Ewangelia na 2 października 2016 z komentarzem

Ewangelia z 02.10.2016 wg św. Łukasza 17, 5-10 z komentarzem:

Apostołowie prosili Pana: «Przymnóż nam wiary.» Pan rzekł: «Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: „Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze”, a byłaby wam posłuszna».

Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola: „Pójdź i siądź do stołu?” Czy nie powie mu raczej: „Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż zjem i napiję się, a potem ty będziesz jadł i pił?”

Czy dziękuje słudze za to, że wykonał to, co mu polecono? Tak mówcie i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono: „Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać”».

Komentarz do Ewangelii na 02.10.2016:

Wiara jest jak krucha roślinka. Potrzebuje nieustannej troski, żyznej gleby, słońca, wody, minerałów… Wciąż więc musimy prosić, by Pan umocnił, pogłębił i rozszerzył naszą wiarę. Ale nawet niewielka w naszym odczuciu wiara, ma wielką moc, gdy jest przeżywana w duchu służby innym.

Być może dobrze, że wiara jest krucha. Wiara, która staje się pewnością nieraz stawała się brutalna, destrukcyjna, prowadziła do pychy i przemocy. Taka wiara odmawia służenia. Taka wiara rodzi pokusę, by jej moc wykorzystać do realizacji własnych celów. A w jaki sposób ty wierzysz? Czy twoja wiara jest służbą? A może służy ona tylko tobie?

Świadomość tego, że nasza wiara jest krucha pozwala nam z pokorą służyć Bogu i ludziom, powstrzymuje przed narzucaniem wiary siłą. To sprawia, że zawsze musimy polecać Bogu siebie i owoce naszej pracy. Proś Pana, by twoja wiara wyrażała się w służbie, a twoje służenie stawało się dzięki wierze coraz bardziej bezinteresowne.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 października 2016 z komentarzem

Ewangelia z 01.10.2016 wg św. Łukasza 10, 17-24 z komentarzem:

Wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością mówiąc: «Panie, przez wzgląd na Twoje imię, nawet złe duchy nam się poddają».

Wtedy rzekł do nich: «Widziałem szatana, spadającego z nieba jak błyskawica. Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi. Jednak nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie».

W tej właśnie chwili Jezus rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Ojciec mój przekazał Mi wszystko. Nikt też nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić».

Potem zwrócił się do samych uczniów i rzekł: «Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie. Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli».

Komentarz do Ewangelii z 01.10.2016:

Uczniowie doświadczają radości i dumy z powodu udanej misji. Ale Jezus od razu zauważa niebezpieczeństwo. Poczucie władzy nad duchowymi mocami może prowadzić do pychy. Dlatego zwraca uwagę uczniów na inną radość, radość z tego, że Bóg ma ich w swojej pamięci.

W każdym z nas jest pęd do władzy, do panowania. Wykorzystujemy niejako instynktownie nawet najmniejsze okazje, by ustanowić hierarchie i zależności pomiędzy nami. Czasami potrafimy to niemiłosiernie wykorzystać. Czy pamiętasz takie sytuacje?

Z tym poczuciem władzy widocznym u uczniów kontrastuje dziecięca prostota Jezusa, który jakby zaśpiewał swój Magnificat. Jezus cieszy się i wyraża zachwyt nad wspaniałością Bożej mocy i działania. Wszystko w swoim życiu odnosi do Ojca w niebie.

Spróbuj tak spontanicznie, jak Jezus ułożyć krótki Magnificat – radosny hymn uwielbienia Boga. A jeżeli nie uda ci się, to proś, o prostotę i radość Jezusa.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 września 2016 z komentarzem

Ewangelia z 30.09.2016 wg św. Łukasza 10, 13-16 z komentarzem:

Jezus powiedział: „Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido!

Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno by się nawróciły, siedząc w worze pokutnym i w popiele.

Toteż Tyrowi i Sydonowi lżej będzie na sądzie niżeli wam. A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do Otchłani zejdziesz. Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał”.

Komentarz do Ewangelii z 30.09.2016:

Nie jest łatwo rozpoznać niezwykłe rzeczy, jakich Bóg dokonuje w naszej zwykłej codzienności. Potrzeba ciszy i skupienia, by dostrzegać obecność i działanie Boga każdego dnia. Na ile się tobie to udaje?

Jezus wypowiada „Biada” nad tymi, którzy nie potrafią dostrzegać Bożego działania. Może nie tyle jest to przekleństwo, co raczej wyraz smutku z powodu duchowego stanu ludzi, ich ślepoty i ociężałości serca. Co sprawia, że twoje serce jest ociężałe? Zmęczenie? Zabieganie? Hałas? Niewiara?

Chociaż uczniowi Jezusa daleko do Mistrza, to jednak Jezus chce się utożsamiać z tymi, którzy głoszą Jego naukę. Chce wziąć na Siebie wszystkie zniewagi i pogardę, jakich doświadczają Jego uczniowie. Czy potrafisz dzielić z Jezusem cierpienie, które spotyka cię z Jego powodu? Proś o dar dostrzegania Bożego działania w twojej codzienności, zwłaszcza dzisiaj. Proś Jezusa, by uczył cię podejmować to działanie i realizować je pomimo zniewag i trudności.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 września 2016 z komentarzem

Ewangelia z 29.09.2016 wg św. Jana 1, 47-51 z komentarzem:

Jezus ujrzał, jak Natanael zbliżał się do Niego, i powiedział o nim: «Patrz, to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu». Powiedział do Niego Natanael: «Skąd mnie znasz?» Odrzekł mu Jezus: «Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod drzewem figowym».

Odpowiedział Mu Natanael: «Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!» Odparł mu Jezus: «Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod drzewem figowym? Zobaczysz jeszcze więcej niż to».

Potem powiedział do niego: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego».

Komentarz do Ewangelii z 29.09.2016:

Natanael miał sporo wątpliwości, kiedy słyszał o działalności i cudach Jezusa Chrystusa. W momencie spotkania nie ukrywa zdziwienia, jest zaskoczony słysząc, że Chrystus go zna. Natanael był szczerym człowiekiem, nie ukrywał tego co myśli, szczególnie kiedy stanął twarzą w twarz z Jezusem. . Czy mówisz Bogu szczerze, o tym co myślisz? Czy potrafisz Mu wyznać, że nie wszystko rozumiesz i umiesz przyjąć?

Odpowiedź, którą słyszy Natanael, jest zrozumiała tylko dla niego. Nikt stojący obok nie wiedziałby o co chodzi. Kiedy Jezus wspomina, że widział Natanaela pod figowcem, trafia jakby prosto w serce mężczyzny. Jezus zna każdy zakamarek twojej duszy, potrafi z delikatnością i czułością do niej mówić . Czy masz takie wydarzenia w życiu które uświadomiły Tobie że Jezus jest Bogiem? Co mogło by być dla Ciebie takim znakiem od Niego?

Natanael nie tylko utwierdza się w wierze w Jezusa, otrzymuje również obietnicę, że zobaczy jeszcze więcej. Pogłębianie relacji z Bogiem nie tylko przekonuje o tym, że On rzeczywiście jest najwyższy, ale otwiera nas na przestrzeń w której może zrealizować się Jego propozycja dla naszego życia. Czy doświadczasz, że Bóg chce czegoś więcej dla twojego życia? Może jesteś do czegoś szczególnego zapraszany? Historia Natanaela uczy, że szczerość wobec Boga jest najlepszym co możemy zrobić dla relacji z Nim. Początkowo wątpiący człowiek staje się jednym z apostołów. Prośmy o bycie szczerymi, o to byśmy nie bali się pokazywać Bogu prawdy o nas samych.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 września 2016 z komentarzem

Ewangelia z 28.09.2016 wg św. Łukasza 9,57-62 z komentarzem:

Gdy Jezus z uczniami szedł drogą, ktoś powiedział do Niego: «Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz». Jezus mu odpowiedział: «Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć».

Do innego rzekł: «Pójdź za Mną». Ten zaś odpowiedział: «Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca». Odparł mu: «Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże».

Jeszcze inny rzekł: «Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu». Jezus mu odpowiedział: «Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego».

Komentarz do Ewangelii 28.09.2016:

Dzisiejszy fragment Ewangelii pokazuje sposób powoływania przez Jezusa.. Zarówno pierwszy człowiek, jak i ostatni, sami chcą iść za Jezusem. To oni proponują Mu swoją obecność. Natomiast drugi człowiek słyszy propozycję – „Pójdź za mną”. Gdy złączymy te trzy przypadki, to odkryjemy proces powoływania. W jego trakcie raz bardziej aktywny jest Bóg, a raz człowiek. Zawsze jednak jest propozycja i odpowiedź. W procesie powołania niezbędny jest dialog, który kończy się odpowiedzią na pytanie – Czy rzeczywiście tego chcesz, czy jesteś gotowy? Na końcu jest decyzja człowieka. Dopiero zrobienie tego kroku umożliwia życie z Bogiem.

Rodzina nie jest najważniejsza. Rodzina nie jest celem samym w sobie, ale środkiem do realizacji pierwszego celu człowieka – życia z Bogiem. W Kościele dużo się o niej mówi, bo jest ważna, ale na pewno nie jest najważniejsza. W chrześcijaństwie chodzi przede wszystkim o realizację powołania! Rodzina, czy wspólnota to tylko stworzenie odpowiednich warunków do wzrostu. Kluczowa jest propozycja od Boga i nasza decyzja. Reszta to tylko szczegóły. Znasz priorytety? Masz już swoją drogę, czy może szukasz właściwej ścieżki?

Chrześcijanin zawsze powinien patrzyć być obecny TU i TERAZ . Oglądanie się wstecz oraz wyczekiwanie wciąż tego, co dopiero będzie, powinno być czymś nam obcym. Bóg jest przy nas właśnie teraz, w TEJ CHWILI. Wpatrzenie w Chrystusa, który zawsze jest przed nami, to właściwy sposób bycia. Taki sposób postępowania gwarantuje sukces. Chodzi o nieustanne pytanie się siebie – co teraz mogę zrobić, aby osiągnąć zamierzony cel, a więc zbawienie?

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 września 2016 z komentarzem

Ewangelia z 27.09.2016 wg św. Łukasza 9,51-56 z komentarzem:

Gdy dopełniał się czas wzięcia Jezusa z tego świata, postanowił udać się do Jerozolimy i wysłał przed sobą posłańców.

Ci wybrali się w drogę i przyszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by Mu przygotować pobyt. Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jerozolimy.

Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: «Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich?» Lecz On odwróciwszy się zabronił im. I udali się do innego miasteczka.

Komentarz do Ewangelii 27.09.2016:

Samarytanie nie przyjęli Jezusa „ponieważ zmierzał do Jerozolimy”. Nie interesowało ich kim jest Jezus, nie chcieli Go poznać, pomimo, że musieli o Nim słyszeć – o Nauczycielu, Uzdrowicielu. Dla nich ważne było tylko to, że jest przedstawicielem innej frakcji religijnej. Utracili szansę spotkania z Jezusem, które mogło przecież przemienić ich życie. Czy zdarza się, że odrzucasz kogoś nie starając się go nawet poznać czy zrozumieć, tylko dlatego, że jego poglądy czy sposób wyrażania religijności są inne niż twoje?

Apostołowie domagają się natychmiastowego ukarania niegościnnego miasta. Jezus reaguje inaczej. Jak w przypowieści o pszenicy i kąkolu, które mają rosnąć razem aż do żniwa, Jezus daje czas. Sam jednak idzie dalej, do innego miasteczka. Jest wolny, nie ogranicza Go, ani nie zatrzymuje, ludzka złość i głupota.

Jak Ty reagujesz na odrzucenie, niechęć innych ludzi. Czy odpowiadasz złością, chęcią odwetu czy potrafisz pójść dalej, to znaczy przekroczyć uprzedzenia? Jezus przychodzi do wszystkich, ale nie wszyscy chcą Go przyjąć. A czy Ty przyjmiesz Go, gdy przyjdzie? Jeśli chcesz, już teraz możesz wyjść Mu na spotkanie.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 września 2016 z komentarzem

Ewangelia z 25.09.2016 wg św. Łukasza 16,19-31 z komentarzem:

Jezus powiedział do faryzeuszów: «Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił. U bramy jego pałacu leżał żebrak okryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza; nadto i psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak, i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany.

Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: „Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu”. Lecz Abraham odrzekł: „Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A prócz tego między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd do nas się przedostać”.

Tamten rzekł: „Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich przestrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki”. Lecz Abraham odparł: „Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają”. Tamten odrzekł: „Nie, ojcze Abrahamie, lecz gdyby kto z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą”. Odpowiedział mu: „Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą”».

Komentarz do Ewangelii:

Usłyszany tekst Ewangelii mówi o żebraku i bogaczu oraz o tym, jak po śmierci ich role się odwracają. Pomyśl, dlaczego tak się dzieję? Czy bogactwo samo w sobie jest złe? Czy bieda i cierpienie automatycznie prowadzą do nieba? Czym różni się ubogi od bogacza?

Zastanów się teraz, co jest Twoim bogactwem. Gdzie jeszcze zbyt mocno martwisz się o przyszłość i swoją wygodę? Co może odbierać Tobie wrażliwość na potrzeby drugiego człowieka?

Łazarz nie oczekuje niczego. Wszystko co może otrzymać jest darem i łaską. Jego szczęściem jest przebywanie „na łonie Abrahama” – relacja z Bogiem. Czy pragniesz takiej wolności, by całkowicie zawierzyć Osobie, która Cię kocha? Słuchając kolejny raz tekstu Ewangelii, spróbuj wczuć się w sytuację Łazarza, który nie ma nic. Panie Boże, Ojcze mój! Daj mi taki pokój wewnętrzny i poczucie bezpieczeństwa w Tobie, bym nie musiał szukać go w dobrach materialnych. Pozwól mi uwierzyć, że wszystko czego potrzebuję – już mam w Tobie!

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 18 września 2016 z komentarzem

Ewangelia z 18.09.2016 wg św. Łukasza 16,1-13 z komentarzem

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Pewien bogaty człowiek miał rządcę, którego oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek. Przywołał go do siebie i rzekł mu: „Cóż to słyszę o tobie? Zdaj sprawę z twego zarządu, bo już nie będziesz mógł być rządcą”. Na to rządca rzekł sam do siebie: „Co ja pocznę, skoro mój pan pozbawia mię zarządu? Kopać nie mogę, żebrać się wstydzę. Wiem, co uczynię, żeby mię ludzie przyjęli do swoich domów, gdy będę usunięty z zarządu”.

Przywołał więc do siebie każdego z dłużników swego pana i zapytał pierwszego: „Ile jesteś winien mojemu panu?” Ten odpowiedział: „Sto beczek oliwy”. On mu rzekł: „Weź swoje zobowiązanie, siadaj prędko i napisz: pięćdziesiąt”. Następnie pytał drugiego: „A ty ile jesteś winien?” Ten odrzekł: „Sto korcy pszenicy”. Mówi mu: „Weź swoje zobowiązanie i napisz: osiemdziesiąt”. Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił.

Bo synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z ludźmi podobnymi sobie niż synowie światłości». Ja też wam powiadam: „Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy wszystko się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków. Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie.

Jeśli więc w zarządzie niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, prawdziwe dobro kto wam powierzy? Jeśli w zarządzie cudzym dobrem nie okazaliście się wierni, kto wam da wasze? Żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i mamonie».

Komentarz do Ewangelii:

Nieuczciwy zarządca zawsze potrafił się ustawić i chyba właśnie dlatego został pochwalony przez swojego pana. Choć zarządzał nieswoim majątkiem, to traktował go jak swoją własność, którą chciał zatrzymać dla siebie. To niestety go zgubiło. Wszystko, co posiadamy, tak naprawdę nie należy do nas, ale zostało nam powierzone przez Boga. Czy potrafisz dobrze zarządzać tym, co otrzymałeś?

Ludzie lubią czasem kombinować. Kiedy nieuczciwy zarządca dowiedział się, że grozi mu utrata jego funkcji, chciał przypodobać się swoim kontrahentom i wymyślił dla nich „promocję”. A czy ty też czasem nie próbujesz czegoś ugrać, kiedy czujesz, że tracisz grunt pod nogami? Czy jesteś uczciwy wobec innych?

„Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny”. Ta zasada stosuje się do każdego naszego działania. Jeśli będziemy dobrze zarządzać tym, co dostaliśmy od Boga, otrzymamy dużo większe zadania. Potrzeba do tego jednak naszej uczciwości. Musisz wybrać: wolisz służyć Bogu, czy pieniądzu; być zbawionym, czy też niekoniecznie?

Nie warto pokładać ufności w pieniądzach, bo to wszystko i tak na nic nam się zda po śmierci, a od naszej uczciwej postawy będzie zależeć, czy śmierć będzie dla nas początkiem, czy tylko końcem.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 11 września 2016 z komentarzem

Ewangelia z 11.09.2016 wg św. Łukasza 15,1-10 z komentarzem:

W owym czasie zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi».

Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: «Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: „Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła”.

Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia. Albo jeśli jakaś kobieta, mając dziesięć drachm, zgubi jedną drachmę, czyż nie zapala światła, nie wymiata domu i nie szuka starannie, aż ją znajdzie? A znalazłszy ją, sprasza przyjaciółki i sąsiadki i mówi: „Cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę, którą zgubiłam”. Tak samo, powiadam wam, radość powstaje u aniołów Bożych z jednego grzesznika, który się nawraca».

Komentarz do Ewangelii:

Gubisz bardzo wartościowy przedmiot, który jest twoją własnością. To tylko rzecz, którą możesz kupić w każdej chwili. Jeżeli dokonałeś zakupu raz, jeśli przedmiotu nie znajdziesz, kupisz sobie podobny. Sytuacja się komplikuje, gdy jesteś związany uczuciowo z osobami, które tobie się z tym przedmiotem kojarzą. Wtedy ta rzecz nabiera innej wartości.

Gubisz się w lesie, w nieznanym mieście – takie sytuacje nie są beznadziejne, ale do odnalezienia drogi najczęściej potrzebujesz pomocy drugiego człowieka. Najtrudniej jest, gdy zagubisz się w życiu, wtedy często nawet nie wiesz, że zszedłeś z właściwiej drogi. Bez pomocy przyjaciela, który otworzy ci oczy i przyprowadzi z powrotem do grona osób bliskich, nie dałbyś rady.

Zdecydowanie łatwiej jest znaleźć zagubiony przedmiot niż drogę powrotu, kiedy sam się zgubisz. Gubisz coś, co jest twoją własnością, czy może gubisz się sam. Pomyśl chwilę, która z tych sytuacji bardziej ciebie dotyka? Dlaczego? Podziękuj Jezusowi, że zawsze pokazywał ci drogę powrotu, a gdy nie miałeś siły wrócić, że brał cię na swoje ramiona i przynosił do bliskich.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 4 września 2016 z komentarzem

Ewangelia z 04.09.2016 wg św. Łukasza 14,25-33 z komentarzem:

Wielkie tłumy szły z Jezusem. On odwrócił się i rzekł do nich: «Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem.

Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem. Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw i nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie? Inaczej, gdyby założył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy, patrząc na to, zaczęliby drwić z niego: „Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć”.

Albo który król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestoma tysiącami nadciąga przeciw niemu? Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju. Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem».

Komentarz do Ewangelii:

„Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem.” Niby proste i oczywiste słowa, ale jednak jest w nich coś, co przeszywa serce. Chyba nie ma człowieka, który czasem nie odpuszcza, nie daje już rady i nie upada pod swoim krzyżem. A Jezus daje prostą radę: padłeś? Powstań!

Jezus nic nie mówi o tym, że nie upadniemy. Nie zapowiada też spektakularnych sukcesów duchowych. Patrząc na Niego i na Jego krzyż, możemy tylko przypuszczać, że nam nie będzie aż tak ciężko, ale też nie zawsze będzie przyjemnie i z górki. I nawet jeśli upadniesz, jest prosta rada: padłeś? Powstań!

Pod krzyżem się upada. Chyba nie da się inaczej. Ale tak jak na Jego drodze krzyżowej, tak i na naszej, mogą znaleźć się ludzie, którzy pomogą dźwigać ciężar naszych problemów, albo otrą twarz z potu i krwi. I dadzą prostą radę: padłeś? Powstań! I idź dalej! Na koniec tej modlitwy poproś Jezusa by dał Ci siłę do upadania. Tak, właśnie do upadania. Nie bój się zawieść, nie bój się porażki. Ten lęk paraliżuje. Jeśli będziesz miał wystarczająco siły by upaść, poradzisz też sobie z powstaniem.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl