Ewangelia na 3 listopada 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.11.2018 wg św. Łukasza 14, 1.7-11 z komentarzem:

Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili. Opowiedział wówczas zaproszonym przypowieść, gdy zauważył, jak sobie pierwsze miejsca wybierali. Tak mówił do nich: „Jeśli cię kto zaprosi na ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca, by czasem ktoś znakomitszy od ciebie nie był zaproszony przez niego. Wówczas przyjdzie ten, kto was obu zaprosił, i powie ci: «Ustąp temu miejsca».

I musiałbyś ze wstydem zająć ostatnie miejsce. Lecz gdy będziesz zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu. Wtedy przyjdzie gospodarz i powie ci: «Przyjacielu, przesiądź się wyżej». I spotka cię zaszczyt wobec wszystkich współbiesiadników.

Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony”.

Komentarz do Ewangelii na 3 listopada:

Niedzielny obiad to dla nas ciągle istotny moment w tygodniu. Zazwyczaj staramy się go zjeść z rodziną i najbliższymi, świętując. W czasach Pana Jezusa takim momentem był posiłek w szabat. Zapraszano bliskich, przyjaciół, rodzinę, aby w tak wyjątkowym dniu spożyć razem ucztę. Dzisiaj widzisz Jezusa, który przychodzi do ważnej osobistości – przywódcy faryzeuszów.

Jak ty byś się zachował, przychodząc na spotkanie do takiego domu? Czy w ogóle przyjąłbyś zaproszenie? Jezus nie zawahał się przyjść pod dach wysoko postawionego faryzeusza. Co więcej, wiedział pewnie, że będą Go śledzić i szukać z Nim sporów. On jednak wychodzi do swoich nieprzyjaciół, chcąc wykorzystać każdą sytuację, aby móc ich skierować na dobrą drogę. Jest cierpliwy, ukazuje właściwą postawę miłości swoim przykładem i słowem.

Postawa Jezusa uczy nas dzisiaj, w jaki sposób możemy wychodzić do nieprzyjaciół. Traktując ich z miłością i cierpliwością. W pierwszej kolejności dając świadectwo swoim życiem i czynem, a dopiero później używając słów. Jezus nie krępował się wysoką pozycją faryzeuszów, ale do każdego kierował pełne dobroci, szczere słowa nawrócenia. Proś Jezusa o siłę, abyś z taką samą odwagą i miłością, jak On zasiadał do stołu ze wszystkimi, z którymi jest ci nie po drodze. Aby On świecił tam, gdzie wydaje się być tylko ciemność.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 listopada 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.11.2018 wg św. Jana 11, 32-45 z komentarzem:

Gdy Maria, siostra Łazarza, przyszła do miejsca, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go upadła mu do nóg i rzekła do Niego: „Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł”. Gdy więc Jezus ujrzał, jak płakała ona i Żydzi, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: „Gdzie go położyliście?” Odpowiedzieli mu: „Panie, chodź i zobacz”. Jezus zapłakał. A Żydzi rzekli: „Oto jak go kochał!”

Niektórzy z nich powiedzieli: „Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?” A Jezus ponownie okazując głębokie wzruszenie przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus rzekł: „Usuńcie kamień”. Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: „Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie”. Jezus rzekł do niej: „Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?” Usunięto więc kamień.

Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: „Ojcze, dziękuję Ci, żeś Mnie wysłuchał. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie lud to powiedziałem, aby uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał”. To powiedziawszy zawołał donośnym głosem: „Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!” I wyszedł umarły, mając nogi i ręce powiązane opaskami, a twarz jego była zawinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: „Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić”. Wielu więc spośród Żydów przybyłych do Marii ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.

Komentarz do Ewangelii na 2 listopada:

Obraz, który opisuje dzisiejsza Ewangelia, przedstawia wielką tragedię. Jednak akcent historii z Łazarzem nie jest położony na śmierć. Wyraźnie widać, że te wydarzenia zmierzają ku chwale Bożej! Niektórzy skrzywdzeni przez ludzi odwracają się od Boga, tracą do Niego zaufanie, bo obwiniają Go za swoje cierpienie. A gdzie był Bóg kiedy ty cierpiałeś? Jak On był obecny w twoich problemach?

Jezus powiedział do Marty: „Jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą”. Bóg udziela swojej łaski nieustannie. Wskrzesił Łazarza bez względu na wiarę jego siostry. Jednak nie wszyscy, którzy w tym uczestniczyli, ujrzeli chwałę Bożą. Dziwisz się, że Pan Bóg za mało działa w twoim życiu? Tylko jeśli Mu uwierzysz, zobaczysz Jego łaskę w swoim życiu.

Bóg ma władzę nie tylko nad śmiercią, ale i nad życiem! Jakie jest twoje zaufanie Bogu w wielkich i małych sprawach swojego życia? Zaproś Dobrego Boga do swojego życia. Proś, by uczestniczył w twoich radościach, podnosił w cierpieniach i prowadził w trudnościach. Niech we wszystkim objawia się Jego chwała.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 listopada 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.11.2018 wg św. Mateusza 5, 1-12a z komentarzem:

Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył usta i nauczał ich tymi słowami: «Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.

Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają i prześladują was i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe o was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie».

Komentarz do Ewangelii na 1 listopada:

Błogosławieni, to znaczy szczęśliwi – tak Pan Jezus nazywa wszystkich, którzy wybierają w swoim życiu Boga. Popatrz, skąd pochodzi twoje szczęście. Co jest jego źródłem w twoim życiu? Czy myślałeś kiedykolwiek o szczęściu jako o stawaniu się błogosławionym przez Boga?

Pan Jezus w nauce o błogosławieństwach wyjaśnia uczniom i tobie, który teraz Go słuchasz, swoją własną drogę życia. Zaprasza ciebie, abyś na Jego wzór stawał się: ubogi w duchu, miłosierny, czystego serca.

W swojej nauce Pan Jezus mówi także o tym, byś nie lękał się tego, co przychodzi ci z trudem: smutku, wyciszenia, cierpień… Te wszystkie niełatwe doświadczenia sprawiają, że stajesz się jeszcze bardziej podobny do Niego. Poproś, aby Pan dał ci radość z coraz większego upodabniania się do Niego; bez względu na to, w jaki sposób będzie się to dokonywało. Jeśli czujesz się na siłach, możesz pomodlić się teraz trzema słowami z modlitwy Ojcze nasz, powtarzając: „bądź wola Twoja”.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 31 października 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 31.10.2018 wg św. Łukasza 13, 22-30 z komentarzem:

Jezus przemierzał miasta i wsie, nauczając i odbywając swą podróż do Jerozolimy. Raz ktoś Go zapytał: «Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni?» On rzekł do nich: «Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie zdołają. Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas, stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi i wołać:„Panie, otwórz nam!”, lecz On wam odpowie: „Nie wiem, skąd jesteście”.

Wtedy zaczniecie mówić: „Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś”. Lecz On rzecze: „Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy, którzy dopuszczacie się niesprawiedliwości!” Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych.

Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym. Tak oto są ostatni, którzy będą pierwszymi, i są pierwsi, którzy będą ostatnimi».

Komentarz do Ewangelii na 31 października:

Mało optymistyczny jest ten fragment Ewangelii. Nie znajdzie się miejsce w Królestwie Niebieskim dla tych, którzy wyłącznie słuchali nauk Jezusa i jadali z Nim. To nie wystarczy. Ale to jest pierwszy krok, na którym nie można poprzestać. Trzeba zacząć od słuchania słów Jezusa, bo inaczej nie będziemy wiedzieć, co mamy czynić. Jak ty słuchasz słów Boga?

Odstąpcie ode mnie, którzy dopuszczacie się nieprawości. Nie wystarczy słuchać słów Boga, należy jeszcze odrzucać zło. Ale często może być to rzecz trudna. Zobacz, gdzie w twoim życiu Zły miesza najbardziej i proś Jezusa, by pomógł ci przezwyciężyć działanie Złego.

Do Królestwa Bożego będą się schodzić ludzie. Czyli to wszystko nie jest niewykonalne. Słuchanie Słowa Bożego, życie sprawiedliwie. Jeżeli ktoś tak będzie żył, swoim życiem pociągnie również innych, stanie się świadkiem. A w Kościele obecnych czasów potrzeba właśnie świadków. Nie świadków, którzy będą słuchać słów Jezusa i powtarzać je innym, ale świadków, którzy pokażą, że tymi słowami trzeba żyć. Zapytaj się Jezusa, na ile twoje słuchanie Jego słów, owocuje w życiu. Na ile słuchasz, a na ile słyszysz Jego Słowa? Ile z tych słów do ciebie dociera?

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 października 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.10.2018 wg św. Łukasza 13, 18-21 z komentarzem:

Jezus mówił: «Do czego podobne jest królestwo Boże i z czym mam je porównać?

Podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał w swoim ogrodzie.

Wyrosło i stało się wielkim drzewem, tak że ptaki podniebne zagnieździły się na jego gałęziach». I mówił dalej: «Z czym mam porównać królestwo Boże? Podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż wszystko się zakwasiło».

Komentarz do Ewangelii na 30 października:

Jezus porównuje Królestwo Boże do ziarna gorczycy, które zasiane ludzką ręką, staje się później schronieniem dla ptaków. Cykl wzrostu małego ziarna, jest później miejscem dla życia innych stworzeń. Ty też możesz uczestniczyć w takim procesie. Kierowany Bożym planem, możesz się powoli rozwijać, aby później służyć innym.

Drugie porównanie, to proces zakwaszania mąki. Potrzebny jest do tego zaczyn, który dodany do niej, daje początek wzrostu całemu ciastu. Budowanie Królestwa Bożego, to mozolne wzrastanie w przeciwieństwach i trudach codziennego dnia. To jakby Boże hartowanie, aby móc później oddać swoje siły do pomnażania dobra.

Jezus zachęca nas do wejścia na drogę budowania Królestwa Bożego i życia jego logiką. We współpracy z Bogiem w rzeczy małych, rodzą się rzeczy wielkie. Czy dostrzegasz działanie łaski Bożej w twoim życiu? Czy razem z Nim budujesz Królestwo Niebieskie? Proś Boga o cierpliwość i wytrwałość w życiu duchowym, o współpracę z ziarnem łaski zasianym w twoim sercu.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 października 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.10.2018 wg św. Łukasza 13, 10-17 z komentarzem:

Jezus nauczał w szabat w jednej z synagog. A była tam kobieta, która od osiemnastu lat miała ducha niemocy: była pochylona i w żaden sposób nie mogła się wyprostować. Gdy Jezus ją zobaczył, przywołał ją i rzekł do niej: „Niewiasto, jesteś wolna od swej niemocy”. Włożył na nią ręce, a natychmiast wyprostowała się i chwaliła Boga. Lecz przełożony synagogi, oburzony tym, że Jezus w szabat uzdrowił, rzekł do ludu: „Jest sześć dni, w które należy pracować. W te więc przychodźcie i leczcie się, a nie w dzień szabatu”.

Pan mu odpowiedział: „Obłudnicy, czyż każdy z was nie odwiązuje w szabat wołu lub osła od żłobu i nie prowadzi, by go napoić? A tej córki Abrahama, którą szatan osiemnaście lat trzymał na uwięzi, nie należało uwolnić od tych więzów w dzień szabatu?”

Na te słowa wstyd ogarnął wszystkich Jego przeciwników, a lud cały cieszył się ze wszystkich wspaniałych czynów, dokonywanych przez Niego.

Komentarz do Ewangelii na 29 października:

Kobieta nosiła w sobie ciężar choroby od osiemnastu lat. A co ciebie przygniata do ziemi? Czy jest w tobie jakaś niemoc, która wydaje ci się nie do rozwiązania i uniesienia? Poleganie tylko na własnych wysiłkach, bez słuchania Bożej mądrości, prowadzi często do opłakanych skutków. Nerwowa walka z ruchomymi piaskami często powoduje szybsze w nich grzęźnięcie.

Zamiast ustawiać świat po swojemu, rzuć się w otwarte ramiona Boga. Może warto pójść do spowiedzi, zacząć wszystko od nowa. Czy doświadczyłeś takiej spowiedzi, po której wyprostowałeś się i pewnie stanąłeś na nogi? Czy w ostatnim czasie odczułeś wdzięczność i miłość do Boga? Czym była ona spowodowana?

Jezus mówi: „obłudnicy”… W życiu wiele jest krętactw i hipokryzji. Często nasze słowa nie zgadzają się z naszym postępowaniem. A jednak Jezus przyszedł właśnie na taki świat. Zastanów się, co czujesz, gdy słyszysz słowo „prawda” albo „szczerość”. Czy to, co pokazujesz na zewnątrz, zgadza się z tym, co jest w środku? A może uważasz, że w życiu nie warto być szczerym? Czy umiesz kochać i być szczerym w tej miłości? Poproś Ducha Świętego o większą mądrość, tak aby w twoim sercu znalazło się więcej miejsca dla wdzięczności. Wpatruj się w Jezusa, który jest wzorem miłości i szczerości.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 października 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.10.2018 wg św. Marka 10, 46B-52 z komentarzem:

Gdy Jezus wraz z uczniami i sporym tłumem wychodził z Jerycha, niewidomy żebrak, Bartymeusz, syn Tymeusza, siedział przy drodze. A słysząc, że to jest Jezus z Nazaretu, zaczął wołać: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!»

Wielu nastawało na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: «Synu Dawida, ulituj się nade mną!» Jezus przystanął i rzekł: «Zawołajcie go». I przywołali niewidomego, mówiąc mu: «Bądź dobrej myśli, wstań, woła cię». On zrzucił z siebie płaszcz, zerwał się na nogi i przyszedł do Jezusa.

A Jezus przemówił do niego: «Co chcesz, abym ci uczynił?» Powiedział Mu niewidomy: «Rabbuni, żebym przejrzał». Jezus mu rzekł: «Idź, twoja wiara cię uzdrowiła». Natychmiast przejrzał i szedł za Nim drogą.

Komentarz do Ewangelii na 28 października:

Zastanów się: jakie są twoje ważne sprawy. Czy są ważne, bo potrzebujesz sukcesu, a może dlatego, że nie chcesz dalej się odróżniać, być wytykany palcami? Zanim poprosisz Jezusa – rozeznaj. I pomyśl: czy jeśli cię wysłucha – pójdziesz za Nim tak jak Bartymeusz? A może już potem nie będzie ci potrzebny?

A może nie chcesz prosić o coś dla siebie, może ważny jest ktoś, kto sam nie poprosi, bo się boi, albo nie wierzy, bo wiarę zagłusza w nim jego cierpienie. Wiara uzdrawia każdą ślepotę, także ślepotę duszy, pychę, egoizm, pożądanie, nienawiść. Rozważ, czy masz tyle wiary, odwagi, determinacji, aby szczerze prosić o drugiego człowieka.

Bartymeusz krzyczy za Jezusem, wszystko zostawia i idzie po omacku do Jezusa… Czy ty miałbyś tyle odwagi? Co dla ciebie jest najważniejsze? Jezu, pełen miłosierdzia, daj mi, proszę, światłe oczy serca. Oczyść mnie ze wszystkiego, co oddala mnie od Ciebie. Co sprawia, że marne są moje uczynki i pragnienia. Zmiłuj się nade mną.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 października 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.10.2018 wg św. Łukasza 13, 1-9 z komentarzem:

W tym czasie przyszli niektórzy i donieśli Jezusowi o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar.

Jezus im odpowiedział: „Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, że to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloe i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jerozolimy? Bynajmniej, powiadam wam: lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie”?

I opowiedział im następującą przypowieść: «Pewien człowiek miał drzewo figowe zasadzone w swojej winnicy; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: «Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym drzewie figowym, a nie znajduję. Wytnij je: po co jeszcze ziemię wyjaławia?» Lecz on mu odpowiedział: «Panie, jeszcze na ten rok je pozostaw; ja okopię je i obłożę nawozem; może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz je wyciąć»”.

Komentarz do Ewangelii na 27 października:

Jezus podejmuje przesądy współczesnych sobie, którzy wierzyli, że tragiczny koniec życia jest konsekwencją grzechów i karą za nie. Ukazuje On fałsz takiej wizji, mówiąc, że wszyscy jesteśmy grzesznikami. Jezus zdaje wskazywać, że słusznie łączymy grzeszność z konsekwencjami, ale zarazem mówi, że wszyscy potrzebujemy nawrócenia: „jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie”.

Historie o tragicznych wydarzeniach stają się dla Jezusa pomocą w wezwaniu do nawrócenia i refleksji. Refleksja nad śmiercią ukazuje nam kruchość i daremności naszych planów życiowych i wielkich projektów, które rozsypują się jak domek z kart. Pomyśl chwilę o swojej śmierci…

Mówiąc o nawróceniu i śmierci, Jezus nie zostawia nas w lęku, lecz ukazuje miłosierdzie i cierpliwość jako sposób relacji Boga do człowieka. Choć często nie wydajemy owoców nawrócenia, Bóg cierpliwie, jak ogrodnik, troszczy się o nas i nie spisuje na stratę. Jakie są owoce twojego życia…? Pamiętaj, że miejsca naszej bezowocności mogą stać się miejscami najbliższego spotkania z Bogiem, który jest Ogrodnikiem naszych dusz. Porozmawiaj z Jezusem o wszystkim, co poruszyło cię w tej modlitwie. Oddaj mu swoje życie i śmierć.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 października 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.10.2018 wg św. Łukasza 12, 54-59 z komentarzem:

Jezus mówił do tłumów: „Gdy ujrzycie chmurę podnoszącą się na zachodzie, zaraz mówicie: «Deszcz idzie». I tak bywa. A gdy wiatr wieje z południa, powiadacie: «Będzie upał». I bywa.

Obłudnicy, umiecie rozpoznawać wygląd ziemi i nieba, a jakże obecnego czasu nie rozpoznajecie? I dlaczego sami z siebie nie rozróżniacie tego, co jest słuszne?

Gdy idziesz do urzędu ze swym przeciwnikiem, staraj się w drodze dojść z nim do zgody, by cię nie pociągnął do sędziego; a sędzia przekazałby cię dozorcy, dozorca zaś wtrąciłby cię do więzienia. Powiadam ci, nie wyjdziesz stamtąd, póki nie oddasz ostatniego pieniążka”.

Komentarz do Ewangelii na 26 października:

Jesteś obdarowany przez Boga zmysłem przewidywania wielu wydarzeń, np. pogody. Tym bardziej możesz rozpoznawać wydarzenia, które dzieją się na twoich oczach. Zatrzymaj się chwilę przy swojej codziennej modlitwie. Jak wygląda twoje wieczorne podsumowanie dnia przed Panem? Czy zastanawiasz się w nim nad słusznością twoich wyborów i decyzji z całego dnia?

Jezus przestrzega, że możesz się z Nim rozminąć, z Jego Słowem, z tym, co słuszne. Zastanów się: kto ma największy wpływ na to, jak odczytujesz codzienne wydarzenia? Kto jest twoim autorytetem?

Jezus uczy cię przewidywania owoców twoich teraźniejszych wyborów i zachowań. „Potem” może być za późno. Zastanów się czy potrafisz przewidywać konsekwencje tego co wybierasz i co robisz teraz? Jezus jest z tobą codziennie. Zostawia ci Swoje Słowo, byś w Jego świetle uczył się rozeznawać wydarzenia dnia. Zwracając się do Niego osobiście proś o to, byś pełnił Jego wolę z radością. Powtarzaj w ciągu dnia za psalmistą: „Panie, Twoje Słowo jest lampą dla moich stóp” (Ps 105).

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 października 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.10.2018 wg św. Łukasza 12, 49-53 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął.

Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie.

Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej”.

Komentarz do Ewangelii na 25 października:

Jezus mówi, że nie może doczekać się chrztu. Chrzest oznacza dla Niego wyjście do innych, a zwieńczeniem tego jest śmierć na krzyżu. Czy to znaczy, że Jezus nie może się doczekać, aż odda życie? Tak! On po to przyszedł. Jezus nie może się doczekać, aż człowiek pozna Jego miłość! Nie myśli o sobie, ale o tobie. Myślałeś kiedyś o tak płonącym z niecierpliwości sercu Jezusa?

Ogniem jest Duch Święty. Duch mieszka w sercu. Kto ma w sobie ogień, nie jest w stanie zatrzymać go dla siebie. Jeśli go masz, to znaczy, że jesteś posłany. Jednak pamiętaj – Duch Święty nie posyła cię z propagandą do anonimowego tłumu, ale chce dotknąć twoim sercem serca konkretnego człowieka. Pomyśl, kto wokół ciebie potrzebuje dziś miłości Boga?

Dla wielu ludzi najważniejsze jest życie wygodne, spokojne i bez zmartwień. Ale nie dla chrześcijanina! Jezus pragnął pokoju, ale nie stawiał go ponad Ojca. Troszczył się o relacje z bliskimi, ale nie kosztem odrzucenia Ojca. Jeśli prawdziwie poznałeś Boga, to niczego nie cenisz bardziej od Jego miłości! Zastanów się, o co najbardziej zabiegasz w codzienności. Czy o Boga? Na koniec proś Ojca z głębi serca o miłość. Wołaj, krzycz, jeśli chcesz! On nie kocha tylko wybranych. Kocha ciebie! Proś, aby otworzył twoje serce na oścież.

Źródła: modlitwawdrodze.pl