelii na 1 kwietnia:

Jeżeli nie weźmiesz przepisu na ciasto lub nie pamiętasz, jak to robiłeś wcześniej, ciasto się nie uda. Jeżeli nie będziesz stosował się do znaków drogowych, łatwo spowodujesz wypadek i nie dojedziesz do celu. Jak to się ma do Jezusa? Jedno ze zdań z dzisiejszej Ewangelii wyraża dokładnie taki sam sens. „Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie”.

Jeśli nie zobaczysz, ile robi dla ciebie Bóg, ile znaków i cudów działa w twoim życiu, nigdy nie uwierzysz na tyle, żeby twoje serce spokojnie spoczęło w Bogu. Warto zauważyć, że Jezus nie mówi, że jeśli nie uczyni cudu specjalnie dla ciebie, tylko jeśli ty tego cudu nie zobaczysz. Czy widzisz Jego cuda i znaki w twojej codzienności?

Jezus dobrze wie, że wiara jest niemożliwa bez zobaczenia realnej obecności Boga w swoim życiu. Dlatego Bóg nie pozostaje biernym obserwatorem, robi dla ciebie wszystko, a te cuda i znaki wypływają z Jego nieskończonej miłości. Jednak żeby uwierzyć, trzeba samemu najpierw zobaczyć. Jeśli ciągle nie wiesz, jak zobaczyć Boże cuda, zacznij po prostu od dziękczynienia za rzeczy najmniejsze, które masz, a z czasem zobaczysz, że Bóg robi dla ciebie dużo więcej.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 31 marca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 31.03.2019 wg św. Łukasza 15, 1-3. 11-32 z komentarzem:

W owym czasie przybliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie, mówiąc: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi». Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: «Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: „Ojcze, daj mi część własności, która na mnie przypada”. Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swoją własność, żyjąc rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie, i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał na służbę do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał.

Wtedy zastanowił się i rzekł: „Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu przymieram głodem. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mnie choćby jednym z twoich najemników”. Zabrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i wobec ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem”. Lecz ojciec powiedział do swoich sług: „Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i weselić się, ponieważ ten syn mój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”. I zaczęli się weselić.

Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: „Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego”. Rozgniewał się na to i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: „Oto tyle lat ci służę i nie przekroczyłem nigdy twojego nakazu; ale mnie nigdy nie dałeś koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę”. Lecz on mu odpowiedział: „Moje dziecko, ty zawsze jesteś ze mną i wszystko, co moje, do ciebie należy. A trzeba było weselić się i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”».

Komentarz do Ewangelii na 31 marca:

Młodszy syn posiada wszystko. Dlaczego więc odchodzi? Czuje się uciskany przez ojca i chce poczuć smak wolności? Odkrył swój potencjał i chce go w pełni zrealizować? A może za wszelkimi szczytnymi ideałami kryje się po prostu egoizm: mieć wszystko dla siebie i swobodnie tym rozporządzać dla własnej przyjemności. Jakie motywy kierują tobą, gdy dążysz do zerwania ważnych relacji?

Starszy syn może wydawać się ideałem wierności i prawości. Tymczasem nie potrafi się pogodzić z dobrem, które spotkało młodszego brata. W gniewie zaczyna szemrać przeciw ojcu, wyrzucać mu błędy wychowawcze. Czy zdarzyło ci się kiedyś, że czułeś się upokorzony czyimś niezbyt godnym, według ciebie, towarzystwem przy stole, w pracy, we wspólnocie?

Ojciec daje każdemu synowi sposobność odejścia i szansę powrotu, a nawet zaprasza do wspólnego stołu obfitości i radości. To samo Bóg czyni z każdym z nas. Gdy zasiadasz przy stole eucharystycznym wraz z Ojcem niebieskim, Jego dobroć zaczyna spływać do dna serca. Nie skupiaj się wtedy na tym, z jak daleka wracasz. Cenna w oczach Ojca jest Twoja decyzja: wchodzę do domu, by z Nim wespół świętować. Na końcu tej medytacji poproś Pana dla siebie o umiejętność przyjmowania Jego miłosiernej miłości. Módl się o zdolność powracania i zasiadania przy Jego stole z każdym Jego synem i córką.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 marca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.03.2019 wg św. Łukasza 18, 9-14 z komentarzem:

Jezus opowiedział niektórym, co dufni byli w siebie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść:

«Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie: zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam”.  A celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi, mówiąc: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!”

Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony».

Komentarz do Ewangelii na 30 marca:

W przypowieści Jezusa dwóch ludzi wchodzi do świątyni, aby się modlić: pewny siebie faryzeusz i świadomy swych grzechów celnik. Faryzeusz, nie widząc swoich grzechów, jest przekonany o swojej prawości. Jednak tak naprawdę odgradza się od Boga. Celnik, mając świadomość grzesznego życia i wyznając swoje słabości, otwiera się na działanie Boga.

Być może uważasz, że jesteś dobrym człowiekiem, dobrym katolikiem. Zachowujesz dziesięć przykazań, spełniasz dobre uczynki, wspierasz potrzebujących, pościsz. Dziękujesz Bogu za to, co masz, co od Niego otrzymałeś. Zastanów się, czy to wszystko nie sprawia, że uważasz się za lepszego od innych?

Słuchając kolejny raz tekstu Ewangelii, spróbuj uświadomić sobie, że jesteś powołany do miłości. Do okazania jej słabszym, zagubionym, grzesznym. Jezus przyszedł na ziemię z misją szerzenia miłości pośród ludzi. W jaki sposób zareagujesz dziś na zaproszenie Jezusa, który pragnie, byś i ty był misjonarzem miłości? Panie Jezu, naucz mnie kochać Twoją miłością i spraw, bym nie wywyższał się ponad drugiego człowieka.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 marca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.03.2019 wg św. Marka 12, 28B-34 z komentarzem:

Jeden z uczonych w Piśmie podszedł do Jezusa i zapytał Go: «Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?» Jezus odpowiedział: «Pierwsze jest: „Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz jest jedynym Panem. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą”. Drugie jest to: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. Nie ma innego przykazania większego od tych».

Rzekł Mu uczony w Piśmie: «Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznie powiedziałeś, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego znaczy daleko więcej niż wszystkie całopalenia i ofiary».

Jezus, widząc, że rozumnie odpowiedział, rzekł do niego: «Niedaleko jesteś od królestwa Bożego». I nikt już nie odważył się Go więcej pytać.

Komentarz do Ewangelii na 29 marca:

Uczony w Piśmie był chyba głęboko zaniepokojony wielością przepisów Prawa. Może już gubił się w tym wszystkim, co powinien, co musi, co trzeba. Może czuł się zmęczony tym napięciem, aby wszystko dobrze wypełnić. Czy masz czasem podobne odczucia?

Jezus z łatwością identyfikuje w całym ogromnym zbiorze przepisów ten najważniejszy. W gruncie rzeczy chodzi tylko o jedno: o jednego Boga i o jedną miłość. Wszystkie przykazania są tylko po to, aby chronić miłość, jej autentyczność i jej integralność.

Najważniejsze przykazanie zaczyna się od „Słuchaj”. Miłości nie da się nakazać. Najpierw trzeba o niej się nasłuchać, trzeba nią nasiąknąć, pozwolić, aby ona nas ogarnęła. Wsłuchaj się: Bóg tak cię umiłował, że zesłał swojego Syna, aby cię zbawić. Porozmawiaj z Jezusem o najważniejszym, o miłości. Powiedz Mu, jak bardzo pragniesz kochać, i jak bardzo tego nie potrafisz. Proś, by otworzył twoje serce na słuchanie o Jego miłości do ciebie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 marca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.03.2019 wg św. Łukasza 11, 14-23 z komentarzem:

Jezus wyrzucał złego ducha z człowieka, który był niemy. A gdy zły duch wyszedł, niemy zaczął mówić i tłumy były zdumione. Lecz niektórzy z nich rzekli: «Mocą Belzebuba, władcy złych duchów, wyrzuca złe duchy». Inni zaś, chcąc Go wystawić na próbę, domagali się od Niego znaku z nieba. On jednak, znając ich myśli, rzekł do nich: «Każde królestwo wewnętrznie skłócone pustoszeje i dom na dom się wali. Jeśli więc i Szatan z sobą jest skłócony, jakże się ostoi jego królestwo?

Mówicie bowiem, że Ja przez Belzebuba wyrzucam złe duchy. Lecz jeśli Ja mocą Belzebuba wyrzucam złe duchy, to czyją mocą wyrzucają je wasi synowie? Dlatego oni będą waszymi sędziami. A jeśli Ja palcem Bożym wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło już do was królestwo Boże.

Gdy mocarz uzbrojony strzeże swego dworu, bezpieczne jest jego mienie. Lecz gdy mocniejszy od niego nadejdzie i pokona go, to zabierze całą broń jego, na której polegał, i rozda jego łupy. Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; a kto nie zbiera ze Mną, ten rozprasza».

Komentarz do Ewangelii na 28 marca:

Złych duch wyrządza szkodę człowiekowi. Więzy zła ograniczają wolność i niszczą życie od środa. Jednak Chrystus jest naszym lekarzem. Jeśli będziesz słuchał Chrystusa, On będzie uwalniał cię od twoich słabości i ułomności. Przez to twoi znajomi będą widzieli przemianę i staniesz się żywym świadectwem mocy Chrystusa.

Jezus pokazuje prostą zależność. Jeśli po spotkaniu z Nim człowiek uzyskuje uzdrowienie, to działa na jego korzyść. Niestety, niektórzy podważają Jego dobroć. Po wielu dobrodziejstwach, nadal Mu nie ufają. A czy tobie zdarza się wątpić w dobre intencje Chrystusa?

„Kto nie jest ze mną, jest przeciwko mnie” – Dla Jezusa nie ma postawy neutralnej. Wszystko, co powoduje odwrócenie od Niego uwagi, przeszkadza w pójściu za Nim. Rozproszenia nie występują tylko na modlitwie. Możesz tracić czas na wiele sposobów. Spróbuj wszystkie rzeczy, które robisz, robić dla Niego. Ewangelia jest bardzo radykalna. Sam, bez pomocy łaski, nie jesteś w stanie sprostać wymaganiom Ewangelii. Proś Jezus, aby zsyłał na ciebie moc Ducha Świętego.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 marca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.03.2019 wg św. Mateusza 5, 17-19 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić.

Zaprawdę bowiem, powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim.

A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim».

Komentarz do Ewangelii na 27 marca:

Młodość ma swoje prawa. Jednym z takich praw jest tendencja do wprowadzania rewolucyjnych zmian w życiu. Jednak Pan mówi nam dzisiaj o innej strategii podejścia do tego, co jest stare, zastane. To nie rewolucyjne zmiany, ale wypełnianie Prawa jest drogą wskazaną przez Pana.

Wydaje się czasem, że lepiej, a na pewno łatwiej, odrzucić to, co jest stare, jakoś niepasujące do współczesnego świata. Można wystawić swoisty rachunek pretensji swojej rodzinie, szkole, Kościołowi. Tymczasem im bardziej odrzucamy stare zasady, tym bardziej stajemy się ich niewolnikami. Można się bardzo zapędzić w pożądaniu zmiany świata na lepsze.

Bóg podaje nam dzisiaj inną drogę. Drogę zamiany tego, co stare, w nowe. Miłość jest zawsze nowa i młoda. To miłość do Bożego Prawa przemienia świat. Nawet twój najdrobniejszy czyn miłości jest dzisiaj małą rewolucją. Stań przed kochającym cię Bogiem, który wpisał w twoją naturę Boże Prawo, abyś umiał wykorzystywać dane ci drogowskazy i wskazania dla wzrastania w wierze i miłości.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 marca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.03.2019 wg św. Mateusza 18, 21-35 z komentarzem:

Piotr podszedł do Jezusa i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?» Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał się rozliczyć ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który był mu winien dziesięć tysięcy talentów.

Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby dług w ten sposób odzyskać. Wtedy sługa padł mu do stóp i prosił go: „Panie, okaż mi cierpliwość, a wszystko ci oddam”. Pan ulitował się nad owym sługą, uwolnił go i dług mu darował. Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: „Oddaj, coś winien!” Jego współsługa padł przed nim i prosił go: „Okaż mi cierpliwość, a oddam tobie”. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu.

Współsłudzy jego, widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło. Wtedy pan jego, wezwawszy go, rzekł mu: „Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?” I uniósłszy się gniewem, pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu nie odda całego długu. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu».

Komentarz do Ewangelii na 26 marca:

Różnica między liczbą 7 a 77 jest nie tyle ilościowa, co jakościowa. Bo jeśli 7 oznacza „często”, to 77 oznacza „zawsze”. Jezus chce więc powiedzieć: przebaczaj zawsze, nie baw się w rachunkowość. Dlatego właściwe pytanie powinno brzmieć, nie ile razy, lecz jaką mocą mam zawsze przebaczyć.

Dopiero gdy sami musimy okazać miłosierdzie, odkrywamy, że to przerasta nasze siły. Stajemy bezradni wobec tego bólu i gniewu, które się w nas zrodziły, i które zajmują coraz więcej miejsca. Jest to nasz krzyż. Jezus pyta wtedy każdego z nas, czy weźmiesz go i pójdziesz za mną? Czy złączysz swój krzyż z moim krzyżem?

Jezus w przypowieści wyjaśnia, że powinniśmy przebaczać, gdyż wpierw to nam przebaczono, i to w sposób bezwarunkowy i wyjątkowo hojny. Problem w tym, że nie dostrzegamy i nie doceniamy tego, jak miłosierny jest wobec nas Bóg i inni ludzi. Pamiętasz sytuację, kiedy tobie przebaczono? Jakie uczucia towarzyszyły ci wtedy? Poproś Miłosiernego Ojca o głęboki zachwyt Jego dobrocią, Jego przebaczeniem, którego nigdy ci nie odmawiał. Poproś, aby dał ci moc do łączenia twego zranienia i bólu z krzyżem Jezusa i moc przebaczania z serca.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 marca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.03.2019 wg św. Łukasza 1, 26-38 z komentarzem:

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Wszedłszy do Niej, anioł rzekł: «Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami». Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co by miało znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga.

Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca». Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?» Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym.

A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, którą miano za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego». Na to rzekła Maryja: «Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego». Wtedy odszedł od Niej anioł.

Komentarz do Ewangelii na 25 marca:

Masz wiele planów, własny pomysł na życie i wciąż zastanawiasz się: czy wszystko się uda? Czy znajdę pracę? Czy zdołam spłacić kredyt? Czy ktoś mnie pokocha? Czy sobie poradzę? Pomyśl, ile lęku jest w twoim życiu, jak wiele niepewności przynosi każdy dzień. Bóg mówi dziś do ciebie: „Nie bój się!”. Ja będę się o ciebie troszczył! Zaufaj Mi tylko! Czy jesteś w stanie oddać Mi twoje plany, twoje pragnienia i przyjąć to, czego Ja pragnę dla ciebie?

Bóg nie chce ci niczego zabrać. Nasz Pan nie jest złośliwy. On nie przychodzi do twojego życia tylko po to, żeby w nim zamieszać, wszystko poprzestawiać i zostawić cię z tym wszystkim. Bóg przychodzi, aby wszystko w tobie odbudować, postawić na nowo, wszystko uczynić piękniejszym i lepszym. On pragnie, abyś był szczęśliwy i tylko On zna najprostszą drogę, aby zaprowadzić cię do szczęścia. Bóg chce, żeby mówili o tobie „błogosławiony”. Wsłuchaj się jeszcze raz w tekst Ewangelii i odpowiedz sobie: czy ufasz Bogu?

Opowiedz Bogu o swoich trudach i oddaj Mu je wszystkie. Wyznaj, że ufasz Mu i chcesz, aby Jego miłość ogarnęła wszystkie aspekty twojego życia. Podziękuj Mu za Jego troskę i za to, że pragnie uświęcać twoją codzienność.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 24 marca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 24.03.2019 wg św. Łukasza 13, 1-9 z komentarzem:

W tym czasie przyszli jacyś ludzie i donieśli Jezusowi o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar. Jezus im odpowiedział: «Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, iż to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jeruzalem? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie».

I opowiedział im następującą przypowieść: «Pewien człowiek miał zasadzony w swojej winnicy figowiec; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: „Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym figowcu, a nie znajduję. Wytnij go, po co jeszcze ziemię wyjaławia?”

Lecz on mu odpowiedział: „Panie, jeszcze na ten rok go pozostaw, aż okopię go i obłożę nawozem; i może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz go wyciąć”».

Komentarz do Ewangelii na 24 marca:

W dialogu między właścicielem winnicy a ogrodnikiem widoczne jest zniecierpliwienie jednego i wytrwałą nadzieję drugiego. Obaj oczekują owoców na drzewie figowym. To drzewo jest symbolicznym obrazem człowieka, a ogrodnikiem otaczającym go troskliwą miłością jest Jezus.

Drzewo z przypowieści dostało kolejny rok szansy na wydanie owoców. Przez ten rok ogrodnik obiecuje dołożyć wszelkich starań, aby w końcu zaowocowało. Czy potrafisz przyjmować każdy nowy dzień z wdzięcznością, że Bóg daje ci kolejną szansę do zmiany życia, nawrócenia i wydania dobrych owoców?

Święta Faustyna w „Dzienniczku” zapisała: „O Jezu, pragnę żyć chwilą obecną, żyć – jakoby ten dzień był dla mnie ostatni w życiu: starannie wykorzystać każdą chwilę na większą chwałę Bożą, wyciągać dla siebie każdą okoliczność tak, aby dusza odnosiła pożytek”. Spróbuj ten dzień przeżyć właśnie w ten sposób. Podziękuj Miłosiernemu Jezusowi za Jego cierpliwą miłość względem ciebie i za kolejny dzień twojego życia. Proś, by Pan nie pozwolił ci go zmarnować.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 23 marca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.03.2019 wg św. Łukasza 15,1-3.11-32 z komentarzem:

W owym czasie przybliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie, mówiąc: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi». Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: «Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: „Ojcze, daj mi część własności, która na mnie przypada”. Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swoją własność, żyjąc rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie, i on sam zaczął cierpieć niedostatek.

Poszedł i przystał na służbę do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał. Wtedy zastanowił się i rzekł: „Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu przymieram głodem. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mnie choćby jednym z twoich najemników”. Zabrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i wobec ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem”. Lecz ojciec powiedział do swoich sług: „Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i weselić się, ponieważ ten syn mój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”. I zaczęli się weselić.

Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: „Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego”. Rozgniewał się na to i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: „Oto tyle lat ci służę i nie przekroczyłem nigdy twojego nakazu; ale mnie nigdy nie dałeś koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę”. Lecz on mu odpowiedział: „Moje dziecko, ty zawsze jesteś ze mną i wszystko, co moje, do ciebie należy. A trzeba było weselić się i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”».

Komentarz do Ewangelii na 23 marca:

Młodszy syn posiada wszystko. Dlaczego więc odchodzi? Czuje się uciskany przez ojca i chce poczuć smak wolności? Odkrył swój potencjał i chce go w pełni zrealizować? A może za wszelkimi szczytnymi ideałami kryje się po prostu egoizm: mieć wszystko dla siebie i swobodnie tym rozporządzać dla własnej przyjemności. Jakie motywy kierują tobą, gdy dążysz do zerwania ważnych relacji?

Starszy syn może wydawać się ideałem wierności i prawości. Tymczasem nie potrafi się pogodzić z dobrem, które spotkało młodszego brata. W gniewie zaczyna szemrać przeciw ojcu, wyrzucać mu błędy wychowawcze. Czy zdarzyło ci się kiedyś, że czułeś się upokorzony czyimś niezbyt godnym, według ciebie, towarzystwem przy stole, w pracy, we wspólnocie?

Ojciec daje każdemu synowi sposobność odejścia i szansę powrotu, a nawet zaprasza do wspólnego stołu obfitości i radości. To samo Bóg czyni z każdym z nas. Gdy zasiadasz przy stole eucharystycznym wraz z Ojcem niebieskim, Jego dobroć zaczyna spływać do dna serca. Nie skupiaj się wtedy na tym, z jak daleka wracasz. Cenna w oczach Ojca jest Twoja decyzja: wchodzę do domu, by z Nim wespół świętować. Na końcu tej medytacji poproś Pana dla siebie o umiejętność przyjmowania Jego miłosiernej miłości. Módl się o zdolność powracania i zasiadania przy Jego stole z każdym Jego synem i córką.

Źródła: modlitwawdrodze.pl