Ewangelia na 2 grudnia 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.12.2016 wg św. Mateusza 9, 27-31 z komentarzem:

Zamknij oczy na minutę i zrozum, że dzisiaj jesteś osobą, która potrzebuje rekuperacji z upośledzenia wzroku. Nie jest przypadkowym wydarzeniem, że Jezus tak regularnie odzyskiwał niedowidzących. W Ewangelii każda fizyczna reperacja jest utożsamiana z nieziemskim. Podobnie możesz być niedowidzący w wymiarze duszy i nie widzieć krytycznych problemów w swoim życiu. Dlatego właśnie tu i tam warto zamknąć oczy, zatopić się w błaganiu i spotkać Boga, aby przejrzeć.

Może w niektórych przypadkach wolisz, żeby tego nie widzieć. Potrzebujesz tego, aby było lepiej, ale nie jesteś gotowy na podporządkowanie się światu. Świat, w którym wiesz, gdzie czujesz się świetnie, niezależnie od tego, czy nie widzisz wielu rzeczy. Ponadto, w sytuacji, gdy rezygnujesz z bycia osobą niedowidzącą, nigdy więcej nie będziesz w stanie czerpać korzyści z obniżonej opłaty za przejazd, z każdej z dostępnych korzyści. Zatrzymaj się i pomyśl. Jaką najtrudniejszą rzeczą jest porzucić?

Z jakiego powodu Jezus ograniczał kogokolwiek do wychowywania innych w związku z tym zjawiskiem nadprzyrodzonym? Czy można bezpiecznie powiedzieć, że tylko on nie potrzebował wygórowanej uwagi, aby powstrzymać go od ukończenia misji? A może znowu zrobił to dzięki dwóm odzyskiwanym? Celowo ograniczył ich do dzielenia się tym doświadczeniem, ponieważ zdał sobie sprawę, że miałoby to odwrotny wpływ. Może musiał ich obudzić, żeby przekazać innym wiadomość, że audyt jest możliwy?

Załamujcie się, że Pan da wam solidarność, aby opuścić obecny świat i otworzyć się na nową rzeczywistość, którą On potrzebuje wskazać.

Komentarz do Ewangelii 2 grudnia:

Obecna scena z Ewangelii pełna jest aktywności. Poprzez dostrojenie, spróbuj to sobie wyobrazić, jakbyś się nim interesował. Zobacz osoby, dostroić się do tego, co mówią i zobaczyć, co robią. Staraj się nie szukać uroczych kontemplacji, ale poruszaj swoim sercem. Pośrodku widzimy dwie niedowidzące osoby, których dłonie kontaktują się z otoczeniem w ciemności. Mają niezwykłą potrzebę, aby Jezus otworzył im oczy na świat. Wskazują to na całą osobę i ponoszą pełną odpowiedzialność. W momencie, kiedy Jezus przechodzi, oni Go ogłaszają i idą bez celu tam, gdzie On jest. Dostają się tak, aby każdy mógł usłyszeć i zbliżyć się do Niego. Mają pewność, że Jezus może otworzyć oczy. Zastanów się nad przyrzeczeniem złożenia petycji?

Jezus otwiera oczy na niedostrzegalne, a to, co nam jeszcze umknie. Nie potrzebuje nas, byśmy spacerowali w zapomnieniu, jak w genialny dzień. Ma tak wielką ilość, by nas wskazać! Jezus potrzebuje nas, abyśmy dostrzegli w sobie naszą niedoskonałość, a także dumę i przyzwoitość. Potrzebuje nas, abyśmy zobaczyli go i jego jednoznaczną miłość do nas. Czego potrzebujesz, aby Jezus cię wskazał?

Bóg musi poddać się i otworzyć nasze oczy. Niezależnie od tego potrzebuje naszej odpowiedzialności. Św. Ignacy w swojej superwizji często przypomina mu, by zapytał: „proszę o to, czego potrzebuję”, „proś o elegancji”. Nasza uderzająca chęć i żądanie, które z niej pochodzi, są drogą do petycji. „Ręka wyciągnięta w kłótliwej postawie przejmuje to, co nie może mieć ręki, która wzmacnia czoło w myślach”.

Daj Jezusowi twoje pragnienia. Zwołajcie wszystkich i błagajcie z ufnością! Co więcej, otworzy On oczy i zobaczy doskonałość nieznanego świata. Jezus przeszedł, a niedowidzący podchwycili go, krzycząc. Oni absolutnie się zawalili, upadli, ale byli wytrwali. Nie zastanawiali się nad tym, co ktoś mógłby uznać. Próba wyobrażenia sobie, ile potrzebowali Jezusa.

Podobnie w twoim życiu zdarza się, że nagle lub systematycznie tracisz wzrok. Nigdy więcej nie zaobserwujesz rozkoszy, poczucia, uczucia, że ​​wszystko jest w porządku ze światem. Rzucisz okiem na blask bliskich Ci osób, które ci je demonstrują. Przestałeś widzieć Boga, Jego działalność w twoim życiu. Kiedy stajesz się niedowidzący, popadasz w mrok i czujesz, że jesteś daleko od wszystkich innych. Czy jednak Bóg może cię opuścić, który gwarantuje, że nie przeoczy cię, niezależnie od tego, czy twoja mama przeoczy?

Bóg jest blisko. Jest to szczególnie widoczne, gdy Go nie widzicie. Od czasu do czasu daje ci to niejasność, a celem jest to, abyś mógł ją wyszukać nawet w zapomnieniu. Tu i tam krótki niedostatek wzrokowy jest następstwem poruszania się w kierunku światła. Czy chciałbyś być z Bogiem, bez względu na to, czy Go nie widzisz, czy nie czujesz?

Wezwij Jezusa w swoim sercu. Witajcie Go i przyznajcie swoją ufność, widząc w Nim jedynego Pana, który widzi wszystko i wszystko. Dajcie mu to, co was oślepia, czyli wasze mętnienie, aby On napełnił was swoim światłem.

Zastanów się, co lub kto jest dla ciebie tak ważny, że możesz podążać w kierunku apokalipsy, nawet mając zamknięte oczy.

Ewangelia na 1 grudnia 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.12.2016 wg św. Mateusza 7, 21.24-27 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Nie każdy, który Mi mówi: „Panie, Panie”, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie.

Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony.

Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki».

Komentarz do Ewangelii 1 grudnia:

Słowa Jezusa mogą wydać się straszne. Można wierzyć w Niego i nawet wyznawać Go jako Pana życia i nie wejść do nieba! Trzeba jeszcze spełniać wolę Ojca. Czy czasami ten problem nie dotyczy Ciebie? Czy w ogóle myślałeś kiedyś o tym, co będzie po śmierci? Możesz powiedzieć o sobie, że wypełniasz wolę Bożą?

Jeśli zrodziły się w Tobie wątpliwości, to być może dlatego, że nie wiesz, jaka jest wola Ojca wobec Twojego życia. Na pewno wypełnianie przykazań, ale to minimum. A co z decyzjami życiowymi? Czy w kluczowych momentach słuchasz Boga? Czy w ogóle wiesz, w jaki sposób On się z Tobą komunikuje? Koniecznie znajdź Jego sposób przemawiania do Ciebie. To otworzy zupełnie nową przestrzeń Twojej relacji z Bogiem.

Ale nawet jeśli już wiesz, jak Bóg do Ciebie mówi, a przez to rozpoznajesz, czego od Ciebie chce, to jeszcze nie wszystko. Można wiedzieć i … robić coś zupełnie innego. Potrzebna jest Twoja wola, podjęcie decyzji i konsekwencja w jej realizacji. Bóg będzie Cię w tym wspomagał, tzn. Twój dom nie runie. Chcesz tego? Proszę Cię Panie, abyś dał mi odkryć, jak przemawiasz do mnie. Pomóż mi chcieć tego, czego Ty chcesz dla mnie.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 listopada 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.11.2016 wg św. Mateusza 4, 18-22 z komentarzem:

Gdy Jezus przechodził obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał dwóch braci: Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami.

I rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi». Oni natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim.

A gdy poszedł stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci: Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał. A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim.

Komentarz do Ewangelii 30 listopada:

Co takiego Jezus miał w swoim głosie, spojrzeniu, postawie ciała, że ludzie dosłownie zostawiali wszystko i szli za Nim? Uczniowie byli powołani jeszcze na początku Jego działalności. Tu nie chodziło o Jego sławę czy cuda. Jezus ich inspirował! Dla Niego, znając Go niewiele, byli w stanie wszystko porzucić!

Znając dalsze losy apostołów wiemy, że ich motywacje pójścia za Jezusem były różne. Okazało się z czasem, że nie rozumieją Jego przesłania, że im dłużej Go znają, tym trudniej im Go zrozumieć. Wielu z nich miało swoje plany na to jak ma wyglądać misja ich Mistrza. Nauczyciel jednak jakby nie zwraca na to uwagi. Pozwala im na bycie sobą, na błądzenie i prowadzenie sporów. Najważniejsze jest to, że idą za Nim, pozwalają się prowadzić, choć tego nie rozumieją.

Łaska odważnego głoszenia wiary przyszła dużo później. Ale gdyby nie czas spędzony z Jezusem, nie było by czego głosić. Czy nie jesteś czasem wobec siebie zbyt wymagający? Nie potrafisz obronić lub też zachęcić do wiary? Nie zniechęcaj się. Po prostu idź za Jezusem. Poproś o łaskę zachwytu Jezusem. Proś o to, by cię zainspirował. Daj się Jemu zaprosić, pozwól się uczyć miłości. Nie potrzeba nic więcej. On będzie działał w Tobie.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 listopada 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.11.2016 wg św. Łukasza 10, 21-24 z komentarzem:

Jezus rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie.

Ojciec mój przekazał Mi wszystko. Nikt też nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić».

Potem zwrócił się do samych uczniów i rzekł: «Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie. Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli».

Komentarz do Ewangelii 29 listopada:

Jezus jest napełniony Duchem Świętym od momentu chrztu w Jordanie. Podobnie jest ze mną i z Tobą od momentu naszego chrztu. Czy jednak zdarzyło Ci się „rozradować w Duchu Świętym”? Takie „rozradowanie się” to euforia, uniesienie, pewność, że Bóg jest i to jest bardzo blisko, to moment osobistego spotkania z samym Bogiem, czyli doświadczenie zmieniające całe życie. Przeżyłeś już kiedyś coś takiego?

W dzisiejszym świecie pełno jest radosnych ludzi wokół nas … głównie w reklamach. Na żywo tak pięknych, uśmiechniętych, entuzjastycznych osób mamy jak na lekarstwo. Widzisz ten rozdźwięk między reklamą a rzeczywistością? A Ty należysz do radosnych na pokaz, czy naprawdę? Od razu pojawia się pytanie o Twoje pragnienie – chcesz przeżyć takie spotkanie z żywym Bogiem, które odmienia życie? Jezus zapewnia uczniów, że wielu ważnych ludzi chciałoby doświadczać tego, co oni, a nie było im dane. Jest to coś nadzwyczajnego. Ale po zesłaniu Ducha Świętego w dzień Pięćdziesiątnicy stało się to możliwe dla wszystkich.

Jezu, poślij mi, proszę, Twojego Ducha, abym doświadczył tak żywego spotkania z Ojcem jak Ty i aby radość mojego życia była prawdziwa i niezapomniana, mimo różnych czekających mnie wyzwań!

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 listopada 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.11.2016 wg św. Mateusza 8, 5-11 z komentarzem:

Gdy Jezus wszedł do Kafarnaum, zwrócił się do Niego setnik i prosił Go, mówiąc: «Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi». Rzekł mu Jezus: «Przyjdę i uzdrowię go».

Lecz setnik odpowiedział: «Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie.  Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: „Idź” a idzie; drugiemu: „Chodź tu”, a przychodzi; a słudze: „Zrób to”, a robi».

Gdy Jezus to usłyszał, zdziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: «Zaprawdę powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary. Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim».

Komentarz do Ewangelii 28 listopada:

Z początku dialog setnika z Jezusem wydaje się standardowy, wręcz wzorcowy. Trochę przypomina zakupy w sklepie. Klient prosi o jakiś towar, a sprzedawca bez zbędnych pytań go podaje. Rutyna. Codzienność.

W całym tym dialogu okazuje się jednak, że wcale nie chodzi o uzdrowienie. Dopiero, gdy setnik otwiera się przed Jezusem, mówi Mu kim jest, czym żyje, co robi, uzewnętrznia się, dzieje się coś mało spotykanego. Jezus się dziwi.

Jezus jest człowiekiem w pełni. W czasie swojej ziemskiej wędrówki nie musiał wiedzieć wszystkiego z góry, by być również w pełni Bogiem. Dojrzewa, rozeznaje, wzrasta – a to wszystko w relacji z Ojcem. Mimo zaskoczenia, sytuacją, Jezus podejmuje właściwe działanie. Czy twoja relacja z Ojcem pomaga ci odpowiedzieć na zaskoczenia, które niesie życie? Jeżeli odkryłeś dzisiaj ludzką twarz Jezusa, to podziękuj za to swojemu Ojcu, ucieszcie się razem z tego. Jeżeli sprawia ci to trudności, to rozmawiaj i upieraj się, że chcesz Go takim poznać, że chcesz Go naprawdę znać.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 listopada 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.11.2016 wg św. Mateusza 24, 37-44 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego.

Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony. Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie.

A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie».

Komentarz do Ewangelii 27 listopada:

Ewangelia mówi o codziennych czynnościach: jedzeniu, piciu, ożenku. W żadnej z nich nie ma nic złego, a jednak wyczuwasz, iż ewangelista nie chwali ludzi. Można się przestraszyć możliwych klęsk, w rodzaju potopu. A to wszystko ma się dziać przy okazji przyjścia Jezusa. Jak Ty sobie wyobrażasz Jego przyjście?

Generalnie ludzie wyobrażają sobie, że Jezus przyjść może na dwa sposoby. Przyjdzie do mnie albo w dniu mojej śmierci, albo w dniu końca świata, czemu towarzyszyć mają wojny, plagi, klęski żywiołowe i inne przerażające zjawiska. W sumie żadna z tych opcji nie wydaje się sympatyczna – kojarzy się z ogromnym lękiem. Czy Tobie też towarzyszy lęk, gdy słyszysz o przyjściu Jezusa?

Jeśli taki lęk odczuwasz, to znaczy, że nie znasz całej prawdy o Jezusie i masz dwa wyjścia, albo nie myśleć o Jego przyjściu, albo … być na nie przygotowanym. Co wybierasz w swoim życiu? Jezu, zaczynałem to rozważanie z Tobą; jesteś teraz blisko mnie i nie odbieram Cię jako zagrożenia. Spraw, aby chciało mi się Ciebie dobrze poznać w czasie adwentu i abym nie żył w lęku myśląc o Twoim przyjściu.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 listopada 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.11.2016 wg św. Łukasza 21, 34-36 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka, jak potrzask.

Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym».

Komentarz do Ewangelii 26 listopada:

Jezus kieruje twoją uwagę na zachowania, które mogą prowadzić do zagubienia tego, co najważniejsze: na pijaństwo, obżarstwo, doczesne troski. Wynikają one z braku wewnętrznej wolności. Zapytaj siebie przed Jezusem o swoje zniewolenia, które nie pozwalają ci w pełni żyć. Celem naszego życia jest zjednoczenie na zawsze z Jezusem. Ta prawda objawi się nam kiedyś do końca. Ten dzień nadejdzie nagle. Okaże się wtedy, dla kogo i dla czego żyliśmy naprawdę.

Czuwanie i modlitwa są potrzebne, by zachować w sobie to nastawienie na najważniejszy cel życia. Czuwając i modląc się, będziesz mógł stale wybierać prawdziwe życie i odrzucać postawy, w których gubisz Jezusa. Kiedyś staniesz przed Synem Człowieczym – to jest pewne. Jezus pragnie, byś stanął przed Nim pełen radości, a nie zaskoczony. Powtarzaj dzisiaj w różnych momentach dnia: „Jezu, naucz mnie czuwać, modlić się i czekać na Ciebie codziennie!”.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 listopada 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.11.2016 wg św. Łukasza 21, 29-33 z komentarzem:

Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść: „Patrzcie na drzewo figowe i na inne drzewa.

Gdy widzicie, że wypuszczają pączki, sami poznajecie, że już blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się wszystko stanie.

Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą”.

Komentarz do Ewangelii 25 listopada:

Jezus powołuje się na wiedzę swoich uczniów. Pokazuje ich własne zasoby. Całe życie spędzili w otoczeniu przyrody. Jej znaki przemawiają do nich najlepiej. Do ciebie Jezus również mówi przez to, co jest ci najbliższe. Czy potrafisz wyciszyć się na tyle, by Go dostrzegać?

Jezus uczy swoich bliskich rozeznawać. Zauważać znaki Bożego działania. Pokazuje je w sposób konkretny. Pokazując, ostrzega przed ślepotą. Rolnik, który nie widziałby zmian w przyrodzie, naraziłby się na klęskę. Czy zdajesz sobie sprawę z Bożego działania w twoim życiu? Czy masz otwarte oczy wiary?

Jezus podkreśla znaczenie czasu. To teraz masz czas. Nie kiedy będziesz starszy, nie kiedy nie będziesz już tyle się uczyć, czy też tyle pracować. Czas jest właśnie teraz. Wsłuchaj się jeszcze raz w Ewangelię pokazującą znaczenie czasu. Spróbuj pomodlić się na koniec w intencji swojego przeżywania czasu. W intencji tego czasu, który masz przed sobą. Poproś Jezusa o otwarte oczy wiary, którymi będziesz umiał dostrzegać Jego działanie.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 24 listopada 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 24.11.2016 wg św. Łukasza 21, 20-28 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Skoro ujrzycie Jerozolimę otoczoną przez wojska, wtedy wiedzcie, że jej spustoszenie jest bliskie. Wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry; ci, którzy są w mieście, niech z niego uchodzą, a ci po wsiach, niech do niego nie wchodzą. Będzie to bowiem czas pomsty, aby się spełniło wszystko, co jest napisane.

Biada brzemiennym i karmiącym w owe dni. Będzie bowiem wielki ucisk na ziemi i gniew na ten naród: jedni polegną od miecza, a drugich zapędzą w niewolę między wszystkie narody. A Jerozolima będzie deptana przez pogan, aż czasy pogan przeminą. Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy.

Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą.
A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie».

Komentarz do Ewangelii 24 listopada:

Dzisiejsza ewangelia była dla Żydów w sposób oczywisty zapowiedzią fizycznej zagłady Jerozolimy. Jej istnienie było nie tylko gwarantem państwowości, ale również przymierza zawartego z Bogiem. Jej upadek był tożsamy z zagładą narodu. Był czymś co nawet w najgorszych snach nigdy nie miało się stać. A jednak się stało.

Jezus pyta dzisiaj każdego z nas – co byś zrobił, gdyby odebrano by Ci wszystko. Nie pieniądze, zdrowie, rodzinę, uznanie, ale wszystko. Co byś zrobił, gdybyś zostało całkowicie ogołocony? Jaką przyjął byś postawę, jakie duchowe bogactwo by ci pozostało? Czym była by twoja nadzieja?

Wobec takiego upadku ludzie zachowują się różnie. Jedni mdleją, bo nie pozostaje im już nic innego wobec ogromu nieszczęścia, inni z kolei cieszą się tym co się dzieje. Nie bynajmniej z powodu cudzego nieszczęścia, ale oczekując na bliskie spełnienie się obietnicy. Jakiej obietnicy? Tej, że jest coś więcej, niż to co można zobaczyć i dotknąć. Że jest lepsza rzeczywistość, do której zaprasza nas Bóg. Nie wiemy kiedy nastąpi koniec świata. Wiemy natomiast, że nasz koniec może przyjść w każdej chwili, podobnie jak trudne doświadczenia życiowe. Przed tym nie da się zabezpieczyć inaczej, jak przez przysposobienie serca na spotkanie z Panem.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 23 listopada 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.11.2016 wg św. Łukasza 21, 12-19 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą do królów i namiestników.

Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa. Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie się mógł oprzeć ani się sprzeciwić. A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią.

I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie zginie. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie».

Komentarz do Ewangelii 23 listopada:

Prześladowania spotkają tych, którzy są wierni Chrystusowi, tych, którzy są Jego uczniami. Wszyscy, którzy idą za głosem tego świata, nie doświadczają prześladowań, o których mówi Pan Jezus. Do której grupy się zaliczasz? Do uczniów Jezusa, gotowych na przeciwności, czy do dzieci tego świata?

Jezus mówi, że prześladowanie stanie się sposobnością do dawania świadectwa. Droga wiodąca przez śmierć, przez wydanie się na pastwę ludzi nieprzychylnych, prowadzi do dobrych owoców – do dawania świadectwa. Czy jesteś gotowy na to, by z miłości do Pana wydać się na prześladowanie ludzkich języków?

Jezus zapewnia, że tym, którzy pójdą drogą prześladowań, da wymowę i mądrość, a prześladowcy nie będą mogli się jej oprzeć ani sprzeciwić. Być może masz takie bolesne doświadczenia, szczególnie gdy prześladowania spotkały cię ze strony tych, od których miałeś prawo spodziewać się raczej miłości niż zła. Czy twoja miłość do Pana Jezusa jest większa niż strach o siebie?

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl