Ewangelia na dziś z 6.05.2026 (J 14,6-14) z komentarzem:
Jezus powiedział do Tomasza: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście”. Rzekł do Niego Filip: „Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy”. Odpowiedział mu Jezus: „Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: «Pokaż nam Ojca»? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie?
Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie – wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła! Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię”.
Komentarz do Ewangelii na 6 maja:
Można być blisko kogoś przez długi czas, a jednak nie spotkać się naprawdę. Być obok, ale nie rozumieć. Słuchać tych samych słów, a słyszeć coś zupełnie innego. Tak było u uczniów Jezusa – i tak bywa u nas. Zatrzymaj się przy jednej relacji w swoim życiu. Jak wygląda wasze rozumienie? Czy naprawdę próbujesz zobaczyć drugą osobę taką, jaka jest?
Jezus pokazuje, że prawdziwa bliskość to coś więcej niż wspólne bycie. To wysiłek, żeby wejść w świat drugiego człowieka – zobaczyć, co on widzi, poczuć to, co on przeżywa. Pomagają w tym rozmowy, uważność, gotowość do słuchania bez oceniania. Pomyśl, w które relacje wkładasz serce i czas. Czy są takie, które potrzebują dziś więcej twojej obecności?
Bliskość z Jezusem też nie jest celem samym w sobie. Ona ma prowadzić do życia, do działania, do czegoś więcej. Kiedy jesteś z Nim naprawdę, nie opierasz się już tylko na sobie. Pojawia się siła, która nie jest tylko twoja. Zastanów się – na czym dziś budujesz swoje życie? Na własnych możliwościach czy na zaufaniu Bogu?
Na koniec powiedz Mu o tym wszystkim. Co było dla ciebie ważne, co cię zatrzymało, co może było trudne. Podziękuj albo poproś – tak, jak czujesz.